Afera w ukraińskiej straży granicznej. Do Polski mogło trafić 120 osób
Pięciu ukraińskich pograniczników z Wołynia oskarżono o ułatwienie nielegalnego przekraczania granicy przez mężczyzn w wieku poborowym. Według ustaleń, do Polski mogło trafić w ten sposób ponad 120 osób - poinformowała Prokuratura Specjalna ds. Obrony Regionu Zachodniego Ukrainy.
Najważniejsze informacje:
- Funkcjonariusze są podejrzani o zaniedbania w kontroli dokumentów.
- Proceder mógł dotyczyć ponad 120 osób.
- Prokuratura zwróciła się o aresztowanie podejrzanych.
W ostatnich miesiącach pięciu ukraińskich funkcjonariuszy tamtejszej straży granicznej służących na Wołyniu zostało oskarżonych o ułatwienie nielegalnego przekraczania granicy przez mężczyzn w wieku poborowym. Jak podano w komunikacie Prokuratury Specjalnej ds. Obrony Regionu Zachodniego, proceder miał miejsce od października 2023 r. do stycznia 2024 r.
Pogranicznicy zatrzymani. Afera w Ukrainie
Według prokuratury, strażnicy graniczni systematycznie nie przeprowadzali należytej kontroli dokumentów, co umożliwiało przekroczenie granicy obywatelom Ukrainy, którzy zgodnie z prawem w czasie stanu wojennego nie mogą opuszczać kraju. Wstępne ustalenia wskazują, że z tej możliwości mogło skorzystać nawet 120 osób.
Afera korupcyjna w Ukrainie. "Najbardziej pogrąży Zełenskiego"
Prokuratura postanowiła wystąpić do sądu o natychmiastowe aresztowanie podejrzanych funkcjonariuszy. Śledztwo prowadzone jest przez prokuratorów ze Lwowa oraz zespół utworzony w 6. Wołyńskim Oddziale Granicznym Państwowej Służby Granicznej Ukrainy.
Istnieją podejrzenia, że strażnicy graniczni mogli otrzymywać łapówki za swoje działania. Śledczy badają również, czy inne osoby były zaangażowane w ten proceder.
Źródło: Prokuratura Specjalna ds. Obrony Regionu Zachodniego Ukrainy.