więcej

Przeszukali domy Olewników - i zrobili dobrze.

PAP | aktualizacja 2012-01-02 (18:36)

fot. PAP / Roman Jocher Ojciec zamordowanego Krzysztofa - Włodzimierz Olewnik i siostra Danuta Olewnik-Cieplińska

opinie
drukuj

Gdański sąd oddalił zażalenie trzech członków rodziny Olewników oraz współpracownika Włodzimierza Olewnika na prokuratorskie przeszukania w ich domach i miejscach pracy. Zdaniem sądu przeszukania były zasadne i odbyły się zgodnie z regułami prawa.

Zobacz także:
Olewnik oskarża: to esbeckie metody!
W. Olewnik: o nagraniach nie wiedziała nawet rodzina

Do przeszukań doszło 17 listopada. Prokuratorzy zdecydowali się na nie, bo podejrzewali, że rodzina Olewników nie przekazała wszystkich dowodów, które mogły być istotne dla sprawy dot. porwania i zabójstwa Krzysztofa Olewnika. Wszystkie osoby, u których odbyły się przeszukania, złożyły zażalenia na te czynności.

Jak poinformował rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Gdańsku Tomasz Adamski, po zapoznaniu się ze sprawą, 30 grudnia Sąd Rejonowy Gdańsk-Południe uznał, że przeszukania odbyły się zgodnie z przepisami kodeksu postępowania karnego, w sposób prawidłowy.

- Przeszukania nastąpiły na podstawie postanowienia właściwego organu - prokuratora; postanowienie było szczegółowo uzasadnione; katalog poszukiwanych rzeczy był wystarczająco sprecyzowany. Czynności przeprowadziły właściwe - uprawnione organy. Przeszukania zostały właściwie udokumentowane protokołami z tych czynności, które doręczono zainteresowanym - powiedział Adamski dodając, że przeszukania miały uzasadnienie w zgromadzonym materiale dowodowym.

W listopadzie śledczy przeszukali nieruchomości należące do Włodzimierza Olewnika, domy jego córek - Danuty i Anny - oraz lokale, którymi rozporządzał jeden ze współpracowników Włodzimierza Olewnika. W sumie czynności odbyły się w siedmiu miejscach zamieszkania i pracy, a w ich trakcie zabezpieczono 480 różnego rodzaju dowodów.

Pełnomocnicy rodziny Olewników, mecenasi Bogdan Borkowski i Ireneusz Wilk, powiedzieli, że będą mogli ustosunkować się do decyzji sądu o oddaleniu zażaleń, w tym zażalenia Włodzimierza Olewnika, po zapoznaniu się z pisemnym postanowieniem w tej sprawie wraz z uzasadnieniem.

Wilk, odnosząc się do zażalenia Włodzimierza Olewnika, powiedział, że "ocena sądu, jak się okazuje, jest odmienna niż ocena pokrzywdzonego" i podkreślił jednocześnie, że tylko w ten sposób może obecnie skomentować decyzję sądu.

Sam Włodzimierz Olewnik powiedział, że nie otrzymał jeszcze oficjalnej informacji o oddaleniu jego zażalenia na przeszukanie, nie zna też treści uzasadnienia decyzji sądu i dlatego nie chce jej komentować. - Ja jeszcze nic o tym nie wiem, dlatego nie mogę tego komentować. Jeżeli tak by było, to jestem tym zaskoczony - powiedział Olewnik. Podkreślił, że zawsze współpracował z organami ścigania i sejmową komisją śledczą wyjaśniającymi sprawę uprowadzenia i zabójstwa jego syna Krzysztofa, w której ma status pokrzywdzonego. - Zawsze byłem do dyspozycji prokuratury i komisji śledczej - zaznaczył Olewnik.

Wszystkie osoby, u których dokonano przeszukań, złożyły zażalenia na te czynności. Jak informował na początku grudnia pełnomocnik rodziny Olewników mecenas Bogdan Borkowski, w skargach wskazano na naruszenie podstaw prawnych oraz niezasadny tryb przeszukania.

Zdaniem skarżących śledczy nie mieli wystarczających podstaw, by sądzić, że rodzina Olewników ukrywa jakiekolwiek dowody. Borkowski zapewnił, że rodzina zawsze wykazywała chęć współpracy z prokuraturą i śledczy mogli dokonać przeszukań "nawet za zgodą rodziny". Mecenas dodał, że w zażaleniu złożonym przez Danutę Olewnik zwrócono też dodatkowo uwagę na tryb, w jakim dokonano przeszukania, w tym na jego bardzo wczesną porę (przeszukanie rozpoczęło się o godz. 6.00) oraz obecność dzieci przy tej czynności.

W dniu przeszukań gdańska prokuratura wydała specjalne oświadczenie, w którym uzasadniała ich przeprowadzenie. Śledczy poinformowali, że przeprowadzono je "w celu ujawnienia i zabezpieczenia m.in. oryginałów wszelkich nośników mogących zawierać nagrania dźwiękowe dotyczące kontaktów członków rodziny K. Olewnika z osobami podającymi się za porywaczy, urządzeń służących do rejestracji tych nagrań, zapisów z monitoringu posesji K. Olewnika dokonanych w październiku 2001 r. oraz nieprzekazanych do tej pory do prowadzonego postępowania karnego oryginałów listów skierowanych przez K. Olewnika do osób najbliższych po jego uprowadzeniu".

Jak informowali śledczy, ich wątpliwości wzbudził np. fakt, iż w treści dwóch nagrań, którymi dysponowała prokuratura, a na których utrwalono głos Krzysztofa Olewnika, pojawiają się odpowiedzi na pytania, które nie występują na żadnym z dostarczonych śledczym nagrań.

Wątpliwości prokuratorów wzbudziło też porównanie czasu trwania części przekazanych do postępowania nagrań z czasem trwania połączeń telefonicznych, w trakcie których nagrania miały być rejestrowane. Śledczy doszli do wniosku, że być może przekazano im niepełne nagrania rozmów pomiędzy członkami rodziny Krzysztofa Olewnika a porywaczami.

Śledczy powzięli też podejrzenia, że na terenie posesji oraz w domu Krzysztofa Olewnika w 2001 r. mógł - wbrew zapewnieniom rodziny - działać monitoring.

W dniu przeszukania prokuratura ujawniła także, że dysponuje nagraniem, które może potwierdzić wersję mówiącą o tym, że Krzysztof Olewnik sam się uprowadził. Mogłaby wskazywać na to ekspertyza nagrania rozmowy między rodziną Olewników a przedstawicielem porywaczy ze stycznia 2002 roku, a więc kilka miesięcy po porwaniu. W tym czasie Krzysztof Olewnik miał być więziony na działce w okolicach Kałuszyna. Rozmowa, dotycząca okupu, została zarejestrowana z podsłuchu założonego na telefonie sprawców. Osoba znajdująca się w pobliżu telefonu, jeszcze przed rozpoczęciem połączenia, instruuje mężczyznę, który rozmawia potem z członkiem rodziny Olewników; jak wykazały badania, osobą tą był Krzysztof Olewnik, a rozmowa przeprowadzona została w centrum Warszawy.

Według gdańskiej PA, analiza wcześniejszego materiału dowodowego i nowe dowody w sprawie "każą poddać w wątpliwość dotychczas ustaloną wersję przebiegu zdarzeń, zarówno w czasie zaginięcia K. Olewnika, tj. 26-27 października 2001 r., jak i w późniejszym okresie".

Rodzina Olewników kategorycznie zaprzecza, jakoby miała ukrywać przed śledczymi jakiekolwiek dowody. Olewnikowie zapewniają też, że w domu Krzysztofa nie było czynnego monitoringu. Ich zdaniem nieprawdziwa jest także wersja zakładająca, że Krzysztof Olewnik sam się uprowadził. Rodzina utrzymuje też, że osoba, która na nagraniu wydaje instrukcje porywaczom, to nie Krzysztof Olewnik.

Do porwania Krzysztofa Olewnika doszło w październiku 2001 roku. Sprawcy porwania kilkadziesiąt razy kontaktowali się z rodziną Olewnika, żądając okupu. W lipcu 2003 r. porywaczom przekazano 300 tys. euro okupu, jednak Krzysztof Olewnik nie został uwolniony. Jak się później okazało, miesiąc po odebraniu przez przestępców pieniędzy został zamordowany. Jego ciało zakopano w lesie w pobliżu miejscowości Różan (Mazowieckie). Odnaleziono je w 2006 r., a w 2010 r. po ekshumacji na cmentarzu w Płocku i badaniach genetycznych ostatecznie potwierdzono tożsamość Krzysztofa Olewnika.

(meg, bart)

oceń
108
252
Podziel się

Czekamy na Twoje zgłoszenie!

Byłeś świadkiem lub uczestnikiem ważnego zdarzenia? Poinformuj Internautów o tym, co dzieje się w Polsce, na świecie, w Twojej okolicy!

Wyślij nam zdjęcie, film lub artykuł! Najciekawsze opublikujemy!


  • Skomentuj
  • WP.PL
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN
Ocena: +1 [21]
~Polak z USA [2012-01-02 22:54]

Wydaje mi sie ze olwnik nabroil powaznie i by uniknac odpowiedzialnosci sam sie uprowadzil o czym wiedziala rodzina.Pozniej sytuacja im sie wymknela spod kontroli i wpolnicy postanowili go naprawde usunac

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~miki@29 [2012-01-28 11:19]

Pamiętacie jak jeden Pan redaktor,który dzisiaj już nie jest dopuszczany do głosu,pozbyli się go i tyle,przedstawił nazwiska jakie przewijają się w tym śledztwie,to kogo to dziwi,że tego nikt nie wyjaśni

odpowiedz

Ocena: +2 [2]
~Gość [2012-01-05 13:18]

Typowe działania jak przy tzw. "teoriach spiskowych" ( historia to ciąg spisków) Należy wymyślić odpowiednią ich ilość, aby ukryć tą prawdziwą i każdą wyśmiać ....

odpowiedz

Ocena: 0 [2]
~nks [2012-01-03 14:48]

Nikt nie zadaje logicznych pytań? skąd się wziął majątek rodziny o.? z kim utrzymuje kontakty biznesowe rodzina o.? kiedy nastąpił "rozkwit" rodziny o.? kto podejmuje decyzje w rodzinie o.? dlaczego skręcano śledztwo? czy występuje drugie i trzecie dno sprawy i kogo zadymia? kim jet w.o. i dla kogo pracuje?

odpowiedz

Ocena: +2 [2]
~tomasz [2012-01-03 11:33]

właściwie wszystko jest Ok. Tylko dlaczego trudno oprzeć się wrażeniu że to nękanie Olewników .? Sprawa jest tak śmierdząca że nawet jedyny sprawiedliwy z PO ANDRZEJ CZUMA podał się z jej powodu do dymisji ze stanowiska ministra sprawiedliwości. Został potem umieszczony tak nisko na liście wyborczej PO że nawet nie wszedł do parlamentu. Taki jest niestety los uczciwych a mafia tańczy swój taniec kłamstw i śmierci.

odpowiedz

Ocena: +2 [2]
~Al [2012-01-03 09:44]

Zaraz zaraz.... Wlozyli podsluch do telefonu... Wiec wiedzieli kto I gdzie jest !!! I nie zatrzymali???!!! Co to k.... Jest??!!!

odpowiedz

Ocena: +2 [2]
~Al [2012-01-03 09:43]

Zaraz zaraz.... Wlozyli podsluch do telefonu... Wiec wiedzieli kto I gdzie jest !!! I nie zatrzymali???!!! Co to k.... Jest??!!!

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~jull [2012-01-03 06:51]

A Olewnik ciągle nie żyje

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
Real [2012-01-03 02:13]

Śledztwo nie posunęło się ani o krok. To są wszystko pozory śledztwa i postępowania prokuratorskiego.

odpowiedz

Ocena: -4 [58]
~GOŚĆ [2012-01-02 21:51]

Wszyscy narzkają na Policję, Prokuraturę a ja mam pytanie. A jesli faktycznie Panśtwo Olewnik kłamią?

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: +2 [2]
~back [2012-01-03 01:38]

Jak to jest możliwe że trzech prymitywnych bandytów, morderców wiesza się wcelach jak jakieś delikatne nastolatki i nie ma z tego zadnego zapisu wideo ? Wszystkie trzy monitoringi padły, oczywiście przypadkiem ;). Dyrektorzy tych więzień już powinni siedzieć w więzieniach. Jako więźniowie tym razem.

odpowiedz

Ocena: +4 [4]
~Ergo Sum [2012-01-03 01:33]

Przecież to jasne - sam się porwał, a potem sam się zastrzelił i zakopał

odpowiedz

Ocena: +1 [5]
~Klin [2012-01-03 00:43]

Polska zginie a Wy będziecie służącymi u Niemców.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +67 [73]
~Wojtek z Bytomia [2012-01-02 22:28]

Historia III RP: FOZZ, STOEN, Papała, Afera Hazardowa, Afera Rywina, Afera Paliwowa, Mafia Węglowa, Komisja Majątkowa, zniszczenie Optimusa, zgnojenie Szeremietiewa, sprawa Olewników, Afera Gruntowa, przekręty przy Orlikach, inwestor z Kataru itd. itd. itd.

odpowiedz

pokaż 5 ukrytych odpowiedzi

Ocena: +1 [1]
~misiek [2012-01-03 01:13]

Kto tu jest bandytą, a kto ofiarą? Jak zwykle: nęka się i niszczy ofiarę, bo jest bezbronna w starciu z prokuratorami. Oto Polska... normalka.

odpowiedz

Ocena: +19 [19]
~tolo [2012-01-02 22:55]

Najpierw sam sie uprowadzil apotem sam sie zabil.

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: +10 [38]
~dociekliwy [2012-01-02 21:50]

Jeśli prawdziwe są fakty dotyczące: znalezienia w ich domu krwi nieustalonej osoby, początkowej współpracy zawadiackiego Krzysia z porywaczami oraz tego że się zapijał w hotelach w czasie rzekomego uwięzienia a potem był na pobliskiej plebani to wrzystko się względnie układa, a mianowicie: Nasz disco-boy spędzał czas po imprezie być może z damą lekkich obyczajów w pewnej chwili powodując jej śmierć co przeraziło go na tyle aby zadzwonić do niesławnych kolegów z prośbą o sprzątanie i uciec a ponieważ z zapracowanym ojcem i matką taki charakterek raczej nie czuł dużej więzi więc postanowił wyłudzić od niego sianko na nową uciekinierską drogę życia. W różnych hotelach chciał zapić wyrzuty sumienia ale w końcu się załamał i poszedł wygadać księdzu powodując tym jego śmierć a żeby było mało to o wrzystkim dowiedzieli się antagoniści W. Olewnika i potraktowali śmierć panienki jedną z kart przetargowych w potyczce o przemysł mięsny, stalowy czy jakiś tam, whatever. Jakieś pytania kochani :)?

odpowiedz

pokaż 9 ukrytych odpowiedzi

Ocena: -1 [1]
~wkonczyc reszte [2012-01-03 00:59]

to bandycka rodzina ,syn dostal to na co zasluzyl i przestancie szastac moimi podatkami ,

odpowiedz

Ocena: 0 [6]
~yznogood [2012-01-03 00:45]

Dlaczego mnie to nie dziwi? Olewnik sam się uprowadził i więził, rodzina to popierała. Dopiero jak sam się zabił i zakopał w nieznanym miejscu, rodzina straciła orientację, ale i tak było 479 dowodów, że to ich wina. Kocham Polskę! I Uska

odpowiedz

Ocena: +1 [5]
~Mina [2012-01-03 00:42]

Włamali się do Olewników, żeby im zabrać nagrania obciążające tę bandę przestępców rządzącą tym krajem. Jedyna informacja o rządzących może pochodzić wyłącznie z GW i TVN.

odpowiedz

Szukaj w serwisie

reporter wp24 chcę wyslać

Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?

Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.

Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.

Ostatnio dodane przez reporterów WP24

Pogoda długoterminowa materiał foto Pogoda długoterminowa dodane przez: Internauta WP24
Prognoza pogody materiał foto Prognoza pogody dodane przez: Internauta WP24

więcej

Sonda

Jaki prezent dasz swojej Mamie?

liczba oddanych głosów: 1064