wp

Sądy wciąż rozdzielają rodzeństwa przy adopcjach. Problem dotyczy 80 proc. przypadków

• Według polskiego prawa, przy procesie adopcyjnym nie można rozdzielić rodzeństwa
• Wyjątek stanowią przypadki, gdy psycholog orzeknie, że między rodzeństwem nie ma więzi
• Psycholog dziecięcy: więź między rodzeństwem zawsze będzie
• Nieoficjalne dane wskazują, że problem rozdzielania dzieci dotyczy 80 proc. przypadków spraw o przysposobienie
• Fundacja Zerwane Więzi: Polsce jest około 3 mln osób poszukujących swoich bliskich
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Sądy wciąż rozdzielają rodzeństwa przy adopcjach. Problem dotyczy 80 proc. przypadków
(WP, Fot: Kozioł)

Do mieszkania w małym miasteczku pod Lublinem puka kurator. Otwiera Katarzyna, matka czwórki dzieci. Przyznaje, że w domu chwilowo nie ma prądu. Siedzą przy świeczkach. Kurator zarzuca Katarzynie złe warunki domowe i zagrożenie życia dzieci. Zabiera 2-letnią Olę, 5-letnią Magdę i 12-letnią Wiktorię* do pogotowia opiekuńczego. Najstarszy, 17-letni Adrian zostaje z matką. Dziewczynki w 2011 roku trafiają do domu dziecka. Sprawa toczy się błyskawicznie. Katarzynie sąd odbiera prawa rodzicielskie i otwiera drogę prawną przysposobienia sióstr. Matka próbuje jeszcze walczyć, ale bezskutecznie. Wszystkie trafiają do adopcji. 2-letnia Ola do jednej rodziny, a 5-letnia Magda i 12-letnia Wiktoria do innej. – Wiem, że nie mam już większych szans na odzyskanie dziewczynek, ale będę walczyć. Choćby o to, by miały ze sobą kontakt. Żeby pamiętały o tym, że mają siebie – mówi w rozmowie z Wirtualną Polską Katarzyna.

Według polskiego prawa, przy procesie adopcyjnym nie można rozdzielić rodzeństwa. Wyjątkiem są przypadki, w których jedno z dzieci nie wyraża zgody na przysposobienie lub gdy odpowiednie osoby orzekną brak więzi między rodzeństwem. Polskie ośrodki chętnie z tych wyjątków korzystają. - Rodzeństwo rozdziela się, by szybciej zostały adoptowane - mówi w rozmowie z Wirtualną Polską wychowawczyni z jednego z domów wychowawczo-opiekuńczych, która chce zachować anonimowość - Nasi wychowankowie badani są w poradniach psychologiczno-pedagogicznych i przez psychologa, przede wszystkim naszego. Brak więzi orzeka się także na podstawie obserwacji. Bierzemy pod uwagę też notatki wychowawców - dodaje.

wp

"Zbudowane więzi pozostają na całe życie"

- Nie ma nigdzie żadnych oficjalnych danych dotyczących rozdzielenia rodzeństwa podczas adopcji. Szacuje się jednak, że do takich sytuacji dochodzi w 80 proc. przypadków procesów o przysposobienie - mówi Wirtualnej Polsce prezes Fundacji Zerwane Więzi Bożena Łojko, która bardzo często uczestniczy w sprawach sądowych podczas których rodzeństwa są rozdzielane. - Sąd powołuje się na "dobro dziecka" skierowanego do adopcji. Jednak w polskim prawie nie istnieje definicja "dobra dziecka", a jedynie stwierdzenie, że jest ono zrealizowane, gdy zapewnione jest dobro materialne. Próżno szukać punktów o emocjach, więziach czy rozwoju - dodaje.

Według psychologa nie można zaobserwować czy zbadać braku więzi. - Człowiek, który rozwija się w danym środowisku i przebywa z drugim człowiekiem, może doznawać od niego urazów, kłócić się, ale więź między nimi zawsze będzie - twierdzi w rozmowie z Wirtualną Polską psycholog dziecięcy Agnieszka Balla. - Jeśli dziecko rozumie już, że ma brata lub siostrę i istnieją relacje między nimi, w żadnym przypadku nie możemy mówić o braku więzi. Możemy zauważyć np. obojętność, ale to zupełnie inny schemat, który może działać tylko przez jakiś czas, pod wpływem emocji czy sytuacji. Raz zbudowane więzi pozostają na całe życie - mówi psycholog dziecięcy.

Jeśli dzieci wychowują się w patologicznej rodzinie, wytwarza się między nimi jeszcze silniejsza relacja. - Starsze dziecko przejmuje rolę matki czy ojca i zaczyna opiekować się młodszym rodzeństwem. Między nimi tworzy się silna więź. Ważna jest także synchronia interakcyjna. To przeplatanie się zachowań, które jest niezbędne w procesie tworzenia się więzi, które w niektórych przypadkach są silniejsze, niż te z matką- zaznacza Balla.

wp

Korzenie

Adoptowane dziecko nierzadko ma zmieniane imię, nazwisko, miejsce urodzenia a nawet pesel. Staje się zupełnie nowym człowiekiem. Polska jest także jednym z niewielu krajów Unii Europejskiej, w którym adopcja nie jest w pełni jawna. Prawo nowo utworzonej rodziny zapewnia jej ochronę danych osobowych. Instytucje adopcyjne nie mogą więc udzielać osobom trzecim informacji o rodzinach adopcyjnych. Przepis ten całkowicie uniemożliwia dorosłemu już dziecku odszukanie adoptowanego rodzeństwa, które trafiło do innej rodziny. Z badań wynika, że w Polsce jest około 3 mln osób poszukujących swoich bliskich.

Wiedza o rodzinie biologicznej jest niezwykle ważna dla rozwoju psychicznego. - Człowiek zawsze dąży do poznania swoich korzeni. To silniejsze od nas i niezwykle ważne w procesie naszego rozwoju - mówi psycholog dziecięcy.

Gdy adoptowane dziecko chce zdobyć informacje na temat swojej tożsamości, co zapewnia im Konstytucja RP i Konwencja Praw Dziecka, nie ma na to szans. - Mimo że prawo zmieniło się na tyle, że dziecko powinno mieć dostęp do danych rodzeństwa czy rodziców biologicznych, to i tak urzędnicy zasłaniają się ustawą o ochronie danych osobowych i nie przekazują potrzebnych informacji. Dzieci muszą szukać na własną rękę. Zdarza się, że urzędnika ruszy sumienie i po godzinach pracy da nam trop - opowiada Bożena Łojko. O zerwanych więziach możemy mówić wówczas, gdy rodzeństwo od urodzenia nie miało ze sobą kontaktu. W innym przypadku konsekwencje zerwania relacji mogą być dramatyczne. - 4 -5 rok życia to intensywne lata poznawcze dla dziecka i dla jego rozwoju społeczno-emocjonalnego. Jest już wówczas bardzo związane z rodzeństwem i przejawia z nim silną więź. Konsekwencją zerwanych z rodzeństwem relacji mogą być wszelkiego rodzaju uzależnienia i lęki - zaznacza Agnieszka Balla. psycholog.

wp

Fundacja Zerwane Więzi pracuje nad projektem nowelizacji ustawy, która gwarantowałaby, mimo adopcji do innych rodzin, kontakt rodzeństwa. - W krajach zachodnich rodziny, które adoptują rozdzielone rodzeństwo, mają obowiązek podtrzymywania ze sobą kontaktów na rzecz dobra dzieci. Chcemy ten przepis wprowadzić do polskiego prawa. Jednak bez poparcia społecznego, jesteśmy osamotnione, nie mamy szans - zaznacza prezes Fundacji.

*Imiona dzieci, na prośbę matki, zostały zmienione.

Polub WP Wiadomości
wp
wp
wp
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Ważne
0
Smutne
0
Ciekawe
0
Irytujące
Trwa ładowanie
.
.
.