Do dziś jednak nie wiadomo, co ma być przedmiotem katechezy: wiara czy wiedza? Jeśli wiara, to pytanie, jak jej nauczać?Magdalena Środa
fot. wp.pl / Konrad Żelazowski
Do dziś jednak nie wiadomo, co ma być przedmiotem katechezy: wiara czy wiedza? Jeśli wiara, to pytanie, jak jej nauczać?Magdalena Środa
Profesor Uniwersytetu Warszawskiego, dr hab., adiunkt w Zakładzie Etyki Instytutu Filozofii UW, zajmuje się historią idei etycznych, etyką stosowaną, filozofią polityczną i problematyką kobiecą.
Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu
po co?
po co nam poznawać inne religie świata skoro tylko JEZUS daje zbawienie a to jest najważniejsze - wiedza wbija w pychę a pycha jest przed upadkiem.
Zgadzam sie!
Jestem nauczycielem w podstawówce i z przykrością obserwuję to, co dzieje sie na lekcjach religii. Pamiętam świetnie, jak wyglądały katechezy prowadzone w salce katechetycznej, z jakim entuzjazmem i jak chętnie chodziliśmy na religię po lekcjach, na spokojnie, wolni od dzwonka.To była misja.
A teraz? Uczniowie bardzo chętnie chodzą na lekcje religii - świetna okazja do wygłupów, podpuszczania sie nawzajem do zadawania kłopotliwych dla (niestety kolejnego niezbyt kompetentnego) katechety pytań.
A gdzie w tym wszystkim jest miejsce na wiarę i świadome poznawanie swojej religii?
Za co sie stawia oceny 7-, 8-latkom i niewiele starszym dzieciom? Za zeszyt? Za kolorowanie obrazków? Trochę sie to mija z misją chrześcijańską, prawda?
Samo OCENIANIE... pomyłka po prostu - jakie kompetencje powinien posiąść uczeń na ocenę celującą, a ile wystarczy mieć wiary na dopuszczającą? A co z niedostatecznymi?
Oddajmy Bogu, co boskie...
Pomóżmy katechezie odzyskać jej dobry, bo dobrowolny status!
Katecheza jest naszym dzieciom potrzebna!!!!!!!!!!!!!!!
Katecheza nie jest na żadnym rozdrożu to kolejna bzdura kto chodził na katecheze dalej będzie chodził bo to coś ważnego a zarazem pięknego poszerzać swoją wiarę
laicyzacja
już to przerabialiśmy pod egidą marxizmu-leninizmu. Źle na tym wyszliśmy.
Czy bożek pani-towarzyszki Środy jest lepszy od mojego BOGA??? Pozostanę przy swoim, moje dzieci i wnuki również. A "kler", to tylko urzędnicy, ludzie jak my wszyscy. Dla mnie pośrednikiem z moim BOGIEM jest wyłącznie JEZUS-CHRYSTUS
stereotypy
szanowna pani "srodo" pisze pani uzywajac stereotypow. Bardzo niebezpieczna zabawka bo oskarza pani swoj wlasny narod bez podawania zadnych zrodel i statystyk. W wiekszosci to o czym pami pisze sa to przypadki patologiczne i pojedyncze. Takie przypadki zdarzaja sie w kazdym narodzie. Nigdzie na swiecie nie dostalaby pani zlamanego grosza za takie pisanie. Wyglada na to ze srodowisko ktore pani reprezetuje jest tez patologiczne. Pisarstwo pani jest niewiarygodne, nieprzkonywujace powiemwiecej jest to rodzaj chuliganstwa !
Ta Pani jest monotematyczna
Od czasu do czasu 'czytuję' felietony Pani Środy i nie mogę znaleść odpowiedzi na dręczące mnie od zawsze pytanie, zwiazane z jej osobą: na podstawie czego ta Pani buduje swój antykościelny światopogląd? Istnieje bardzo niewiele artykułów, w których Pani Środa nie ustosunkowywuje się krytycznie do Kościoła. Dziwne...
Cóż mogę powiedzieć? Myślałem, że ludzie tak zwanego 'ciemnego wieku' odeszli z zakończeniem 'oświecenia'...
Katecheza w szkole? Jak najbardziej. Ponad 80% tego kraju to deklarowani katolicy, więc czemu mieliby się dostosować do mniejszości? Owszem, należy ją szanować, ale nie przemianowywać ją na 'większość'. Świat staje do góry nogami...
Polska to katolicki kraj
Miłujemy wszystkich, nawet takich popaprańców jak towarzyszka Środa. Ale nie mogą tacy uczyć studentów!
A gdyby nie było religi ?
Nasze dzieci od małego nie byłyby straszone karą boską i piekłem .W niedzielę do południa chodziłyby z rodzicami nie do dusznego kościoła, tylko na spacer, albo na lody.Sami rodzice przekazywali by swoim dzieciom wiedzę o tym ,jak żyć moralnie i zgodnie z sumieniem.Zamiast wspaniałych kościołów mielibyśmy dobrze wyposażone szpitale ,domy opieki dla osób samotnych i hospicja dla ciężko chorych .Święta spędzalibyśmy radośnie na festynach lub na spotkaniach rodzinnych i towarzyskich bez obowiązkowego kropienia ,święcenia i chodzenia do kościoła .Rodziny nie byłyby tak podzielone jak teraz -mama z dziecmi do kościoła ,tata nie (częste ).W kieszeniach zostałoby nam więcej pieniędzy.A do tego żaden obcy facet nie mówiłby nam jak żyć ,bo z reguły sam nie wie jak wygląda prawdziwe życie .Amen
Znowu ta mietła!?
Wybawcie mnie od widoku Srody! Mam wymioty na widok tej obleśnej facjaty.
Polska pięknie wpasowuje się w średniowiecze...
bezmyślność podtrzymywana przez 'obowiązkową' katechizację dzieci, to prosta droga do ciemnogrodu - i KOMU przeszkadzała religia w kościele?
Moge powiedzieć z dumą, że uwolnienie się od katolickiego
systemu duchowej opresji uważam za największy sukces intelektualny swojego życia.
tak samo nie wierzą w
grzech pierworodny; zaczyna do nich docierać, że świat prawie na pewno nie jest stworzony z zamysłem (czyli że prawie na pewno religia jest dziełem ludzkim bez żadnej sankcji); że Pismo Św. zawiera błędy, to też zaczyna do nich docierać; ba, nawet że pojęcie Bóg jest puste... No powiedzcie mi: ci ludzie, co w wielkiej części się nie modlą, w co oni wierzą? W pojęcie "Bóg", które później sami przyznają, że nic konkretnego nie znaczy? Bo co ma znaczyć - przeżycia religijne? Jakie znowu przeżycia religijne, skoro się do kościoła nie chodzi?? To po co nie chodzą, skoro tacy pobożni? Wmawiacie ludziom, żeby się czuli z(obo)wiązani...
Nie wiem, czy Polska jest krajem "wierzącym", bo to pojęcie jest niejasne, ale na pewno nie jest krajem w większości rzymskokatolickim. Że ludzie mogą twierdzić co innego to ma znikome znaczenie, liczą się fakty, takie jak praktyka. Ludzie mogą twierdzić, że wierzą w religię, z różnych powodów: bo wstyd, bo wypada, bo wszyscy (bo tacy jak wy im wmawiają!!), a może przede wszystkim po to, by innych wepchnąć: dbają o "moralność", zwłaszcza o cudzą: ludzie w ogóle lubią sprzedawać innym moralność...
o czym oni bredzą?
Polska krajem ludzi wiary? 2/3 ludzi nie chodzi do Kościoła tak jak powinni (bo tylko ok. 30% w każdą niedzielę) -- to oznacza, że 2/3 ludzi NIE WIERZY W KOŚCIÓŁ... Gdyby wierzyli, uznaliby niechodzenie za grzech i nie trwaliby w nim. Ale oni najwyraźniej nie przyjmują doktryny rzymskokatolickiej, może mają jakąś swoją. W każdym razie nasz kraj nie jest w większości rzymskokatolicki - bynajmniej. Wszelkie inne twierdzenia wynikają z tchórzostwa. Wystarczy rozejrzeć się dookoła, ludzie po prostu w to nie wierzą... Wiara w poszczególne dogmaty, w moralność dawno już stopniała i topnieje coraz bardziej.
Socjolodzy będą bredzić swoje, bo chcą kreować rzeczywistość, chcą robić wrażenie, że "nic się nie zmienia", żeby ostudzić zapał do zmian. Tymczasem ludzie po prostu w to nie wierzą: w piekło, w Kościół, w niebo, w wolność woli, w wartość modlitwy (połowa nie odmawia codziennych pacierzy) itd. Nie wiem więc, skąd u nich absurdalne twierdzenie, że Polska jest "krajem wiary"; zdaje mi się, że wzięli to z autodeklaracji? No to nic dziwnego... Poczytajcie na forach: mamom bywa głupio nawet wtedy, gdy dziecko przyzna przed księdzem, że ona nie chodzi do kościoła... To jest wstyd, a socjolodzy robią wszystko, by wmówić ludziom, że mają się czego wstydzić - chcą pokazać, że rzekomo kraj jest pobożny: A TO NIEPRAWDA.
Sam przecież widzę, jak różne idee ze świata niewiary krążą po Polsce... Ludzie po prostu boją się jeszcze wychylać, ale to się zmienia. I przestańcie im wmawiać punkty odniesienia, których po prostu nie wyznają, z którymi się nie zgadzają, od których są daleko.
rozpacz mnie ogarnia
Ilekroć czytam Pani wypowiedzi ustawicznie zadaję sobie tylko jedno pytanie - ilu jest mądrych wśród uczonych? Odpowiedź prawidłowa jest następująca Pani jest tylko uczoną.
ma rację
Właśnie, dlaczego nikt tego nie chce przyjąć tego do wiadomości? A może to była celowa robota aby nam wszystkim obrzydzić kościółek? Jeśli tak to się udało w 90%.
Wprowadzić nowy przedmiot: "Nauka o religiach z etyką"
Uczyć tolerancji i zrozumienia dla inności religijnych, nie nastawiać się tylko na wywyższanie jedynej słusznej Wiary (podobieństwo do komunizmu - mechanizm działania taki sam), religia katolicka, szczególnie rzymsko-katolicka nie ma monopolu na Boga.
Nauczycielami tego przedmiotu nie księża i większość obecnych katechetów, gdyż nie będą to osoby obiektywnie przdstawiające założeń i systemów wartości innych wyznań.
A co wzamian ?
Jeśli religii nie ma być w szkołach to jaki przedmiot nauczy dzieci odróżniać zło od dobra, szlachetność od chamstwa itd ?. Jacy jesteśmy obłudni i nieodpowiedzialni.Ojciec Święty Jan Paweł II wstydzi się za nas.Jakżesz krótką mamy pamięć.Totalna amnezja i głupawe sobiepaństwo.
Środa jak tłusty czwartek.
Czemuż stwór podeszły wiekiem,co kobietą być już przestał,a nigdy nie był człowiekiem,windujecie na piedestał.
Kościół bardzo podzielił społeczeństwo !
Dopiero autentyczny rozdział Kościoła od Państwa może pojednać Polaków
Dr hab. prof. UW Magdalena Środa - teoretyczka etyki, filozofka, publicystka, feministka. Zajmuje się historią idei etycznych, etyką stosowaną, filozofią polityczną i problematyką kobiecą, była minister w rządzie Marka Belki.
chcę wyslać
Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?
Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.
Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.
Pogoda długoterminowa
dodane przez: Internauta WP24
Prognoza pogody
dodane przez: Internauta WP24