Strona główna serwisu
Feliks Meszka opuszcza szpital psychiatryczny po 11 latach. Trafił tam niezgodnie z prawem

Feliks Meszka opuszcza szpital psychiatryczny po 11 latach. Trafił tam niezgodnie z prawem

78-letni Feliks Meszka, po 11 latach przymusowego pobytu w szpitalu psychiatrycznym w Rybniku, wróci do domu - tak zdecydował rybnicki sąd. Uznał, że umieszczenie Meszki w szpitalu bez jego zgody odbyło się z naruszeniem przepisów - podał jego pełnomocnik.
Meszka nie mógł odzyskać wolności mimo decyzji Sądu Najwyższego, który 10 listopada uchylił postanowienia sądów w sprawie przymusowego leczenia. 12 listopada wobec mężczyzny, zamiast zwolnienia, zastosowano procedurę przyjęcia do szpitala bez jego zgody, z uwagi na rzekome zagrożenie wynikające z jego choroby.

- Orzeczenie sądu jest takie, że pan Feliks został przyjęty do szpitala z naruszeniem przepisów. W związku z tym dzisiaj szpital opuści - powiedział dziennikarzom po posiedzeniu sądu pełnomocnik Meszki adwokat Piotr Wojtaszak.

Jak podkreślił, olbrzymiej satysfakcji z decyzji sądu towarzyszy "zaduma nad tym, co się tutaj wydarzyło i dlaczego pan Feliks przez okres miesiąca był w pełnej izolacji, faktycznie pozbawiony wolności".


Sam Meszka powiedział dziennikarzom, że bardzo cieszy się z możliwości powrotu do domu. Ma się nim zaopiekować rodzina. - Nie będę siedział za kratami - powiedział z satysfakcją.

Katowiczanin trafił do zamkniętego zakładu po tym, jak był podejrzany o groźby karalne z lat 1998-2003, za co może grozić grzywna, kara ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do 2 lat. Orzeczona w związku z tym detencja (czyli pobyt w zamkniętym zakładzie - przyp. red.) trwała 11 lat.

Mężczyźnie postawiono zarzut kierowania gróźb karalnych pod adresem sąsiadów typu: "pokażę ci!"; "załatwię cię!". W 2004 r., po zasięgnięciu opinii biegłych, na wniosek prokuratora, sąd umorzył postępowanie karne i orzekł o umieszczeniu Meszki, tytułem tzw. środka zabezpieczającego, w zakładzie psychiatrycznym. Został do niego przyjęty w 2004 r.


W opinii Wojtaszaka, pierwotnym błędem było zawierzenie osobom składającym zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Mimo ostatniej decyzji SN lekarze 12 listopada zdecydowali, że Meszka pozostanie w szpitalu. Na mocy przepisów ustawy o ochronie zdrowia psychicznego uznali, że może stwarzać on zagrożenie dla innych osób. Wojtaszak podkreślił, że podczas 11 lat pobytu Meszki nie odnotowano takiego zachowania.

Rzecznik Praw Obywatelskich w tej sprawie wniósł kasację do SN

Adwokat podkreśla też, analizując stosowanie środka zabezpieczającego, sąd powinien brać pod uwagę przedawnienie karalności czynu. W przypadku Meszki przedawnił się on po pięciu latach. Tymczasem, gdyby nie interwencja w tej sprawie, Meszka mógłby być przymusowo w szpitalu nawet do końca życia - uważa Wojtaszak.

Mec. Wojtaszak jest też pełnomocnikiem Krystiana Brolla, który w zakładzie psychiatrycznym przebywał ponad 8 lat i teraz domaga się zadośćuczynienia i odszkodowania za bezprawne pozbawianie wolności. To on poprosił swego adwokata, by zajął się sprawą jego kolegi z oddziału.

Sądowemu postępowaniu dotyczącemu Meszki przygląda się Rzecznik Praw Obywatelskich, który w tej sprawie wniósł kasację do SN. 10 listopada SN uwzględnił w całości kasację RPO, uchylił zaskarżone postanowienia i umorzył postępowanie wobec podejrzanego. SN potwierdził, że doszło do rażącego naruszenia prawa przez "niezwykle powierzchowne odniesienie się" przez sąd okręgowy do zarzutów zażalenia Meszki na decyzję o umieszczeniu go w zakładzie psychiatrycznym.


Według SN sąd II instancji nie zauważył, że sąd rejonowy nie przeprowadził, poza obowiązkowym przesłuchaniem biegłych lekarzy psychiatrów oraz psychologa, jakiegokolwiek postępowania dowodowego, mającego potwierdzić sprawstwo podejrzanego. Sam podejrzany nie został nawet przesłuchany w postępowaniu przygotowawczym.

Nie sposób uznać, aby wypowiadane przez podejrzanego groźby, które nigdy nie weszły w jakąkolwiek fazę realizacji, stanowiły czyn o znacznym stopniu społecznej szkodliwości, uzasadniający bezterminową de facto detencję 78-letniego obecnie człowieka - uznał SN.

PAP Zamieszczone na stronach internetowych portalu WP.PL materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie, chronionych przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez WP.PL na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Pozostało znaków: 4000

REGULAMIN

Wszystkie (137)
Nie zgadzam się z opinią
19
Zgadzam się z opinią
487
~ciekawostkixxx.blogspot.com 2015-12-14 (13:02) 22 godzin i 13 minut temu

Powinien dostać milion złotych odszkodowania za straty moralne a częścią tej sumy należy obciążyć urzedników odpowiedzialnych za jego pobyt w szpitalu.Należy mu się.

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Pokaż najnowsze odpowiedzi 2

Nie zgadzam się z opinią
8
Zgadzam się z opinią
468
~zasan 2015-12-14 (13:44) 21 godzin i 31 minut temu

200 osób siedziało w aresztach do 8 lat bez wyroku aż oskarżenia umorzono. Nawet Staruch siedział 3 lata bez wyroku. 5 mln obywateli dostaje zaoczne nakazy zapłaty, powstał przemysł fabrykowania fałszywych wierzytelności, a na nie e-Sąd wydaje wyroki. Komornicy kradną ludzki majątek i z rechotem bezkarności rekwirują majątek, aby za 10% sprzedać kumplom. 10 tys. ludzi ma kryminał za niezapłacenie grzywny 300 zł, a kilkanaście za kradzież batonika. 10 tys. firm jest w ruinie, bo US nie zwraca podatków i rekwiruje konta. 900 firm budowlanych zbankrutowało bo nie zapłacili inwestorzy w autostradach. Tak wygląda nasze fikcyjne i antyludzkie państwo. 10 mln obywateli jest represjonowanych przez państwo.

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Pokaż najnowsze odpowiedzi 6

Nie zgadzam się z opinią
3
Zgadzam się z opinią
185
~Wejher. 2015-12-14 (19:12) 16 godzin i 3 minuty temu

To w Wejherowie na Kaszubach biegli sądowi psychiatra i psycholog nie widząc na oczy gościa orzekli, że nadaje się do leczenia odwykowego na oddziale zamkniętym i pod nadzorem kuratora. Za taką opinię dostali po 400 zł na łeb. Najśmieszniejsze było to, że oni stwierdzili, iż gościu jest w stadium delirium bo sądzi, że mu po plecach skaczą jakieś koty !!!! Gości zaś jest normalnym wykształconym kumatym facetem, który w ogóle nie ma problemów alkoholowych bo prawie, że nie pije ! Sąd umorzyła sprawę ale nikt nie chce pociągnąć do odpowiedzialności tych pseudobiegłych , których opłaca podatnik. To jest dopiero skandal podobny do tego tu opisywanego.

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Pokaż najnowsze odpowiedzi 3