Polska | dodane 2008-08-28 (07:15)
(kab)
Byłeś świadkiem lub uczestnikiem ważnego zdarzenia? Poinformuj Internautów o tym, co dzieje się w Polsce, na świecie, w Twojej okolicy!
Wyślij nam zdjęcie, film lub artykuł! Najciekawsze opublikujemy!
Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu
chyba jednak niezgodne zprawem
Aby uczyć w szkole wybranego przedmiotu nauczyciel musi posiadać odpowiednio przedmiotowe studia. I tak np. nauczyciel WoS nie może uczyć "Przyrody" itd.
Jak ma się to do uprawnień rodzica do nauczaniu w domu????
Ewidentne złamanie prawa. Dziecko nie może nauczać osoba nieprzygotowana.
lepsze czasy dla bystrzaków
Polski system edukacji wyspecjalizował się w łamaniu charakterów ludzi wybitnych. Zmiany umożliwią również podejmowanie wyzwań i indywidualne nauczanie, nie koniecznie encyklopedyczne. Wielu pedagogów wyraża taki pogląd. Szkoda że tak późno. Powodzenia.
cyrk
Boże kto to wymyślił i po co najlepiej będzie kiedy dzieci wogóle przestaną się uczyć poziom nauki w polskich szkołach jest przerażający wiem dobrze,bo moja córka chodziła i dużo nie rozumiała kiedy wyjechałyśmy z Polski o dziwo nauka idzie jej dużo lepiej nie wspominając,ze uczy się dwóch języków jej poziom z angielskiego po 3 latach nauki w Polsce szwedzcy nauczyciele ocenili na 2 miesiące przez ostatni rok nauczyła się więcej niż w Polsce przez 3 lata hańba
jakie ci rodzice musza miec do tego uprawnienia
jezeli rodzice maja uczyc dzieci w domu to czy rodzice beda mieli jakies do tego kfalifikacje i co z nauczycielami wykrztalconymi ,bo w tym wypadku nauczyciel traci prace i tym samym swoia kariere czy rzad przeiduje zato jeakies rekompensaty , bo np ja jak bym skonczyl pedagogike i by mi przyszlo pracowac jako pracownik fizyczny ,sprzatac za tyle lat nauki co ci nauczyciele sie uczyli to bym sie poprostu powiesil ja bym prosil jezeli ktos to z rzadu czyta to opowazne zastanowienie sie nat tym ,i tak mamy slabych uczniow a rodzice tez niektorych osob sa po podstawowce lub jej nie maja i takie osoby maja uczyc smiech na sali
genialni rodzice
Wygląda na to, że mamy w Polsce samych genialnych rodziców, którzy będą potrafili uczyć swoje dzieci na tylu poziomach kształcenia, z tylu różnych przedmiotów. :-D
Jakoś nie zauważyłam, żeby rodzice moich uczniów w sposób widoczny przewyższali ich inteligencją.
W sumie to dobry pomysł,zeby uczyc sie w domu ;)
W sumie to dobry pomysł,zeby uczyc sie w domu , bo i tak uczniowie wracajacy ze szkoly musza uczyc sie na klasowki itp. w domu wiec to na jedno wychodzi.A tak to siedza w tej szkole znudzeni,sluchaja nudnych nauczycieli i tylko traca czas, bo i tak malo z lekcji zapamietuja ;/.A co najgorsze musza sie wkuwac reszte dnia w domu i maja malo czasu dla siebie.Szczerze mowiac nie wiem jak w Polsce wygladalaby taka "nauka w domu" bez chodzenia do szkoly,ale wydaje mi sie, ze to bylby najlepszy pomysl na jaki wpadli do tej pory ;/
Analfabetyzm...
... jest teraz w modzie -> patrz: USA
Nauka w domu.
Ten co to wymyślił powinien się leczyć u psychiatry.
Przeciwwskazania
Sama szkoła w takim ksztsłcie jak obecnie jest już wystarczającym przeciwwskazaniem do posyłania tam dzieci.
Szkoła
Czyta sie często ze rodzice są zapracowani, dorabiają po godzinach, wiec któż miałby uczyć sie z ich dziećmi? Totalna głupota i pomysł dla tych których stać na płacenie za nauczanie w domu.Uważam ze dzieci które uczą sie w domu, to dzieci chore, które na pewno chciałyby być w szkole z rówiesnikami.
Wolny rynek usług edukacyjnych
wolennicy tego uwolniena myślą, że usługa edukacyjna to coś, co uczeń tylko bierze. W rzeczywistości n też daje: ograicza swą wolność, aby przygotować się do pełnienia przyszłych ról społecznych. Utrzymanie art. 70 konstytucji przy jednoczesnym uznaniu nieprofesjonalnej działalności rodziców za realizację obowiązku szkolnego to sposób na fikcyjną realizację tego obowiązku: rodzice udają, ze uczą, państwo przymyka oka i oszczędza, wszyscy są ( do czasu) zadowoleni. A tak naprawdę to myślę, że ten pomysł został rzucony dla osłabienia ducha bojowego ZNP w obliczu zapowiadanych na wrzesień strajków. Nikt odpowiedzialny nie myśli o tym poważnie. Na początek niech rodzice sami uczą religii. To nikomu krzywdy nie zrobi, a zobaczymy jaki katabasy podniosą krzyk.
Nauka w domu ?
Bzdura? Ten kto to wymyślił wie doskonale, że żadna szkoła i żaden dyrektor ani nauczyciel nie da tego decku co jego rodzic. Bardzo proszę wykazać iż nauka dziecka w domu jest gorsza od wiedzy przekazanej w szkole. Wykluczam tu sytuacje patologiczne ale i tworzony system przewiduje rozwiązania na taką okoliczność. Proszę się nie obawiać iż dla kolegów nauczycieli zabraknie pracy. Tak na marginesie tematu. Przydało by się przewietrzyć szkoły z zaspanych nauczycieli i dyrektorów z przypadku (nadania partyjnego). Tragedią dla wielu dzieci nie jest ich dom ale szkoła z zarozumiałym i nierozwijającym się gronem ... . Co dzisiaj szkoła proponuje dziecku ? Ciężką pracę po kilkanaście godzin dziennie. Z jakim skutkiem?. Jaka jest skuteczność przekazywania wiedzy w tym systemie? Owszem trudna tu generalizować i było by to krzywdzące dla wielu fantastycznych nauczycieli i wykładowców . Ale należy oceniać całość a ta przedstawia się miernie.Wiele wypowiedzi trąca ciemnogrodem i totalitaryzmem. Przypominam - człowiek jest wtedy wolny kiedy może dokonywać wyborów. Czas się otrząsnąć.
totalnie wolny rynek edukacji
Ja jestem za totalnym uwolnieniem rynku edukacyjnego tzn. uczy kto chce i jak chce. Istnieją tylko państwowe egzaminy takie jak: na zakończenie gimnazium, maturalny, zawodowe. Wtedy rodzice będą wybierać jak najlepsze i najtańsze placówki lub naczycieli. Punktem odniesienia dla rodziców będzie zdawaność egzaminu przez absolwentów daniej placówki.
Kto sądzi
że szkoły i tak są do bani. Ja tak. Po pierwsze niema czegoś takiego jak bezpłatna edukacja. Setki złoty są wyrzucane w błoto by tylko mieć książkę na jeden rok a niekiedy to książka napisana przez nauczyciela/profesora który z niej uczy. Po drugie poziom nauczania w klasie jest taki jaki reprezentuje nauczyciel a jak wiadomo są dzieci mniej i bardziej zdolne, niema czasu na indywidualne tłumaczenie. Po trzecie szkoły mieszają hołotę z normalnymi dziećmi. Nic nie niszczy bardziej jak znęcanie się psychiczne i fizyczne nad innymi. Nauczycielstwo interweniuje tylko w skrajnych wypadkach. Było by więcej punktów ale nie chce mi się pisać...
Taaak!!! Pamiętam..
szkoły stawały na głowie,jak miała przyjść wizytacja,wysprzątane,a nauczyciele uśmiechnięci,dzieci ciche i schludnie ubrane,wszystko było"ułożone",doskonale wyreżyserowane. każdy znał swoją"rolę"
Myślę,że egzaminy semestralne i sprawdzanie wiedzy uczniów domowo edukowanych", to najlepsza"wizytacja",jeśli ktoś i sobie nie radzi w tym systemie,sam zrezygnuje.
Szanowni oburzeni..:):)
ten system istnieje od lat na Zachodzie i w USA,cieszy się coraz większą popularnością. Takie uczelnie jak Harward chętniej przyjmują uczniów po Edukacji Domowej,niż z renomowanych Szkół Średnich. Młody człowiek edukowany w domu jest bardziej samodzielny,lepiej i szybciej się koncentruję ,a wyszukiwanie informacji, nie sprawia mu kłopotu. Socjalizować się można i poza murami szkoły,gdzie zazwyczaj panuję 'wyścig szczurów" i chora rywalizacja,.Oczywiście,wszystko zależy od dziecka,ale dzieci , typu indywidualiści,którzy żle się czują w szkole,powinny na tym "systemie" skorzystać.Poza tym nie oszukujmy się, efektywność nauczania w szkole jest znikoma,spora część lekcji nauczyciel spędza na sprawach porządkowych,sprawdzaniu obecności i uciszaniu "rozrabiaków". W efekcie,jak sie taki belfer "zdenerwuję" mówi:" a teraz sami sobie przeczytajcie w podręczniku"..echh Uważam,że to świetny pomysł, zaczynamy sie cywilizować!Każdy rodzic ma prawo decydować o sposobie edukacji własnych dzieci,wszak w imię ich dobra to czynimy
Ale dlaczego decydować będzie
pan dyrektor szkoły ? Przecież konstytucja daje prawo decyzji rodzicom, a nie panu dyrektorowi ?
Hmm..
sama często robię tzw. "literówki",ale to co innego niż ewidentny "ort". Swoją drogą taka edukacja domowa to byłby świetny sprawdzian dla rodziców,odświeżyliby trochę swoja wiedzę.Dziwne,bo mamy ułatwione zadanie,system an czerwono podkreśla błędy wszak..może faktycznie mama,w swym zacietrzewieniu do Zachodu i USA..przeoczyła kolor czerwony..a może jest jej ulubionym kolorem?:):):)
produkcja nieuków i tzw. elity
bez sensu. Na własne zyczenie - analfabetyzm . Człowiek jest tak "zrobiony" - by chodzić- po najmniejszej linii oproru.
Totalnie bez sensu.
Po takiej edukacji w domu wyrośnie pokolenie aspołecznych mutantów, które nie będą potrafiły odnaleźć sie w świecie.
chcę wyslać
Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?
Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.
Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.
Pogoda długoterminowa
dodane przez: Internauta WP24
Prognoza pogody
dodane przez: Internauta WP24