Starosta policki Henryk Ćwiacz, który z kilkoma innymi starostami w autokarze pił alkohol, jadąc do Brukseli na zaproszenie eurodeputowanego Bogusława Liberadzkiego, zrezygnuje ze swej funkcji - poinformował przewodniczący rady powiatu polickiego Cezary Arciszewski.
Przewodniczący wyjaśnił, że starosta poinformował go, iż złoży rezygnację na najbliższej sesji rady powiatu, tj. 28 października. Jak wyjaśnił Arciszewski, radni będą musieli przyjąć rezygnację starosty, ale zgodnie z przepisami będą to mogli zrobić dopiero na kolejnej sesji. Musi ją zwołać przewodniczący, ale jeśli nie zrobi tego przed upływem miesiąca, to rezygnacja starosty, bez konieczności
przegłosowania jej, zostanie przyjęta automatycznie.
Arciszewski wyjaśnił, że wraz z odwołaniem starosty następuje też odwołanie całego zarządu powiatu.
O sprawie starosty polickiego i towarzyszących mu w podróży
samorządowców zrobiło się głośno przed tygodniem, gdy lokalne
media doniosły, że w autokarze pili
alkohol, zachowywali się
agresywnie, wykrzykiwali niecenzuralne słowa i obraźliwe epitety,
także w stronę dziennikarzy.
Zdaniem jednego ze świadków skandalicznego zachowania starostów,
prowodyrem i najbardziej aktywnym uczestnikiem incydentu był
właśnie Ćwiacz.
Jeszcze przed dojazdem do Brukseli dziennikarze uczestniczący w
podróży o sytuacji w autokarze powiadomili eurodeputowanego
Bogusława Liberadzkiego, który organizował wyjazd.
Trudno o
komentarz w tej sprawie - powiedział wówczas Liberadzki. -
Jest mi niezmiernie przykro - dodał. Podkreślił, że potem,
podczas wszystkich zaplanowanych zajęć, samorządowcy zachowywali
się bez zarzutu.
W podróży studyjnej oprócz starostów m.in. z Polic, Drawska
Pomorskiego, Wałcza, Goleniowa, Kamienia Pomorskiego i Świdwina,
wzięli udział przedstawiciele mediów z Zachodniopomorskiego i
Lubuskiego, a także uczniowie zachodniopomorskich szkół.
(mn)