Amerykanin podpalił dom po kłótni. "Cud, że nikt nie ucierpiał"
Policja hrabstwa Lake zatrzymała 21-letniego Erika J. Crumpa. Według śledczych mężczyzna celowo wzniecił pożar w rodzinnym domu w Beach Park w stanie Illinois po kłótni, do której doszło w trakcie celebracji Święta Dziękczynienia.
Według relacji biura szeryfa hrabstwa Lake, funkcjonariusze wezwani w czwartkowy wieczór do domu w Beach Park zastali 21-latka, który "prowokował i kłócił się" z rodziną.
Mundurowi uspokoili sytuację, a Erik J. Crump miał zapowiedzieć, że
"zostanie u siebie" i nie będzie eskalować sporu. Później rodzina miała mu przekazać, że ma opuścić dom.
Crump wyszedł, po czym wrócił na krótko do swojego pokoju. Służby podejrzewają, że właśnie tam doszło do podpalenia. Chwilę później dom zaczął wypełniać się dymem, a domownicy natychmiast ewakuowali się. Budynek szybko stanął w płomieniach.
Zobacz też: Pożar w Hongkongu. Nowe nagrania po tragedii i pierwsze zatrzymania
21-latek z USA w zemście podali dom. Rodzina musiała przerwać święto
Strażacy, którzy dojechali na miejsce, zauważyli na ulicy mężczyznę przypominającego Crumpa. Mężczyzna trzymał w ręce nóż. Gdy próbowano go zatrzymać, mężczyzna uciekł. Podejrzanego odnaleziono później w lokalnym magazynie. Już usłyszał zarzuty.
Szeryf John D. Idleburg podkreślił, że tylko dzięki szybkim działaniom służb nie doszło do tragedii.- To nic innego jak cud, że nikt nie ucierpiał w tym bezsensownym czynie - powiedział szeryf.
- Nasz zespół, wspólnie z strażakami, pojawił się w kilka minut, zabezpieczył teren, pomógł ugasić pożar i zatrzymał tę osobę, zanim ktokolwiek inny został narażony na niebezpieczeńśtwo - dodał.
Źródło: Independent