52-letni anestezjolog ze szpitala w Głubczycach zmarł pod koniec lipca na dyżurze. Pracował piątą dobę z rzędu. Prokuratura wyjaśnia, co było bezpośrednim powodem jego śmierci. Lekarze alarmują - jesteśmy przepracowani, a to zagrożenie zarówno dla nas, jak i dla naszych pacjentów. .