Byłeś świadkiem lub uczestnikiem ważnego zdarzenia? Poinformuj Internautów o tym, co dzieje się w Polsce, na świecie, w Twojej okolicy!
Wyślij nam zdjęcie, film lub artykuł! Najciekawsze opublikujemy!
Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu
ale to jest koniec
marzenia sa piekna rzecza.umrzecie wszyscy
BLUŹNIERSTWO!
Wszyscy wiedzą, że to BÓG stworzył świat!
W przestrzeni 5-cio wymiarowej , czas wytwarza energie.
Tak wlasnie beda napedzane statki kosmiczne ludzi. Czas-najwieksza frajda dla naukowcow, poniewaz czym jest czas i jakie ma stan fizyczne jest gleboko ukrywane przez tych , ktorzy rzadza swiatem w celach militarnych.
Współczesna wieża Babel ....
znowu ludzkość sądzi,że jest w stanie poznać Boga.
Jednak Einstein byl geniuszem wszechczasow...
E=mc2 wyjasnia wszystko; prawie wszystko.
he?
banda ciemnoty, glupia ludzkosc wiezaca w boga, naiwniacy wymyslajacy sobie sile wyzsza by mogli isc spac spokojnie. To jest artykul naukowy a wy o bogu nadajecie. Boicie sie prawdy to wylaczcie telewizje, odlaczcie internet i nie czytajcie ksiazek, najlepiej siedzcie na polu i uprawiajcie ziemie.
Kilka niepokojących pytań mam...
Dla wierzących w istnienie Boga zadam pytania, które powinny posiać w nich pewien rodzaj niepokoju: cóż to za Bóg, który - ryzykując swoją boską reputację! - nade wszystko przedkłada... skrajnie infantylną zabawę w chowanego? Cóż to za Bóg, którego istnienie - bądź nie... zależy tylko i wyłącznie od... wiary że jest, od tego, ilu ma wyznawców? Cóż to za Bóg, którego istnienie zależy od istnienia tylko jednego jedynego spośród dziesiątek milionów gatunków zajmujących przestrzeń życiową nienajlepszego ze światów?! Cóż to za Bóg, który toleruje uznaniowość swego bytu, dla którego fakultatywność jego tu być albo nie być wydaje się być ważniejsza od jednoznacznej pewności? Z jakąś zajadłą, sadomasochistyczną, Boga niegodną przyjemnością toleruje i napaja się całą niepewnością, jaką niesie w sobie czynnik wiary, a nie zabiega o to, by wreszcie wyjść zza kurtyny - i dać nam PEWNOŚĆ kończącą raz na zawsze wszelkie "spory o...! Kończącą wojny religijne i niosącą definitywny kres czegoś, co chyba najważniejsze, a co jest kotwicą i kulą u nogi rodzaju ludzkiego: kres istnienia skrajnie zdegenerowanego, oderwanego od problemów i trosk codziennych swoich ofiar... żmijowego stanu kapłańskiego?! Jeśli taki - infantylny, sadomasochistyczny, perfidny i lubiący się krwawo przecież droczyć ze swoim stworzeniem ma być ten wasz, drodzy wierzący, niestety nie mogący się objawić Bóg Wszechmogący - to nie dziwcie się, że tak wielu i coraz więcej z nas przestaje mieć wszelkie złudzenia, budzi się, "wyciąga rękę z nocnika", schodzi z religijnej antresoli na ziemię - i zaczyna wreszcie pełnią życia żyć w świecie po religii...
Albo - albo!!! Trzeciej drogi, nawet zgniłego kompromisu, nie ma!
Skoro istnienie Boga jest pewnością - dlaczego duchowieństwo wszelkich reli świata tak zaleca i pielęgnuję u swoich wiernych... wiarę, możliwie najgorliwszą?!! Dlaczego na wierze innych żeruje - a nie profituje się na swojej zażyłości z realnym Bogiem, dlaczego nie żyje obsypywane dobrami z zasobów "Boga obecnego", tylko wciąż wyciąga ręce ku portfelom... wierzących naiwniaków?! Albo wiara - albo wykluczająca wiarę... pewność!, trzeciej drogi-symbiozy "wiary i pewności" podobnej do symbiozy "ognia i wody" po prostu na tym polu nie ma!! Abo wóz - albo przewóz - ale nigdy obie te sobie skrajnie wrogie, biegunowo odległe i wykluczające się opcje naraz!! Bowiem wiara jest wtedy, gdy nie ma pewności, a pewność wyklucza, bo czyni wiarę zbędną, jest niejako jej dopełnieniem, "szczeblem wyżej" drabiny - nie pędzi się przecież (mocno wierząc w dogonienie...) za tramwajem, do którego się wskoczyło (co goniącemu dało 100% pewność, on wskakując osiągnął właśnie "wyższy szczebel...")! Nie można mieć ciastka(wiary) i zjeść ciastka (nabrać dezawuującej wiarę pewności istnienia obiektu zaledwie wiary!)! Albo rybka - albo akwarium!!
Albo - albo!!! Trzeciej drogi, nawet zgniłego kompromisu, nie ma!
Skoro istnienie Boga jest pewnością - dlaczego duchowieństwo wszelkich reli świata tak zaleca i pielęgnuję u swoich wiernych... wiarę, możliwie najgorliwszą?!! Dlaczego na wierze innych żeruje - a nie profituje się na swojej zażyłości z realnym Bogiem, dlaczego nie żyje obsypywane dobrami z zasobów "Boga obecnego", tylko wciąż wyciąga ręce ku portfelom... wierzących naiwniaków?! Albo wiara - albo wykluczająca wiarę... pewność!, trzeciej drogi-symbiozy "wiary i pewności" podobnej do symbiozy "ognia i wody" po prostu na tym polu nie ma!! Abo wóz - albo przewóz - ale nigdy obie te sobie skrajnie wrogie, biegunowo odległe i wykluczające się opcje naraz!! Bowiem wiara jest wtedy, gdy nie ma pewności, a pewność wyklucza, bo czyni wiarę zbędną, jest niejako jej dopełnieniem, "szczeblem wyżej" drabiny - nie pędzi się przecież (mocno wierząc w dogonienie...) za tramwajem, do którego się wskoczyło (co goniącemu dało 100% pewność, on wskakując osiągnął właśnie "wyższy szczebel...")! Nie można mieć ciastka(wiary) i zjeść ciastka (nabrać dezawuującej wiarę pewności istnienia obiektu zaledwie wiary!)! Albo rybka - albo akwarium!!
Albo - albo!!! Trzeciej drogi, nawet zgniłego kompromisu, nie ma!
Skoro istnienie Boga jest pewnością - dlaczego duchowieństwo wszelkich reli świata tak zaleca i pielęgnuję u swoich wiernych... wiarę, możliwie najgorliwszą?!! Dlaczego na wierze innych żeruje - a nie profituje się na swojej zażyłości z realnym Bogiem, dlaczego nie żyje obsypywane dobrami z zasobów "Boga obecnego", tylko wciąż wyciąga ręce ku portfelom... wierzących naiwniaków?! Albo wiara - albo wykluczająca wiarę... pewność!, trzeciej drogi-symbiozy "wiary i pewności" podobnej do symbiozy "ognia i wody" po prostu na tym polu nie ma!! Abo wóz - albo przewóz - ale nigdy obie te sobie skrajnie wrogie, biegunowo odległe i wykluczające się opcje naraz!! Bowiem wiara jest wtedy, gdy nie ma pewności, a pewność wyklucza, bo czyni wiarę zbędną, jest niejako jej dopełnieniem, "szczeblem wyżej" drabiny - nie pędzi się przecież (mocno wierząc w dogonienie...) za tramwajem, do którego się wskoczyło (co goniącemu dało 100% pewność, on wskakując osiągnął właśnie "wyższy szczebel...")! Nie można mieć ciastka(wiary) i zjeść ciastka (nabrać dezawuującej wiarę pewności istnienia obiektu zaledwie wiary!)! Albo rybka - albo akwarium!!
Bardzo sie ciesze
Ale moze ktos by sie pofatygowal cos wiecej napisac?
uważam
że ci co twierdzą, iż Boga nie ma nie grzeszą mądrością, ale jeszcze głupsi są ci co twierdzą, że Bóg jest. Można w Niego wierzyć lub nie, ale to prywatna sprawa. Od wielu lat różnego rodzaju naciągacze (kapłani, księża, imami czy inne góru) szukając łatwego zarobku znajdowali naiwniaków, którzy im za "wiarę" płacili. Starożytni Rzymianie mówili, "głupców pełno wszędzie".
JUz mi sie wszystko pomieszalo
Wiara w Boga bedzie trwala az do skonczenia swiata; chociazby dlatego, ze ludzkosc nie zdola poznac i zrozumiec skad sie wzielo zycie, wszechswiat i na czym sie to wszystko ma skonczyc...Jedynym zatem wyjasnieniem wszystkiego jest wiara w Boga- Stworce /chocby dlatego, ze tak jest najprosciej wytlumaczyc swiat.../.
Już wcześniej o tym czytałam w książce Browna-Anioły i Demony ;)
Niepocebnie zem jom skloł...
Tero juz wim, co mnie wczoraj tak piepszło w glace, jakeśmy ze śwagrem z paba wrocali. To nie staro, ino tyn śwajcarski buzon, bo trzybo pierońskiej energi coby takie lajpo mi na filutowo zmalować.
A co o tym wszystkim sądzi wszechmocny pambuk ?
Ci wredni naukowcy chcą odebrać pambukowi prawa do stworzenia świata...
ciemnota
Ale głąby są na tym forum. Przez takich jak wy było kilka wieków ciemnoty. Tylko by palili na stosach. Żeby nie ciemniaki z tamtej epoki to dawno by juz były loty na inne planety. Niedługo bedziecie zakładc na siebie bomby i sie wysadzac w imie Boga tak jak araby
Nie wiem co odkryli ale...
u sąsiada krowa przestała dawać mleko, a i u mnie kury normy nie wykonują w jajkach!
Faktycznie
podobno nawet było ciche bum tylko po co ja nie wiem ja nie wiem i na to jako polak srrrrum
Prawdziwa wiara to PRAWDA
Nie ma żadnej sprzeczności pomiędzy wiarą w Boga a badaniem i odkrywaniem świata. Chyba, że ktoś zakłada, że Boga nie ma, bo wtedy jego wyznawcy, muszą, jak mu się wydaje, chronić świat przed poznaniem, aby nie dopuścić do zdemaskowania tego faktu. Wierzący, nie obawiają się dotarcia do prawdy. Gdyby się tego obawiali, to jakaż była by to wiara?
chcę wyslać
Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?
Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.
Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.
Pogoda długoterminowa
dodane przez: Internauta WP24
Prognoza pogody
dodane przez: Internauta WP24