więcej

Wydają pieniądze zarobione przez dzieci w showbiznesie.

Polska Dziennik Zachodni  Polskapresse | dodane 2008-11-13 (07:54)
drukuj

Posłanka Bożena Kotkowska uważa, że należy się przyjrzeć pracującym dzieciom. - Uważam, że dzieci nie mają czasu na pracę, tylko na edukację - mówi.

Katowicką Agencję Modelek i Hostess "Bożena" odwiedziła parę dni temu 10-letnia dziewczynka z matką. Kobieta chciała, żeby dziecko zarabiało więcej niż 800 zł za pozowanie do kilku zdjęć w agencji fotograficznej. - Powiedziałam, że takie dziecko nie zarobi nie siebie. Zresztą udział w pokazach mody, to jest ciężka praca, a zarobek nie jest wielki. Jedni płacą 50 zł, inni 200 zł za dwie godziny na wybiegu - mówi Bożena Szerszeń, która prowadzi agencję.

- Oglądając przeróżne programy z udziałem dzieci, czuję w sobie obawę, że ich rodzice leczą własne kompleksy i realizują swoje niespełnione marzenia. Krótko mówiąc - wykorzystują dzieci, choć trudno jest ocenić skalę problemu - uważa Jakub Śpiewak, szef fundacji Kidprotect ze Śląska.

Dziewczęta w wieku od 15 do 18 lat najczęściej pracują jako hostessy na targach lub jako modelki w centrach handlowych. 17-letnia Marta współpracuje z Agencją Modelek i Hostess "Damart" z Sosnowca. Zaczynała, mając 11 lat. Wtedy po raz pierwszy wystartowała w castingu.

- Zawsze o tym marzyłam. Dobrze jest fajnie wyglądać, a za pieniądze można sobie kupić ciuchy i perfumy - mówi dziewczyna.

- Trafiają do nas dziewczyny zapatrzone w świat telewizyjnych i gazetowych idoli, marzą o sławie. Jednak z 60 panien, które pojawiły się u nas w ostatnim czasie, nadaje się 7. Niestety ich matkom się wydaje, że jak dziewczyna ma 178 cm wzrostu, to będzie doskonałą modelką - mówi Damian Chojnacki z agencji "Damart".

Zarobki na początku są niewielkie, po kilkadziesiąt złotych za pokaz. Potem rosną. Jeśli gimnazjalistka popracuje przez cztery weekendy na pokazach, jej kieszonkowe wzrośnie o 1000 zł. Najlepsze zarabiają na wybiegach do 4 tys. zł miesięcznie.

- Sama widziałam jak matki w wyborach małej miss fryzują i wypychają dziewczynkom biusty - dodaje dr Krasoń. - To kupczenie. Na to jako pedagog nie mogę się zgodzić. Ta kwestia powinna podlegać kontroli, podobnie jak zarobkowanie przez dzieci.

- W USA pieniądze za występy trafiają do funduszu powierniczego, który nimi zarządza. Jeśli rodzic chce coś za nie kupić, to musi udowodnić, że to będzie służyło dziecku - dodaje Śpiewak.

Oni zdobywają sławę

Roger Karwiński z Sosnowca. 14 lat.

Stał się znany, gdy zagrał w serialu "Niania" w TVN (jako Adam Skalski). Wystąpił także m.in. w programie TVP "Od przedszkola do Opola" i musicalu "Akademia Pana Kleksa".

Dawid Trzensimiech z Bytomia. Ma 20 lat.

Karierę taneczną rozpoczął jako dziecko. Jako jedyny Polak tańczył w Royal Opera House w Londynie, czyli w jednym z najpopularniejszych teatrów operowych na świecie.


Rozmowa z Martyną Płonką z Sosnowca, Miss Śląska i Zagłębia 2003, modelką, studentką Politechniki Śląskiej rozmawia Katarzyna Piotrowiak:

Kiedy zaczynałaś przygodę na wybiegach mody?

- Miałam 15 lat. Byłam bardzo nieśmiała. Zdecydowała za mnie koleżanka, która znalazła ogłoszenie o kursie dla modelek. Rodzice byli sceptyczni, powiedzieli: "tylko, żebyś nie zawaliła szkoły", ale razem wybrałyśmy się do agencji.

Jak zarabiałaś?

- Pierwszą propozycję pracy dostałam bardzo szybko. To była promocja telefonii komórkowej w katowickim Spodku. Przez 12 godzin rozdawałyśmy z koleżanką gazetki reklamowe. Praca na szpilkach nie przypadła mi do gustu, podobnie jak reakcje niektórych ludzi. Z drugiej strony nie musiałam już prosić rodziców o pieniądze, chociaż zawsze kontrolowali, na co wydaję. Przez trzy miesiące zarabiałam po 200 zł. Później tysiąc miesięcznie.

Jakie pułapki czyhają na taką młodą dziewczynę?

- W tym zawodzie pokutują różne stereotypy, modelki są narażone na powierzchowne oceny. Kolejna pułapka, to pieniądze, które można w miarę łatwo zarobić. Od 100 do 400 zł za jeden pokaz. Przychodzi więc moment, że trzeba wybierać: szkoła, albo praca. Ja zawsze wybierałam szkołę, bo czas modelki szybko przemija.

Czy spotykałaś się z dziewczynami, które były wykorzystywane przez swoich rodziców?

- Pewnie. Matki wypychały swoje córki, bo chciały spełnić własne marzenia. Często się zastanawiam nad rodzicami, którzy umieszczają fotografie niemowląt w internecie i startują w castingach do reklam. Taki maluch nie umie przecież nawet dobrze mówić, żeby mógł zaprotestować.

Zastanawiające jest też, na co rodzice przeznaczają zarobione przez niemowlę pieniądze. Na ubranka? Nie wiem, czy to jest w porządku, dlatego uważam, że pewne regulacje prawne z pewnością się przydadzą, bo zdarza się, że nawet 15-latki nie są świadome tego, co się wokół nich dzieje. (kab)

Katarzyna Piotrowiak

(mj)

oceń
2
0
Podziel się

Czekamy na Twoje zgłoszenie!

Byłeś świadkiem lub uczestnikiem ważnego zdarzenia? Poinformuj Internautów o tym, co dzieje się w Polsce, na świecie, w Twojej okolicy!

Wyślij nam zdjęcie, film lub artykuł! Najciekawsze opublikujemy!


  • Skomentuj
  • WP.PL
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN
Ocena: 0 [0]
igiełka [2008-11-13 08:20]

pogięło ich
i co z tego, że tatuś sobie plazmę kupi? dziecko jak dorośnie to się ucieszy z tego (w końcu kocha tate i chce mu się odwdzięczyc), a rodzic i tak odłoży cos dla dziecka na później. do ukończenia przez dziecko 18 lat rodzic się nim opiekuje i zarządza jego pieniędzmi. Znowu ktoś chce zadbac o nie swoje, jak ja to lubię.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~ociec [2008-11-13 09:00]

1. Z budżetu domowego korzystają wszyscy a największy
udział w nim mają oczywiście dzieciaki 2. Jak będę musiał zarobione przez dziecko pieniądze odkładać do funduszu powierniczego (który zresztą może wszystko starcić) to mój dzieciak już nigdy nie będzie chciał grać w reklamach (jaki dzieciak myśli o tym co będzie za kilkanaście lat?) 3. Stawki są marne nawet od 300 pln za dzień zdjęciowy ale zdarza się nawet 15tys. 4. Aby się dostać do reklamy trzeba zużyć kilka dni : casting, recall (dodatkowy casting), przymiarki ubrań i dopiero potem kręcenie reklamy a pieniązki i tak są dopiero wtedy gdy reklama się uda i wizerunek dziecka zostanie wykorzystany 5. Moje dzieci chcą brać udział w reklamach motywowane dobrą zabawą i zabawkami które mogą sobie kupić , a ja cieszę się, że są coraz bardziej śmiałe, pewne siebie i przebojowe i to będzie ich największym kapitałem na przyszłość

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~renatka [2008-11-13 08:47]

dzieci mają teraz same prawa
Nastały teraz takie czasy,że dzieci mają same prawa,a rodzice same obowiazki.Rodzic musi teraz tylko słuchac na co jego pociecha ma ochotę i spełniac to. W przeciwnym razie jest "be" i trzeba go ukarac.W ten sposób wychowamy egoistów, którzy nie zechcą sie niczym podzielic ani nie zechcą pomóc swoim starym rodzicom.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~USA [2008-11-13 08:43]

W USA i w Kanadzie
Zapomnieliscie napisac ze "fundusze powiernicze" przetrzymujace pieniadze zarobione przez nieletnich w USA i Kanadzie pobieraja krocie w oplatach za ta usluge, investuja te pieniadze gdzie chca (i czesto traca!) oczywiscie wyplacaja sobie wysokie pensjie, a nieletniemu gdy staje sie pelnoletni nie zostaje za wiele. "Fundusze powiernicze" sa prowadzone przez prawnikow.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
moominka [2008-11-13 08:36]

hmmm
ale co to w ogóle jest za temat żeby tym się zajmowali radni!! no litości!! do roboty a nie bzdetami się zajmować!

odpowiedz

Szukaj w serwisie

reporter wp24 chcę wyslać

Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?

Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.

Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.

Ostatnio dodane przez reporterów WP24

Pogoda długoterminowa materiał foto Pogoda długoterminowa dodane przez: Internauta WP24
Prognoza pogody materiał foto Prognoza pogody dodane przez: Internauta WP24

więcej