Rosyjski politolog Siergiej Markow powiedział, że lider ukraińskiej opozycji Wiktor Juszczenko to
"wymysł polskich propagandzistów". Celem Polaków jest - jak
twierdzi - zwiększenie wpływu na Unię Europejską.
Kampania wyborcza Wiktora Juszczenki została opracowana przez
polską diasporę, a jej ojcem ideologicznym jest Zbigniew
Brzeziński i jego dwóch synów - powiedział kremlowski politolog
na konferencji prasowej w Moskwie.
Dwóch synów Brzezińskiego - kontynuował swój wywód Markow -
współpracuje ściśle z szefem fundacji Freedom House Adrianem
Karatnyckym. Razem ściągnęli - mówił - na Ukrainę Lecha Wałęsę, a
teraz przybywającego w piątek do Kijowa Aleksandra Kwaśniewskiego.
Markow utrzymywał, że "Polacy chcą doprowadzić do powtórki
scenariusza socjotechnicznego z Belgradu i Tbilisi".
Celem nie
jest pokój lecz przekazanie władzy Juszczence - powiedział.
W ten sposób polska klasa rządząca chce zwiększyć swój wpływ na
Unię Europejską, gdzie chciałaby odgrywać taką samą rolę jak
Francja i Niemcy - powiedział Markow.
Główny cel Polski to
zostanie przywódczynią całej Europy środkowo-wschodniej - dodał.
Markow oskarżył też Polskę, że swoje plany forsuje potajemnie.
Utrzymywał, że Ukraińcy odnoszą się do Polaków "z ogromnym
niedowierzaniem". Przypominał krzywdy doznane przez Ukrainę z rąk
"polskich panów" i twierdził, że Polacy do dziś uważają Ukraińców
za "ludzi drugiej kategorii".
Markow był jednym z głównych rosyjskich socjotechników
zaangażowanych po stronie premiera Wiktora Janukowycza. Według
ukraińskiej Centralnej Komisji Wyborczej Janukowycz pokonał w
niedzielę Juszczenkę w drugiej turze wyborów. Jednak opozycja,
która zrewoltowała znaczną część kraju, uważa wyniki za sfałszowane.
Na antypolskie wystąpienie jednego z głównych socjotechnologów
Kremla z ironią zareagowała część rosyjskich stron internetowych.
Protokoły mędrców Brzezińskich. Odkryty światowy polski spisek -
piszą autorzy strony global.rus, nawiązując do popularnej
antysemickiej książki "Protokoły mędrców Syjonu".
Ta sama strona przypomina wcześniejsze wypowiedzi Markowa. Przed
pierwszą turą ukraińskich wyborów miał on twierdzić, że Juszczenkę
popierają jedynie grekokatolicy z zachodu Ukrainy, a przed drugą
utrzymywał, że Janukowycz ma "zwycięstwo w kieszeni".
(jask)