więcej

Nie było konkretnych ustaleń z prezydentem co do treści ustawy kompetencyjnej.

PAP | dodane 2008-05-05 (10:45)
drukuj

Według premiera Donalda Tuska, treść zmian w ustawie kompetencyjnej dotyczącej współpracy między prezydentem, rządem i parlamentem w sprawach UE "nie była przedmiotem ustaleń" w czasie jego spotkania z Lechem Kaczyńskim na Helu.

Marcowe spotkanie na Helu miało służyć wypracowaniu kompromisu w sprawie ratyfikacji Traktatu z Lizbony. Prezydent i szef rządu ustalili m.in., że nastąpi nowelizacja ustawy o współpracy rządu z parlamentem w sprawie członkostwa Polski w UE, czyli tzw. ustawy kompetencyjnej z 2004 r.

Treść ustawy kompetencyjnej nie była przedmiotem ustaleń; bo nikt tego nie ukrywał, przecież także prezydent i wszyscy byli tego świadomi, że tak naprawdę w Juracie prezydent szukał wyjścia z tego zaułka, w który został wpędzony trochę własnym orędziem, a trochę działalnością swojego brata i jego partii - powiedział Tusk w poniedziałek rano w TVN24.

Premier podkreślił, że dzień po spotkaniu na Helu bardzo szczegółowo zreferował na konferencji prasowej ustalenia spotkania z prezydentem i - jak zaznaczył - mimo że minęło wiele tygodni, "nikt tego nie kwestionował".

W zeszłym tygodniu własny projekt ustawy kompetencyjnej przedstawił klub PiS. Przedstawiciele tej partii przekonywali, że projekt został skonsultowany z Kancelarią Prezydenta; zakłada on m.in., że przedstawiciele Polski na forum UE będą musieli dysponować zgodą prezydenta, Sejmu, Senatu i Rady Ministrów w sprawach dotyczących zmiany sposobu podejmowania decyzji przez instytucje UE (np. zmiany zasad głosowania).

Tusk przyznał, że "PiS ma prawo złożyć własny projekt", ale - jak stwierdził - zawartość tego projektu "nie ma nic wspólnego" z jego ustaleniami z prezydentem.

Niezależnie od tego, że prezydent i były premier są do siebie bardzo podobni, dokładnie wiem z kim rozmawiałem w Juracie i to był z całą pewnością prezydent - dodał premier.

Tusk poinformował, że rząd przesłał założenia dotyczące zmian ustawy kompetencyjnej do Prezydium Sejmu. Przekazałem do Prezydium Sejmu, zgodnie z moim zobowiązaniem, założenia, taki projekt ustawy, który z punktu widzenia rządu i prawników rządu byłby optymalny - podkreślił.

Pytany co jest w przesłanym projekcie, powiedział: "w założeniach szanujemy konstytucyjne uprawnienia poszczególnych organów władzy". Tłumaczył, że rząd podejmując jakiekolwiek decyzje dotyczące kluczowych spraw "Polska w UE" odpowiadałby przed całym Sejmem, a nie tylko przed jego komisjami. Ale to jest tak naprawdę drobna korekta - ocenił szef rządu.

Tusk przypomniał w tym kontekście, że w czasie zeszłorocznego szczytu UE, na którym negocjowany był Traktat Lizboński, Lech Kaczyński samodzielnie podejmował decyzje dotyczące zmiany polskiego stanowiska w sprawie sposobu podejmowania decyzji w UE.

Chciałbym jeszcze raz zwrócić państwa uwagę, że wtedy, kiedy prezydent Lech Kaczyński zmieniał ustalenia, które zapadły w kraju, dotyczące np. sposobu ważenia głosów w przyszłym Traktacie Lizbońskim, to nikt w PiS - mimo uchwały sejmowej - nie podnosił krzyku i alarmu, że Lech Kaczyński prowadzi zbyt samodzielną politykę, mimo że odstąpiono na tym spotkaniu od korzystnego zapisu dla Polski - dodał Tusk.

(mj)

oceń
0
0
Podziel się

Przeczytaj też

Czekamy na Twoje zgłoszenie

Masz ciekawy pomysł na artykuł? Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Napisz do nas, wyślij zdjęcie lub film! Opublikujemy Twój materiał!

Szukaj w serwisie

reporter wp24 chcę wyslać

Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?

Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.

Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.

Sonda

Czy uważasz, że powinny być przedterminowe wybory do parlamentu?

liczba oddanych głosów: 2323
Polecane: Pogoda | Wyznaczanie trasy | BMI | Tarot | Program tv | Plotki | Moje IP | Wiadomości | Sport | Top News
Copyright © 1995-2012 Wirtualna Polska