więcej

"Kpt. Protasiuk był jednym z najlepszych pilotów, był z elity".

Logo dostawcy  Radio Zet | dodane 2010-04-21 (09:33)
drukuj

Jest bardzo mało prawdopodobne, żeby na pilota były naciski ze strony któregoś z dowódców - powiedział w Radiu Zet szef szkolenia Sił Powietrznych gen. Anatol Czaban. Jego zdaniem, pilot Arkadiusz Protasiuk mógł chcieć sprawdzić, czy warunki na lotnisku są rzeczywiście tak złe, jak podawała kontrola lotów.

Monika Olejnik: : A gościem Radia ZET jest generał dywizji, pilot, doktor Anatol Czaban, szef szkolenia sił powietrznych, witam Monika Olejnik.

Anatol Czaban: : Dzień dobry pani, dzień dobry państwu.

Monika Olejnik: : Panie generale jest sobota 10 kwietnia, kapitan Protasiuk wie, że są złe warunki na lotnisku w Smoleńsku, wieża kontrola odradza mu lądowanie, czy podejmuje wtedy decyzje sam, czy kontaktuje się z centrum operacji powietrznych.

Anatol Czaban: : Wróciłbym troszeczkę wcześniej. 9 kwietnia o 16.30 załoga, kapitan Protasiuk i major Grzywna otrzymują pierwszy komunikat meteorologiczny, który jest pozytywny. Komunikat jest powyżej minimum, które posiadają, pomimo, że lotnisko jest niedoposażone, o czym oni doskonale wiedzą, bo to był szósty lot kapitana Protasiuka na to lotnisko i ostatni, który wykonał przed tym feralnym. Wykonał go 7 kwietnia, czyli podczas uroczystości również w Katyniu z udziałem pana premiera i wszystkich gości zaproszonych. Kolejny komunikat otrzymuje na drugi dzień rano, ten komunikat również jest pozytywny.

Monika Olejnik: : O której godzinie?

Anatol Czaban: : To było gdzieś po godzinie 6.00, więc jeszcze dużo przed startem. Informacja bardzo, powiedzmy trudna, o warunkach pogarszających się na lotnisku w Smoleńsku przychodzi o godzinie 8.22 i jest to informacja z godziny 8.

Monika Olejnik: : I wtedy?

Anatol Czaban: : Oni są już w powietrzu.

Monika Olejnik: : W powietrzu.

Anatol Czaban: : Oni już są w powietrzu, oni są postawieni przed faktem, jak gdyby informacyjnym pogarszającej się znacznie pogody na lotnisku w Smoleńsku, na odległości gdzieś 50 kilometrów od tego lotniska, czyli są w trakcie lotu w powietrzu.

Monika Olejnik: : Są w trakcie lotu, ale właśnie, co się dzieje wtedy, kiedy kontroler z wieży mówi, że odradza lądowanie w Smoleńsku, co wtedy, jaką decyzję podejmuje wtedy, powinien podjąć kapitan Protasiuk.

Anatol Czaban: : Kapitan ma dwa wyjścia, bo zawsze decyduje kapitan analizując to, co zostaje przekazywane z ziemi może podjąć decyzję i lecieć na lotnisku zapasowe, lub też może podjąć próbę lądowania, bo zawsze ostateczną decyzję podejmuje pilot, kapitan statku powietrznego.

Monika Olejnik: : Ale czy łączy się z centrum operacji powietrznych, czy nie.

Anatol Czaban: : Nie, to nie jest już możliwe, nie ma praktycznie takiej możliwości, jedynie przez telefon satelitarny można by się połączyć z centrum operacji, ale to niewiele by zmieniło, dlatego, że realna prognoza pogody i powiedzmy sobie najlepsza ocena, najbardziej wiarygodna mogła być li tylko przez służby tegoż lotniska, czyli przez ludzi pracujących w Smoleńsku, przez kontrolera lotów i ludzi, którzy przekazywali warunki istniejące na lotnisku w Smoleńsku.

Monika Olejnik: : A co powinien zrobić, wiedząc, że są złe warunki, że jest 96 osób na pokładzie, i że radzono mu żeby poleciał na inne lotnisko, proponowano Moskwę, proponowano Mińsk.

Anatol Czaban: : Tutaj szanowni państwo to trudno powiedzieć. Pilot tak do końca nie musiał być przekonany, że te warunki, które były podawane - faktycznie był na tym lotnisku, inaczej się ocenia pogodę z ziemi, inaczej z powietrza. Pilot miał świadomość, że niewiele wcześniej, bo godzinę z niewielkim haczykiem wcześniej wylądowała tam załoga „Jaka” i wylądowała bez żadnego problemu i w załodze „Jaka” kapitan był dużo mniej doświadczony, to był porucznik.

Monika Olejnik: : A pilot mając już wiedzę o tym, jaka jest pogoda, bo miał tę wiedzę prawda, powinien podjąć taką decyzję, czy nie, bo co innego co mówią kontrolerzy, ale on miał sam wiedzę, jaka jest sytuacja, czy według pana ta wiedza była wystarczająca do tego żeby lądować, czy nie lądować.

Anatol Czaban: : Myślę, że tutaj pilot musiał uwzględniać szereg czynników. Ta uroczystość, znaczenie tej uroczystości, ranga, świadomość tego, że byli spóźnieni, bo polecieli, te wszystkie czynniki miały wpływ, on podjął decyzję na sprawdzenie, czy się uda, czy warunki, które były podawane z ziemi faktycznie są takie złe.

Monika Olejnik: : Czyli zaryzykował po prostu panie generale.

Anatol Czaban: : Nikt nie uczy ryzyka ponad dopuszczalne przepisami. Z jakiś przyczyn, które dzisiaj trudno powiedzieć, trudno ustalić i przypuszczam, że komisja również będzie miała z tym na pewno duży problem, z jakiś przyczyn nie podjął decyzji o odejściu z tego lotniska, w momencie kiedy trzeba było odejść na lotnisko zapasowe.

Monika Olejnik: : Czy kapitan cywilny zrobiłby to, panie generale, czy zaryzykowałby.

Anatol Czaban: : Myślę, że tutaj bardzo trudno podpierać się opiniami pilotów z LOT, to jest zupełnie inna specyfika. Piloci z LOT wykonują z reguły, całe życie lot na jedno lotnisko i z powrotem, oni wykonują zadania dużo, dużo prostsze. Pilot wojskowy lata o każdej porze dnia i nocy, lata na wszystkie lotniska, lata w rejony konfliktów zbrojnych, lata praktycznie wszędzie tam, gdzie są potrzeby. Nie wiadomo dlaczego tej decyzji pilot nie podjął.

Monika Olejnik: : Czy sądzi pan, że generał Błasik, który był na pokładzie samolotu mógł konsultować z kapitanem te decyzje, czy to jest możliwe według pana.

Anatol Czaban: : Nie sądzę. Z naszych informacji wynika, że dowódcy sił zbrojnych, w tym pan generał Błasik na pewno siedzieli w trzecim przedziale, tym największym pasażerskim. Żeby przejść do kabiny pilota potrzeba było przejść przez dwa przedziały, te 12-osobowe, przejść przez przedział, gdzie był prezydent. Jest bardzo małe prawdopodobieństwo, że pan generał Błasik mógł ingerować.

Monika Olejnik: : A proszę powiedzieć czy jest możliwe, że pilot wie, że są trudne warunki, jest możliwe, że pilot informuje o tym zwierzchnika sił zbrojnych?

Anatol Czaban: : Może informować, może i to na pewno będzie ustalone przez komisję badającą ten wypadek.

Monika Olejnik: : A przez kogo, przez drugiego pilota informowałby, tak.

Anatol Czaban: : Może informować przez osobę, która może być do kontaktu, bo pan prezydent sam się nie kontaktuje, zawsze jest jakaś osoba do kontaktu z załogą, może też informować przez członka załogi, równie dobrze mógł być to nawigator, czy drugi pilot.




oceń
9
1
Podziel się

Czekamy na Twoje zgłoszenie!

Byłeś świadkiem lub uczestnikiem ważnego zdarzenia? Poinformuj Internautów o tym, co dzieje się w Polsce, na świecie, w Twojej okolicy!

Wyślij nam zdjęcie, film lub artykuł! Najciekawsze opublikujemy!


  • Skomentuj
  • WP.PL
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN
Ocena: 0 [0]
~89 [2010-04-22 12:53]

Piloci wojskowi powinni latać na myśliwcach
a na pasażerskich i towarowych powinni latać cywilni. Nie wiem wogóle jak można twierdzić że pilot wojskowy jest lepszy od cywilnego. Przecież tego się nie porównuje bo samoloty wojskowe a samoloty pasażerskie to zupełnie inna bajka. Inna aerodynamika, sterowność i inne cele. Prawda jest taka że pilotów wojskowych szkoli się w celach wojskowych i nikt ich nie uczy podejmowania decyzji w sytuacji gdy ''wiozą'' 100 osób, jeszcze vipów. To wszystko jest nienormalne. Począwszy od tego że ta wizyta była na ''widzi mi sie'' pana prezydenta, była zupełnie nie potrzebna, przez głupkowate przepisy w naszym wojsku że dowódca ma zawsze rację a jak nie to wypad, skończywszy na odwracaniu kota ogonem, zwalaniu winy na Rosję bo flota nie nadaje się do użytku.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~ufoludek [2010-04-21 14:37]

tu-154
Czytałem, że przed przylotem premiera Tuska i Putina rosjanie na to lotnisko w Smolensku sprowadzili z Moskwy jakieś urządzenia naprowadzające lądujący samolot na pas startowy, a następnie po zakończeniu uroczystości i wylocie samolotów, urządzenia te zdemontowali i wysłali z powrotem do Moskwy. Dlaczego to zrobili wiedząc, ze za parę dni będzie tam lądował samolot polski z Prezydentem Polski ? Zapewne chcieli storpedować uroczystości katyńskie licząc na to że w trakcie mgły Polacy nie zdecydują się na lądowanie.Sama katastrofa na pewno nie była im na rękę, bo wówczas cały świat dowiedziałby się prawdy o Katyniu.Przecież dopiero po katastrofie Prezydent Rosji przyznał, że mord w Katyniu to robota Rosjan z rozkazu Stalina a nie Niemców, a Putin okłamywał Rosjan cały czas.Dopiero to nieszczęcie ukazało prawdziwe fakty.

odpowiedz

pokaż 12 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~ubyło [2010-04-21 12:02]

kasa, śmigłowiec, a teraz prezydencki !!!
wyszkolenie czy stan techniczny ? a może inne są przyczyny tych katastrof. I wszędzie ważni ludzie.

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Zbigniew [2010-04-21 10:41]

Naciski ?
A co stało się z pilotem, który miał odwagę odmówić lądowania.

odpowiedz

pokaż 6 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~obserwator [2010-04-23 08:56]

Presja
Z tego co mi wiadomo pilot Jaka40 po wylądowaniu na lotnisku w Smoleńsku był w stałym kontakcie z pilotem samolotu wiozącego prezydenta i delegację rządową.Ostrzegał doświadczonego kap.Protasiuka o pogarszających się warunkach z minuty na minutę.Wieża podawała trudne warunki pogodowe i proponowała lotniska zastępcze .Wypowiedzi prezydenta Wałęsy i premiera Milera wyrażnie podkreślają że każda sytuacja potowa jest przedstawiana Prezydentowi pilot niewiele w tej sytuacji miał do powiedzenia.Uważam ,że Kap.Protasiuk nie miał wyjścia i musiał wykonać rozkaz który otrzymał od swoich zwierzchników .Jeśli by rozkazu nie wykonał a był młodym człowiekiem został by bez pracy z bardzo złą opinią .Bardzo szkoda człowieka i reszty niewinnych osób tej katastrofy ,za wydawanie złych decyzji naszych dostojników rządzących.A na koniec najlepiej oskarżać pilota byle nie zwierzchnika.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~xy [2010-04-22 23:40]

"Pilotowi nic się nie stało"
W zasadzie nic, żyje chłopak. A co przeżył, to można sobie przypomnieć korzystając ze stron oficjalnych http://www.kppis.pl/opinie,292.html

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~xy [2010-04-22 23:36]

"Pilotowi nic się nie stało"
W zasadzie nic, żyje chłopak. A co przeżył, to można sobie przypomnieć korzystając ze stron oficjalnych http://www.kppis.pl/opinie,292.html

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~ww [2010-04-22 15:44]

Poldek89 -polacy nie sa glupi
To amerykancy poprzez swoich agentow i platnych dziennikarzy urabiaja opinie publiczna by nie doszlo do zblizenia i przyjaznie Polska-Rosja bo wtedy to oni sa niepotrzebni.USA za przyjazn z Polska wysyla nam trumny z Polskimi zolnierzami rosjanie odkrecaja korek z gazem i ropa i prosza ,blagaja polske-kupujcie u nas.A rzad polski-nie kupujemy-bedziemy kupowac 4krotnie drozsza z kataru i5krotnie drozsza zMorza polnocnego.za duzo w polskim rzadzie,sejmie,jest platnych agentow USA-mosadu

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~emeryt pkp [2010-04-22 14:46]

kpt.protasiuk był jednym z........
wywiad z p.generałem nie miał sensu.nic nie powiedział.bał się ministra.wiedział jak skonczył gen.skrzyypczak.klich w komisij? weżcie kogoś z "łapanki" .ten człowiek się nie zna na wojsku.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~mm [2010-04-22 12:41]

proszę już teraz nie obwiniać być może niewinnych ludzi!!!
z jednej strony trąbią, że trzeba czekać na zakończenie śledztwa, a z drugiej strony już oskarżają być może niewinnych ludzi!!! może by się tak skupili nasi dziennikarze najpierw na dochodzeniu dlaczgo to ze strony rosyjskiej pojawiały się takie bzdury jak - 4 razy podchodził do lądowania, nie znał rosyjskiego i podawnie liczb pewnie sprawiało mu trudność (to dopiero jaja...) ; do tego wszystkiego te oświadczenia ze strony rosyjskiej - złe warynki, badamy, czy nie było błędu pilota ..., a dlaczego nie mówi się, że sprawdzają, czy nie było błędów ze strony wieży, dlaczego nie mówi się, że skoro były złe warunki, to lotnisko po prostu należało zamknąć, a nie pozostawiać decyzję pilotowi; poza tym podaje się wciąż, że przyczyną katastrofy było zderzenie się z drzewami ...!!! - kochani to chybya jest już skutek, a nie przyczyna!!!! - o przyczynie się dowiemy, jak już ktoś wreszcie powie dlaeczgo samolot sprowadzono tak nisko i kilkadziesiąt metrów od pasa startowego!!!!!! dużo jest też innych pytań na które mogliby nasi dziennikarze szukać odpowiedzi - chocuażby wątek broni magnetycznej ... ale po co szukać odpowiedzi, skoro w Rosji już powiedzieli jak to było ...

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Goebels mediów [2010-04-21 18:00]

Już sugeruje rolę Prezydenta
Kobieto zmień branżę

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~ex-pilot LOT-u [2010-04-22 10:57]

Panie Generale...
Panie Generale, gdyby piloci jakiegokolwiek "LOT-u", latali przez całe życie tylko tam i z powrotem na jedno lotnisko, było by to szczytem takiej samej głupoty Kierownictwa "LOT-u", jaka zawarta jest w Pana zdaniu ta ten temat. W czasie 21 lat pracy w PLL LOT, oprócz wszystkich lotnisk krajowych, latałem do wszystkich krajów Europy ( nie tylko do stolic), z wyjątkiem Albani, Portugalii, Lichtensztajnu. Do wszystkich krajów Afryki północnej z wyjątkiem Maroka, Izraela i Jordani. Latałem do Syrii, Iraku Kuwejtu, Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Indii, Tajlandii. DoAmeryki Północnej-USA i Canada. Do Ameryki Południowej-Brasilia- startując z Dakaru. Do Kapsztadu-startując z Mombassy w Keni. I te wszystkie wylicznki tylko w ciągu 21 lat i wylatując ok 12 tys. godin. Inni piloci pracowali, niektórzy jeszcze pracują ponad 35 lat, wylatując ponad 18 tys. godzin. W jednym tylko określeniu ma Pan Generał rację. LATAJĄ TAM I Z POWROTEM. Czego życzę wszystkim pilotom pod Pana opiekuńczym zwierzchnictwem.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~tolek [2010-04-22 10:50]

Generalska konfabulacja
"(...) Piloci z LOT wykonują z reguły, całe życie lot na jedno lotnisko i z powrotem, oni wykonują zadania dużo, dużo prostsze. Pilot wojskowy lata o każdej porze dnia i nocy, lata na wszystkie lotniska, lata w rejony konfliktów zbrojnych, lata praktycznie wszędzie tam, gdzie są potrzeby(..)". PANIE GENERALE, ALBO NIECH PAN WYTRZEŹWIEJE, ALBO NIECH PAN PRZESTANIE BUJAĆ W OBŁOKACH !!!

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~Czyt [2010-04-22 09:36]

Jak Panu nie wstyd, Panie Generale, wykazywać się niekompetencją i indolencją ??? Pilot zawodowy (nie "żołnierz zawodowy") lata ROCZNIE tyle, ile pilot wojskowy(żołnierz zawodowy) w ciągu CAŁEGO ŻYCIA! To o czymś świadczy. Potrzeba dowodów? Proszę: Mi-8, CASA, Bryza, Hercules(!!), kilka śmigłowców, i wreszcie Tu-154. No, ale skoro Pana wiedza o lotnictwie jest taka właśnie ( "pilot LOT-u lata na jedno lotnisko" ????!!!!! - to Pana zdanie!!) Pilot liniowy lata w ciągu miesiąca CODZIENNIE na inne lotniska !!! Wstyd słuchać, wstyd czytać !! Dalszych sukcesów...

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Maciek [2010-04-22 10:01]

Psełdo dzienikarka Oleinnik już stara się kierować podejrzenia w
"jedynie słusznym kierunku" (Prezydenta i Pilota)

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~ZYTA [2010-04-22 10:51]

Jak czytam taką rozmowę to dostaję mdłości.
Powiem wprost nie czytam wywiadów tej pani,bo dała wielokrotnie dowody po co tam jest,ale zaczynam się bać gdy widzę,że generał godzi się na taką rozmowę.Choćby nie wiem co wymyślali,to nie potrafią już ukryć tego co wcześniej robiono,konkretnie rząd na czele z panem Tuskiem,jaką politykę prowadzono w sprawie tak ważnej dla Ś.p .prezydenta Kaczyńskiego jaką była sprawa Katynia.Dla nich ważniejsze było zrobić interes polityczny niż uczcić naprawdę Katyń,przeliczyli się,bo przesadzili w swoim faryzejstwie,chcieli jak zwykle prezydenta ośmieszyć co czynili nagminnie i teraz muszą płakać.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~max [2010-04-21 18:53]

Kapitan działał pod presją czasu i swoich zwierzchników
Kapitan Protasiuk działał pod presją dowódcy wojsk lotniczych, a ten z kolei szefa sztabu genaralnego, a szef - zwierzchnika sił zbrojnych. Tylko głupiec uwierzy, że ci ludzie biernie czekali jak kapitam"sprawdza pogodę..."

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~max [2010-04-21 18:52]

Kapitan działał pod presją czasu i swoich zwierzchników
Kapitan Protasiuk działał pod presją dowódcy wojsk lotniczych, a ten z kolei szefa sztabu genaralnego, a szef - zwierzchnika sił zbrojnych. Tylko głupiec uwierzy, że ci ludzie biernie czekali jak kapitam"sprawdza pogodę..."

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~zyta [2010-04-21 16:26]

Już zaczyna się wielka ściema....
Dlaczego do cholery nie upubliczniają zapisów z czarnych skrzynek i tel sat??? Wstyd, żeby tak bezczelnie oszukiwać społeczeństwo! Mamy prawo do wiedzy bez cenzurowania zapisów o "rozmowy intymne" !!! Rosjanie i tak już powiedzieli, że były naciski na pilota, więc po co ta ordynarna ściema????

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Bialka [2010-04-21 15:55]

Jak tak mowicie
że naciski nie byly wywierane,to wiadomo że sami wiecie ze byly.Podróz na Kaukaz pokazala ze Prezydencik lepiej zna sie na lotnictwie niż pilot.Czas ujawni prawde.,historia Go rozliczy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!.

odpowiedz

Szukaj w serwisie

reporter wp24 chcę wyslać

Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?

Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.

Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.

Ostatnio dodane przez reporterów WP24

Pogoda długoterminowa materiał foto Pogoda długoterminowa dodane przez: Internauta WP24
Prognoza pogody materiał foto Prognoza pogody dodane przez: Internauta WP24

więcej

Sonda

Jaki prezent dasz swojej Mamie?

liczba oddanych głosów: 938