więcej

Ile kosztuje zdobycie jednego głosu w wyborach?.

Polska - The Times  Polska | dodane 2010-07-31 (10:13)

fot. Polska The Times Wojciech Barczyński

opinie
drukuj

Inwencja i kreatywność w kampanii samorządowej wydają się zresztą nie mieć granic. Jedna z zagranicznych firm reklamy zewnętrznej proponuje np. unoszącą się nad miastem, trudną do niezauważenia flotyllę latawców, która przekaże przesłanie kandydata. W dzień uniesiemy ekran flagę z nadrukiem. Wieczorne i nocne niebo upiększymy laserowymi projekcjami na ekranie lub oświetloną flagą z nadrukiem. Wielkość ekranu flagi: 200 do 2000 mkw. Wysokość rozmieszczenia nad ziemią: od 100 do 1000 m. Widoczność: w promieniu 40 km. To oferta marketingowa, którą otrzymują w tych tygodniach stratedzy decydujący o wyborze nośników w "reklamowym wyścigu zbrojeń", który dotknie także wybory samorządowe.

We Francji prawo bardzo jasno określa, że nie wygrywa ten, kto ma więcej pieniędzy, lecz ten, kto lepiej przekona ludzi. Aby skończyć z wolnoamerykanką w kampanii wyborczej, wprowadzono w 1990 r. prawo zakazujące używania komercyjnych nośników reklamy w czasie kampanii wyborczej. Komitety wyborcze nie mogą dokupić billboardów, spotów telewizyjnych ani radiowych, nie mogą też prowadzić agitacji w internecie i z użyciem telemarketingu. Każdy z komitetów, respektując podstawową zasadę równego dostępu do wyborcy, dysponuje takim samym czasem w bezpłatnych audycjach telewizyjnych i radiowych oraz dokładnie takim samym miejscem na swoje plakaty w miejscach wydzielonych przez merostwa. Dokupowanie reklam jest zabronione przez prawo.

Prawo wyborcze we Francji premiuje strategię wyborczą i bezpośrednie spotkania polityków z ludźmi, w Polsce zaś - drogie kampanie billboardowe i spoty telewizyjne oraz radiowe. Mimo zakazu reklamy politycznej we Francji (poza bezpłatnymi ogłoszeniami wyborczymi w równym czasie dla wszystkich) frekwencja w wyborach notuje rekordy.

Przy każdych wyborach namawiam do wprowadzenia w Polsce regulacji wzorowanych na modelu francuskim. Jak dotychczas zmierzamy jednak raczej ku modelowi amerykańskiemu i wydatkom nieograniczanym nawet przyzwoitością wobec wyborcy. Partie polityczne przekonane, że wyjdą lepiej od konkurentów na "billboardowym wyścigu zbrojeń", nie chcą pozbawiać się tej broni. Jedynym beneficjentem są agencje reklamowe i pośrednicy w sprzedaży reklam na czas przedwyborczy. W oczywisty sposób traci demokracja (więcej argumentów za wprowadzeniem w Polsce zakazu politycznej reklamy według modelu francuskiego prowadzenia kampanii wyborczych: www.anatomiawladzy.pl).

Eskalacja wydatków w polskich kampaniach wyborczych odbywa się z solidnym naginaniem obowiązującego prawa. Limity wydatków w kampanii samorządowej w zdecydowany sposób uniemożliwiają bowiem tak wielkie rozpędzanie machiny reklamowej. Kwota przypadająca na jeden mandat radnego wynikająca z Ustawy z 20 czerwca 2002 r. o bezpośrednim wyborze wójta, burmistrza i prezydenta miasta oraz w ordynacji samorządowej to bowiem ledwie 750 zł w radach gminy do 20 tys. mieszkańców i 1000 zł w radach gminy powyżej 20 tys. mieszkańców i w wyborach do rad dzielnic Warszawy, 2000 zł w wyborach do rady powiatu, 3000 zł w wyborach do rady miasta w miastach na prawach powiatu i 5000 zł w wyborach do sejmiku województwa. W wyborach wójtów, burmistrzów i prezydentów limit wydatków ustalany jest poprzez pomnożenie liczby mieszkańców gminy przez kwotę 50 gr (do 500 tys. mieszkańców; nadwyżkę ponad 500 tys. mieszkańców przez kwotę 25 gr).

Sposobów na to, jak z jednej strony pozyskać środki na kampanię, z drugiej zaś wydać je w sposób zgodny z prawem, zwiększając swe szanse wygrania wyborów, z kampanii na kampanię jest coraz więcej. Coraz więcej jest też strategii, które pozwolą wygrać wybory samorządowe najbardziej efektywnie, z poniesieniem stosunkowo niewielkich kosztów, opowiedzieć wyborcom swoją poruszającą historię. Jak zwykle, także w marketingu politycznym, sprawdzi się i w listopadowych wyborach hasło: "Najdroższe jest myślenie, nie wydawanie". To nie liczba billboardów, plakatów i siatek wielkoformatowych na największych budynkach miast będzie decydowała o sukcesie. Nawet nie partyjne logo i wizyty najbardziej rozpoznawanych polityków wspierających kandydatów. Nie koncerty Dody Elektrody. Ale przekaz kandydatów do wyborców i perfekcyjna opowieść, którą im zaserwują. Zborna wizja dokonań dla dobra wspólnego, uczciwa wobec lokalnej społeczności, profesjonalna w każdym calu.

Eryk Mistewicz - konsultant polityczny, autor strategii marketingu narracyjnego, współautor książki "Anatomia władzy" o kampaniach, mediach i technikach public relations

Polecamy w wydaniu internetowym "Polski The Times":
Władimir Putin rozpoczął efektownie swoją kampanię prezydencką

(tbe)

oceń
3
3
Podziel się

Czekamy na Twoje zgłoszenie!

Byłeś świadkiem lub uczestnikiem ważnego zdarzenia? Poinformuj Internautów o tym, co dzieje się w Polsce, na świecie, w Twojej okolicy!

Wyślij nam zdjęcie, film lub artykuł! Najciekawsze opublikujemy!


  • Skomentuj
  • WP.PL
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN
Ocena: 0 [0]
~m1234 [2010-07-31 12:48]

Wszyscy BYLE nie PiS to już było i do niczego się nie nadaje.
Poza ZAWIERUCHĄ i NOTORYCZNYMI KŁAMSTWAMI brak pomysłu,chęci oraz umiejętności w rządzeniu krajem.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
zoika [2010-07-31 13:50]

całe szczęście, że nie wszystkie głosy da się kupić
są jeszcze ludzie samodzielnie myślący i nieprzekupni

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~gg. [2010-07-31 21:54]

Opinie do: Ile kosztuje zdobycie jednego głosu w wyborach?--wiem wiem--jezdili ci z PO i zbierali meneli z POd sklepow i bram zawozili--- placili jak mowia sami zwerbowani PO 10 zlotych na lebka POkazywali na kogo glosowac a niektorym dawali juz wypelnione karty ot co i cala demokracja PO PEOWSKU. to niedlugo sie zemsci---juz widac calą niemoc tuska---a tamten sie jeszcze nie POkazał.wie ze musi sie bac --- bo to nie ten czlowiek

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Carnifex [2010-07-31 12:06]

Słupsk i Kraków
beton SLD.. nikt i nic ich nie złamie.. wlasne gazety, przychylne radio, przychylne pismaki..

odpowiedz

pokaż 7 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~MAXA55 [2010-07-31 16:00]

GROSZ DO GROSZA
I ZBIERYM TRZOSA I NASO STARSO ŁUMKOWA STARTUJE I WYGRA BO JEJUM WSPIROMY I JUS DUZIO GROSIKUF MUMY I JAKO RADNO NAMY SIE ZAJMIE I BYNCIEM MIC WIKT DOPRY NU JUS BES OPAF CODZIYNNIE PO FLASECCE NA KRUNSYNIE NU I BYNCIM PILNOFAC JEJI INTERYSUF NU

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~MAXA55 [2010-07-31 16:00]

GROSZ DO GROSZA
I ZBIERYM TRZOSA I NASO STARSO ŁUMKOWA STARTUJE I WYGRA BO JEJUM WSPIROMY I JUS DUZIO GROSIKUF MUMY I JAKO RADNO NAMY SIE ZAJMIE I BYNCIEM MIC WIKT DOPRY NU JUS BES OPAF CODZIYNNIE PO FLASECCE NA KRUNSYNIE NU I BYNCIM PILNOFAC JEJI INTERYSUF NU

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Mirek [2010-07-31 15:42]

zgadza się u nas wójt dawał na nalewkę po 5 zł
.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~pl [2010-07-31 12:56]

dlaczego
Pan Bóg każe całą Polskę zamiast tylko wyborców i rząd peło??? A gdzie Tusk i jego(nie)rząd przepuścił 140 miliardów złotych zwiększając dług publiczny????????

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~filon [2010-07-31 15:08]

O koszta należy spytać
Palikota.Na niego płacili studenci i emeryci po 10000 zl od łebka.Skąd na to mieli?A to już jest inna strona medalu.Tylko dla smakoszy czosnku.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~filon [2010-07-31 15:08]

O koszta należy spytać
Palikota.Na niego płacili studenci i emeryci po 10000 zl od łebka.Skąd na to mieli?A to już jest inna strona medalu.Tylko dla smakoszy czosnku.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Zofia Gosz [2010-07-31 14:51]

Ile kosztuje głos wyborcy ???
Jeśli głosy wyborców będziemy przeliczać na złotówki, to nigdy do władzy nie dojdą ci którzy mają mniej w kieszeni, a więcej w głowie. Ciągle priorytet mają ci, którzy przemawiają portfelem, czy tak musi być. Najlepszym przykładem są wybory prezydenckie, obiecywano prawie złote góry, a juz pierwszy prezent "podwyżka Vat-u," a więc podwyżka wszystkiego, bez pytania podatników. Czy to jest demokracja, czy PRL BiS ?? Jeden z internautów pisze, że powinni startować w wyborach ci którzy maja własne pieniądze Nie wiem jak to rozumieć, gdy ordynacja wyborcza ściśle określa - że kampania może być finansowana wyłącznie z wpłat wyborców na komitet wyborczy i to, że na jednego kandydata do samorządu nie mozna wydać więcej jak 2 tys. zł. Takie ścisłe zasady są dla Komitetów obywatelskich , zaś partie mogą dodatkowo finansować z własnych funduszy partii. Do tego musi to być forma przelewu z konta na konto, czyli osoba chcąca wesprzeć komitet wyborczy musi posiadać własne osobiste konto w banku. Nie może na przykład wpłacić na konto komitetu wyborczego pocztowym dowodem wpłaty. Więc jak można wydać pół miliona - zgodnoie z przepisami; chyba jedynie łamiąc przepisy. Więc, żeby wpłacić - trzeba mieć lub specjalnie założyć konto. Ja jednak wierzę, że ludzie są mądrzy i nie dadzą się po raz enty nabrać na piekne bilbordy, balony i inne - gdy może w głowie pustawo w zakresie sprawowania władzy samorządowej, a moze nawet sprawowania władzy wogóle. Przecież od dawna znane jest powiedzenie, że ładna miska jeść nie daje, poza napawania się jej pięknością i pieniędzmi, które za tę "piękność" trzeba zaplacić. Uważam, że każdy bilbord - to odejmowanie pieniędzy dzieciom dopłat na obiady, mleko, wyposażenie sal gimnastycznych i boisk dla dzieci i młodzieży.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~EWA [2010-07-31 14:15]

A KTO BĘDZIE GŁOSOWAŁ
PO KAMPANI WYBORCZEJ MAŁO KTO ZAGŁOSUJE TO BYŁ BY CUD I ZOSTALIŚMY OSZUKANI KAMPANIA WYBORCZA WYDATEK WYSZEDŁ 25 MILIONÓW FAJNIE ZA PODATNIKÓW KASE A TO WKURZAJĄCE

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~wierzaca [2010-07-31 12:00]

opanowane do perfecji
w 1952 r rosyjskie KGB szkolilo B. Bieruta jak sfalszowac wybory i tak juz zostalo do dzis.

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~HetmanW [2010-07-31 13:45]

ok. 1.40 za 1 podpis!!!
Tyle dostawali ludzie w Krakowie za zdobycie 1 podpisu w wyborach prezydenckich dla Olechowskiego.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~nestor [2010-07-31 13:41]

Oto niezawodny sposób kupowania głosów w wyborach samorządowych.
Handlujący wynosi kartę do glosowania i stawia na niej krzyżykprzy interesującym go nazwisku. Wręcza taka kartę osobie od której kupuje głos z poleceniem wrzucenia jej do urny i wyniesienia otrzymanej w lokalu czystej karty. Płaci za wyniesioną kartę i powtarza procedurę. W małych miastach aby zostać radnym wystarczy kupić kilkadziesiąt głosów.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~ancymon [2010-07-31 13:29]

tyle, ile 100 głosów podzielone przez 100
...

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~RR [2010-07-31 13:22]

NO
Teraz podniosą VAT zeby zarobić te 250mln zlotych na kampanię. A wierny lud polski podaży z pokorą do urn głosować na zbawiciela Tuska - piłkarza i damskiego boksera. Wierny (łatwo) ten nasz naród i biedny, a będzie jeszcze biedniejszy i jeszcze głupszy.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~nerwus [2010-07-31 13:13]

jedno wino = max 3 głosy
głównie lewica stawia, ale i od komorowskiego ostatnio było też

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
wanker [2010-07-31 12:59]

1 głos
kupujesz gościowi małpkę i śpiewacie gif pis e szens

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~as [2010-07-31 12:46]

PALIKOT WIE ILE GO TO KOSZTOWAŁO

odpowiedz

Szukaj w serwisie

reporter wp24 chcę wyslać

Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?

Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.

Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.

Ostatnio dodane przez reporterów WP24

Pogoda długoterminowa materiał foto Pogoda długoterminowa dodane przez: Internauta WP24
Prognoza pogody materiał foto Prognoza pogody dodane przez: Internauta WP24

więcej