Strona główna serwisu
Marcin Bartnicki

Marcin Bartnicki

Autostrady nie będą przejezdne na Euro 2012, będzie gigantyczna afera

Autostrady nie będą przejezdne na Euro 2012, będzie gigantyczna afera

Zablokują autostrady, drogi wyjazdowe z Warszawy i inne ważne węzły komunikacyjne, prawdopodobnie już po świętach - tak będzie wyglądał protest firm, które nie otrzymały zapłaty za budowę autostrady A2. - Będziemy blokowali dotkliwie i będziemy robili to do skutku - deklarują przedsiębiorcy. Twierdzą, że padli ofiarą zaplanowanego oszustwa na wielką skalę. Mimo setek milionów złotych wydanych na jeden tylko odcinek A2, nie ma, ani autostrady, ani pieniędzy dla firm pracujących przy jej budowie. Poszkodowani przedsiębiorcy zaznaczają, że minister Sławomir Nowak nie wie, co dzieje się na placu budowy. - Przed Euro 2012 autostrady na pewno nie będzie - deklarują. Firma, która jeszcze kilka tygodni temu była generalnym wykonawcą inwestycji, właśnie złożyła wniosek o upadłość.
Fragment A2 między Łodzią a Warszawą, odcinek nie dokończony przez firmę COVEC Fragment A2 między Łodzią a Warszawą, odcinek nie dokończony przez firmę COVEC ()
Przeczytaj też:
DSS złożyły wniosek o upadłość z możliwością zawarcia układu

Autostradowa ostra jazda bez trzymanki i nadzoru

Chcemy zablokować również autostradę A4 i całą zachodnią część wjazdów do Warszawy - wszystkie drogi, wszystkie węzły komunikacyjne newralgiczne nie tylko dla budowy, ale także dla dojazdu do Warszawy pracownik przedsiębiorstwa poszkodowanego przy budowie A2
Wybrane poza przetargiem przedsiębiorstwo, które miało dokończyć budowę porzuconego przez chińską firmę COVEC odcinka autostrady A2 między Łodzią a Warszawą, bankrutuje. Dolnośląskie Surowce Skalne od wielu miesięcy nie płacą kontrahentom, 4 kwietnia ogłosiły upadłość jednej ze spółek zależnych, którą zaledwie rok wcześniej kupiły od skarbu państwa. Zdenerwowani przedsiębiorcy chcą zablokować nie tylko budowę pechowego odcinka autostrady, ale także przejazd na innych autostradach i wjazdy do Warszawy. Szans na połączenie Warszawy z siecią autostrad przed Euro 2012 już nie ma.

Problem oszukanych przedsiębiorców dotyczy zarówno autostrady A2, jak i A4. Poszkodowani kontrahenci nazywają to "polskim piekiełkiem". Nie wszyscy chcą z nami rozmawiać, tłumaczą, że grożono im, boją się o zdrowie i życie swoje i swoich dzieci, proszą, aby ich nie cytować. Inni obawiają się, że stracą ostatecznie szansę na odzyskanie długów. Na rozmowę zgodził się Ireneusz Kępniak, który jak twierdzi, został oszukany na 80 tys. złotych. Jego firma świadczyła usługi transportowe przy budowie odcinka C autostrady A2, który miał umożliwić przejazd autostradą na trasie Poznań-Warszawa. Tam sytuacja wygląda najgorzej. To właśnie firmy pracujące przy budowie tego odcinka chcą zablokować stolicę.


Kilka ostatnich miesięcy było na pewno takich, że z pełną premedytacją i z pełną świadomością zarząd DSS narażał nas na straty, na bankructwo i na ruinę naszych firm, tylko ze względu na własne dobro Marek Szymczak
- DSS był liderem tej budowy, wykiwał wszystkie firmy pracujące przy A2, nikomu nie wypłacono pieniędzy. Od grudnia otrzymywaliśmy kolejne zapewnienia, terminy zapłaty były przekładane z tygodnia na tydzień. Doszło do tego, że robiliśmy pikietę pod Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad w Warszawie, byliśmy w sejmie, byliśmy u ministra Nowaka. Minister zapewnił nas, że GDDKiA będzie mogła postarać się nam pomóc - mówi Ireneusz Kępniak. - Teraz budowę przejął Bögl&Krysl, DSS został odsunięty tylko na papierze, jako część konsorcjum, ale Bögl&Krysl nie chce spłacać długu DSS, umywa od tego ręce - wyjaśnia.

Znacznie większe zobowiązania DSS ma wobec zajmującej się konstrukcjami monolitycznymi firmy Mar-Tom Marka Szymczaka. - Zacząłem pracę od września, do końca roku częściowo opłacali faktury, z sumy ok. 3,5 mln zł wypłacili mi 1 mln zł, zostało jeszcze 2,5 mln zł. Rozmawiałem z nimi wielokrotnie, ale rozmowy nie przynoszą jakiegokolwiek skutku. Zwodzą nas, że rozmawiają z bankami, instytucjami finansowymi, z jakimiś osobami, które mają ich wesprzeć finansowo, ale nic to nie przynosi. Tak naprawdę, to jest tylko gra na czas, bo wiemy o tym, że najprawdopodobniej jeszcze w tym tygodniu zgłoszą upadłość swojej firmy. Już zgłosili upadłość Kieleckich Kopalni Surowców Mineralnych, to jest jedna z ich kopalni - mówił nam 5 kwietnia Marek Szymczak. 6 kwietnia DSS złożył wniosek o upadłość.

Druga porażka rządu


Dolnośląskie Surowce Skalne miały uratować jedną ze sztandarowych obietnic rządu Donalda Tuska - połączenie autostradami miast, w których rozgrywane będą mecze na Euro 2012. Gdy okazało się, że jedyną trasą autostradową, która ma szansę zostać ukończona na czas jest odcinek A2 łączący Poznań i Warszawę, sprawa stała się priorytetem rządu. Po porzuceniu inwestycji przez chiński COVEC, bez przetargu powierzono inwestycję firmie DSS. Kontrakt z firmą COVEC był wart 438 mln zł, DSS ma dostać za jego dokończenie kolejne 616 mln zł. Okazało się, że to za mało, aby przedsiębiorstwa zapłaciły zobowiązania wobec mniejszych firm pracujących przy budowie. O odzyskanie zobowiązań nadal walczą przedsiębiorcy, którzy pracowali dla COVEC-u, teraz, gdy kolejny generalny wykonawca odcinka C autostrady A2 okazał się pomyłką rządu, polskie firmy straciły kolejne miliony, niektórzy z przedsiębiorców po raz drugi za pracę przy tej samej inwestycji. - Nasz rząd, przez nasze ministerstwo wybrał firmę nie na zasadzie przetargu, z niejasnych przyczyn. Złamano szereg procedur i popełniono przestępstwo - twierdzi Marek Szymczak.
Walczymy o przejezdność na A2 i robię wszystko, aby ta przejezdność była. Nie mogę powiedzieć: na 100% będzie, bo może się okazać, że nie będzie Sławomir Nowak
Poszkodowani przedsiębiorcy czują się bezsilni, aby odzyskać pieniądze, chcą blokować nie tylko budowę autostrady, ale także drogi dojazdowe do Warszawy. - Będziemy blokowali dotkliwie i będziemy robili to do skutku. Wczoraj (4 kwietnia - przyp. red.) mieliśmy zebranie z podwykonawcami, postanowiliśmy dać jeszcze szansę ministrowi Nowakowi, wyraziliśmy chęć spotkania się z nim i omówienia kilku spraw, aby wpłynął na GDDKiA, która mogłaby i na pewno ma taką moc sprawczą i podwaliny prawne, aby te sprawy pozałatwiać za DSS. Jeżeli tego nie załatwią, w tygodniu po świętach zaczniemy blokować skutecznie nie tylko autostradę A2, ale wiele innych punktów. Chcemy zablokować również autostradę A4 i całą zachodnią część wjazdów do Warszawy - wszystkie drogi, wszystkie węzły komunikacyjne newralgiczne nie tylko dla budowy, ale także dla dojazdu do Warszawy. Chcemy to zrobić tak, żeby było na dużą skalę medialną, żeby wreszcie pan Nowak nie mówił w telewizji, że wszystko jest dobrze i że wszystko jest pozałatwiane - zdradza jeden z pracowników poszkodowanej firmy, prosi, abyśmy nie ujawniali jego nazwiska.

Roli mediatora między czekającymi na zapłatę firmami, a DSS podjęła się Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. 22 marca odbyło się spotkanie 12 poszkodowanych firm i DSS. Termin siedmiu dni roboczych, w których DSS miał ustosunkować się do roszczeń poszkodowanych upłynął 2 kwietnia. - Spotkaliśmy się, ale nie przyniosło to żadnego rezultatu, ponieważ firma DSS na spotkaniu gwarantuje, że da nam odpowiedź w ciągu siedmiu dni roboczych, a tak naprawdę to po wyjściu stamtąd i zamknięciu drzwi, brzydko mówiąc nas "olała" i nie zamierzała przesłać nam żadnej odpowiedzi, w ogóle nie chce się z nami układać, nie składa żadnych wyjaśnień, żadnych odpowiedzi na ustalenia z tego spotkania - mówi Marek Szymczak. Odpowiedź od DSS nie dotarła również do GDDKiA. - Będziemy oczywiście monitować DSS po to, by przypominać, że jest takie zobowiązanie. W zapewnieniach telefonicznych twierdzą, że wszystko uregulują i wszystko pójdzie w dobrą stronę, natomiast żadne pisemne informacje do nas nie dotarły - mówiła 5 kwietnia Urszula Nelken.

20 kilometrów do Euro 2012

Deklaracje rządu na temat przejezdności autostrady A2 przed Euro 2012 są coraz bardziej ostrożne. 13 czerwca 2011 roku, gdy po problemach z chińską firmą COVEC inwestycja była zagrożona, premier Donald Tusk deklarował: - autostrada będzie, jak to mówią fachowcy, "przejezdna". Czyli bez tych wszystkich wykończeń i bajerów, ale będzie do dyspozycji kierowców i samochodów na czas.

Po wyborach optymizm rządu zaczął znikać. 16 lutego nowy minister Sławomir Nowak składał ostrożniejsze deklaracje. - Mówię to od 30 listopada, kiedy byłem tam, na budowie A2 i kiedy powiedziałem już wtedy, 30 listopada, raptem kilka dni po objęciu urzędu: nie będzie przejezdności na A1 i A4, walczymy o przejezdność na A2 i robię wszystko, aby ta przejezdność była. Nie mogę powiedzieć: na 100% będzie, bo może się okazać, że nie będzie - mówił Nowak w wywiadzie dla telewizji TVN24. 5 kwietnia minister deklarował, że jest już tylko "cień szansy" na przejezdność na A2. Do ukończenia autostrady brakuje w tej chwili nieco ponad 20 km.


Pytani o to, czy jest szansa na "przejezdność" A2, pracujący przy budowie nie mają już jednak wątpliwości. - Uważam, że już na pewno nie. Jako człowiek, który pracuje na autostradach, nie siedzi w gabinetach, jako człowiek, któremu nie zależy na tym, żeby robić ładny PR mówię, że nie jest to możliwe, żebyśmy to skończyli, to technicznie niemożliwe. Zbyt dużo czasu zostało stracone, zbyt dużo było zadym na budowach - blokowania, nie płacenia. Gdyby oni płacili, autostrady byłyby zbudowane, ale jeśli nie płacą nadal pieniędzy, to nie będą. Jeśli trzeci raz zmienia się generalnego wykonawcę, to w mediach może ładnie to wygląda, ale w rzeczywistości nowy wykonawca wchodząc na budowę potrzebuje około miesiąca, żeby się zorientować, co ma robić, a następnego miesiąca, żeby wpaść w rozruch. Mogę się założyć o każde pieniądze, że autostrada nie będzie zrobiona, a pan Nowak powie niedługo, że nie da rady - twierdzi Marek Szymczak.

Zdaniem pracujących przy budowie A2 przedsiębiorców, minister nie orientuje się w sytuacji na budowie. - Ministerstwo nie zdaje sobie z niczego sprawy. Byliśmy w sejmie kiedy trwała debata na temat dróg, minister Nowak mówił, że na autostradzie A2 w tej chwili jest wylewana masa bitumiczna na drogi, a na autostradzie nic się wtedy nie działo. Myślę, że pan Nowak dopiero przeciera oczy i dowiaduje się, co tutaj się dzieje - twierdzi Ireneusz Kępniak.

Marcin Bartnicki, Wirtualna Polska

Pozostało znaków: 4000

REGULAMIN

Wszystkie (2579)
Nie zgadzam się z opinią
1
Zgadzam się z opinią
181
~alek 2012-04-09 (08:53) 4 godziny i 16 minut temu

"Obywatel, któremu państwo konfiskuje własność (dochód z pracy) w formie przymusowej składki na ZUS, VAT-ów, PIT-ów i oszukańczej obietnicy opieki socjalnej jest zwyczajnie NIEWOLNIKIEM (w 80% - 20% zostaje niewolnikowi jako kieszonkowe). Natomiat armia urzędasów wszelkiej maści to współczesna, demokratyczna klasa wyzyskiwaczy.Dopóki pan dba lub pozoruje opiekę nad swoim niewolnikiem dopóty niewolnik siedzi w miarę cicho z podkulonym ogonem i robi, co mu każą.Prawda, przeklina swego pana co mu ślina na język przyniesie, ale bacznie pilnuje by ochłapy z pańskiego stołu i inne obiecane dobrodziejstwa nie przypadły czasem w udziale innemu niewolnikowi (renty, zasiłki, głodowe emerytury, inne takie przywileje socjalne typu bezpłatna opieka zdrowotna, itp. - patrz Pan, jaka tam konkurencja i wyścig !!). W tym układzie nie ma praktycznie żadnej szansy na demokratyczną zmianę systemu - pokojowa likwidacja socjału oznacza natychmiastową rewolucję. Nie są tym zainteresowani ani panowie ani niewolnicy. Demokracja może być skutecznym ustrojem tylko wtedy, gdy dotyczy ludzi WOLNYCH (od fiskalnego i prawnego terroru).Natomiast demokracja a'la Polonia, gdzie partie sprawujące władzę to zorganizowane grupy przestępcze mające na celu zawłaszczenie posad i dochodów państwowych, związki zawodowe to w większości organizacje terrorystyczne dbające generalnie o swoje kadry a nie szeregowych członków, mafia prawniczo-urzędnicza ze swą sprawiedliwością inaczej i pazernością nowotworu gotowego uśmiercić swojego jedynego żywiciela , no i na koniec z tabunami niewolników mających prawo głosu i wyboru swoich oprawców raz na średnio 4 lata - toż to istna PARODIA demokracji. Ale skoro Polacy to lubią - no to mają co chcą. Cóż zatem pozostaje ? Jedynie realne BANKRUCTWO państwa a w konsekwencji narodu (nie pierwsze zresztą w historii). I to jest właśnie jedyne już aktualnie wyjście dla Polski. Smutne, ale niestety prawdziwe. "

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Pokaż najnowsze odpowiedzi 4

Nie zgadzam się z opinią
1
Zgadzam się z opinią
149
~zez 2012-04-07 (23:30) 13 godzin i 39 minut temu

A ja ciągle słyszę,że Polska rozwija się dynamicznie a ludzie są szczęśliwi i żyją w dostatku.Kto łyka tą propagandę te kłamstwa rudego i jego ferajny.Czas by zutylizować tą bandę łajdaków,złodziei,nieudaczników i kanalii.

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Pokaż najnowsze odpowiedzi 3

Nie zgadzam się z opinią
61
Zgadzam się z opinią
198
~Przedsiębiorca 2012-04-07 (22:54) 14 godzin i 15 minut temu

POLSKA TO CHORY KRAJ, gdzie rządzi zgraja niekompetentnych, bezkarnych nieudaczników BEZ TWARZY i HONORU… nieuków, cwaniaków, oszustów, dyletantów, ignorantów, łapówkarzy i kombinatorów, kanalii, łajdaków i łachudrów RÓŻNEJ MAŚCI. Już od czasów przedrozbiorowych nie mieliśmy szczęścia do rządzących. Tak, jak Polska stara zawsze rządzili tu cwaniacy i skorumpowani ignoranci, którzy ciągle mają jakieś CHORE pomysły -wymyślają trefne reformy, wprowadzają absurdalne ustawy, zmieniają przepisy na głupsze, stanowią patologiczne prawa, wyprzedają majątek państwa! Przykro o tym mówić, ale Polska, jak było przed wiekami, tak nadal jest groteskowym krajem POSPOLITEGO RUSZENIA (znowu zima zaskoczyła drogowców), wielkiej PROWIZORKI, totalnego BAŁAGANU i IMPROWIZACJI (budowa autostrad najlepszym przykładem; znowu powódź zaskoczyła, znowu katastrofa, kolejowa tym razem)... To kraj PATPLOGICZNEGO PRAWA (chroniącego oszustów, złodziei, łapówkarzy, kombinatorów, malwersantów i nieudaczników, a niszczącego zwykłych obywateli i uczciwych przedsiębiorców)... totalnej BEZKARNOŚCI rządzących administratorów (oszustwa, przekręty, korupcja i defraudacja ogromnych pieniędzy na GIGANTYCZNĄ skalę -znowu kolejna afera: łapówkowa, hazardowa, stadionowa, autostradowa, gruntowa, przetargowa –zamiecie się pod dywan)... kumoterstwa, kolesiostwa i UKŁADÓW (masowe zawłaszczanie majątku, stanowisk przez partyjnych kolesiów i nieudaczników -całymi rodzinami przy korytach w spółkach skarbu państwa, urzędach, agencjach i fundacjach). Dzięki politykom Polska stała się głęboką PROWINCJĄ, straszliwym ZADUPIEM, pośmiewiskiem EUROPY i świata (pedał i transwestyta, pijaczyna i narkoman oraz kilku błaznów i przestępców w sejmie; przestępca, pijaczyna, narkoman i transwestyta w senacie), gdzie już NIC NIE FUNKCJONUJE i nie działa normalnie (jeśli w Polsce cokolwiek jeszcze działa bez zarzutu, to proszę o przykład). Gdziekolwiek się nie ruszyć w tym chorym państwie, to na każdym kroku NIEKOMPETENCJA, BYLEJAKOŚĆ i KORUPCJA (wszechobecne i powszechne praktycznie we wszystkich instytucjach i dziedzinach -99% przetargów ustawianych pod stołem za łapówki eufemicznie nazywane prowizjami, bez których żadna większa inwestycja nie ma prawa tu powstać)! Kolejne rządy (jeden gorszy od drugiego, a najgorszy Buzka nieudacznika), to KOMPLETNA ŻENADA i AMATORSZCZYZNA -doprowadzają to państwo i naród do coraz większej nędzy i ruiny, kraj się wyludnia (kto tylko może, to spieprza stąd gdzie, pieprz rośnie) i niedługo już nie będzie komu pracować na emerytów, i nic nie będzie tu nasze polskie, bo wkrótce nie będzie już co sprzedać i bez wojny znikniemy z mapy świata! Do mistrzostw europy (które okażą się WIELKIM SKANDALEM I KOMPROMITACJĄ na światową skalę) jeszcze jakoś się dotelepie ta nasza kulawa gospodarka siłą inercji, a potem zawali się ten nieszczęsny kraj z wielkim hukiem i skończymy jak Grecja. ZIELONA WYSPA to jest LIPA wymyślona dla parlamentu europejskiego przez RZĄDZĄCYCH, ale i to WIELKIE OSZUSTWO i fałszowanie rzeczywistości wyjdzie na jaw. Ci, co rządzili kiedyś Solidarnością, teraz rządzą Polską już od 22 lat (oszukiwali i nadal oszukują naród, na plecach robotników wynieśli się do władzy, wielkich pieniędzy i na stołki). I co teraz mamy?! -przeciętnym obywatelom żyje się jeszcze gorzej niż za komuny. Ten PATOLOGICZNY KRAJ musi upaść! STACZAMY SIĘ NA DNO, a POLSKA jest BANKRUTEM niestety. Dlaczego to NARÓD kolejny raz ma płacić za NIEPROFESJONALNE i NIEUDOLNE RZĄDY?! Niech płacą ci wszyscy niekompetentni pseudopolitycy, którzy swoją chciwością, ignorancją i biernością DOPROWADZILI to państwo DO UPADKU. To nimi powinien zająć się TRYBUNAŁ STANU i prokuratury. I co masz nam teraz do powiedzenia BARANIE – OTAKE POLSKE walczyłeś z komuną?!

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Pokaż najnowsze odpowiedzi 16