więcej

"Policja popełniła błędy ws. Magdy z Sosnowca".

PAP | dodane 2012-02-06 (16:25)
zobacz galerię

fot. PAP / Andrzej Grygiel Miejsce znalezienia zwłok Madzi

opinie video
drukuj

W sprawie zaginięcia Magdy z Sosnowca policja popełniła błędy. Pierwsze przesłuchanie nie było profesjonalne, nie wzięto pod uwagę sprzeczności w zeznaniach matki - ocenił kryminolog, prof. Brunon Hołyst, rektor Wyższej Szkoły Menedżerskiej w Warszawie.

Jak mówi prof. Brunon Hołyst sprawa Magdy, bo w historii polskiej kryminalistyki nie było przypadku zaginięcia dziecka w obecności matki. - Zwykle, gdy dzieci ginęły, nie było przy nich rodziców, działo się to np., gdy idąc do sklepu matka zostawiła dziecko w wózku na ulicy. Dodatkowo zainteresowanie mediów sprawiło, że w jakimś sensie sprawa stała się narodową, podobnie jak sprawa Krzysztofa Olewnika - podkreślił kryminolog.

Dodał, że przestępstwa polegające na nieumyślnym spowodowaniu śmierci niemowlęcia są w Polsce sporadyczne, bo dzieciom zwykle towarzyszy duża troska, zarówno w szpitalu, przy narodzinach, jak i później, bo rodzice podejmują działania opiekuńcze. - W przypadku dzieci w wieku roku - dwóch lat śmierć może nastąpić w wyniku wypadku, np. gdy sięgnie ono po niezabezpieczone leki. W pewnym sensie jest to zawinione przez rodziców, ale to dziecko podejmuje pewne czynności, których podjąć nie powinno - mówi Hołyst.

Jego zdaniem policja i prokuratura popełniły w tej sprawie błędy. - Pierwsze przesłuchanie matki nie było profesjonalne, pod uwagę nie wzięto sprzeczności w jej zeznaniach. Na początku matka mówiła, że z dzieckiem, o godzinie 18.00, szła szukać pracy, a później, że chciała odwiedzić matkę. Policja w komunikacie stwierdziła, że zeznania matki są wiarygodne. Gdyby od razu, w pierwszym przesłuchaniu stwierdzono, że matka jest podejrzana, to byłby to sukces policji - zaznacza kryminolog.

- W miejscu wskazanym przez matkę Krzysztofowi Rutkowskiemu nie odnaleziono zwłok Magdy. W takim wypadku należało rozszerzyć zakres poszukiwań. Zwłaszcza, że ruiny budynku kolejowego, w których znaleziono później zwłoki, są w pobliżu komisariatu i idealnie nadawały się do ich ukrycia - dodaje Hołyst.

Zdaniem profesora detektyw Krzysztof Rutkowski posłużył się metodami niedostępnymi policji, jednak - jak podkreślił Hołyst - dostarczył on cennego materiału, który zmienił kierunek śledztwa. - Powiedział, że matka się przyznała i nagrał to potajemnie. Policja i prokuratura powinny jednak zbadać aspekty prawne i etyczne tego postępowania - dodał kryminolog.

Profesor zapytany czy w związku z upublicznieniem nagrania z przyznaniem się matka może dochodzić swoich praw wobec Rutkowskiego, np. w procesie cywilnym, Hołyst wyjaśnił, że Rutkowski naruszył zasadę wzajemnej życzliwości, bo Katarzyna W. mu zaufała, a on potajemnie ją nagrał. - Być może będzie mogła wytoczyć mu proces o ochronę dóbr osobistych - dodał.


(meg)

oceń
16
2
Podziel się

Czekamy na Twoje zgłoszenie!

Byłeś świadkiem lub uczestnikiem ważnego zdarzenia? Poinformuj Internautów o tym, co dzieje się w Polsce, na świecie, w Twojej okolicy!

Wyślij nam zdjęcie, film lub artykuł! Najciekawsze opublikujemy!


  • Skomentuj
  • WP.PL
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN
Ocena: 0 [0]
flmrk [2012-02-11 17:18]

Ci wszyscy którzy tu zgromadzili taką kolekcję zniczy i kwiatów powinni się zastanowić w czym to śp Madzi pomoże? A pomogłoby to innym głodnym lub niedożywionym dzieciom, gdyby inaczej spożytkowali niepotrzebnie na błyskotki wydane pieniądze.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~nigella342 [2012-02-09 22:48]

To nie jest tragedia tylko Madzi. Matka Pani Katarzyny(heh-PANI) straciła i wnuczkę i córkę (chociaż z drugiej strony mogła zrobić to samo 22 lata temu). Pan Bartek stracił córeczkę i żonę( nie wspominając o zaufaniu do kobiety). Rodzina ogólnie jest rozbita i straciła honor. Bardzo żal mi w tym wszystkim dziadka Madzi bo u niego widać było prawdziwe łzy. Może to był wypadek...takich zdarza się wiele. Wiele dzieci ginie przypadkiem lub z rąk rodziców. Nie o wszystkich wypadkach mówi się i pisze w mediach. I tu Katarzyna się pomyliła. Nie wiedziała, że zrobi się szum na całą Polskę i nie tylko. Nie pomyślała, że ktoś wpadnie na pomysł z detektywem. Miała nadzieję, że przejdzie to bez echa. Dlatego uważam, że zrobiła to (schowała zwłoki własnego dziecka) w wyjątkowo wyrachowany i perfidny sposób. A że trudno było się z tego wyplątać to w końcu pękła. Biedna, niemądra Kasia nawet nie wie, że jak się pije detergenty to tylko na płukanie żołądka. A i lewatywa nie z tej strony. Macie ludzie rację. Te misie małej nie pomogą(może gdyby leżały na tym WYSOKIM PROGU). Wierzącym pomoże modlitwa, innym pamięć i współczucie. A czy ktoś z tych osób, kupujących teraz zabawki na mogiłę dałby chociaż 5zł potrzebującym żyjącym?

odpowiedz

Ocena: +2 [2]
~Stylvia [2012-02-08 11:45]

Ludzie czy policja czy Rutkowski.... a wy nadal nie wiecie kto pomagal matce i jaki byl pood smierci odbiegacie od tematu!!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~gdyjby policja [2012-02-07 18:13]

odkryla prawde to w ciagu 3 dni cialo byloby albo spalone lub zjedzone lub przeniesione przez matke w inne miejsce--sprawe by u morzono

odpowiedz

Ocena: 0 [2]
~ona [2012-02-07 14:17]

a może by te zabawki przeznaczyć dla dzieci z domów dziecka? małej Madzi nie sa juz do niczego potrzebne, a dzieciaki ucieszyłyby sie...

odpowiedz

Ocena: 0 [8]
~ewa [2012-02-07 12:13]

szopka,szopka ale przecież szopka to nasza specjalność, szkoda że ci "bolejący" nad losami tego dziecka nie zaniosą zabawek do domów dziecka ,przedszkoli lub gdzieś gdzie są żywe dzieci a pluszaki sprawiły by im ogromną przyjemność.A tak zrobiono śmietnik i trzeba będzie to posprzatać

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: -1 [3]
~a [2012-02-07 13:36]

A co robią w domu dzieci tych wszystkich klęczących na ruinach? Dlaczego ich rodzice zamiast zająć się nimi okupują ruiny? Co, koniecznie chcą zobaczyć się na zdjęciach w internecie?!!! Sosnowiec to miasto bez perspektyw, a tu taka sensacja.Ludzie jak hieny, pomódlcie się w domu,w kościele. Zróbcie coś z dobrego serca, bez rozgłosu. Bez skierowanych na siebie aparatów fotoreporterów!!!!! Łazicie tam z nadzieją, że jakich fotoreporter zrobi z wami wywiad? Do domów modlić się, do swoich dzieci ,poczytać im, pracy poszukać. Ząl malutkiej Madzi,ale zachowanie ludzi żenujące. WSTYD! WSTYD! WSTYD! Tylko patrzeć, jak wycieczki autokarowe zaczną robić na miejsce znalezienia zwłok!

odpowiedz

Ocena: +2 [6]
~aaa [2012-02-07 13:16]

A ktoś 12 latkowi zarąbanemu siekierą przez własnego ojca robi takie medialne pożegnanie? Ludzie ciągną tylko tam, gdzie jest prasa, telewizja, gdzie można pokazać się. Taka nowa moda. Bardzo żal mi Madzi, ale ludzie opamiętajcie się. Idź do własnych domów, do własnych dzieci. Zajmijcie się swoimi dziećmi,wyjdźcie z nimi na sanki,poczytajcie im. Uczcie ich czegoś na przyszłość, bo kiedy założą własne rodziny, to może okazać się że nie dostali wzorców jak rodzina powinna zachowywać się. Pomodlić się można w domu, w kościele a nie na oczach kamer i fotoreporterów. W tej pogoni zapomnieliście o własnych domach i własnych dzieciach.

odpowiedz

Ocena: +5 [7]
~ald84 [2012-02-07 08:02]

modliłam się o to, żeby się okazało że matka Madzię sprzedała...ale niestety tragedia... tak bardzo mi żal Madzi ;(

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [6]
~yura [2012-02-07 11:16]

Może mi ktoś wyjaśnić co dzieje się na tym zdjęciu . czemu ma służyć cała ta szopka z kwitami , misiami i innymi bibelotami Jakoś nie chcę mi się wierzyć że te dzieci przyszły tam z własnej woli bo właściwie po co. Tragedia jest w ludziach a nie w krzakach czy kupie gruzy. Myślę że jest to świetny temat na doktorat dla socjologa. Dla nie to szopka.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [2]
~ytytytyt [2012-02-07 11:55]

Znam kolesia ktory nie dostal sie do strazy granicznej, bo nie zdal testow i jest daltonista, wiec poszedl do drogowki, wzieli go bez problemu. Polska policja to same Asy :)

odpowiedz

Ocena: +2 [8]
~prawnik [2012-02-07 00:48]

obecnie ci smarkacze nieodpowiedziali- rodzice, beda przy pomocy adwokatow obierali taka linie obrony- śmieszna by znowu czesc spoleczentwa uwierzyla w bzdury ha,ha,ha... takim typom nie wolno wierzyc , bo za jakis okres czasu zrobia to samo !!!!!! dlaczego ten niby ojcicec 20 - letni fotografowal sie na cmentarzach , interesowal sieśmiercią chcial byc wolkołakiem ?????- to chore - / nie wolno pod żadnym pozorem bawic sie złem- !!! nigdy nie wolno bo może sie obrócić to przeciwko czlowiekowi!!!!!!!/............................... straszna tragedia - musza poniesc surową KARE !!!!!!!!!!!!!!!!!

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +4 [8]
~zdzislaw [2012-02-07 08:18]

Ja nie chce oceniac jednak zastanawiam sie z jaka latwoscia wydajecie wyroki a ja sie zastanawiam gdzie byla rodzinka?? Matka Katarzyny i jej brat nie chcieli aby ich laczyc z zaginieciem Malej Madzi uwazam ze dziewczyna byla zle traktowana w swojej rodzinie i w strachu przed konsekwecjami ze strony rodziny zrobila to co zrobila spokojnie czekam na wyjasnienie przez bieglych , wspolczuje kazdemu kto stracil dziecko jest to straszna trauma teraz ta rodzina bedzie musiala z trym zyc

odpowiedz

Ocena: +8 [12]
~~zbulwersowany [2012-02-06 21:49]

Jeżeli gość jest winien to się broni, niestety kosztem już spisanej na straty żony(konkubiny) Matki swojego dziecka. A może wybrał linie obrony za namowa super detektywa, który przy -15 stopniach mrozu wyczuwa swąd rozkładających się zwłok. Ciekawe ??? Nie wierze że sama mogła po upadku dziecka, być może będąc w szoku, chodzić z martwym dzieckiem w wózku i jednocześnie myśleć gdzie by tu znaleźć miejsce na schowanie zwłok dziecka. A później własnoręcznie rozgrzebać zmarznięty gruz i pogrzebać ciało, następnie wrócić do domu i rozegrać na poczekaniu cała szopkę , która w pewnym momencie wymknęła sie spod kontroli. Ja też powiem panie Rutkowski, że po pierwszym reportażu byłem pewien w 100% że to lipa z porwaniem, tym bardziej na osiedlu około godz. 17.30. Nadmienię, że za to Pan, nie powiem przyczynił sie w pewnym stopniu do pchnięcia na przód sprawy, ale kosztem matki i jej rodziny (jaka by nie była), którą gościu skazałeś na publiczny lincz publikując nagrania w telewizji. Ale co tam ważne sie jest chełpić przed kamerami i robić medialny szoł tu cytat ,, To ja wykryłem, to ja ujawniłem" i zaspokajać swoje chore urażone i niespełnione ambicje kosztem ludzkiej tragedii. Zastanawiające jest to że większość daje temu przyklask. Niestety tu opinia publiczna nie powinna znać szczegółów. Dlaczego ??? mówiąc wprost i bez gródek popatrzcie dokoła jacy są ludzie i nie generalizuje wszystkich ale.... Jeszcze raz powtórzę, że nie wierze, w to że nikt nic nie widział,. Popatrzcie na swoich osiedlach ile macie snajperówek w podeszłym wieku, które widzą wszystko i wszystkich. Dodatkowo o każdej porze dnia i nocy spacerowiczów z psami, ludzi którzy idą do i z pracy, przypadkowych przechodniów. I co nikt nic nie widzi, czy nie chce widzieć, bo problem go bezpośrednio nie dotyczy??? Na koniec ta tragedia jeszcze nie ma końca i z pewnością jeszcze nas zaskoczy, ale co tam … politycy wielce chcą kontrolować opieszałość Policji Powstaje tylko pytanie kto stworzył takie procedury i przepisy. No chyba, że nikt ich przed głosowaniem nie czytał, i musiała się wydarzyć tragedia, aby by po raz kolejny, dopiero po fakcie!!! poczynić kroki do zmiany bubla. No chyba, ze powołamy kolejna nie słabnąca w modzie komisję.

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: +1 [1]
~ula [2012-02-07 07:43]

biedna kruszynka.....

odpowiedz

Ocena: +6 [10]
monika12 [2012-02-07 07:38]

Ona dalej kłamie. Albo jej mąż. Mąż potwierdza, że pomagał jej znieść wózek: dziecko żyło. Mówi, ze to się musiało stać po tym jak wróciła po pampersy. To wróciła po pieluchy, czy żeby dziecko wykąpać, bo ona dalej uważa, ze to się stało po kąpieli? A jeśli faktycznie ona mówi prawdę to czemu mąż kłamie??? przecież nienormalnym jest żeby wrócić po pieluchy i wykąpać dziecko wiedząc, ze zaraz się będzie wychodzić. Poza tym: najważniejsze!!!! Czy matka, która jest w szoku od razu myśli logicznie i planuje: teraz wyjdę, udam ze mnie ktoś uderzył, „stracę przytomność” i upozoruję porwanie. ??? A wiadomo, ze tak było bo ją Rutkowski podszedł: wczoraj w programie Lisa to potwierdził: „powiedziałem jej, ze są świadkowie, którzy widzieli, jak sama się kładłaś na śniegu” . Czyli faktycznie takie zdarzenie miało miejsce, sama się położyła, bo gdyby takiej rzeczy nie było to matka wiedziałaby od razu ze Rutkowski blefuje. Dalej: zakładając, ze mąż mówi prawdę. Matka wróciła się do domu z dzieckiem ubranym w kurtkę, pewnie czapkę; więc JAK pytam się to jest możliwe, ze dziecko upadło i te warstwy tych ubrań nie zamortyzowały upadku??? - bo zakładam, ze wersja z kąpielą jest nieprawdziwa, nie sądze, żeby wróciła po pampersy, rozebrała małą i postanowiła ją wykąpać. Chyba, ze jej się odechciało wychodzić, zmieniła plany. Jedyne sensowne rozwiązanie.

odpowiedz

Ocena: -3 [13]
~psychiatra [2012-02-06 23:16]

a mnie szkoda matki, wypadek jakich wiele nie rozgłaszanych wpadla w szal nie wiedziała co zrobic jak sie wytłumaczyc przed rodzina przyjaciółmi postanowila pozbyc sie "problemu" ale ojciec chcac ratowac siegnał po wszystkie mozliwe sposoby aby ja odnaleźć. Matka nie mogła sie przyznac bo jak by wygladała w oczach mężą teściowejitp.. wiec brnęła w kłamstwo a niestety to wciąga jak bagno. Podejrzewam że Madzia ja odwiedzała i nawiedzała przez co pękła. Nie wiem czy to lepiej dla rodziny wiedziec czy dziecko jest porwane czy nie żyje?? nigdy bym nie chciał stanac przed takim wyborem. Matka niestety ale z tragicznym obciążeniem musi życ i dzięki rozgłosowi bedzie potępiana.

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

Ocena: +2 [4]
monika12 [2012-02-07 07:35]

Ona dalej kłamie. Albo jej mąż. Mąż potwierdza, że pomagał jej znieść wózek: dziecko żyło. Mówi, ze to się musiało stać po tym jak wróciła po pampersy. To wróciła po pieluchy, czy żeby dziecko wykąpać, bo ona dalej uważa, ze to się stało po kąpieli? A jeśli faktycznie ona mówi prawdę to czemu mąż kłamie??? przecież nienormalnym jest żeby wrócić po pieluchy i wykąpać dziecko wiedząc, ze zaraz się będzie wychodzić. Poza tym: najważniejsze!!!! Czy matka, która jest w szoku od razu myśli logicznie i planuje: teraz wyjdę, udam ze mnie ktoś uderzył, „stracę przytomność” i upozoruję porwanie. ??? A wiadomo, ze tak było bo ją Rutkowski podszedł: wczoraj w programie Lisa to potwierdził: „powiedziałem jej, ze są świadkowie, którzy widzieli, jak sama się kładłaś na śniegu” . Czyli faktycznie takie zdarzenie miało miejsce, sama się położyła, bo gdyby takiej rzeczy nie było to matka wiedziałaby od razu ze Rutkowski blefuje. Dalej: zakładając, ze mąż mówi prawdę. Matka wróciła się do domu z dzieckiem ubranym w kurtkę, pewnie czapkę; więc JAK pytam się to jest możliwe, ze dziecko upadło i te warstwy tych ubrań nie zamortyzowały upadku??? - bo zakładam, ze wersja z kąpielą jest nieprawdziwa, nie sądze, żeby wróciła po pampersy, rozebrała małą i postanowiła ją wykąpać. Chyba, ze jej się odechciało wychodzić, zmieniła plany. Jedyne sensowne rozwiązanie.

odpowiedz

Ocena: -1 [3]
~Zeus [2012-02-07 07:30]

Wreszcie ktoś ocenił sprawę obiektywnie i konkretnie. Brawo.

odpowiedz

Ocena: +1 [3]
~monika12 [2012-02-07 07:30]

Ona dalej kłamie. Albo jej mąż. Mąż potwierdza, że pomagał jej znieść wózek: dziecko żyło. Mówi, ze to się musiało stać po tym jak wróciła po pampersy. To wróciła po pieluchy, czy żeby dziecko wykąpać, bo ona dalej uważa, ze to się stało po kąpieli? A jeśli faktycznie ona mówi prawdę to czemu mąż kłamie??? przecież nienormalnym jest żeby wrócić po pieluchy i wykąpać dziecko wiedząc, ze zaraz się będzie wychodzić. Poza tym: najważniejsze!!!! Czy matka, która jest w szoku od razu myśli logicznie i planuje: teraz wyjdę, udam ze mnie ktoś uderzył, „stracę przytomność” i upozoruję porwanie. ??? A wiadomo, ze tak było bo ją Rutkowski podszedł: wczoraj w programie Lisa to potwierdził: „powiedziałem jej, ze są świadkowie, którzy widzieli, jak sama się kładłaś na śniegu” . Czyli faktycznie takie zdarzenie miało miejsce, sama się położyła, bo gdyby takiej rzeczy nie było to matka wiedziałaby od razu ze Rutkowski blefuje. Dalej: zakładając, ze mąż mówi prawdę. Matka wróciła się do domu z dzieckiem ubranym w kurtkę, pewnie czapkę; więc JAK pytam się to jest możliwe, ze dziecko upadło i te warstwy tych ubrań nie zamortyzowały upadku??? - bo zakładam, ze wersja z kąpielą jest nieprawdziwa, nie sądze, żeby wróciła po pampersy, rozebrała małą i postanowiła ją wykąpać. Chyba, ze jej się odechciało wychodzić, zmieniła plany. Jedyne sensowne rozwiązanie.

odpowiedz

Szukaj w serwisie

reporter wp24 chcę wyslać

Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?

Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.

Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.

Ostatnio dodane przez reporterów WP24

Pogoda długoterminowa materiał foto Pogoda długoterminowa dodane przez: Internauta WP24
Prognoza pogody materiał foto Prognoza pogody dodane przez: Internauta WP24

więcej

Sonda

Jaki prezent dasz swojej Mamie?

liczba oddanych głosów: 972