więcej

Gretkowska dla WP: promuję siebie, bo jestem kobietą.

wp.pl | dodane 2007-03-19 (06:03)

fot. Partia Kobiet

opinie
drukuj

Czy ktoś nas nazwie 'radykalnymi feministkami', czy 'betonem katolickim', mamy to gdzieś, bo mamy jeden cel - poprawę sytuacji kobiet w Polsce - mówi w wywiadzie dla Wirtualnej Polski przewodnicząca Partii Kobiet Manuela Gretkowska. Kobieta, pisarka, partnerka i matka apeluje na naszych stronach: Przestańmy obrzucać się słowami, bić pianę, zajmować się teorią.

Zazwyczaj zadawane jest Pani pytanie, po co w Polsce Partia Kobiet, a ja chciałabym zapytać, dlaczego partia, a nie organizacja kobieca?

Manuela Gretkowska: Chodzi o to, dlaczego jesteśmy partią polityczną? Dlatego, że interesy kobiet, ich potrzeby, stały się sprawą polityczną. To jest najprostsza odpowiedź. W parlamencie są dyskutowane sprawy kobiet bez ich wiedzy i od wielu lat bez ich wiedzy podejmowane są decyzje. Gdyby to szło w dobrą stronę, to nikt by się nie przejmował, ale to – dla kobiet – idzie w złą stronę. Odbierane są poszczególne prawa, manipuluje się przy interesach kobiet. Dochodzimy do sytuacji skrajnych, jak propozycje Giertycha. To jest chyba odwrót zdrowego rozsądku.

Przecież również kobiety wybierają takich polityków, jak Roman Giertych, w pełni świadome, co reprezentują.

- Tak, wybierały, ale nadszedł moment, by kobiety i mężczyźni zdali sobie sprawę, że partie, które są w parlamencie, nie reprezentują ich interesów dotyczących potrzeb – reprezentują interesy ideologiczne. My nie mamy nic wspólnego z ideologią, jesteśmy partią potrzeb.

Wchodząc do parlamentu będziecie Państwo uczestniczyć w życiu politycznym…

- Po to chcemy wejść do parlamentu. To jest element życia społecznego i kobiety mają w tym udział, płacąc podatki, będąc obywatelkami, tylko nie mają reprezentacji swoich interesów.

…chodzi mi o to, że będziecie, poza kwestiami kobiecymi, musiały wypowiadać się również w np. kwestiach gospodarczych…

- Za tym pytaniem stoi myśl, że kobiety to się zajmują dziećmi, porodem, sobą. A czym jest zajmowanie się dziećmi i rodziną, jak zajmowaniem się całością społeczeństwa? Poza tym, kobiety są lepiej wykształcone od mężczyzn, bardziej przedsiębiorcze. Nie sądzę, by z Partii Kobiet był ktoś na niższym poziomie niż wicepremier Giertych, czy Lepper.

Chodzi o to, że będąc w parlamencie będziecie, głosując nad ustawami, musiały przychylić się do jakiejś opcji politycznej.

- Jesteśmy na to przygotowani, będziemy udzielać głosów, ale nie wchodzić w koalicję. Każdy, kto będzie robił coś na korzyść kobiet, będzie miał nasze poparcie. Będziemy patrzeć na to pod kątem, jak to się ma w stosunku do praw, potrzeb i interesu kobiet, dzieci i rodzin. PiS zaproponował ostatnio program prorodzinny. Uważamy, że jest to doskonały i fantastyczny pomysł. Popieramy go.

Będą takie dni, gdy posłowie będą np. głosowali nad uchwałą, czy Chrystus ma być patronem Polski…

- A czy możemy się teraz zająć tym, kto ma przywrócić Fundusz Alimentacyjny i jak nakarmić głodne dzieci? Nie ma żłobków, przedszkoli - to jest prawdziwy problem, a nie ideologiczne historyjki na temat Chrystusa. Myślę, że Chrystus jest wśród nas i tym Chrystusem powinniśmy się zająć, a nie patronem, emblematem. Równie dobrze możemy zająć się kwestią, czy wybudować na Antarktydzie schrony. Jeśli doszłoby do takiego głosowania, będziemy zajmować się tym pod kątem kobiet. Czy schrony na Antarktydzie to odpowiednio ulokowane pieniądze, które np. przydałyby się na komputeryzację szkół? Jeżeli ktoś uważa, że interesy kobiet nie są załatwiane tak, jak być powinny, a uważa to nawet ONZ – to nie jest nasza fanaberia – to powinien głosować na naszą partię. Bardzo dużo jest u nas kobiet, których mężowie, partnerzy należą do Platformy Obywatelskiej. Te panie mogłyby należeć do PO, ale nie chciały. Znają się na polityce, siłą rzeczy, uważają jednak, że dla nich opcją jest Partia Kobiet.

Jak odbiera Pani wyniki sondaży, które w przypadku sondażu Wirtualnej Polski, dają Partii Kobiet 5-6% poparcie?

- Uważam, że to jest szansa. To nie jest fakt, że już wchodzimy do Sejmu, ale szansa, którą możemy rozwinąć – byłoby to doskonałe – ale możemy też stracić. Gdyby notowania były gorsze, też nie byłoby czym się przejmować, bo wiemy co chcemy i wiemy, że musimy ciężko pracować, by to osiągnąć. Wybory są za 2,5 roku i do tego czasu dużo się może zdarzyć.
oceń
0
0
Podziel się

Czekamy na Twoje zgłoszenie!

Byłeś świadkiem lub uczestnikiem ważnego zdarzenia? Poinformuj Internautów o tym, co dzieje się w Polsce, na świecie, w Twojej okolicy!

Wyślij nam zdjęcie, film lub artykuł! Najciekawsze opublikujemy!


  • Skomentuj
  • WP.PL
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN

Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!

Szukaj w serwisie

reporter wp24 chcę wyslać

Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?

Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.

Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.

Ostatnio dodane przez reporterów WP24

Pogoda długoterminowa materiał foto Pogoda długoterminowa dodane przez: Internauta WP24
Prognoza pogody materiał foto Prognoza pogody dodane przez: Internauta WP24

więcej

Sonda

Jaki prezent dasz swojej Mamie?

liczba oddanych głosów: 948