Zatem co robić, jeśli dziecko zobaczy brutalne obrazy? Stanisław Żurek radzi, aby możliwie jak najszybciej wyjaśnić dziecku, że to co zobaczyło, w żadnym wypadku nie zagraża jemu samemu, ani rodzicowi lub opiekunowi. Była to tylko bajka, która nie ma nic wspólnego z rzeczywistością.
O skomentowanie całej sprawy poproszony został Rzecznik Praw Dziecka. O to tekst listu otrzymanego w odpowiedzi od Marka Żebrowskiego z Działu komunikacji Społecznej:
"Obowiązujące przepisy niestety nie chronią najmłodszych przed niewłaściwymi treściami zwiastunów i bloków reklam, adresowanych do widzów pełnoletnich, a emitowanych w kinach przed seansami dla dzieci. Ograniczenia w promowaniu przemocy, ale jedynie w radio i telewizji, zawiera ustawa o radiofonii i telewizji oraz akty wykonawcze do tej ustawy. Rzecznik Praw Dziecka Marek Michalak zwrócił na to uwagę Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego w wystąpieniu z października 2008 roku. Zdaniem Rzecznika konieczne jest zarówno wprowadzenie zakazu emisji zapowiedzi filmowych i reklam, przeznaczonych dla dorosłej publiczności, przed seansami dla dzieci, jak i uzupełnienie luki prawnej zakresie przyporządkowywania filmom kinowym odpowiedniej kategorii wiekowej".
Zatem, jak w przypadku wielu innych dziedzin życia w Polsce, można powiedzieć: „Rodzicu radź sobie sam”. Prawo jest bezradne, a jak pokazuje podany przykład, nie możemy liczyć na zwykły, ludzki rozsądek ze strony osób dobierających zwiastuny przed filmem, gdyż władze kina reagują dopiero po licznych protestach rodziców. Tylko wtedy jest już za późno, gdyż najmłodsi widzowie zdążyli już obejrzeć brutalne sceny. Czyż nie lepsze zarówno dla władz kina oraz rodziców byłoby niedopuszczanie do takich sytuacji?
Dr Paweł Fortuna podsumował całą sprawę następująco: „Na sali kinowej jesteśmy raczej bezbronni i
Jedyne, co nam pozostaje to zasłonić dziecku oczydr Paweł Fortuna, katedra psychologii KUL
jedyne, co nam pozostaje to zasłonić dziecku oczy pod pretekstem jakiejś zabawy. Myślę, że ważniejsze jest to, jak reagują dorośli na tego typu praktyki. Mam nadzieję, że sprawa nie zakończy się na tym artykule, a rodzice zaczną się zachowywać jak świadomi konsumenci, których prawa są chronione i powinny być respektowane.(…) Jeśli zła sława szybko rozprzestrzeni się drogą marketingu szeptanego, wtedy samo widmo zmniejszenia zysków przywoła dystrybutorów do porządku.”
Kuriozalne w tym wszystkim jest to, że przed filmami dla dorosłych wyświetlane są reklamy... bajek dla dzieci.
Tomasz Hens