ycipk-45ex6d

"Abp Wielgus był cennym agentem"

Nowy metropolita warszawski przez ponad 20
lat był tajnym, świadomym współpracownikiem SB. Potwierdzają to
dokumenty, do których dotarła "Rzeczpospolita". Dlaczego to robił?
Dokumenty nie pozostawiają złudzeń - głównym powodem była
przemożna chęć przyspieszenia kariery naukowej.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
"Abp Wielgus był cennym agentem"
(PAP, Fot: Paweł Kubicki)
ycipk-45ex6d

Z esbeckich akt zgromadzonych w IPN wyłania się ponury obraz zakrojonej na szeroką skalę współpracy duchownego z tajnymi służbami PRL. Ksiądz Wielgus był cennym agentem - ocenia gazeta.

Nosił rozmaite pseudonimy - Adam, Adam Wysocki, Grey. Odbył specjalne przeszkolenie wywiadowcze, usiłował przeniknąć do środowiska Radia Wolna Europa w Monachium, przez wiele lat utrzymywał kontakty z IV Wydziałem Komendy Wojewódzkiej MO w Lublinie: pisał dla esbeków analizy o pracownikach Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, a prowadzącym oficerom dostarczał nagrań z przemówień i kazań hierarchów kościelnych. Dlaczego to robił? Dokumenty nie pozostawiają złudzeń - głównym powodem była przemożna chęć przyspieszenia kariery naukowej.

Tajne życie nowego metropolity warszawskiego rozpoczęło się w 1967 r. Ks. Wielgus był jeszcze studentem historii filozofii KUL. W ciągu pięciu lat ks. Wielgus spotkał się z oficerami bezpieki ponad 50 razy.

ycipk-45ex6d

Młody kapłan "typował kandydatów do rozmów operacyjnych spośród kleru i naukowców katolickich", a także przekazywał informacje dotyczące "rozgrywek personalnych na KUL-u oraz w Kurii". Prowadzący go oficerowie byli bardzo zadowoleni.

Po pięciu latach ks. Wielgusa przejął wywiad. Oficerowie poprosili go, by postarał się o stypendium Humboldta na Uniwersytecie Monachijskim. I otrzymał je. Jak wynika z dokumentów, przed wyjazdem duchowny przeszedł szkolenie wywiadowcze, a 28 września 1973 r. podpisał - jako Adam Wysocki - pierwszą "Umowę o współpracy". Zobowiązał się do podjęcia "działania w zakresie problematyki interesującej służbę wywiadowczą PRL".

W 1978 r. w życie ks. Stanisława Wielgusa ponownie aktywnie wkroczył Departament I, typując go do rozpracowania Radia Wolna Europa. Duchowny uczony miał się zobowiązać do próby wejścia w skład redakcji religijnej RWE.

Choć pokładane w agencie "Greyu" nadzieje bezpieki się nie spełniły, to po powrocie miał on zostać na powrót zagospodarowany przez Wydział IV KW MO w Lublinie.

ycipk-45ex6d

Akta z tego okresu jego współpracy na razie nie zostały odnalezione. Wiadomo jednak, że kontakty nie zostały przerwane aż do momentu rozwiązania Służby Bezpieczeństwa w 1990 roku. (PAP)

Polub WP Wiadomości
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Ważne
0
Smutne
0
Ciekawe
0
Irytujące
Trwa ładowanie
.
.
.

ycipk-45ex6d
ycipk-45ex6d