Wirus opryszczki wargowej (tzw. zimna) i
zmian opryszczkowych na twarzy (HSV1) występuje u ok. 60% osób chorujących na Alzheimera - pisze "Times"
powołując się na ustalenia naukowców uniwersytetu z Manchesteru
opisane w specjalistycznej publikacji "Journal of Pathology".
Według gazety może to oznaczać, iż tanie i ogólnodostępne środki
stosowane do leczenia opryszczki, takie jak Zovirax mogą być
wykorzystane do leczenia najbardziej rozpowszechnionych form
demencji.
"Jeżeli potwierdzi się rola wirusa HSV1 w zachorowaniach na
Alzheimera i leki antywirusowe na opryszczkę okażą się skuteczne
na zwyrodnienie tkanki mózgowej, powodujące zanik komórek
nerwowych i utratę pamięci, to wówczas ustalenia naukowców
stwarzają perspektywę powstrzymania postępów Alzheimera" - napisał
"Times".
Profesor Ruth Itzhaki z uniwersytetu w Manchesterze, która
kierowała pracami nad wirusem HSV1 zabiega o fundusze
umożliwiające przetestowanie związków pomiędzy wirusem a
postępującą degeneracją tkanki mózgowej na zwierzętach.
Dalszym etapem prac byłyby trwające od 3-5 lat doświadczenia
kliniczne testujące leki przeciw wirusowe na pacjentach, u których
zdiagnozowano wczesny etap Alzheimera.
Wirus HSV1 należący do tej samej grupy co HSV2, wywołujący
opryszczkę narządów płciowych, ukrywa się na obrzeżach systemu
nerwowego w uśpionej formie i okresowo się uaktywnia powodując
owrzodzenie, najczęściej w okolicach jamy ustnej w 20-40%
przypadków u osób będących jego nosicielami.
Naukowcy z Manchesteru przekonani są, że HSV1 może dostać się do
mózgu i uaktywnić się, ponieważ system immunologiczny u osób
starszych wiekiem traci zdolność kontroli nad nim. Wirus HSV1
obecny w mózgu pobudza rozwój tzw. amyloidów beta, a tym samym
chorobę Alzheimera.
(pp)