- Jeżeli Polak nie mówi po litewsku - nie ma prawa pracować w państwowej spółce - to radykalna opinia jednego z wileńskich taksówkarzy. Nie on jeden tak myśli. Boleśnie przekonali się o tym pracownicy Kolei Litewskich - Polacy, a także Białorusini i Ukrainiec, a nawet kilku Litwinów. .
Poczucie humoru zaostrza się politykom zwłaszcza w okolicach wyborów, gdy szczególnie chcą dopiec swym rywalom. Na wiecach i konwencjach opowiadanie kawałów jeszcze się wprawdzie nie przyjęło, ale podczas bardziej dyskretnych spotkań - hulaj dusza! .
Władza to odpowiedzialność i służba, dlatego też najwyższy czas skończyć z propagandą i pustymi hasłami. Najwyższy czas obnażyć to, co robi ta ekipa - leniwa ekipa Donalda Tuska - mówił podczas konwencji SLD szef partii Grzegorz Napieralski. Jego zdaniem, SLD jest silne, dlatego inne partie i... .
Panie sprzedające bilety PKP na połączenia krajowe nie znają nawet kilku słów po angielsku. - Przez kilka minut obserwowałem zmagania turysty, którego kasjerka nie potrafiła obsłużyć - opowiada krakowianin Jakub Kałużny. - Dopiero pomoc ludzi z kolejki umożliwiła cudzoziemcowi zakup biletu. .
Blaszana buda na środku niewielkiego placu - to dworzec PKS w stolicy województwa. Do tego, że jest brzydki i niefunkcjonalny, pasażerowie zdążyli się przyzwyczaić. Do dworcowych absurdów - nadal nie. M.in. do bardzo drogiej... informacji. .
Od środy na PKP obowiązuje nowy rozkład jazdy. Zawieszone zostały m.in. bezpośrednie pociągi z Krakowa do Krynicy. Podróż z trzema przesiadkami na tej 220 km trasie może trwać nawet 10 godzin!. To dłużej niż spod Wawelu nad Bałtyk. .
Łódzka policja poszukuje sprawcy napadu na placówkę bankową przy ul. Rajdowej w Łodzi. Zastraszył kasjerkę przedmiotem przypominającym pistolet i zrabował kilkanaście tysięcy złotych. Niewykluczone, że ten sam mężczyzna ma na koncie inne napady na banki. .
Policjanci z Myszkowa zatrzymali trójkę mężczyzn, którzy nie tylko nie zapłacili na stacji benzynowej za paliwo, ale odjeżdżając zabrali ze sobą pracującą tam kasjerkę. Wbrew swej woli młoda kobieta trafiła na imprezę do domu jednego z porywaczy. .
- Na pytanie, co mają zrobić osoby, które nie posiadają internetu ani konta w banku, nie uzyskałam odpowiedzi. Przecież nie każdy ma wszystko pod ręką, a nie chcę absorbować swoimi problemami znajomych - mówi Czytelniczka "Polski Gazety Krakowskiej". .
Dwa dni przed Wigilią 1964 roku w Warszawie zdarzył się jeden z najgłośniejszych w PRL napadów rabunkowych. Złodzieje ukradli rekordową sumę pieniędzy - grubo ponad 1 mln złotych. Nigdy nie zostali złapani. Podejrzewano, że sprawcami byli agenci UB - pisze w swoim felietonie dla Wirtualnej Polski... .
Akcję ulotkową przeciw zbyt długim godzinom otwarcia wielkich sieci handlowych w Wigilię i sylwestra przeprowadzili przed sklepem Tesco w Katowicach członkowie Wolnego Związku Zawodowego Sierpień'80 i Polskiej Partii Pracy (PPP). .
Irlandczycy są fajni. Są prawie tak fajni jak my, tylko jeszcze fajniejsi. Mają poczucie humoru, nie potrafią się przejmować i nie przejmują się, jeśli czegoś nie potrafią. Narzekają tak jak my i śmieją się z własnego narzekania. A kiedy dzieje się źle, nie walą w gongi i nie szukają winnego, tylko... .
Tłum przed kasą teatru przy Marszałkowskiej zaczyna napierać, ludzie ledwo mieszczą się w sali. – Stenka się rozbiera – informuje mnie licealistka, która – tak jak ja – liczy na wejściówki. Kilka osób ma nadzieję, że ktoś nie odbierze rezerwacji. Koczuję przed okienkiem kasy... .
W 34 sekundy Bartek S. okradł bank z 30 tys. zł. Sąd bada, czy pomagała mu Patrycja J. Prokuratura uważa, że oboje współdziałali w dokonaniu rabunku. Dziewczyna na początku przyznała się do winy, potem jednak zaczęła się z tego wycofywać. .
Daniel Koziarski na emigracji spędził kilka lat. Tematykę emigracyjną poruszył m.in. w "Socjopacie w Londynie" i "Klubie samobójców". Właśnie ukazała się jego kolejna książka "Przypadki Tomasza Płachty. Życie i śmierć socjopaty" opisująca powrót emigranta marnotrawnego na łono ojczyzny. .
Zaskakująco duża liczba osób informowała mnie ostatnio, że Polska przechodzi właśnie transformację z "kultury wódkowej" w "kulturę winną". Mówię o "zaskakującej liczbie", gdyż mało kto spodziewa się pojawienia się tego typu tematu w zwykłej rozmowie, w moich zwykłych rozmowach z Polakami wystąpił... .