Prezydent Aleksander Kwaśniewski
uczestniczył w powitaniu żołnierzy GROM, którzy
ostatnio wrócili z misji w Iraku. W nieujawnianej publicznie
siedzibie GROM w Warszawie zwierzchnik sił zbrojnych wręczył
kilkudziesięciu żołnierzom awanse, odznaczenia i nagrody
rzeczowe. Podzielił się też z nimi opłatkiem.
Tego dnia ujawniono, że żołnierze GROM zakończyli
wykonywanie zadań w ramach misji w Iraku. Rzecznik Sztabu
Generalnego WP płk Zdzisław Gnatowski ujawnił, że przeprowadzili
tam oni ponad 200 "akcji bezpośrednich", w których zatrzymali
kilkuset podejrzanych o terroryzm, w tym kilka osób z tzw.
talii kart - najbardziej poszukiwanych prominentów reżimu
Saddama Husajna.
Poszukiwali przywódców
Już we wrześniu 2003 r. szef Sztabu Generalnego WP gen.
Czesław Piątas ujawnił, że żołnierze GROM biorą udział w
poszukiwaniach przywódców reżimu.
Witam w Polsce po zakończeniu misji w Iraku -
powiedział prezydent, zwracając się do żołnierzy podczas
wieczornej uroczystości w GROM.
Byliście siódmą zmianą GROM,
która wzięła na siebie to bardzo odpowiedzialne, trudne, pełne
ryzyka zadanie. Ponad 200 żołnierzy GROM w czasie tych siedmiu
zmian było w Iraku, działało zgodnie z rozkazami, wykazując się
profesjonalizmem, męstwem, umiejętnością współdziałania z innymi
oddziałami, także żołnierzami wielu narodowości - dodał
prezydent.
Chcę z dumą powiedzieć, że wielokrotnie spotykałem się z
najwyższymi opiniami na wasz temat. Zarówno wtedy, kiedy byłem w
Iraku, wtedy kiedy miałem okazję obserwować także i was, bo
zapewnialiście, i mojej wizycie, bezpieczeństwo. Ale i kiedy
rozmawiałem z dowódcami misji irackiej, ze Stanów Zjednoczonych, z
innych krajów. Również wtedy, kiedy rozmawiałem z politykami
amerykańskimi, europejskimi, którzy bardzo podkreślali wielką
fachowość GROM, determinację, a także to, co Polacy prawdopodobnie
umieją wnosić do współczesnego świata, czyli elastyczne, umiejętne
reagowanie na różne nieoczekiwane sytuacje - oświadczył
Kwaśniewski.
Doświadczenia z Iraku
Prezydent podkreślił, że zebrane w Iraku doświadczenia będą służyć
i poszczególnym żołnierzom, i całej jednostce; że "będziemy
mogli jeszcze nie raz liczyć na was w sytuacjach i tych bardzo
trudnych - oby było ich jak najmniej - ale przede wszystkim
wtedy, kiedy będzie chodziło o zapewnienie nam codziennego
bezpieczeństwa".
Prezydent podziękował wszystkim za udział w misji w
Iraku i pogratulował wręczonych wyróżnień.
Jestem w 200%
pewny, że wszystkie te awanse i nagrody bardzo wam się należą -
dodał. Życzył spokojnych i bezpiecznych świąt oraz "wreszcie
spotkania z rodzinami, które zatęskniły za wami".
Szef MON Jerzy Szmajdziński powiedział w swym
wystąpieniu, że była to najtrudniejsza i najważniejsza misja w
historii jednostki, a doświadczenia, które zdobył
GROM, będzie
można wykorzystać m.in. w szkoleniu kolejnej, piątej już zmiany
żołnierzy udających się w połowie 2005 r. do Iraku.
Ogromne
dzięki za te lata, które spędziliście poza granicami kraju -
dodał.
Gotowość do misji
Po czasie akcji przychodzi czas na krótki odpoczynek,
na odtworzenie zdolności, na ponowne szkolenie i gotowość do
wzięcia udziału w kolejnej misji, w kolejnej operacji; jeśli
taka będzie potrzeba - dodał minister.
Chociaż wszyscy, wtedy
kiedy Święta się zbliżają, marzymy o jednym: żeby wszędzie był
pokój, żebyśmy nie musieli z dala od kraju o polskie
bezpieczeństwo zabiegać i walczyć - powiedział.
Twarze i nazwiska żołnierzy GROM są tajne. Dlatego dziennikarze
obecni podczas uroczystości zostali wyproszeni z sali na czas
ogłaszania listy wyróżnionych. Fotoreporterzy i kamerzyści zostali
zaś poproszeni, by żołnierzy tak fotografować, aby nie można ich
było zidentyfikować, bo to zagrażałoby ich bezpieczeństwu.
Gnatowski podał, że w operacjach w Afganistanie i
Iraku od marca 2002 r. wzięło udział w sumie - w 11 rotacjach -
ok. 80% żołnierzy GROM i ok. 60% oficerów. Wielu
żołnierzy brało udział w misjach kilkakrotnie. Przypomniał, że w
Iraku wykonywali oni bardzo trudne zadanie, "m.in. przejmowali
platformy wiertnicze, kontrolowali statki na morzu, zdobyli tamę
na rzece w Bagdadzie".
Iracka wolność
56 żołnierzy GROM wzięło w marcu 2003 r. udział w operacji
"Iracka Wolność". Głośno było m.in. o operacji zdobycia przez
GROM szybów naftowych, a w prasie ukazały się zdjęcia ówczesnego
dowódcy jednostki płk Romana Polki z żołnierzami amerykańskimi
na tle flagi USA. Latem dwaj byli żołnierze GROM zginęli w Bagdadzie jako pracownicy amerykańskiej firmy ochroniarskiej Blackwater USA.
GROM został utworzony w 1990 r. Większość informacji
dotyczących tej jednostki do zadań specjalnych, m.in. jej
liczebność, struktura, miejsce stacjonowania, jest objęta
tajemnicą. Żołnierze GROM w 1992 r. konwojowali potrzebne do
lustracji teczki UB i SB. W 1994 r. uczestniczyli w amerykańskiej
misji na Haiti, a od grudnia 1996 r. do stycznia 1998 r.
kilkudziesięciu komandosów GROM uczestniczyło w pokojowej misji
ONZ, nadzorującej serbsko-chorwackie porozumienie pokojowe we
Wschodniej Slawonii. Tam żołnierze GROM aresztowali poszukiwanego
przez trybunał w Hadze serbskiego zbrodniarza wojennego Slavko
Dokmanovicia.
W 1999 r. GROM przestał podlegać MSWiA i przeszedł do
resortu obrony. Tłumaczono to wejściem w życie ustawy o działach
administracji rządowej, zgodnie z którą jednostki wojskowe nie
mogą być w MSWiA.
(jask)