wp.pl | dodane 2008-10-01 (08:39)
Byłeś świadkiem lub uczestnikiem ważnego zdarzenia? Poinformuj Internautów o tym, co dzieje się w Polsce, na świecie, w Twojej okolicy!
Wyślij nam zdjęcie, film lub artykuł! Najciekawsze opublikujemy!
Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu
przywilej prl
Badiunkt ma rację. Tak jest belwederska profesura, koledzy piszą recenzje dorobku i dawaj, namaszczenie, I hulaj dusza, nic wtedy taki nie robi.
Twoim szefem kolega z roku
Nigdzie.
Na rozmowie rekrutacyjnej zapytany o doswiadczenie odpowiadasz - robilem doktorat a rekrutujacy niby sam do siebie "to znaczy nic pan nie robil, szkoda ze bez doswiadczenia".
A jesli juz cie w koncu ktos zatrudni to twoim szefem jest kolega z roku, jeden z jajslabszych - notabene
Znam to za autopsji
To nędza finansowa jest przyczyną...
...problemów. Po szumnej habilitacji w moim instytucie zarobki "skaczą" z 1600 na 1950, NIECH MNIE MINISTERSTWO NIE OSŁABIA., bo poziom żanady możliwej do przetrawienia dawno przekroczyło. Najpierw STUDIA (tfu!) doktoranckie za 1000, potem (po doktoracie!) asystemtura za 1200, potem (o łasko!) adiunkt za 1600. I pitolenie, ze dla mnie największym problemem jest to, ze nie mogę szybko zrobic habilitacji.
DLA MNIE JEST PROBLEMEM ZE NIE MOGĘ UTRZYMNAĆ RODZINY UCZCIWIE I CIĘZKO PRACUJĄC.
robi habilitację ten który powinien, a zdolny
to w zasadzie bez znaczenia, polskie uczelnie nie mają z reguły zaplecza do badań naukowych, doktorat można jeszcze zrobić,ale trzeba dobrze zaplanowac działania, żeby zmieścić się w granicach polskich niemożliwości. Potem wszystko zależy od koterii profesorskiej, w której się znalazłeś. Jeśli profesorów w danej dziedzinie jest niewielu, to znaczy że będzie jeszcze mniej, bo nie dopuszczają oni młodych do podziału tortu, który zapewnia im dodatkowe dochody (recenzje, udziały, stanowiska na prywatnych uczelniach itd.) dlatego łatwo poznać jak doktor jest zdolny, to go rotują bez możliwości habilitacji a kretyni siedzą i przepisują w kółko to samo, często dostają te habilitację za oddanie, a wyników naukowych jak nie było tak nie ma. Myślę, że najwięcej mądrych ludzi to robi karierą ale za granicą. Warto byłoby przyjrzeć się jak wyglądają kariery naukowe w poszczególnych dziedzinach i na poszczególnych uczelniach. Czy ktoś w ogóle analizuje takie dane? Np, w medycynie, potrzeba jest ogromna, więc łatwiej zostać profesorem nawet koło 40-tki, a w psychologii np. to może w okolicach emerytury i to nie zawsze. W naukach ścisłych jest to łatwiej weryfikowalne, ale generalnie habilitacja to szczelne sitko w rękach starej gwardii, która trzyma się mocno!
Nie narzekam, bo nie mam powodu
A ja mam 60 lat, pracuję na uczelni, habilitację mam od ok. 20 lat, od 14 lat prowadzę działalność gospodarczą - mam szczęście, bo wstrzeliłem się "w dziedzinę", mam z tego niezłe praktyczne wątki do dydaktyki i trochę materiałów do publikacji - mam 2 książki + 3-cia w drodze, kilku doktorantów. Profesorem tytularnym nie zamierzam zostać, bo będę musiał tracić czas na bzdury, bez których uczelnia nie umie funkcjonować, a w porównaniu z dochodami z firmy przyrost wynagrodzenia będzie raczej symboliczny. Podczas działalności gospodarczej tytuły ukrywam, bo szkodzą w biznesie. I najważniejsze - nie narzekam, bo nie mam powodu.
Każdy ma prawo do wyboru swojej drogi życiowej...
Hmmm czytam i zastanawiam się nad jednym,czy Pani w MIęSNYM nie wykonuje swojej pracy dobrze?Czy powinna sie wstydzić tego,że jest sklepową z mięsnego?Może ,,KWIAT POLSKIEJ NAUKI,,zacznie szanować siebie i innych ludzi....bo jednak myślę, że niektórym wychodzi ,,siako ze żłóbeczka,,Panie naukowiec''
nauka
koles gdzie ty pracujesz ja po dr mam za dydaktyke okolo 5 i za pisanie okolo 7 na reke na miesiac (oczywiscie w roznych miejscach?)
Po antyinteligenckie
Od początku uważałem, że Po to partia inteligencka, równie plugawie zwodzi sędziów i prokuratorów!
Michał kleiber -człowiek który od lat blokował reformy szkolnictwa - wtystepuje tu jako rzecznik emigrantów naukowych z Polski : CYNIZM
habilitować się w byłym ZSRR
To były "ścieżki łatwego dostępu" z których skorzystało wiele obrotnych zyciowo, chociaż może nie najbardziej uzdolnionych naukowo osób.
habilitacja lepsza niż emigracja?
pięć lat studiów, 4 lata studiów doktoranckich, 9 lat obecnie przewidziane na habilitację - ergo: mamy 37 lat. Studia doktoranckie: stypendium na pierwszym roku 1050zł, na drugim i trzecim 1210zł, na czwartym 1330zł. Mniej niż kasjer w Tesco.
Po obronie doktoratu uczelnia zatrudnia nas oczywiście jako asystenta z uposażeniem - uwaga - 1400zł na rękę (mniej więcej tyle wynosi dolna granica widełek zarobkowych). Najbogatsze uczelnie oferują 1800zł. Żeby zostać zatrudnionym na stanowisku adiunkta mijają jakieś 2-3 lata zanim zwolni się miejsce na wydziale. A więc zanim nasza pensja osiągnie pułap około 2500zł na rękę mamy już 30-31 lat. Nasi koledzy z liceum i ze studiów kończą się budować, my powoli zaczynamy wiązać koniec z końcem.
OK, kombinujemy dalej: nadgodziny ze studentami - aktualna stawka to około 22zł na rękę za godzinę, płatne raz w roku (na początku lipca) za ubiegłe dwa semestry. Takich godzin jesteśmy w stanie wziąć około 90 w roku - dostajemy więc raz w roku dodatkowo 1900zł.
Granty - max. 700-800 zł miesięcznie.
Kończy się to tym, że ELITY INTELEKTUALNE aby godnie żyć klepią zlecenia w prywatnych firmach zamiast prowadzić rzetelną prace naukową. Efekt - w miarę sensowna pensja - 3000 zł w sumie z uczelnianą - kosztem odwalania na odczepnego obowiązków na uczelni. Publikacje na niskim poziomie, aby tylko były, badania ciągnące się latami, dydaktyka "na odwal się". Tak jest - sami sobie jako naród gotujemy ten los.
Zaczynam żałować, że pomagałem na studiach kolegom w nauce, z projektami itd. Najgorsze - za przeproszeniem - młotki zarabiają zaraz po studiach spokojnie 2500-3000 na rękę (elektronika, informatyka). Co bardziej obrotni przekroczyli pułap 5000 na rękę. Żyją spokojnie, chwytają dzień, nie martwą się, mają rodziny, domy, samochody, jeżdżą na atrakcyjne urlopy - ja wyrywam włosy z głowy żeby realizowac kolejne etapy "kariery" naukowej - najpierw doktorat, potem habilitacja, w międzyczasie granty, projekty unijne, sprawozdania, konferencje. Na spotkaniach klasowych po latach wyglądam jak ostatni dziad, nie stać mnie na drogie drinki, nie mam własnego samochodu. Dwoję się i troję na kilka etatów biorąc ile się da nadgodzin, klepiąc zlecenia dla przemysłu żeby choć parę groszy odłożyć na emeryturę.
Wychodzi na to, że jestem nieudacznikiem. Jeszcze rok, dwa i wieję do sektora prywatnego. Niech sobie sami "robią naukę" za pensje kasjerek z przysłowiowej Biedronki.
Czy aby?
Akurat to było tym co najlepsze, co pozostało po okresie błędów i wypaczeń, a jest systematycznie psute i poniewierane.
to prawda
uczelnie zatrudniaja doktorow na stanowiskach asystenta z pensja asystenta i pensum asystenta. taka "oszczednosc". Oczywiscie droga taka nie dotyczy mlodych doktorow ktorzy sa dziecmi profesorow :)
habilitacja ocalona
Z radością witam zachowanie habilitacji, to wielki sukces etatowych reformatorów nauki w Polsce, którzy dbają od 20 lat tzw. wolnej Polski, by tak wiele zmienić żeby nic nie zmienić. Bo ci wskazani wybitni intelektualiści oraz myśliciele oraz erudyci z KRASP I PAN wiedzą że, nauka i szkolnictwo wyższe w Polsce jest oparta na 5 wspaniałych i niepodważalnych podstawach jakimi są: habilitacja, zatrudnieniowa polityka prorodzinna, rodzinne dziedziczenie katedr, wielo-etatowość samodzielnych pracowników nauki oraz zdolność sprawowania stanowisk kierowniczych przez samodzielnych pracowników nauki do momentu dobrowolnego położenia się na katafalk oraz transparentne przyznawanie grantów. A najważniejsza jest habilitacja bo warunkuje istnienie 4 pozostałych wspaniałych podstaw I każdy kto pracuje naukowo, a nawet studiuje , lub studiował w Polsce wie, że są to wspaniałe podstawy, a trzeba przede wszystkim zachować habilitacje. Bo tylko ona warunkuje egzystencje naukową w instytutach rożnego typu: emerytów, rencistów i rekonwalescentów długotrwałego leczenia w ośrodkach zamkniętych oraz innych różnego typu osobników terroryzujących skutecznie podwładnych i studentów . A w nauce to potrzebny jest spokój dla badań tylko habilitacja jest wstanie to zapewnić, aż do śmierci, naszym rozlicznym Noblistom , laureatom Nagrody Pulitzera i intelektualistom . Na marginesie - posty różnych osobników kryjącego się za różnymi kryptonimami są poważnym wykroczeniem przeciwko naszej tradycji, specyfice i autonomii oraz młodej demokracji uniwersyteckiej i jako taki winien być ścigany jako niepoprawnie polityczny antysocjalistyczno – seksistowski przez POLICJĘ MYŚLI z paragrafu dotyczącego KŁAMSTWA HABILITACYJNEGO. Do czasu schwytania rzeczonych wywrotowców i osadzenia go w akademickim ośrodku reedukacyjnym zalecam: intensywne egzorcyzmy zawarte w drukowanym przez Gazetę Wyborczą apelu 44 wybitnych intelektualistów i humanistów w obronie habilitacji, a wykonywane euro-biskupa Józefa z Lublina i wielokrotne mantrowanie encyklik Jego Ekscelencji prof dr hab Tadeusza Kaczorka - szefa Centralnej Komisji do Spraw Stopni i Tytułów naukowych.
Wasz prof. dr hab. Józef Beton, członek korespondent PAN
Prof. Uniwersytetu Przymiotnikowego na Dalekiej Prowincji
Lokalny autorytet Moralno- Medialny
doktoromania
ten caly cyrk z tytulomania jest straszny. Szef kliniki wpadl na pomysl ze moglbym zrobic u niego doktorat. Temat byl ciekawy i nie taki typu " wplyw zorzy polarnej na kolor rowerow produkowanych w chinach ". Jako ze nie mialem etatu na klinice zaczelo sie pod gorke . Sterta oplat, planowanie czasu potrzebnego do badan i kosztorys "produkcji " doktoratu. Przekraczalo to moje czteroletnie dochody brutto i spowodowalo ze dalem sobie spokoj. Ze specjalizacja tez nie wyszlo bo zachcialo mi sie robic taka z dziedzin "klanowych". Wyjasniam ze chodzi o specjalizacje z ograniczonym sztucznie dostepem- tylko dla rodziny i swoich. Sa to takie , ktore daja perspektywe niezlych dochodow w przyszlosci. Ze chodzilo o zalatanie duzej prowincjonalnej dziury w systemie nie pisze bo i tak mi nikt nie uwierzy. Ale teraz jestem wolny bo mieszkam w Niemczech, zrobilem tutaj specjalizacje i nikt mi nie przeszkadzal. Jako Facharzt objalem wlasnie swoja praktyke i bank nie mial watpliwosci przy udzielaniu znacznego kredytu. W szpitalach przychodza do pracy mlodzi ludzie z tytulami doktorskimi juz prawie po studiach . ale dopiero wtedy poznaja ze w prawdziwym zyciu ten tytul liczy sie tylko w gminnej "smietance"
kpina
czemu nie wydrukujecie mojej wypowiedzi ?. mam za dużo argumentów ????
Habilitacja
Po likwidacji WSI Maciarewicz wprowadzł w czyn wczesnokomunistyczne hasło: "nie matura lecz chęć szczera zrobi z ciebie oficera" i w 4 tygodnie można było zrobić kurs oficera wywiadu lub kontrwywiadu wojskowego. Tusk chce przebić Maciarewicza i w skróconym trybie chce nadawać stopnie naukowe. Może ma w planie, po zabraniu emerytur esbekom, pozbawienie stopni naukowych osób, które uzyskały je w czasach komunistycznych. Byłaby to sprawiedliwość tym większa im ktoś pełnił wyższą funkcję w PZPR. Po takiej operacji zabrakłoby naukowców na uczelniach, ale ten skrócony tryb szybko uzupełniłby ilościowe braki kadrowe, zaś jakość byłaby podobna do jakości tych oficerów po kursach u Maciarewicza. Cóż, teraz PO ściga się z PISem kto więce wprowadzi pod obrady Sejmu głupich ustaw. Politycy nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za swe czyny i mogą uchwalać największe bzdury. Jakby potrącano im diety za ustawy odrzucone przez TK, to nie rwaliby się tak do bicia piany.
Nauka
Pięć lat studiów magisterskich, cztery lata studiów doktoranckich, teraz zatrudnienie na jednej z uczelni wrocławskich z tytółem " doktor nauk matematycznych" i pensja za miesiąc pracy na stanowisku asystenta 1748zł brutto. To jest wielka kpina!!!! I co jest lepsze?????
pytanie
A co z habilitacjami robionymi w expresowym tempie na Ukrainie, w Rosji, Słowacji ? Kiedy polskie instytucje naukowe zajmą się tym problemem?
Cztery są bestie moje komunistyczne:
Sądy, Zdrowie, Oświata i Szkolnictwo Wyższe.
chcę wyslać
Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?
Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.
Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.
Pogoda długoterminowa
dodane przez: Internauta WP24
Prognoza pogody
dodane przez: Internauta WP24