Przyglądając się mężczyznom w polityce, w przypadku wielu trudno mówić o kompetencjiBernadetta Darska
wp.pl | dodane 2009-12-31 (17:00)
fot. Jupiterimages
Przyglądając się mężczyznom w polityce, w przypadku wielu trudno mówić o kompetencjiBernadetta Darska





Byłeś świadkiem lub uczestnikiem ważnego zdarzenia? Poinformuj Internautów o tym, co dzieje się w Polsce, na świecie, w Twojej okolicy!
Wyślij nam zdjęcie, film lub artykuł! Najciekawsze opublikujemy!
Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu
Mam pytanie do feministek
Czy równouprawnienie oznacza, że mamy przestać Was przepuszczać w drzwiach, ustępować Wam miejsca w autobusach i zacząć oddawać jak nas walnie dziewczyna? Bo to też wiąże się z równym traktowaniem? Myśle, że Wy chcecie z równouprawnienia wziąść to co dobre (dla Was), a to co złe (również dla Was, nie nas oczywiście) odtrącić.-
Powinny się oddać pod;
Opiekę czarnych i tetryków impotentów z polskiego parlamentu.
Autorem trylogii Millenium której bohaterką została Lisbeth jest mężczyzna
Stieg Larsson to niewątpliwie facet, ale wychowany w Szwecji - czy to coś znaczy????
Celem parytetu jest promocja lewicy ...
... Prawdopodobieństwo bowiem, że kobieta, która ma udane życie rodzinne i wyznaje tradycyjne wartości, będzie się pchała do polityki, jest niewielkie. Będą tam za to tłumy feministek i innych kobiet pogubionych, kierowanych oczywiście dyskretnie przez ... mężczyzn. Albowiem światem rządzili i będą rządzić faceci - taka jest natura rzeczy i nic jej nie zmieni, można natomiast skutecznie zamydlać oczy ludziom nieświadomym.
gdzie logika
Partia kobiet to kobieca logika i jeszcze niewiadomo co
Męski szowinista to w nieco "ostrzejszej" formie niby "neutralny" tradycjonalista...
Przeczytałam z zainteresowaniem. Dodam tylko, że obok deklaracji bycia "męskim szowinistą" (ta znana fraza ma świadczyć o "wątpliwym" poczuciu humoru jej wyznawcy) irytuje mnie też określenie "jestem tradycjonalistą" u mężczyzn, równie częste co szowinista, ale znaczy praktycznie to samo! Niby wszystko w porządku, ani słowa o dyskryminacji kobiet, ale jest w nim haczyk - "zawoalowany" szowinizm.
Co do nas kobiet - to zauważyłam, ze same wpędzamy się w poślednią rolę w życiu osobistym i publicznym, bowiem piękna i wierna przyjaźń między kobietami kwitnie dotąd, aż nie stanie między nimi jakiś facet, na którego obie mają "chrapkę":)
I niestety wtedy już "wszystkie chwyty są dozwolone", a z "babskiej sztamy" zostaje tylko popiół... To smutne, bo żaden męski "homo sapiens" nie jest wart tego, żeby dla niego niszczyć czy wyrzekać się nieraz wieloletniej, dajacej wsparcie w trudnych momentach życia, damskiej komitywy:)
Jestem hereryczką, nie piszę bloga i nigdy nie pisałam, ale taki komentarz do artykułu na interesujące mnie kwestie jest dla mnie okazją i sposobem wyrażenia swojej (choć anonimowej) opinii. Bo ja też nie chcę być przysłowiową "dziewczynką do bicia", ale spotkałam się już w moim życiu z niezniszczalnym "szklanym sufitem", więc musimy coś zrobić, aby go rozbić albo chociaż wybić w nim dużą wyrwę:)
PRZYPOMNIJMY feministkom.
Przy okazji niedawnej dyskusji nad tym, czy to dobrze, że w szkołach podstawowych i gimnazjach nauczycielki stanowią 80 procent
kadry i jak to wpływa na rozwój dziecka, pojawił się pomysł na wyrównanie proporcji płci w szkolnictwie.
I co na to minister jego rządu, szefowa resortu edukacji Katarzyna Hall (za Polskim Radiem)?
"Jak mamy mądre kobiety, które chcą uczyć dzieci, nie powinniśmy im zamykać drogi do zawodu tylko dlatego, że chcemy preferować mężczyzn. Miejmy świadomość, że krytetia zatrudniania powinny zależeć od kwalifikacji. Innego traktowanie zabrania prawo pracy."
Zmieńmy w tej wypowiedzi kilka słów...
"Jak mamy mądrych mężczyzn, którzy chcą działać w polityce, nie powinniśmy im zamykać drogi
do Sejmu tylko dlatego, że chcemy preferować kobiety. Miejmy świadomość, że krytetia wyboru powinny zależeć od kwalifikacji. Prawo tego zabrania."
..i otrzymujemy klasyczny przykład tak tępionego dziś męskiego szowinizmu zawodowego.
jestem za, ale!
chce takze aby inne pratie byly w ten sposob reprezentowane. w tych wszystkich organizacjach praw kobiet chce aby mezczyzni byli rownie dobrze reprezentowani, 50/50. jak rownouprawnienie to stu procentowe.
Zabawne są te tak zwane feministki
Nikt nawet same kobiety poza prowadzącymi z TVNu ich nie popiera, a one na siłę próbują wmówić, że mają rzesze zwolenniczek! Gdzie? W którym miejscu? Znałem kilka, które się tak przedstawiały ale szybko zmieniły zdanie po szczęśliwym zakochaniu. Teraz już nie znam żadnej. Gdzie są te feministki poza garstką brzydkich kobiet w Warszawie? Przysięgam, że nie spotkałem się z ŻADNĄ ładną feministką. I jeszcze te "dziewczynki do bicia". Kobiety są super, z łatwością się z nimi dogaduję i nawet te "twarde" i "agresywne" przy dobrym podejściu są miłe. Niech się feministki schowają bo ich próby skłócenia kobiet przeciwko mężczyznom są daremne.
Mam pytanie...
O co tym razem walcza feministki? A tak w ogole na czym ten caly feminizm polega? Czy tu chodzi o miejsce w sejmie, rowne traktowanie w pracy czy o to kto "nosi spodnie" w zwiazku, bo ja sama szczerze nie wiem i jakos za bardzo sie tym nigdy nie interesowalam... Prosze o szczera odpowiedz bo musze wiedziec czy ja ta feministka jestem czy nie;-)
Ale hipokryzja !
Pani feministka pomyliła chyba szowinizm (nacjonalizm), z seksizmem (dyskryminacją ze względu na płeć). Co do mojej opinii, w całości zgadzam się z feministkami.Potrzebne są: obowiązek wojskowy dla kobiet, równy wiek emerytalny, równe traktowanie prawne (obecnie mąż bity przez żonę nie otrzyma pomocy policji - najwyżej śmiechy), oraz równouprawnienie w pracy (nikt nie przyjmuje mężczyzny na stanowisko sprzątacza, hostessy, mniej jest facetów-kelnerów, stewardów,modelów. Podobno walczą o równouprawnienie. Ale w tekście jest trochę co innego: "
'W badaniu CBOS okazało się, że kobiety w wyborach raczej głosowałyby na kobietę"
Prawdziwych kobiet już niema !!!
ostatnimi są nasze matki... reszta to nieludzkie stworzenia chcące zawładnąć światem., na szczęście to są tylko ich hormony i fanaberie które znikają w zetknięciu z rzeczywistością. Szkoda gadać...
Prawdziwych kobiet już niema !!!
nasze maki są ostatnie
co za bzdet
kobirty moga przeciez glosowac!!! Jaki parytet???!! Gdyby kobiety glosowaly na kobiety to by byly w parlamencie wiekszoscia! Parytet to karykatura demokracji!!
Partia KOBIET
Liderka Partii Kobiet oświadczyła w telewizorze /publicznie/ że używa /dot.sexu/ SWOJEGO MĘZA!!!!! No już widzę i słyszę przeraźliwie szkochjące koleżanki LIDEREK PARTII KOBIET gdybym publicznie oświadczył że UŻYWAM SWOJEJ ŻONY!!!!!!!! Panie najwyraźniej mają nudę w życiu i potrzebują dodatkowych emocji i zajęcia. Wkońcu można do kaweczek i ciasteczek w galeriach handlowych dorobić ideologię!!!!!!! PARTYJNIACKĄ w pluszowo-aksamitnym, bo kobiecym wydaniu. Ha,ha,ha!!! Nawet dzicko wie że polityka na poziomie naszego PARLAMENTU to walka o kasę i funkcjonowanie w 3%przedziale dotowanym przez PAŃSTWO czyli nas wszystkich ustawowo utrzymujących w znacznej części regionalnych kacyków, darmozjadów i sprzedawczyków. Zastanawiające dlaczego parytetów nie zacząć od RAD MIEJSKICH, Gminnych?????? Cóż !!!! Roboty dużo!!! Kasa dużo mniejsza, no i elektorat może opluć!!!!!!
..a parę lat temu Gretkowska mówiła, że Polska jest kobietą...
...ostatnio mówiła, że to alkoholik w depresji, teraz przaśny facet z wąsem; no, zobaczymy co będzie za kilka lat
Polska jest ale prostą babą...
bez fantazji, w drogich ale badziewnych ciuchach i lezącą jak kłoda do rżn.cia...
heh
A jak bezpieczniki w domu trzeba wymienić to sama to robisz?
one nie chca byc dziewczynkami do bicia.
Panie prawdziwy mezczyzna,moj ojciec sostawil nas w 1954r. bez srodkow do zycia.Bylo nas 5 dzieci.Dzieki pracowitosci mojej mamy i pomocy dobrych ludzi,przerzlismy.Nie dal ani 1 zlotowki na nasze utrzymanie.Takich rodzin bylo i jest wiele.Ja tez mialam meza prawdziwego mezczyzne, gdybym nie charowalwa na 2 ,3 etaty to by moje dzieci mialy tylko zawodowki.Kobiety powinny pracowac,wtedy im sie w glowach nie maci.Na starosc ma sie swoja emeryture.Sa podli mezowie i tez podle kobiety.Jak sama zaroboi to madrze wydaje.Przerzylam z synem jego rozwod.To byl horor do kwadratu.Ja mam 63 lata i ze smyczy nikt mnie nie musi sposzczac.Przerzylam 40 lat miodu malzenskiego i przez 40 pracy zawodowej po 12,lub 14 godz.Milego wieczoru.
chcę wyslać
Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?
Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.
Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.
Pogoda długoterminowa
dodane przez: Internauta WP24
Prognoza pogody
dodane przez: Internauta WP24