więcej

Andrzej Aumiller: komisja śledcza to co innego niż sąd.

TOK FM | dodane 2004-12-03 (11:54)
drukuj

Komisja jest ciałem politycznym, to co innego niż sąd, my działamy pod presją czasu, za chwilę wybory, komisja musi zakończyć działanie, trzeba reagować na nowe dokumenty, dowody. Ta komisja daje doświadczenie dla przyszłych komisji, można napisać ustawę o komisji śledczej, biorąc pod uwagę doświadczenia z tych dwóch komisji - powiedział członek komisji śledczej ds. PKN Orlen Andrzej Aumiller w "Poranku w Radiu TOK FM".

Katarzyna Kolenda-Zaleska: A pana klub będzie głosował za tym żeby wymienić pana Giertycha i pana Gruszkę?

Andrzej Aumiller: Jeśli chodzi o pana Giertycha, to ona nadużył naszego zaufania, skłamał publicznie, członek komisji nie może kłamać. W opinii publicznej, to ludziom się podoba, że Giertych jest taki bezkompromisowy. Dzisiaj, kiedy różnice polityczne nie są źródłem kontroli, milczenie i zmowa przynosi korzyści. I dlatego komisja jest potrzebna bezwzględnie.

Katarzyna Kolenda-Zaleska: Nie boi się pan, że takie otwarcie tej puszki Pandory z odwoływaniem członków komisji nie zablokuje prac tej komisji?

Andrzej Aumiller: Zablokuje, i każdy zdaje sobie z tego sprawę. To już są setki godzin, przeczytanie tysięcy stron, i teraz wchodzi nowa osoba. Jedną można wymienić, ale 4, 5 to jest zablokowanie komisji i obawiam się tego.

Katarzyna Kolenda-Zaleska: To może nie odwoływać tych posłów, tylko zostawić, niech napiszą raport, a potem będą odpowiadać przed sądem.

AnAndrzej Aumiller: To będzie decyzja całego Parlamentu.

Katarzyna Kolenda-Zaleska: Ale pan też tak będzie głosował.

Andrzej Aumiller: To jest stanowisko naszego klubu. Muszę się podporządkować. Okłamał nas, mnie też, jako kolegę z tej komisji, nie może tak być. Byłbym przeciwny żeby wszystkich wymieniać. Myślę że ta wtorkowa lekcja i ten atak mediów, uzasadniony, był popełniony błąd. Dzisiaj wszyscy radzą, żeby komisja dopuściła Widackiego. Komisja natychmiast się zorientowała, że popełniła błąd, to ogłosiła.

Katarzyna Kolenda-Zaleska: A pan Wassermann chce powołać Widackiego na świadka.

Andrzej Aumiller: Ale nic temu nie przeszkadza.

Katarzyna Kolenda-Zaleska: Zobaczymy co będzie jutro, komisja doprowadzi do konfrontacji pana Millera z Wiesławem Kaczmarka, czy prawnie komisja jest przygotowana do tego przesłuchania?

Andrzej Aumiller: Dzwoniłem do pani mecenas Nowaczyk, jedyna ostro mówiła, żebyśmy nie głosowali tego wniosku. I prosiłem ją żeby przygotowała dla nas, jak miałaby wyglądać taka konfrontacja. Ja nie jestem prawnikiem, mam dokonywać konfrontacji i za chwilę cała armia prawników będzie wyszukiwała błędy. Komisja jest ciałem politycznym, to co innego jest sąd, my działamy pod presją czasu, za chwilę wybory, komisja musi zakończyć działanie, trzeba reagować na nowe dokumenty, dowody. Ta komisja daje doświadczenie dla przyszłych komisji, można napisać ustawę o komisji śledczej, biorąc pod uwagę doświadczenia z tych dwóch komisji.


oceń
0
0
Podziel się

Szukaj w serwisie

reporter wp24 chcę wyslać

Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?

Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.

Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.

Sonda

Czy uważasz, że powinny być przedterminowe wybory do parlamentu?

liczba oddanych głosów: 2762
Polecane: Pogoda | Wyznaczanie trasy | BMI | Tarot | Program tv | Plotki | Moje IP | Wiadomości | Sport | Top News
Copyright © 1995-2012 Wirtualna Polska