więcej

Rodzice nie chcą posyłać 6-latków do szkół.

Polska - The Times  IAR/Polska - The Times | dodane 2008-09-27 (05:19)
drukuj

Już 24 tysiące rodziców i nauczycieli z całego kraju podpisało się pod internetowym protestem przeciwko rządowym planom, by posłać do szkół sześciolatki - pisze dziennik "Polska". W niedzielę przeciwnicy reformy będą protestować pod Ministerstwem Edukacji. Problem dotyczy 350 tysięcy maluchów z całej Polski.

Do 2011 roku decyzja o wysłaniu sześciolatka do pierwszej klasy będzie należała do rodziców, co oznacza, że ich pociechy będą się uczyć także z siedmiolatkami. Tymczasem pedagodzy twierdzą, że rok różnicy to sporo, jeśli chodzi o przyswajanie wiedzy.

Kolejny problem to dostosowanie szkoły i klas do potrzeb najmłodszych. Rodzice tłumaczą, że samorządy w Polsce nie mają tyle pieniędzy co na przykład samorząd warszawski i może zabraknąć funduszy na odpowiednie wyposażenie klas.

Głosów wsparcia dla przeciwników reformy nie żałują także babcie i dziadkowie sześciolatków. Nie kryją, że z troski o dziecko buntują się przeciw propozycjom zapisywania malucha na nowy rok szkolny. Mówią, że to skracanie dzieciństwa.


oceń
0
0
Podziel się

Czekamy na Twoje zgłoszenie!

Byłeś świadkiem lub uczestnikiem ważnego zdarzenia? Poinformuj Internautów o tym, co dzieje się w Polsce, na świecie, w Twojej okolicy!

Wyślij nam zdjęcie, film lub artykuł! Najciekawsze opublikujemy!


  • Skomentuj
  • WP.PL
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN
Ocena: 0 [0]
~benk [2008-09-27 08:03]

Nie martwcie się , że dziekciaki prze 45 min
nie usiedzą.Jest przecież przedmiot, gdzie się tylko winno klęczć.Plecki się wyprostują, kolanka wzmocnią i żar duchowy wreszie się rozpali.Alleluja i do przodu.

odpowiedz

pokaż 7 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Moshe [2008-09-28 23:30]

Dziwne...
Dziwi mnie ta cała afera. Żydowskie dzieci zaczynają edukacje w wieku 5ciu lat. Co kraj, to obyczaj....

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~ellenell [2008-10-01 16:35]

Kwestia psychologiczna: czy naprawdę TAK chcemy wychowywać sześciolatki?
niestety, prawda jest taka, że rodzice muszą nawiązać z dziecmi więź, żeby je dobrze wychowac. Szkoła ma za zadanie nauczać, nie wychowywac. Zabranie sześciolatków od rodziców do szkoły to ograbienie ich z cennego czasu z własnym dzieckiem. A na jakich ludzi wyrastają dzieci "wychowywane" przez grupę różnych sześciolatków, wszyscy dobrze wiedzą. do lat siedmiu dzieci nie odróżniają prawdy od fikcji, dlatego tak ważna jest opieka rodziców. nie oszukujmy sie - nauczyciel mający pod opieką 30 dzieci nie jest w stanie kontrolowac przepływu informacji : przekleństwa, seks itp. są w szkolach na porządku dziennym. czy naprawdę TAK chcemy wychowywać sześciolatki?

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~katon [2008-09-27 10:23]

czegoś nie rozumię
W Polsce dzieci 6-letnie są "za małe" aby pójść do szkoły a Niemczech takie dzieci już chodzą.Czyżby nasze dzieci w czymś odbiegały (intelektem,rozwojem fizycznym lub psychicznym) od dzieci niemieckich?Ja sam rozpocząłem naukę w wieku 6-ciu lat i jakoś mi to nie zaszkodziło ani w rozwoju fizycznym ani w osiągnięciach naukowych - więc o co ta cała awantura?Czyżby ktoś urabiał sobie nieświadome grupy społeczne dla swojej prywaty politycznej?Ludzie nie dajcie się zwariować i zacznijcie myśleć bo to naprawdę nie boli!

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~io [2008-09-27 05:41]

dokladnie
to skracanie dziecinstwa. szesciolatki sa jeszcze zbyt male by usiedziec 45 min w lawce i nie moga sie skupic przez tyle czsu. dla nich nauka jeszcze powinna byc zabawa. jak ktos ma Einsteina w domu to dzieciak zawsze moze zrobic dwie klasy w ciagu roku ( ja zrobilam 1 i 2, moj siostrzeniec ma trudniejsze zadanie teraz robi 3 i 4). ale nikt nikogo nie pchal do szkoly przed skonczeniem 7 lat:) mieszkam teraz w stanach(jak wiadomo tu dzieci ida do szkoly po ukonczeniu 6 lat). moja kolezanka- tutejsza nauczycielka po praktykach w Polsce stwierdzila ze jest ogromna roznica pomiedzy pierwszakami z Polski i z USA, te ostatnie po prostu sa "niewybawione" :):)

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~joAnna [2008-09-27 10:58]

pomyśl
To raczej Ty zacznij myśleć i nie porównuj realiów niemieckiej szkoły z polską szkołą!!! Dziecko w wieku 6 lat powinno się uczyć przez zabawę a nie siedzeniem w ławce i kaligrafowaniem. Polska szkoła nie jest przystosowana do zorganizowania takiej nauki. Wiem bo moja córka jest obecnie w klasie 2 - dodam 32 osobowej. Dzieci ledwo mieszczą się w zbyt ciasnej klasie a o miejscu do zabaw i ruchu podczas 45 minut nie ma mowy. Nie wspomnę o niedostosowanych toaletach itp. Więc jeszcze raz TY POMYŚL!!! A zresztą co złego jest w zajęciach zerówkowych w przedszkolach - w moim było doskonale i dziecko doskonale przygotowane trafiło do klasy I w wieku 7 lat!!!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~misia [2008-09-27 08:28]

no..jakos ta japonia w końcu musi do nas trafić..obiecana była przed wielu laty..i co...nie powiem że jeszcze 100 tys. nie dostałam ..a raczej zabieraja...

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~misiu [2008-09-27 08:00]

A dla czego muszą siedzieć 45 minut?
Dlaczego Japończykom to nie przeszkadza? Tam mogą poruszać się po klasie. To tylko u nas tak muszą maluchy siedzieć?

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~To - Ja [2008-09-27 07:41]

Rodzice nie chcą...
Mają rację. Nasi nauczyciele od nauczania w klasach 1-3 nie maja jeszcze należytego przygotowania. Zwróćmy uwagę na tę kadrę. Powinna być nie gorsza, niż w przypadku nauczycieli nauczania konkretnych przedmiotów, a nawet lepsza, ponieważ w tych klasach są podwaliny przyszłego nauczania.Nauczyciel w 1-szych klasach musi być jednocześnie trochę psychologiem i trochę rodzicem, mieć dużo wyczucia sytuacji, dobroci, a przede wszystkim mieć do nauczania zamiłowanie i tzw. żyłkę.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~To - Ja [2008-09-27 07:41]

Rodzice nie chcą...
Mają rację. Nasi nauczyciele od nauczania w klasach 1-3 nie maja jeszcze należytego przygotowania. Zwróćmy uwagę na tę kadrę. Powinna być nie gorsza, niż w przypadku nauczycieli nauczania konkretnych przedmiotów, a nawet lepsza, ponieważ w tych klasach są podwaliny przyszłego nauczania.Nauczyciel w 1-szych klasach musi być jednocześnie trochę psychologiem i trochę rodzicem, mieć dużo wyczucia sytuacji, dobroci, a przede wszystkim mieć do nauczania zamiłowanie i tzw. żyłkę.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~To - Ja [2008-09-27 07:41]

Rodzice nie chcą...
Mają rację. Nasi nauczyciele od nauczania w klasach 1-3 nie maja jeszcze należytego przygotowania. Zwróćmy uwagę na tę kadrę. Powinna być nie gorsza, niż w przypadku nauczycieli nauczania konkretnych przedmiotów, a nawet lepsza, ponieważ w tych klasach są podwaliny przyszłego nauczania.Nauczyciel w 1-szych klasach musi być jednocześnie trochę psychologiem i trochę rodzicem, mieć dużo wyczucia sytuacji, dobroci, a przede wszystkim mieć do nauczania zamiłowanie i tzw. żyłkę.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~p [2008-09-27 07:18]

Tusku, L.Kaczyński,odbieracie emerytury esbekom
i chcecie zabrać dzieciństwo sześciolatkom? A dzieciom za co? Być może są wnukami lub prawnukami esbeków ale dzieci karać nie można

odpowiedz

Szukaj w serwisie

reporter wp24 chcę wyslać

Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?

Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.

Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.

Ostatnio dodane przez reporterów WP24

Pogoda długoterminowa materiał foto Pogoda długoterminowa dodane przez: Internauta WP24
Prognoza pogody materiał foto Prognoza pogody dodane przez: Internauta WP24

więcej