więcej

Z dyplomem, bez pracy.

Przegląd  Przegląd | dodane 2009-10-08 (15:00)
drukuj

22 tys. świeżo upieczonych absolwentów przez rok nie znalazło żadnej pracy.

Skończyłam psychologię na Uniwersytecie Warszawskim. Obroniłam się na piątkę na początku lipca, odebrałam dyplom z wyróżnieniem. A już wcześniej, w czerwcu zaczęłam wędrówki po biurach zatrudnienia. Wszędzie słyszę, że pracy nie ma, że nie ma rekrutacji, że może za pół roku, rok coś się zmieni – opowiada z goryczą 24-letnia Anna. – Jak tak dalej pójdzie, będę musiała siedzieć za kasą w sklepie. Tylko po co mi było pięć lat nauki i wieczory w bibliotekach?

Ewa ma wykształcenie techniczne – jest absolwentką studium reklamy, teraz skończyła turystykę na KUL. W międzyczasie zaliczyła kilkanaście kursów, m.in. ratownictwa medycznego, fundraisingu, zarządzania sobą w czasie, kurs pilota wycieczek. Jest wolontariuszką w dużej organizacji, organizowała koncerty i festiwale muzyczne. Teraz szuka stałego zatrudnienia. Bez rezultatu. – Z pracą jest bardzo kiepsko. Niezależnie od wykształcenia w Lublinie można najwyżej lać piwo i robić zapiekanki – mówi z goryczą. I stara się przeżyć kolejne tygodnie z oszczędności zgromadzonych podczas dorywczych prac na studiach. – To nieduże miasto i trudno się wybić, a wszystkie nowe etaty natychmiast zajmują „znajomi znajomych”.

Niedawno media papierowe i elektroniczne obiegła wieść o rekordowym wzroście bezrobocia wśród absolwentów – bez pracy jest o 44% więcej młodych niż rok temu. Już co piąta osoba poniżej 25 lat nie może jej znaleźć. Prawdopodobnie zresztą więcej: wiele z nich nie rejestruje się w urzędach, bo skoro nigdy nie pracowały, i tak nie mają prawa do zasiłku. A ekonomiści prognozują, że sytuacja może się pogorszyć. Według badań Barometru Manpower tylko 15% firm w Polsce planuje w IV kwartale zwiększyć zatrudnienie – to o 4 pkt procentowe mniej niż w poprzednim kwartale, a aż o 14 pkt mniej niż przed rokiem.

Co robi rząd?

Za ogólny wzrost bezrobocia specjaliści winią oczywiście kryzys i idący za nim spadek naboru nowych pracowników. Jednak żadna inna grupa nie odczuła tego tak dotkliwie – przez ostatni rok bezrobocie w Polsce wzrosło o 17%, dużo, ale nie na tyle, żeby wyjaśnić tę przerażającą tendencję wśród młodych. 22 tys. świeżo upieczonych absolwentów nie znalazło pracy przez ostatnich 12 miesięcy. Przed rokiem w urzędach pracy było zarejestrowanych 270 tys. młodych ludzi, dziś jest ich o 100 tys. więcej. Jak to możliwe, skoro w programy aktywizujące bezrobotnych pompowane są grube miliony, a tych dla młodych ludzi jest co najmniej kilka?

Młodzi bezrobotni to roczniki wyżu demograficznego. Coraz rzadziej, w porównaniu ze starszymi znajomymi, wyjeżdżają od razu po studiach za granicę. Przed kryzysem recepta była prosta: jeśli nie widzę perspektyw w kraju, wsiadam do samolotu i ląduję w Dublinie czy Londynie, aby tam szukać szczęścia. Dziś, kiedy zachodnie gospodarki borykają się z własnymi trudnościami, nikt już nie czeka z otwartymi ramionami ani na polskich specjalistów, ani na naszą siłę roboczą. Tym samym duża grupa, chcąc nie chcąc, zostaje w kraju i tu musi znaleźć swoją ścieżkę. To nieprawda, że przyczyną braku pracy są wygórowane wymagania absolwentów. Nawet młodzi inżynierowie deklarują, że na początek zadowoli ich płaca ok. 1,7 tys. zł na rękę. Pozostali chcą jeszcze mniej, 6% deklaruje, że zaczęłoby pracę nawet za pensję wynoszącą mniej niż tysiąc złotych.
oceń
5
2
Podziel się

Przeczytaj też

Czekamy na Twoje zgłoszenie!

Byłeś świadkiem lub uczestnikiem ważnego zdarzenia? Poinformuj Internautów o tym, co dzieje się w Polsce, na świecie, w Twojej okolicy!

Wyślij nam zdjęcie, film lub artykuł! Najciekawsze opublikujemy!


  • Skomentuj
  • WP.PL
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN
Ocena: 0 [0]
~żaba [2009-10-20 12:52]

Z dyplomem bez pracy
BO o TAKOM POLSKĘ WALCZYLIM - cytat WAŁĘSA

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~żaba [2009-10-20 12:46]

dyplom lub nie pracy NIe ma
Mam średnie wykształcenie 50lat, 30 lat pracy na rożnych stanowiskach biurowych,z-ca kierownika , własna działalność -10lat, po chorobie- szukałam prac dł...ugo. Wnioski: w budżecie- takie konkursy i testy ,że nawet nasi "wspaniali posłowie i ministrowie od wszystkiego" nie mieliby pojęcia z czym to się je - zresztą to widać po ich "rządach" ale dla NICH jest miejsce w każdej firmie od Finansow po Budownictwo i to za POTĘŻNĘ pieniądze. Dla mnie praca u prywaciarza (co mam zrobić ZDECHNĄĆ ?) za 954zl netto albo TYLKO NA CZARNO, żadnej podwyżki, nagrody, trzynastki, a podwyżka tylko tak jaką daje raz w roku państwo. Potrafię pracować, szybko się uczę, jakoś za komuny do pracy się nadawałam - chociaż w tamych czasach podobno się tylko Leżało, a płaca się Należała. ??!!! Dlaczego wszyscy mamy się SAMI ZATRUDNIAĆ, a ogłoszenia oferują pracę ochroniarz lub sprzątaczki. Gratuluję Panu pracy i pomysłowośći tylko proszę pomyśleć , czy napewno dobrze traktuje Pan swoich pracowników i godziwie im płaci.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~aw15 [2009-10-15 11:11]

na księdza
trzeba było się uczyć

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Marianna [2009-10-16 20:36]

Za duzo absolwentow!
Zastanawia mnie dlaczego absolwenci maja problemy ze znalezieniem pracy. Moze dlatego ze jest ich zbyt wielu? Kiedys studiowalo sie 5-7 lat, teraz juz po trzech latach szkoly kosmetycznej, czy studium pielegniarskiego mowi sie o skonczeniu studiow. Przeciez to paranoja. Dzisiejsze studia licencjackie, to tylko namiastka prawdziwych studiow. To tylko troche wiecej niz ... nic. A moze wartoby sie zastanowic nad tym jak organizowac uczelnie i kierunki studiow, aby ksztalcic we wlasciwych kierunkach? A moze byloby sensowne na tyle powiazac kierunki studiow z praktyka, aby studenci juz w trakcie studiow znali zycie w zawodzie, ktory studiuja? A moze brakuje systemu praktyk, ktore dalyby pracodawcom mozliwosc poznania studenta, a studentowi szanse, aby dac sie poznac z jak najlepszej strony? No i uwazam za bardzo nierozsadny system zmuszania absolwentow do darmowego stazu. Stazysci robia robote, ktora mogliby robic bedac normalnymi pracownikami. Stazystow nie przyjmuje sie do pracy, bo przeciez mozna dostac nastepnego stazyste. Idiotyczne. Jeszcze jedno smutne spostrzezenie. W Niemczech istnieje system fundacji, stypendiow, zrzeszen, ktore wylapuja najlepszych studentow. Juz w trakcie studiow sa zgarniani przez firmy, krorym zalezy na najlepszych absolwentach. W Polsce, aby dostac sie do dobrej firmy trzeba miec wuja gdzie trzeba. Najlepsi sa podejrzani, sa grozni, sa niebezpieczni, sa zbyt madrzy. Nikt ich nie potrzebuja!!!! Wrecz przeciwnie do dobrego tonu nalezy afiszowanie sie brakiem wyksztalcenia i dorobkiem zyciowym osiagnietym "innymi metodami". Wyzsze wyksztalcenie w Polsce niestety nie ma duzej wartosci. Absolwenci maja troche lepsze wyksztalcenie ogolne, troche wiecej odwagi i czesciej uciekaja za granice. Tam przekonuja sie o marnosci swojego wyksztalcenia i ... zaczynaja od nowa. I tylko tacy moga cos w zyciu osiagnac. Odwagi! Swiat stoi otworem dla najlepszych. Jesli Polska zamyka drzwi przed swoimi wlasnymi absolwentami wyzszych uczelni, to idzcie tam, gdzie te drzwi stoja otworem. Wiem z wlasnego doswiadczenia, ze nie ma co myslec o patriotyzmie i ojczyznie, jesli nie daje sie w Polsce zrealizowac podstawowego prawa obywatela - do pracy!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~ole [2009-10-09 09:18]

Ja po skończeniu studiów znalazłem pracę bez problemu. Właściwie jeszcze będąc studentem na miesiąc przed obroną pracy magisterskiej dostałem się na staż, po którym zostałem zatrudniony na etat i to bez żadnych znajomości!

odpowiedz

pokaż 6 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~pytajacy [2009-10-12 13:36]

dlaczego to za PO takie bezrobocie nastalo?
mial byc cud a wyszedl smrod, pamietam jak mlodziaki, studenci 2 lata temu ochoczo glosowali na PO, bo mialo byc wreszcie dobrze, mialo sie pokazac temu nieudolnemu PiS jak sie rzadzi, mialo sie zyc lepiej. Za PiSu az tak zle nie bylo, prace byo mozna znalezc latwiej, moj znajomy jest kierownikiem, zatrudnial ludzi, przed 2005 jak dawal ogloszenie to my przychodzilo po 50 cv na jedna prace, w latach 2006-2007 przychodzily po 2 cv i trzeba bylo brac do pracy byle kogo bo potrzebowali ludzi do pracy i zbyt byl. od 2008 spadaly zamowienia, i trzeba bylo zwalniac ludzi. Najlepiej jego firma dzialala za PiSu wlasnie. No ale mlodziaki wybraly PO 2 lata temu.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Jarek [2009-10-12 13:03]

Mentalność polaków jest beznadziejna
Chyba ktoś rozumny,normalny nie myśli,że dyplom i zaraz intratna praca na stołeczku w urzędzie he ? Ja nie mam dyplomu a pracy tyle że muszę zatrudniać do pomocy ludzi bo nie starczam. Zatrudniam ludzi bez dyplomu bo nie chcę mieć inteligentów którzy nic nie umieją lub nie chcą pracować ,oczywiście nie wszyscy tacy są ale większość młodych myśli że dyplom i wszystko załatwione. Efekty ludzi bez dyplomu sa w realności wiele lepsze z oczywistego powodu,chcą coś osiągnać i pokazać że na coś ich stać nie tylko na naukę.Tacy ludzie budują cała gospodarkę. Praca za ladą to też praca,po studiach należałoby mieć stołek na urzędzie i nic poza tym he ?

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~igor [2009-10-14 14:19]

cos takiego
Taki wyuczony, a pracy znalesc nie moze nie ty jeden. Mozesz jedynie czekac, az starsi pracownicy powymieraja lub rzad ich wywali na zielona trawke i znajdzie sie miejsce dla młodych. Widac u nas nie ma juz nic do zrobienia kogo to obchodzi zostaje import i emigracja zarobkowa cholerne dziadostwo w tym kraju.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Dawid [2009-10-13 22:21]

Inżynier
czemu sie dziwicie? po co nam damiar psychologów i specjalistów od reklam. Gdybyscie studiowali studia techniczne to byscie znalezli zatrudnienie

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~benk [2009-10-13 00:37]

Niech Ewa wyjdzie za Żyda, to zaraz
będzie dla niej odpowiednia praca. Widzieliście kiedykolwiek bezrobotnego Żyda? Średnie, bez matury,a siedzi za biurkiem. Znam to.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~Linka [2009-10-12 06:37]

młodzi bez pracy,a starzy biorą dwa razy
Taaa..Wy jesteście bez pracy, a u mnie w firmie trzeba sie użerać z emerytami, którzy w poniedzialek poszli na emeryturę , a we wtorek wrócili do pracy. I biorą podwójne świadczenia! Oni mają za mało żeby przeżyć, Wy młodzi nie macie w ogóle , żeby żyć... To jest jakas paranoja!

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~lol [2009-10-13 16:44]

A kogo obchodzi nasza sytuacja?
Rząd?? "róbta co chceta"

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~nela [2009-10-12 23:38]

Renciści i emeryci mają pracę. Dlaczego?
Dla pracodawcy tańszy jest emeryt lub rencista. Wszyscy o tym wiedzą ale nikt z rządzących nic nie zmienia. Już zaczyna brakować pieniędzy w Zusie. Rząd "cudów" dalej problemu nie widzi chyba że zabraknie pieniędzy na diety poselskie to wtedy jest szansa że zaczną coś zmieniać ale czy nie będzie za późno? Pracuję w małej firmie gdzie jest: 1 rencista, 1 wcześniejszy ( 45 letni ) emeryt,1 bezrobotny pracujący "na czarno" i dwie osoby mające umowy "na najniższą krajową". Takich firm w Polsce jest tysiące. Jakie składki wpływają z tych firm?. Czy nikogo nie zastanawiają oficjalne płace 200 - 400 zł., które biorą emeryci i renciści. Dlaczego bezrobotni nie wykonują jakiś prac choćby np 2-3 godz dziennie. Takie stawiwnnictwo do pracy wyeliminowałoby pracę bezrobotnych "na czarno".

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
janroman [2009-10-12 18:59]

z dyplomem bez pracy
Zgadzam się z opinią że młodzi nie mogą znaleźć pracy ale jedną z przyczyn jest wymiana pokoleniowa. W firmach i8 urzędach jest armia urzędników którzy czekają na dotrwanie do emerytury i słusznie bo swoje przeżyli i są to też Wasi Rodzice. rząd podnosi wiek emerytalny w momencie kiedy w aktywność zawodową wchodzi i wychodzi wyż demograficzny. Przyczyna jest prosta absolwent nie kosztuje a emeryt tak, szczególnie emeryt wyżu demograficznego. Proponuje młodzi garnijcie się do władzy utwórzcie własną partię młodych. Bo jak widać w Polsce są raczej interesy grup niż jasne i przejrzyste idee. Będziecie u władzy to przyjdzie czas na inne spojrzenie. pozdrawiam

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~autostop [2009-10-09 09:34]

Nie do końca to wszystko rozumiem.
Czy studia maja być gwarancją wysokich zarobków, czy w ogóle gwarancją pracy? Młodzi często domagają się liberalizmu gospodarczego, wolnego rynku, ale równocześnie oczekują, że państwo będzie gwarantowało im pracę. Chcą całkowitej wolności, ale bez konsekwencji. Zupełnie zapomina się, że studia to RÓWNIEŻ radość poznania, to zaspokajanie głodu wiedzy, itp. Coraz częściej widzę u młodych ludzi pogardę dla niewykwalifikowanych pracowników, a przecież bywa, że praca biurowa, czy jakaś inna praca niefizyczna jest otępiająca, nikomu niepotrzebna, lub wręcz amoralna. Jest tu jakiś dziwny podział na tych lepszych, bo wykształconych i gorszych fizoli. Człowiek nie staje się lepszy, wartościowszy, bo ukończył studia. Wykształcenie to nie gwarancja pracy i zarobków, to jedynie szansa, to możliwość, że będzie się robiło w życiu, to co się lubi. Dodam tylko jeszcze, że masowość studiów, to niższy poziom absolwentów; chociaż społeczeństwo jako całość BYĆ MOŻE zyskuje.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~ciacho [2009-10-09 12:29]

a prezydenci miast robią sobie wycieczki do Londynu żeby namawiać młodych do powrotu

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~mak [2009-10-09 11:22]

Psychologię kończy się dla siebi.
Komu potrzebni są młodzi psycholodzy. Jesli jakiegoś będę potrzebować to wybiorę doświadczonego.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
coco [2009-10-09 07:54]

nie dla nich...
młodzi za granicę. U nas chroni się tych co jeszcze się nie urodzili, potem: niech rodzice sami sobie radzą a jak poradzą to wyrzut młodych wykształconych za granicę. Jesteśmy dumni z naszej taniej siły roboczej.

odpowiedz

pokaż 6 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Akte [2009-10-09 11:31]

"Umieją" a nie "umią" jak już! Pani Aniu :P
...

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~ania [2009-10-09 11:08]

Magistrów takich którzy umią tyle co nic jest mnóswo!!!
Dzisiaj nie jest sztuka skończyc studia gdzie płaci sie czesne i wie że zaliczy kolejny semestr .Problem leży w tym że jakość nauki jest tak niski,że osoby są jeszcze bardziej głupsze po studiach jak przed.Ostatnio w naszej firmie pomiarowej przeprowadzaliśmy nabór osób do pracy.okazało sie że tzw.magistrowie ,którzy porobili kilka specjalizacji nie potrafili sprostać naszym wymaganiom ,które dla przecietnego zjadacza chleba były bardzo proste.Nie wiem czy to wina wykładowców,czy tez robienie przez studenta niepotrzebnych nikomu studiów,kursów itp. i td.Najlepsze jest to ze osoby z wykształceniem zawodowym typu mechanik ,blacharz czy murarz są w cenie i bardzo dobrze zarabiają ,a nijakich magistrów po studiach u nas ci bez liku.

odpowiedz

Szukaj w serwisie

reporter wp24 chcę wyslać

Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?

Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.

Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.

Ostatnio dodane przez reporterów WP24

Pogoda długoterminowa materiał foto Pogoda długoterminowa dodane przez: Internauta WP24
Prognoza pogody materiał foto Prognoza pogody dodane przez: Internauta WP24

więcej