Postępowanie w cywilnym wątku śledztwa dotyczącego katastrofy Tu-154 zakończy się 10 czerwca. Prokuratura nie zamierza go przedłużać - czytamy w "Rzeczpospolitej". .
Został nagrodzony za milczenie – tak nasi rozmówcy oceniają fakt, że były wiceszef BOR-u gen. Paweł Bielawny, który w lutym usłyszał zarzuty za wiele zaniedbań podczas zabezpieczania tragicznego lotu 10 kwietnia 2010 r., będzie odpowiedzialny za… bezpieczeństwo VIP-ów podczas Euro 2012. .
MSW sprawdza, czy i jak BOR realizuje wnioski i zalecenia przedstawione w raporcie NIK o lotach z VIP-ami w latach 2005-2010. Kontrola w biurze ma potrwać do końca maja - poinformowała rzeczniczka resortu Małgorzata Woźniak. .
Gen. Paweł Bielawny, b. wiceszef BOR, któremu warszawska prokuratura postawiła zarzuty w związku z przygotowaniem w 2010 r. wizyt w Smoleńsku prezydenta Lecha Kaczyńskiego i premiera Donalda Tuska, został doradcą wojewody małopolskiego Jerzego Millera. .
Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga wystąpiła do sądu z wnioskiem o przedłużenia o trzy miesiące śledztwa dotyczącego niedopełnienia obowiązków przez BOR w trakcie organizacji i zabezpieczenia m.in. wizyty Lecha Kaczyńskiego w Katyniu w kwietniu 2010 r. .
Prezydent Bronisław Komorowski podkreślił, że nie miał podstaw, aby kwestionować wnioski o nominacje generalskie dla szefów BOR, w tym dla wiceszefa, któremu prokuratura przedstawiła później zarzuty w sprawie smoleńskiej. .
Samolot Tu-154M nie miał prawa wykonać lotu z zamiarem lądowania w Smoleńsku, ponieważ brakowało jasnych procedur, a istniejące nie były przestrzegane - uważa prezes NIK Jacek Jezierski. Raport o bezpieczeństwie lotów VIP w latach 2005-2010 Izba przesłała do sejmu. Zdaniem eksperta od spraw... .
Czternastu byłych szefów i wiceszefów BOR zaapelowało w specjalnym oświadczeniu o "niewłączanie biura do działalności politycznej, ukierunkowanej na realizację osobistych celów". Apel skierowany jest przede wszystkim do b. funkcjonariuszy BOR, którzy pełnili kierownicze stanowiska. .
- Odpowiedzialność BOR-u była dla mnie od początku zupełnie oczywista. I jest Oczywista. A kto w tym BOR-ze, to już jest inna sprawa - powiedział Włodzimierz Cimoszewicz w Salonie Politycznym Trójki. .
Potrzeba było 22 miesięcy, by przyznać, że płk Edmund Klich, jedyny polski akredytowany przy rosyjskim MAK-u, jest niekompetentny, a Biuro Ochrony Rządu skandalicznie zaniedbało swoje obowiązki. 10 kwietnia 2010 r. Stanowisko stracił wiceszef BOR-u gen. Paweł Bielawny, któremu prokuratura postawiła... .
Biuro Ochrony Rządu pracuje jak służby ochrony na całym świecie - uważa były szef Biura gen. Mirosław Gawor (kierował nim w latach 1991-2001). Jego zdaniem opinia biegłych sporządzona dla prokuratury, która postawiła zarzuty wiceszefowi BOR, to "dywagacje" i "życzenia", bo na większą ochronę nie... .
Zarzuty: niedopełnienia obowiązków w trakcie działań Biura Ochrony Rządu podczas przygotowań wizyt w Smoleńsku w kwietniu 2010 r. prezydenta Lecha Kaczyńskiego i premiera Donalda Tuska oraz poświadczenia nieprawdy w dokumencie usłyszał były wiceszef BOR gen. Paweł Bielawny. .
Wiceszef BOR gen. Paweł Bielawny przybył w czwartek przed godz. 10 do Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga, gdzie ma zostać przesłuchany w charakterze podejrzanego w śledztwie dotyczącym m.in. organizacji tragicznego lotu prezydenta Lecha Kaczyńskiego do Smoleńska. .
Zaniechania wskazane przez biegłych to już nie są błędy, ale odstąpienie od statutowych zadań BOR-u. Nasuwają one podejrzenie, że ktoś nakazał gen. Marianowi Janickiemu, by zlekceważył wizytę prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Katyniu – uważa płk Tomasz Grudziński, były zastępca szefa BOR-u. .
Za ochronę prezydenta i premiera zawsze osobistą odpowiedzialność ponosi szef Biura. Jeśli nawet zastępca ds. ochronnych coś przeoczy czy zawali, w przypadku tych dwóch najważniejszych osób w państwie szef BOR ma obowiązek to wychwycić. To jego święty obowiązek i za to ponosi odpowiedzialność. Za to... .
W piątek i w sobotę mogą przestać działać telefony komórkowe. Super Express ostrzega mieszkańców Warszawy: agenci strzegący bezpieczeństwa Baracka Obamy (50 l.) uruchomią w stolicy Polski sprzęt do zakłócania fal radiowych, który ma uniemożliwić zdalne zdetonowanie bomby. .