więcej

Niezwykłe odkrycie w "Sądzie Ostatecznym".

PAP | dodane 2012-02-03 (20:00)

fot. PAP / Adam Warżawa Naukowcy prowadzą badania "Sądu Ostatecznego"

opinie
drukuj

Włoska grupa konserwatorów sztuki, która za pomocą specjalnej mobilnej aparatury bada w Muzeum Narodowym w Gdańsku "Sąd Ostateczny" Hansa Memlinga, odkryła w obrazie rzadki i cenny zestaw pigmentów.

Wstępne wyniki prac pięciorga naukowców z Uniwersytetu w Perugii przedstawił kierujący badaniami prof. Antonio Sgamelloti. Zwrócił np. uwagę na użycie przez Memlinga bardzo dużej ilości niebieskiego pigmentu pochodzącego z minerału lapis lazuli występującego m.in. w Afganistanie. W okresie, kiedy tryptyk powstawał tj. między 1465 a 1471 rokiem, był on droższy od złota.

Obserwująca i koordynująca badania włoskich naukowców prof. Iwona Szmelter z Wydziału Konserwacji i Restauracji Dzieł Sztuki warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych, powiedziała dziennikarzom, że w ołtarzu, autorstwa Memlinga, odkryto "niesłychanie rzadki i bardzo cenny zestaw pigmentów".

- Było na pewno ekwilibrystyką ze strony Memlinga, że potrafił tak balansować na granicy właściwości rzadkich i cennych pigmentów zawieszając je w odpowiednio trwałych spoiwach - podkreśliła Szmelter.

Dodała, że artysta pomylił się tylko raz malując ulegającą częstej deformacji głowę jednej z postaci. - Ale nie dlatego, że nie jest możliwe technologicznie malowanie na cynie - od starożytności bowiem zawsze na niej malowano. Ten element dzieła od stuleci ma pęcherze i ulega zniszczeniu, bo obraz był przechowywany w temperaturach poniżej 13 stopni Celsjusza. A w takich warunkach może następować rozkład cyny i jej przemiana w postać krystaliczną - wyjaśniła profesor z ASP w Warszawie.

Najsłynniejsze dzieło Muzeum Narodowego w Gdańsku będzie badane przez włoskich naukowców do soboty.

Używają oni przenośnej aparatury pomiarowej zwanej Molab (Mobil Laboratory). Tą nazwą określa się też grupę naukowców, która korzysta z tej innowacyjnej metody badania dzieł sztuki.

Dzięki Molab, dzieła można poddawać analizie w miejscu ich przechowywania, nie narażając ich tym samym na ewentualne uszkodzenia podczas transportu. Aparatura jest też bezinwazyjna, w żaden sposób nie dotyka badanego obiektu.

W ten sposób zespół naukowców Molab bada obecnie "Ołtarz Baranka Mistycznego" braci Van Eycków w Katedrze w Gandawie. Wcześniej mobilne laboratorium pracowało przy dziełach takich artystów jak Michał Anioł, Leonardo da Vinci, Rafael Santi i Pablo Picasso. Ekipa Molab odwiedziła do tej pory ponad 40 muzeów.

O zbadanie "Sądu Ostatecznego" Memlinga techniką Molab Muzeum Narodowe w Gdańsku wystąpiło składając aplikację do międzynarodowego projektu naukowo-konserwatorskiego Charisma, finansowanego przez Unię Europejską. Zwycięski wniosek opracowała prof. Iwona Szmelter.

"Sąd Ostateczny" został namalowany przez Hansa Memlinga między rokiem 1465 a 1471 i uważany jest za najlepsze jego dzieło. Malarz pochodził z Dolnej Nadrenii, prawie 30 lat swojego twórczego życia spędził w Brugii. Obraz w formie tryptyku jest jedynym dziełem niderlandzkiego twórcy w polskich zbiorach muzealnych.

Niezwykła jest historia obrazu. Płótno zostało zamówione przez filię brugijskiego banku Medyceuszy i miało trafić do jednego z kościołów we Florencji. Transportowany na pokładzie galeonu pod burgundzką banderą Saint Matteo obraz wraz z innymi łupami został przechwycony przez gdańskiego kapra Pawła Beneke. Jego okręt blokował angielskie wody terytorialne w czasie wojny Hanzy z Anglią. Beneke podarował obraz kościołowi Mariackiemu w Gdańsku. Zwrotu tryptyku domagali się bezskutecznie książę burgundzki, Medyceusze, a nawet papież Sykstus IV.

W kolejnych latach o wejście w posiadanie tryptyku zabiegali też cesarz Rudolf II i car Piotr I. W 1807 r., za czasów Napoleona Bonapartego, obraz został wywieziony do Paryża. Z Luwru po ośmiu latach trafił do Berlina. Po interwencji króla pruskiego dzieło Memlinga w 1817 r. wróciło do Gdańska. Pod koniec II wojny światowej hitlerowcy wywieźli obraz do Turyngii, gdzie został znaleziony przez Armię Czerwoną. Zanim ostatecznie w 1956 r. "Sąd Ostateczny" wrócił do Polski był wystawiany w leningradzkim Ermitażu.

(bart)

oceń
54
3
Podziel się

Czekamy na Twoje zgłoszenie!

Byłeś świadkiem lub uczestnikiem ważnego zdarzenia? Poinformuj Internautów o tym, co dzieje się w Polsce, na świecie, w Twojej okolicy!

Wyślij nam zdjęcie, film lub artykuł! Najciekawsze opublikujemy!


  • Skomentuj
  • WP.PL
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN
Ocena: +2 [2]
~Polonuska [2012-02-08 16:15]

Obraz nie może być pokazany w całej okazałości, bo wtedy skłania do refleksji. A człowiek myślący - to zagrożenie dla rządzącej ekipy - jasne?

odpowiedz

Ocena: +2 [2]
~nbhj [2012-02-03 22:28]

czemu obraz jest do gory nogami?

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~art [2012-02-05 22:38]

czyli Gomulka odzyskal obraz

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~sztukmistrz [2012-02-05 22:03]

O kutwa!!! Tusk i tak zaraz sprzeda ten obraz za grosze...

odpowiedz

Ocena: +7 [7]
~vincent [2012-02-05 12:36]

Do wiadomości wszystkim ignorantom z tytułami dr doc hab prof ect..takie urządzenie produkuje polska firma w Zawierciu i jest wielokrotnie dokładniejsze o amerykańskich aparatów używanych np w medycynie do bezinwazyjnego badania dna oka.Każdy szpital okulistyczny posiada takie urządzenie .Taki projekt za unijne pieniądze to kolejne nadużycie bo takie badanie można było przeprowadzić dużo taniej z udziałem polskich specjalistów .ale tu chodziło o przekręt w stylu europejskim i to calkiem legalny....kolejna kompromitacja polskiej nauki

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +1 [1]
~zex [2012-02-04 12:38]

Co tam jakieś pigmenty, a Pani sprzątająca jest tam najważniejsza. Pozdrawiam

odpowiedz

Ocena: +2 [2]
~gab [2012-02-04 10:36]

Prosze nie pisac bzdur bez ::: Krystalografa, Geologa i naulowca po metalurgii. Lapis Lazuli wyatepowal i wystepuje w Italii, dlatego jego nazwa, dalej cyna w 1465 r byla produkowana w spoisob naturalny i nie miala rekrystalizacji zwiazanej z powolniaczami, dalej wszystkie glupoty o 13 deg Cel to jest hanba dla pani Profesor a moze Gierkowska profesor. Tak dalej to Dama z Lasiczka nie jest oryginalem tylko podrobka a oryginal jest w Nowym Yorku albo na Florydzie, zbadajcie.... prosze, moze w Hisz\pani.... Teofil Krystolog i telemetra.

odpowiedz

Ocena: -3 [3]
~ja [2012-02-04 01:04]

a moze by tam ekspertów z Istytutu im Sehna z Krakowa ? to dobre fachowcy !

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~danka [2012-02-04 00:07]

To skąd lapis lazuli brali starożytni Egipcjanie - z Afganistanu ?

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~koniecznie zobacz [2012-02-03 22:59]

http://youtu.be/4HNGPoUiaBg

odpowiedz

Ocena: +3 [3]
~turysta [2012-02-03 22:48]

Mnie, oprócz tego obrazu, bardzo podoba się gmach Muzeum Narodowego w Gdańsku.

odpowiedz

Ocena: +2 [4]
~W.K. [2012-02-03 22:38]

Ten niebieski pigment to ja widzę tylko na mopie pani Danusi :-)

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~koniec świata? [2012-02-03 22:33]

czy chcą się dowiedzieć coś na ten temat?

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~0oo0 [2012-02-03 22:23]

no i sie pani Mariola nawet załapała;]

odpowiedz

Ocena: 0 [4]
~sz_mihu [2012-02-03 22:19]

Antoni M. wiedział o tym od dawna.

odpowiedz

Ocena: +11 [11]
~krystyna [2012-02-03 21:06]

To odkrycie to po postawieniu obrazu "do góry nogami"?....

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +10 [10]
~ciekawy [2012-02-03 21:04]

ciekawa sprawa:) o pani Danusia sprzątaczka - pozdrawiam :)

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +2 [4]
~krak [2012-02-03 22:08]

Jednyna osoba w gumowych rękawiczkach, czyli główny specjalista, ze specjalnym narzędziem pracy tzw. mop dokonała super odkrycia uważnie obserwuje leżący kabelek, który przeszkadza jej w przeniesieniu swoje odkrycia na drugą stronę kabelka , aby nie zgubić cennego znaleziska, cennych pigmentów, które znalazła na mopie w czasie cotygodniowej akcji "posprzątaj pod obrazem a nuż coś spadnie z cennego płótna na podłogę".

odpowiedz

Ocena: +3 [3]
~Jaro [2012-02-03 22:00]

Ciekawe do której grupy nas zaliczą na tym sądzie?

odpowiedz

Ocena: +5 [9]
~Tados [2012-02-03 21:57]

W Krakowie zmarł prof.Andrzej Szczeklik czy ktoś z WuPki zechciałby o tym fakcie poinformować bo to był człowiek zasłużony dla światowej medycyny i nauki polskiej ,człowiek ,o którego wielkości świadczą czyny...... Bardzo proszę szanowną redakcje o stosowną reakcje. Dziękuje za "Katharsis" i "Kore" były dla mnie ważną inspiracją , odszedł człowiek,którego naśladować będzie trudno ,ale nie naśladować nie sposób. Pokój Jego duszy.

odpowiedz

Szukaj w serwisie

reporter wp24 chcę wyslać

Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?

Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.

Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.

Ostatnio dodane przez reporterów WP24

Pogoda długoterminowa materiał foto Pogoda długoterminowa dodane przez: Internauta WP24
Prognoza pogody materiał foto Prognoza pogody dodane przez: Internauta WP24

więcej

Sonda

Czy śledzisz informacje o Euro 2012?

liczba oddanych głosów: 16