W związku z badaniem katastrofy smoleńskiej dostaję dużo nieprzyjemnych maili, szykan i gróźb, które dochodzą do mnie, do USA - powiedział w programie TVP1 "Polityka przy kawie" prof. Wiesław Binienda, który opracował prywatną ekspertyzę ws. katastrofy smoleńskiej. Jak dodał Binienda, sprawy gróźb... .
Prokuratura wojskowa zgodziła się na warunki prof. Wiesława Biniendy - aby jego spotkanie ze śledczymi ws. katastrofy smoleńskiej odbyło się poza prokuraturą oraz by uczestniczył w nim przedstawiciel ambasady USA - poinformował rzecznik prasowy NPW płk Zbigniew Rzepa. Tymczasem poseł PiS Antoni... .
Profesor z USA Wiesław Binienda, autor prywatnej ekspertyzy ws. katastrofy smoleńskiej, został poproszony o spotkanie z prokuratorami wojskowymi badającymi wypadek Tu-154M z 10 kwietnia 2010 r. Nie ma na razie jego odpowiedzi. .
Prezes PiS Jarosław Kaczyński liczy na aktywizację polskiego środowiska naukowego ws. badania katastrofy smoleńskiej. Kaczyński uczestniczył w posiedzeniu zespołu parlamentarnego badającego przyczyny katastrofy, na które przybył prof. Wiesław Binienda. .
Ciągle udaje kogoś innego. Był szlachcicem, hetmanem lubelskim. Jego poglądy są śmieszne, to teatr alternatywny, zabawa do końca - mówi Maria Nowińska, była żona Janusza Palikota w wywiadzie dla "Wprost". .
Prezes PiS Jarosław Kaczyński zapowiedział, że w specjalnym liście będzie chciał już po raz ostatni zwrócić się do ludzi prawicy z propozycją współpracy. Przekonywał, że rozbicie obozu prawicowego będzie oznaczało gorszy wynik wyborczy. - Będzie to odpowiedź na list Solidarnej Polski, ale ona... .
Publiczna służba zdrowia jest na tyle kiepska, że kobieta w ciąży musi radzić sobie sama. A jak już urodzi dziecko, to wcale nie jest lepiej. Pracodawcy ich nie chcą, a w państwowych żłobkach i przedszkolach miejsc brak. Pozostają prywatne placówki - upiornie drogie. Bycie matką we Włoszech wcale... .
Urząd Miasta Łodzi ogłosił przetarg na agencję, która zajmie się promocją szlaku turystycznego "Łódź Bajkowa". UMŁ ma na promocję ponad 450 tys. zł pochodzących z unijnych funduszy. .
Nazwisko dostają w prezencie. Razem z nim zainteresowanie opinii publicznej i wszelkie związane z tym szanse. Często jednak jedynym pomysłem na życie staje się samo zaistnienie w mediach. .
Miałem ich wiele, i tych mądrych i głupich, naiwnych i przebiegłych. Były dla mnie bardzo ważne, ale często nie traktowałem ich poważnie - mówi w wywiadzie dla Wirtualnej Polski Krzysztof Rutkowski, który mówi o sobie: "koneser kobiet". Czego życzy kobietom z okazji dnia kobiet? - Niech będą... .
Lata temu odwiedzałem regularnie dwa warszawskie puby na Polach Mokotowskich; jeden nazywał się Bolek, a drugi Lolek. Gdybym zastanowił się choć przez chwilę nad tymi nazwami, pomyślałbym prawdopodobnie, że nawiązują do imion lokalnych dżentelmenów wypoczynku śpiących nieopodal na parkowych ławkach... .
Years ago I frequented two pubs in Warsaw's Pole Mokotowskie, one called Bolek and one called Lolek. If I ever gave any thought to the names, I probably assumed they were local gentlemen of leisure who used to sleep on park benches nearby. It wasn't until years later that I discovered their more... .
Najpóźniej do końca 2013 roku w Łodzi staną trzy nowe bajkowe pomniki. Powstaną dzięki unijnemu dofinansowaniu. Na promocję marki Łodzi filmowej poprzez szlak turystyczny "Łódź bajkowa" Łódź pozyskała ponad 500 tys. zł. .
Mieszkańcy Wielkopolski, którzy przeżyli niedawne trzęsienie ziemi drżą o swoje życie. Nie wiedzą co mają robić, jeśli wstrząsy się powtórzą. W pięciu miejscowościach, które leżały najbliżej epicentrum trzęsienia, naukowcy ustawili sejsmografy. Urządzenia mają monitorować, czy nie ma kolejnych... .
Miłośników nart i sanek zima w tym roku nie rozpieszcza. Na czas ferii jednak, kapryśna aura postanowiła się nieco zrehabilitować. Niebawem ochłodzi się, dosypie śniegu w górach, i będą całkiem dobre warunki narciarskie. Najbardziej zimowo zapowiada się trzecia dekada stycznia i pierwsze dziesięć... .
Ten pojazd nazywany był, nie bez racji, "śmiertelną pułapką zastawioną na Tuska". Bo też plan podróży był z grubsza znany. Każdy mógł przyjść zaprotestować. A premier z wysokości kilku zaledwie schodków trafić mógł wprost w objęcia falującego groźnie tłumu, gotowego zakrzyknąć "jak tu żyć". Albo... .