Strona główna serwisu
Każdy może się zameldować w mieszkaniu

Każdy może się zameldować w mieszkaniu

W Polsce nie trzeba być właścicielem mieszkania, aby się w nim zameldować. Nie potrzeba nawet jego zgody, aby zameldować się w lokalu ma stałe, a potem mieszkać w nim parę ładnych lat. Bo tyle czasu minie, nim sąd wyda wyrok o eksmisji, a komornik ją zrealizuje - pisze "Dziennik Gazeta Prawna".
Polskie prawo uznaje meldunek za administracyjną formalność, która ma tylko potwierdzić, że ktoś faktycznie mieszka pod danym adresem.

"Dziennik Gazeta Prawna" pisze, że przypadków, że ktoś wdarł się do mieszkania siłą lub podstępem, a następnie się w nim zameldował są setki. Opisuje historię Ewy Kaczmarczyk, która po powrocie ze Stanów Zjednoczonych zastała w warszawskim mieszkaniu, który zapisał jej w testamencie ojciec, swojego brata wraz z rodziną. Nie zamierza się on z niego wyprowadzać, a właścicielka mieszkania nie może go przez to sprzedać, ani wynająć. Zostało jej złożenie pozwu o eksmisję. Sąd przez pięć miesięcy nie wyznaczył terminu pierwszej rozprawy.

W Lublinie Katarzyna J. kupiła mieszkanie, jak się okazało z zameldowanym w nim lokatorem, który zgłosił się do niej, kiedy odnowiła lokal. Z kolei mieszkance Szczecina w mieszkaniu zameldował się były partner jej matki, któremu dała klucze, aby tam chwilę pomieszkał. Teraz nie może się go pozbyć, dopóki nie znajdzie się mu lokalu zastępczego.



IAR

Pozostało znaków: 4000

REGULAMIN

Wszystkie (154)
Nie zgadzam się z opinią
0
Zgadzam się z opinią
4
~Doświadczony 2010-08-20 (08:06) 19 godzin i 10 minut temu

Miałem mieszkanie wynajęte. Małżeństwo płaciło 3 miesiące później przestali. Nie wpuszczali mnie do mieszkania. Gdy wszedłem tam z Policją okazało sie że w mieszkaniu przebywa jeszcze jakaś starsza pani obłożnie chora której nie można ruszyć z domu nawet przez eksmisję. Dogadałem się więc z chłopakami że mi pomogą, zawołałem Policję żeby asystowała bo nie mogę wejść do własnego mieszkania. Koledzy piłą tarczową dzrzwi na pół przecieli i wyrzucili na śmietnik ( odtąd mieszkanie nie miało drzwi! ) Następnie jako właściciel, zgodnie z prawem zacząłem przeprowadzać w mieszkaniu remonty ( ale nie wyganiałem lokatorów ) Kułem w betonie non-stop. Rozprułem rury, instalacje elektryczną w proch. W mieszkaniu nie było ani światła ani wody. Lokatorzy zaczęli załatwiać się na podłogę, myśląc że mnie to wystraszy... ale nie.... zapłaciłem lokalnym lumpom żeby przychodzili tam korzystając z braku dzwi i robili imprezy. Pijackie awantury, kucie w betonie do tego ciągle malowałem sufit w dużym pokoju w taki sposób aby farba chlapała na lokatorów. Cały czas ich nie wyganiałem. Tylko czekałem na rękoczyny ale oni wiedzieli że jak się na mnie rzucą to przegrają. ( poza tym chłopaki czekali ) Trwało to tydzień, oczywiście remontowałem całą dobe... Jak ja szedłem spać to chłopaki remontowali, później oni szli spać a ja remontowałem. Dzicy lokatorzy prawie bez snu wytrzymali 8dni.... Staruszka nagle wyzrrowiała i pierwsza wyszła, klnąc na mnie od najgorszych... Za godzinę wymiękli pozstali.... Założyłem nowe drzwi antywłamaniowe, chłopaki za frak wyrzucili lumpy z mieszkania co się pospali po libacji i spokój... Wszystko sie odbyło zgodnie z prawem bo jak lokatora wyrzucisz który ma umowę najmu to już przegrałeś. Muszą sami wyjść. :))))

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Pokaż najnowsze odpowiedzi 46

Nie zgadzam się z opinią
0
Zgadzam się z opinią
1
~pol 2010-09-01 (07:48) 19 godzin i 28 minut temu

I co na to komisja Palikota? Podobno w kapitaliźmie własność jest rzecza świętą. Tylko coś ta świętośc nie działa, chroni złodziei własności a nie ich właścicieli.

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Nie zgadzam się z opinią
0
Zgadzam się z opinią
1
~:D:D hehe dobre :D 2010-08-21 (15:45) 11 godzin i 31 minut temu

ja bym za wczasu pomyslal i jak podpisywal umowe to oni musza zapewnic ze po wygasnieciu umowy maja sie gdzie wyprowadzic i tak prosciej :)

odpowiedz

zgłoś do moderacji