Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu
PARÓWKA DLA DZIECKA I TAK TRUJĄ A PÓŻNIEJ SIĘ DZIWIĄ ŻE DZIECI SĄ OTYŁE.TO SKANDAL I NIKT SIE TYM NIE ZAJMIE. BO TYLKO KASA KASA I KASA.
skład parówki
45 kg wieprzowiny II , 45 kg słoniny (tłuszczu ) a reszta to zmielone skórki wieprzowe na tzw. kutrze z dodatkiem białka sojowego plus woda. Więc krótko mówiąc wychodzi z tego 105 - 110 kg gotowego wyrobu.Także tu jest piękny obraz na tanie parówki.
MRM=Mechanicly recovered meat=miesko odzyskiwane mechanicznie co mowiac wprost oznacza....umieszczanie(glownie) kosci w prasie i wyciskanie z nich tego co da sie jeszcze wycisnac,potem dodaje sie koloryzatory,emulgulatory smakowe i sniadanko gotowe.smacznego.
Austriacki dowcip
Czeladnik do majstra: " Szefie, jakby oni wiedzieli, co my wiemy o tym, co my wkładamy do kiełbas, to nie wiem, kiedybyśmy z mamra wyszli". Ale mimo złośliwych żarcików kiełbasy są niezłe, aczkolwiek przed laty radcę dworu (Hofrat'a - to taki tytuł urzędniczy) Petuely'ego, który za bardzo badał skład kiełbas wysłano na bardzo przedwczesną emereyturę. Ale prawdziwy Austriak żywi się przedewszystkim pieczonymi kurczakami, i gładząc się po wybujałym brzuszku mawia "Mój kurzy cmentarzyk".
mięso zdrowe?
Wybrałam wegeterianizm i teraz wiem co jem.
PIESEK
JA KUPUJE TYLKO PARÓWKI DLA PSÓW I NIE CHCĄ JEŚĆ. TO DZIWNE.
Gdyby ludzie wiedzieli z czego są zrobione parówki
to nigdy by ich nie kupili, powiem tylko,że nie z mięsa a bardzo mnie śmieszy nazwa "parówki cielęce",one nawet koło cielęciny nie leżały. Nawet te drogie wędliny są co raz to gorsze.Gdyby komisja sejmowa przesłuchała producentów "wędlin" to afera hazardowa była by mikroskopijna.
parówki....
Pro.Test . tam jest opinia i badania naszedo pożywienia.
GUWNOJADY
W TV niedawno był wywiad z INSPEKCJą Handlową w parówkach jest łój woda qwarka mąka(guma arabska) soja modyfikowana genetycznie żelatyna ze zdechłych świń itp a czasami w parówce w ogóle niema mięsa tylko chemia farba smaki SYF!!!!!! tak jak włoski makaron czysty syntetyk !!!!bebechy pełne jak balon rzygać dlatego takie zyski z tego błota są, żadne wyroby tanich wędlin nie odpowiadają UNIJNYM normą na polskim rynku.
uczciwosc
ostatnio kupilem tzw berlinki-cena 25 pln za Kilogram-nie daly sie jesz na cieplo ani na zimno -po 5 godzinach zrobily sie czarne
Ostatnio kupiłem parówki w Lidlu
Wsadzając do garnka mialy grubosc kciuka a po ugotowaniu zwiększyły rozmiary do grubości...powiedzmy podwawelskiej.Jestem ciekaw co producent dodaje ze tak "urosły"???
zazdroszze Parowce,
i tez chce zrobic taka furore ............
Nie dziwne...
...że tajne - już się kilka razy tym strułem...
czyli MOM tzn mięso odkoszczine mechanicznie
nic obrzydliwego, tylko np ze szkieletu indyka zostaje kilka dkg ścięgien, w zasadzie są to zmielone kości, z dodatkiem mięsa i skór.
SMACZNEGO
firmy mięsne utajniały i utajniaja prawde o produkcji wyrobów garmazeryjnych , poniewaz te produkty to padlina która nawet pies nie chce jeść. poza tym tymi firmami zarzadzaja byli komunistyczni prominenci którzy złodziejstwo i oszustwo mają we krwi czerwonej czyli chamskiej - bo chlopskiej. moralnośc i inteligencje sie dziedziczy, tak samo jak chamstwo i złodziejstwo.
W latach 60 ub. stulecia, to kaszanka i pasztetowa miała smak
I Kaszanka i toruńska i szynka smakowała. A dzisiaj normą jest oszustwo
a za komuny
to do pasztetowej dodawali papier toaletowy, dlatego nie można było go kupić.
Bo jakby ktoś się dowiedział z czego to robią
To by się pożygał
Ktoś tu truje
Mnie interesuje, czym szprycowane jest mięso z którego powstają "wędliny", to znaczy szynki, balerony kiełbasy i inne. Napisałem w cudzysłowie, ponieważ ostatnie prawdziwe wędliny jadłem, niestety za komuny. Ustrój może i zbrodniczy, ale wędliny były smaczne i raczej nie oszukane. Teraz tak pozmieniano receptury, że można by napisać doktorat na temat "zawartości mięsa w mięsie".A po zjedzeniu plasterka tych niby wędlin bolą mnie nerki. Podejrzewam, że te wyroby zawierają zbyt dużo soli i chyba saletry(azotan sodu-środek konserwujący), czy czegoś podobnego, co czyni dla mnie te wyroby niestrawnymi, a wręcz szkodliwymi. Czy ktoś w Polsce bada te wyroby?
Parówkopodobne
Tego szwaksu i za dopłatą NIE zjem. Ten, co wie z czego to jest, i co się dokłada aby ładnie wyglądało, to za żadne skarby nie zje. Kupisz parówki. Włożysz do garnka. Zagotowujesz, a parówka jak żywa ! ROŚNIE. A smak. Nic ''nie powiem''. Proponuję zatrudnić się w zakładzie mięsnym na 2 tygodnie. A ochota przejdzie, nie tylko na parówki.
chcę wyslać
Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?
Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.
Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.
Pogoda długoterminowa
dodane przez: Internauta WP24
Prognoza pogody
dodane przez: Internauta WP24