więcej

"Matka Magdy kłamie, że smok chciał ją zeżreć".

Polska - The Times  Polska The Times, wp.pl | dodane 2012-02-07 (08:20)
zobacz galerię

fot. PAP / Andrzej Grygiel Rodzice sześciomiesięcznej Magdy - Bartek i Katarzyna

opinie
drukuj

Prof. Zbigniew Mikołejko, filozof religii w rozmowie z dziennikiem "Polska The Times" mówił o sprawie zaginięcia małej Madzi. - Mama Madzi sama jest jeszcze dzieckiem. A co robi dziecko w takiej sytuacji? Chowa się do szafy i kłamie, że przyszedł smok albo bandyta i chciał je zeżreć - tłumaczył.

W jego ocenie fakt, że W. pochowała córkę ciepło ubraną, owiniętą w koc to nie przypadkowy rytuał. - Zwracam też uwagę na portret pamięciowy porywacza, którym według wyobrażeń Kasi był zakapturzony wysoki mężczyzna bez twarzy. Dla niej świat męski to zagrożenie. W rzeczywistości dzieci najczęściej są porywane przez kobiety - mówił Mikołejko dla "Polski The Times".

Zdaniem prof. Mikołejko medialny lincz wziął się z poczucia winy. - Mechanizmem jej wyzbycia się jest przeniesieniem zmazy na kozła ofiarnego. (...) Katarzyna to kobieta z piętnem niemal dzieciobójczyni, młoda, ładna, ale pozbawiona znaczenia, bezrobotna z Zagłębia - stwierdził filozof.

Dodał także, że matka Madzi jest "dzieckiem wpisanym w niewolniczy dyskurs, który uznała za własny". - Bezrobotna, 21-letnia niewykształcona z wózkiem, zamknięta w domu. I jeszcze ten jej dziecinny mąż z bractwa rycerskiego. To dzieciaki bawiące się w rodzinę - mówił Mikołejko.

- Cała sprawa jest produktem fikcji. Nasz system kulturowy i moralny czymś oto grzeszy. W Polsce ciągle pokutuje przekonanie, że dziewczyna z konieczności ma być żoną, matką i opiekunką. Sprzyja temu tradycyjny katolicyzm i patriarchalizm wielu środowisk. (...) Koncepcja macierzyństwa jest skrojona na wzór maryjny tandetnie wyobrażony - tłumaczy ekspert.

NaSygnale.pl: Matka Madzi skrywa jeszcze jedną tajemnicę?


(tw)

oceń
110
53
Podziel się

Czekamy na Twoje zgłoszenie!

Byłeś świadkiem lub uczestnikiem ważnego zdarzenia? Poinformuj Internautów o tym, co dzieje się w Polsce, na świecie, w Twojej okolicy!

Wyślij nam zdjęcie, film lub artykuł! Najciekawsze opublikujemy!


  • Skomentuj
  • WP.PL
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN
Ocena: 0 [0]
~Stefan [2012-04-09 00:06]

" I jeszcze ten jej dziecinny mąż z bractwa rycerskiego." Po tym zdaniu wiem, że Mikołejko nie bardzo wie o czym mówi. Faceci to duże dzieci i wypominanie bractwa rycerskiego bardziej świadczy o ignoranctwie profesora niż o jego faktycznym stanie wiedzy na dany temat.

odpowiedz

Ocena: +2 [8]
~IW [2012-02-12 22:36]

Jestem Matka dwojki dzieci "ziemskich" i jednego Aniolka.. i nie opluwam jak wiekszosc Matki Madzi, a szczerze Jej wspolczuje i na rowni zal mi Jej i malenkiej Madzi.. Staram sie zrozumiec i wyobrazic sobie przez co przeszla i nadal przechodzi, widac Wam na szczescie nie umarlo wlasne dziecko, dlatego tez nie umiecie zrozumiec odczuc takiej Matki.. ja je doskonale rozumiem, lecz nie umiem sobie wyobrazic co sie dzieje wtedy w glowie takiej matki, kiedy Ono umiera z Twoje winy.. domyslam sie, ze jest to cos jeszcze bardziej okrutnego niz mozna sobie wyobrazic, wiec nie chrzancie tu o racjonalnym mysleniu, o tym co Wy byscie zrobili itd bo nikt z Was tych swoich deklaracji o "normalnym" dalszym zachowaniu w takiej sytuacji nie sklada tu zapewne trzymajac w rekach swoje martwe dziecko, ktoremu sami przez cholerny glupi wypadek odebraliscie zycie!!! Zejdzcie juz z tej kobiety, zatrzymajcie sie na chwile i tak szczerze sobie odpowiedzcie, czy Wam nigdy nic nieprzewidzianego sie nie przytrafilo? Czy w kazdej minucie swego zycia byliscie takimi przykladnymi rodzicami, przyjaciolmi, malzonkami, dziadkami, pracownikami itd? Zapewne nie, tylko mieliscie ogromne szczescie, bo nie przynioslo to Wam nigdy tak tragicznych konsekwencji - Katarzynie W i Jej malenkiej Coreczce tego szczescia niestety zabraklo :(((

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~mądrala [2012-04-05 21:07]

jasne chcecie powiedziec ,że rodząc dziecko w tym wieku Katarzyna była za młoda i sobie nir radziła??? ale na to żeby iść z facetem do łóżka to już była dorosła???-ludzie co wy za brednie piszecie?!! masakra!

odpowiedz

Ocena: +2 [2]
~Dalaja [2012-02-14 20:55]

Dzieci nie są do szczęścia nikomu potrzebne!! To tylko kłopot. Jak ktoś nie chce mieć dzieci to nikt nie powinien mu tego nakazywać mówiąc, że każda kobieta musi być żoną i matką. Po co? Jak nie chce to nie. Jak jest wpadka to dziecko można oddać lub usunąć ciąże, płód. Nie trzeba zabijać, ale ludzie niestety często kierują się emocjami. Może i ta kobieta robi z siebie ofiarę, ale jeśli ktoś miał trudne dzieciństwo to trzeba liczyć się z tym, że to w pewien sposób oddziałuje na późniejsze życie. Niestety. Stała się tragedia, która została zbyt nagłośniona przez media. Ja dzieci nie lubię. Są okropne!! I nie będę ich na szczęście miała:D

odpowiedz

Ocena: +87 [97]
~ajka [2012-02-08 11:51]

Urodziłam dziecko mając 20 lat.Chciałam wyrwać się z chorego domu ,gdzie tylko było bicie i wyzwiska.Wyszłam za mąż za chłopaka ,który zwyczajnie zwrócił na mnie uwagę ,który widział we mnie coś dobrego ,bo wiecznie słyszałam,że jestem głupia ,brzydka i jestem zerem.Po urodzeniu dziecka zostawałam sama w małej wynajętej kawalerce.Czułam się zaszczuta przez rodzinę męża i sąsiadów.Matka moja wjeżdżała na jakieś kontrole i wiecznie darła się,że mam bałagan ,że źle zajmuję się dzieckiem,że źle karmię,przewijam,kąpię,wszystko było źle.Dziecko było wyjątkowo niespokojne,wiecznie chciało być noszone ,prałam gotowałam z dzieckiem na rękach.W nocy budził się z 7-5 razy ,aż do 8 miesiąca,później 4 razy.Byłam wykończona,karmiłam piersią i zasypiałam w jakiś dziwnych pozycjach.Gdy wywieszałam pranie o np po 11 to w kamienicy mnie obgadywali co ja robię,że tak późno.Mąż pracował całymi dniami,jak wracała to się kąpał,jadł i szedł spać,jak coś mówiłam to mówił na co ty kobieto narzekasz siedzisz cały dzień w domu i nic nie robisz.Byłam załamana,żadnej pomocy tylko wiecznie słowa krytyki.Siostry męża jaka to ja leniwa i niezaradna,teściowa jak robiła mi naloty kiedyś po nie przespanej nocy leżałam na kanapie to powiedziała :no nie mów ,że ty śpisz do 11 !!! i oczywiście po tym jednym razie przez kilka lat słuchałam o tym,że mąż pracował,a ja całymi dniami spałam.Nie miałam kontaktu z nikim ,bo kto chciał przebywać z wiecznie skrzeczącym dzieciakiem.Wtedy (25lat temu)nie było pampersów i pralek automatycznych i gotowych obiadków dla dzieci.Do lekarza trzeba było jechać PKS. Dzieciak nie raz doprowadzał mnie do furii,miałam wszystkiego dosyć,wszyscy przeciwko mnie,chciałam się wielokrotnie rzucić pod pociąg.Miałam problemy ,depresję i kto wie co jeszcze.Po 2 latach kolejne dziecko i wszystko od nowa.Pomogła mi koleżanka ze szkoły,kiedyś mnie odwiedziła i się jej ze wszystkiego zwierzyłam.Gdyby nie ona to nie wiem jakby się potoczyło to moje życie.Może Kasia W nie miała nikogo tak jak ja i w czasie nikt jej nie podał ręki tak jak mnie! życie nie jest dla wszystkich łatwe!

odpowiedz

pokaż 9 ukrytych odpowiedzi

Ocena: +2 [2]
~re-do-mu [2012-02-14 19:31]

Dawno takiego bełkotu pseudonaukowego nie czytałam. Mam wrażenie, że jakiś kabaret weźmie to na warsztat.

odpowiedz

Ocena: +4 [14]
~ona [2012-02-08 16:44]

Rutkowski chciał żeby się tylko przyznała zapytał ją czy Ci upadła czy coś się stało powiedział ze jak wypadek to nie będzie odpowiadała jak za zabójstwo bo to wypadek, ale ona jest cwana chwyciła szybko skojarzyła w domu próg i tak trzyma akurat na tym progu jej wypadło co za zbieg okoliczności.Tatuś też szybko chwycił ze na pewno jak wróciła po pieluchy jak oni się wspierają ŚMIESZNE DO KWADRATU. Dlaczego nikt nie pomyśli że ta Madzia mogła już dzień wcześniej al;bo i dłużej tam być a oni mieli czas do namysłu żeby ułożyć plan.Nie wierzę temu tatusiowi Madzi ani za grosz on tylko głowa w dól i słucha .i układa scenariusz

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: +1 [1]
~polak [2012-02-13 13:01]

profesorów ci u nas nie brakuje, a zwłaszcza tzw. Niech pan uważa bo i pana smok zeżre panie profesorze.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: -1 [1]
~xxx [2012-02-13 13:06]

proponuję p. profesora poddać badaniom na poczytność.

odpowiedz

Ocena: 0 [2]
~poznanianka [2012-02-13 13:03]

Ja też urodziłam dziecko w wieku ledwie 21 lat. I nigdy nawet przez myśl nie przeszło mi, że dziecko może mi w czymkolwiek przeszkadzać. Wiedziałam, że kończy się beztroskie życie, że trzeba szybko stać się osobą odpowiedzialną za siebie jak i za nowe życie. Dziecko chorowało bardzo długo - siedziałam z nim całą dobę w szpitalu, zmęczenie, przygnębienie, niezbyt łatwa sytuacja finansowa. Ale nigdy nie narzekałam, nie żaliłam się jaka to ja jestem poszkodowana przez życie, bo wiedziałam, że dziecko zmienia wszystko w życiu. Miałam ciężkie dzieciństwo, niezrozumienie rodziców. Ale złego macieżyństwa nie można zrzucać na ciężkie dzieciństwo. Katarzyna znalazła sobie wymówkę, zrobiła z siebie ofiarę rodziny. A moim zdaniem ona jest osobą, która sama z sobą nie może sobie poradzić i stara się teraz obwiniać wszystkich przy czym pomaga jej pan Rutkowski. A faktem jest, że to na zabiłą dziecko i nie zrobiła tego pod wpływem rodziny tylko przez swoją głupotę, nieodpowiedzialność i egoizm. Jeśli nie chciała Madzi to mogła ją oddać do adopcji, gdziekolwiek i wtedy nikt by jej nie oceniał publicznie, a dziecko może miałoby prawdziwy dom i kochających ludzi obok. Katarzyna zrobiła medialną szopkę, jej mąż to ciagnął więc nie powinni się dziwić, że ludzie oceniają tak, a nie inaczej. Ja synka wychowuję sama, ojciec nie czuł się w roli rodzica, rozeszliśmy się. I radzę sobie doskonale, bo wiem, że dziecko to bezbronna istota, która bez bliskich osób sobie nie poradzi. Dzieci trzeba kochać, a nie traktować jak przedmiot, który można odłożyć, pozbyć się go kiedy się znudzi. Dzieci są przyszłością więc traktujmy je z godnością, darzmy miłością, pozwalajmy im dorastać w szczęściu.

odpowiedz

Ocena: +4 [26]
~! [2012-02-07 16:02]

Profesorze , co za język ! "Zeżreć" tak mówią po wiochach , w miastach mówią "zjeść", ale jak mawiał Boy-Żeleński frak pasuje dopiero w piątym pokoleniu..

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: -2 [8]
~Karen [2012-02-10 09:08]

Nie wierze w to co czytam od paru dni... Jak można nawet wspomnieć o uniewinnieniu tej kobiety?! Nawet jeżeli był to nieumyślny wypadek (w co ja osobiście wątpię), powinna ponieść surową karę za to co zrobiła z ciałkiem swojej córeczki i za te wszystkie kłamstwa, które tylu ludzi, nie tylko policję, prokuraturę wprowadziły w błąd. Niech wreszcie będzie w tej Polsce trochę sprawiedliwości. Jeśli tej kobiecie ujdzie to płazem będzie coraz więcej takich zbrodni bo ludzie nie będą obawiać się żadnej kary. Wg mnie dla tej kobiety nie ma żadnego usprawiedliwienia! Gdyby każdy tak zachował się po nieszczęśliwym wypadku to pół Polski byłoby gruzowiskiem. Wypadki się zdarzają i zdarzać będą także z udziałem dzieci ale to nikogo nie usprawiedliwia do takiego działania. Małe dziecko zwłaszcza dla dorosłego człowieka powinno być świętością. Rozumiem i wiem, że wielu ludzi ten temat już męczy, ze wokół nas dzieją się inne problemy ale nie bądźmy obojętni także na takie tragedie. Tyle zła jest na świecie, nie przyczyniajmy się do tego aby było go jeszcze więcej. I tak na koniec, takie moje osobiste przypuszczenia- pozytywne komentarze pod względem matki Madzi i to, że to powinna być uniewinniona, że jej się współczuje mam wrażenie, że dają osoby, które jeszcze nie mają własnych dzieci lub uważają tak jak ona, ze dziecko jest przeszkodą w życiu. Tylko dziecko samo na świat się nie pchało.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [12]
~mkmartv [2012-02-08 16:55]

Cała sprawa jest bardzo dziwna , nie tak dawna biegli sądowi stwierdzili że matka podczas gdy miał miejsce ten niby nieszczęśliwy wypadek była w pełni poczytalna itd. i tu jest bardzo ciekawa sprawa , mianowicie gdyby stwierdzona że w tym czasie matka byla nie poczytalna i coś miała nie tak z głową , to jestem w stanie dać wiary ze to był tylko wypadek , ale ludzie , jak w pełni zdrowia na umyśle kobieto , po upadku dziecka na ziemie sama stwierdza ze dziecko nie żyje a następnie w tajemnicy przed całym światem świadomie go ukrywa w ruinach domu , przecież narmalna na umyśle matka w takim przypadku bierze za telefon i w pierwszym kroku dzwoni na pogotawie itd. Dla mnie to osoba psychycznie zdrawa jak dopuszcza sie takiego czynu to w 99% popełnia zprodnie i ma coś na ukryciu , no chyba że biegli sadowi sie pomylili w ocenie psychiki tej osoby . Co do ojca to nie daje wiary ze nic o tym nie wiedział , a tak na marginesie widziałem kilka jego zdjęć zamieszczonych w necie i po jego wyrazie twarzy i jak mu patrzy z oczu moge stwierdzic tylko jedna , ze nie zdziwił bym sie gdyby sie okazalo ze ten człowiek należy do szatanistów .

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +14 [28]
~Ludź [2012-02-08 12:04]

Panie Mikołejko co Pan plecie o 21 letnim dziecku? W tym wieku ma się prawo głosować - decydować o losie państwa, a jeszcze niedawno chłopaki po 19 lat z nabitą bronią w ręku pilnowali granicy państwowej. Coś się panu pomyliło

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: -2 [8]
~kasia [2012-02-12 08:15]

Większych bzdur nie słyszałam, skąd Wy bierzecie tych specjalistów co piszą takie głupoty. Oni nie byli żadnymi dziecmi. Można mieć w tym wieku dzieci i być doskonale zorganizowanym. A przepraszam bardzo kiedy trzeba mieć dzieci jak nie po 20?? po 30 jest już za pozno i wzrasta ryzyko urodzenia chorego dziecka.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +3 [17]
~wkurzona [2012-02-08 15:01]

To prawda do spania z facetem byla dorosla to że ona ma 21 lat to nie powinno być wogule brane pod uwage ja urodzilam corke mialam 17 lat i nigdy bym jej nic nie zrobila kocham ja najmocniej na swiecie. Atak wogule to moim zdaniem ona powinna byc skazana za zabujstwo z premedytacja bo nie chce mi sie cos wierzyc w ten upadek. Przecierz jest zima dziecko napewno bylo w kombinezonie w czapce w kapturku i jeszcze owiniente w kocyk i teraz pytam czy tak owiniete dziecko przy upadku moglo sobie cos zrobic mi sie zdaje ze oni oboje nie zle kreca

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: +2 [4]
~Julita [2012-02-12 08:38]

co za bzdury...

odpowiedz

Ocena: +7 [21]
~aaa [2012-02-08 14:23]

jakim ona jest dzieckiem??? dzieckiem to ona byla 4 lata kiedy skonczyla 18 lat. jest dorosla kobieta, fakt faktem nieodpowiedzialna ale dorosla.

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

Ocena: +2 [8]
~dd [2012-02-09 18:14]

to się profesor religii wysilił , byle się podpiąć pod głośny temat, a bzdury ubrał z pseudo naukowy "dyskurs" , ręce opadają

odpowiedz

Ocena: +3 [5]
~radunia [2012-02-09 08:32]

To jest najbardziej trafna ocena. Latwo potepic te dzieci, ale czy ktos tak naprawde ich rozumial i czy widzial jak ich to wszystko przerasta?! Ile jest podobnych sytuacji? Co sie dzieje w duszach matek, ktore sa same dziecm? A jaki ciezar dzwigaja ojcowie, sami potrzebujacy byc dzieckiem?

odpowiedz

Szukaj w serwisie

reporter wp24 chcę wyslać

Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?

Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.

Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.

Ostatnio dodane przez reporterów WP24

Pogoda długoterminowa materiał foto Pogoda długoterminowa dodane przez: Internauta WP24
Prognoza pogody materiał foto Prognoza pogody dodane przez: Internauta WP24

więcej