Strona główna serwisu
Zamach w Ankarze. Rzecznik MSZ Artur Dmochowski: czekamy na informacje, czy wśród ofiar są Polacy

Zamach w Ankarze. Rzecznik MSZ Artur Dmochowski: czekamy na informacje, czy wśród ofiar są Polacy

• MSZ: nie wiadomo, czy wśród ofiar zamachu w Ankarze byli Polacy
• Czekamy na dane władz tureckich dot. ofiar - przekazał rzecznik MSZ Artur Dmochowski
• Dodał, że wśród ofiar zamachu w Wybrzeżu Kości Słoniowej nie było Polaków
• W zamachu terrorystycznym w centrum Ankary (Turcja) zginęło 37 osób
Rzecznik MSZ Artur Dmochowski Rzecznik MSZ Artur Dmochowski ()
MSZ nie ma jeszcze informacji, czy wśród ofiar zamachu w Ankarze byli Polacy; czeka na dane władz tureckich dotyczące tożsamości ofiar - powiedział w poniedziałek rzecznik MSZ Artur Dmochowski.

- Co do zamachu na Wybrzeżu Kości Słoniowej mamy pewność - wiemy, że wśród ofiar nie było Polaków. Natomiast nie wiemy, jak wygląda sytuacja, jeśli chodzi o zamach w Ankarze, ponieważ władze tureckie jeszcze nie ogłosiły szczegółowych informacji na temat obywatelstwa ofiar - powiedział Dmochowski dziennikarzom.

Pytany, czy MSZ będzie odradzać Polakom wyjazdy do Turcji, Dmochowski zaznaczył, że w Turcji sytuacja w zakresie bezpieczeństwa jest zróżnicowana; są tereny, szczególnie na granicy z Syrią i Irakiem, gdzie toczą się regularne walki i gdzie zdecydowanie odradzane są wyjazdy turystyczne. - Natomiast na pozostałej części terytorium tureckiego właściwie wystarczy zachować zwyczajne środki ostrożności - w dużych miastach unikać zgromadzeń publicznych, stosować się do poleceń władz lokalnych i przewodników turystycznych - powiedział Dmochowski.


Zaznaczył, że osoby wybierające się do krajów, w których potencjalnie mogą pojawić się problemy z bezpieczeństwem, powinny zasięgnąć informacji na stronie MSZ, gdzie regularnie publikowane są ostrzeżenia dla podróżujących. - Polecałbym zasięgnięcie informacji na stronie MSZ, gdzie jest specjalna sekcja poświęcona sytuacji w rozmaitych krajach; gdzie bardzo szczegółowo informujemy na podstawie doniesień z placówek, organizacji międzynarodowych czy z krajowych instytucji bezpieczeństwa, jak, gdzie w danych kraju się poruszać - powiedział rzecznik MSZ.

Tureckie władze podały, że do 37 wzrosła liczba zabitych w zamachu terrorystycznym, do którego doszło w centrum Ankary. W odpowiedzi na atak tureckie lotnictwo zaczęło bombardować cele Partii Pracujących Kurdystanu (PKK) w północnym Iraku.

Do aktu terroru doszło przy placu Kizilay, który jest jednym z głównych węzłów komunikacyjnych tureckiej stolicy, w pobliżu parku Guven. Niecały miesiąc temu kilka ulic dalej w podobnym ataku terrorystycznym zginęło 29 osób.


Zamach na plaży jednego z kurortów Wybrzeża Kości Słoniowej

Dotychczas nikt nie przyznał się do ataku. Tureckie władze twierdzą, że wstępne ustalenia wskazują właśnie na PKK lub powiązaną z nią grupę jako na sprawców. Według przedstawicieli tureckich sił bezpieczeństwa, jednym z zamachowców była Kurdyjka, członkini PKK. Urodzona w 1992 roku kobieta z miasta Kars w północno-wschodniej Turcji miała wstąpić w szeregi PKK w 2013 roku.

Doszło również do zamachu na plaży jednego z kurortów Wybrzeża Kości Słoniowej, w wyniku którego zginęło co najmniej 14 cywilów i dwóch żołnierzy. Atak przeprowadziło sześciu napastników, wszyscy zostali zabici - poinformował prezydent WKS Alassane Ouattara.

Do strzelaniny doszło w mieście Grand Bassam, gdzie weekendy spędzają mieszkańcy oddalonego o 40 km Abidżanu, dawnej stolicy WKS. Turyści z Zachodu także często odwiedzają tamtejsze plaże, bary i hotele.

Do zamachu przyznała się Al-Kaida Islamskiego Maghrebu (AQMI). Portal SITE monitorujący strony internetowe dżihadystów poinformował, że to ekstremistyczne ugrupowanie zamieściło w niedzielę w internecie wiadomość o ataku "trzech bohaterów" na kurort Grand Bassam.


Prezydent Francji Francois Hollande potępił zamach, w którym zginął co najmniej jeden Francuz. Zapewnił też, że Wybrzeże Kości Słoniowej może liczyć na wsparcie logistyczne i wywiadowcze Paryża, by schwytać sprawców.

PAP Zamieszczone na stronach internetowych portalu WP.PL materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie, chronionych przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez WP.PL na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Pozostało znaków: 4000

REGULAMIN

Wszystkie (7)
Nie zgadzam się z opinią
2
Zgadzam się z opinią
3
~ANTONI 1 2016-03-15 (19:34) 22 godzin i 59 minut temu

DEMOKRACJE TWORZYLI I TWORZĄ TACY JAK MACIEREWICZ OD KILKUSET LAT JAK WYNIKA Z SŁÓW MACIEREWICZA JEGO POTOMKOWIE ,NATOMIAST W STANACH ZROBILI TO W CZASIE JAKIM ZROBILI JESTEM PEWIEN ŻE PAN ANTONI NIE DA RADY NIE PORAZI SOBIE,A TYLKO SPROWADZI NA NAS NIESZCZĘŚCIE W POSTACI CO NAJMNIEJ WOJNY CZY INNEGO KATAKLIZMU .NIE DOPUSZCZAĆ PÓŁGŁÓWKÓW DO WŁADZY

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Nie zgadzam się z opinią
1
Zgadzam się z opinią
1
~Edi 2016-03-15 (13:29) 5 godzin i 4 minuty temu

Nie wierze wp, Policja mówi o 15tys, manifestantów i wierze policji

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Nie zgadzam się z opinią
2
Zgadzam się z opinią
1
~J.P nie Morgan 2016-03-15 (19:44) 22 godzin i 49 minut temu

A jeżeli zginęli tylko Rosjanie to powinniśmy się cieszyć?

odpowiedz

zgłoś do moderacji