Został nagrodzony za milczenie – tak nasi rozmówcy oceniają fakt, że były wiceszef BOR-u gen. Paweł Bielawny, który w lutym usłyszał zarzuty za wiele zaniedbań podczas zabezpieczania tragicznego lotu 10 kwietnia 2010 r., będzie odpowiedzialny za… bezpieczeństwo VIP-ów podczas Euro 2012. .
Prezydent Bronisław Komorowski podkreślił, że nie miał podstaw, aby kwestionować wnioski o nominacje generalskie dla szefów BOR, w tym dla wiceszefa, któremu prokuratura przedstawiła później zarzuty w sprawie smoleńskiej. .
Minister Paweł Graś przygotowuje dla gen. Mariana Janickiego, szefa BOR, posadę w PKN Orlen, dowiedziała się nieoficjalnie „GP”. – Janickiego prędzej czy później czeka dymisja i prawdopodobnie zarzuty prokuratorskie. Zwłaszcza gdy „Jastrząb” – jak nazywa się w... .
Na lotnisku w Smoleńsku nie było kolumny aut z samochodem pancernym dla prezydenta – wynika z relacji świadków, stenogramów rozmów wieży i nagrań filmowych. Nie było pirotechnika, który miał sprawdzić auta, i funkcjonariusza przyjmującego delegację, który o braku kolumny powinien zawiadomić... .
Potrzeba było 22 miesięcy, by przyznać, że płk Edmund Klich, jedyny polski akredytowany przy rosyjskim MAK-u, jest niekompetentny, a Biuro Ochrony Rządu skandalicznie zaniedbało swoje obowiązki. 10 kwietnia 2010 r. Stanowisko stracił wiceszef BOR-u gen. Paweł Bielawny, któremu prokuratura postawiła... .
Zarzuty: niedopełnienia obowiązków w trakcie działań Biura Ochrony Rządu podczas przygotowań wizyt w Smoleńsku w kwietniu 2010 r. prezydenta Lecha Kaczyńskiego i premiera Donalda Tuska oraz poświadczenia nieprawdy w dokumencie usłyszał były wiceszef BOR gen. Paweł Bielawny. .
Wiceszef BOR gen. Paweł Bielawny przybył w czwartek przed godz. 10 do Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga, gdzie ma zostać przesłuchany w charakterze podejrzanego w śledztwie dotyczącym m.in. organizacji tragicznego lotu prezydenta Lecha Kaczyńskiego do Smoleńska. .
Zaniechania wskazane przez biegłych to już nie są błędy, ale odstąpienie od statutowych zadań BOR-u. Nasuwają one podejrzenie, że ktoś nakazał gen. Marianowi Janickiemu, by zlekceważył wizytę prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Katyniu – uważa płk Tomasz Grudziński, były zastępca szefa BOR-u. .
Wiceszef BOR został wezwany w charakterze podejrzanego - potwierdziła prokuratura. Powołując się na informacje "z kręgów zbliżonych do BOR", TVN24 twierdzi, że w czwartek zarzuty ma usłyszeć gen. Paweł B., który nadzorował ochronę Lecha Kaczyńskiego i Donalda Tuska w Smoleńsku. .
- Bronię generała Janickiego, ponieważ tylko w momencie kiedy prokuratura zakończy postępowanie i wyda w sposób niezależny i autonomiczny postanowienie, czy o umorzeniu, czy o postawieniu zarzutów, będziemy mogli oceniać działania BOR w sprawie katastrofy smoleńskiej - powiedział minister spraw... .
Odpowiedzialni za ochronę 10 kwietnia 2010 roku prezydenckiej delegacji funkcjonariusze Biura Ochrony Rządu zamiast na lotnisku w Smoleńsku, byli około 20 kilometrów dalej - w Katyniu. I nawet nie wiedzieli, że tupolew runął. Z zeznań agentów BOR, do których dotarł Fakt, wynika, że kierowca... .
Opinia biegłych w sprawie przygotowania przez BOR wizyt premiera i prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Smoleńsku w kwietniu 2010 r. jest krzywdząca dla formacji i funkcjonariuszy, którzy zginęli w katastrofie Tu-154 M - powiedział szef BOR gen. Marian Janicki. .
Poczekajmy z wyciąganiem wniosków; jeszcze jest za wcześnie na konsekwencje personalne - tak rzecznik rządu Paweł Graś odniósł się do opinii biegłych ws. uchybień BOR podczas lotów premiera i prezydenta do Smoleńska w kwietniu 2010 r. .
Prokuratura, która wyjaśnia okoliczności samopodpalenia, do którego doszło w piątek przed kancelarią premiera. Stan desperata nadal nie pozwala na jego przesłuchanie. Tymczasem funkcjonariusze BOR, którzy brali udział w akcji gaszenia niedoszłego samobójcy, zostali nagrodzeni. .
Poseł PSL Eugeniusz Kłopotek powiedział, że nie podoba mu się ton wypowiedzi niektórych polityków PO, którzy kompletnie bagatelizują "białą księgę" PiS, a Antoniego Macierewicza (PiS) najchętniej odesłaliby do psychiatry. .
- "Białą księgę" PiS pisała "komisja polityczna", a raport komisji szefa MSWiA Jerzego Millera eksperci - ocenił w szef klubu PO Tomasz Tomczykiewicz. - Mamy większe zaufanie do specjalistów niż do raportu na zamówienie polityczne - zaznaczył. .