więcej

"Kiedy UE się rozpadnie, zobaczymy ile była warta".

Logo dostawcy  Radio Zet | dodane 2012-01-02 (10:02)
drukuj

- Żaden twór polityczny, a zwłaszcza wspólnota międzynarodowa, nie jest wieczny i się rozpada. Rozpadła się nawet wspólnota Polaków i Litwinów, choć funkcjonowała dobrze. Musimy bardzo zabiegać o to, żeby Unia Europejska się nie rozsypała. Dopiero kiedy by nam zabrakło Unii, i kiedy zaczęlibyśmy żyć sami w tym skomplikowanym świecie, to zobaczylibyśmy jaką wielką wartość miała dla nas Unia. Trzeba zrobić wszystko, żeby ją uratować i to się da zrobić - powiedział Jerzy Buzek w rozmowie z Moniką Olejnik, pytany o możliwość rozpadu UE w 2012 roku - Jestem bardziej euroentuzjastą niż eurosceptykiem, ale nie w tym sensie że chciałbym tworzyć federację, bo ludzie są do tego zupełnie nieprzygotowani, nawet politycy nie są do tego przygotowani. (...) W tej chwili na pewno federalizacja UE jest niemożliwa i nikt o to nie walczy - dodał.



Monika Olejnik: : A gościem Radia ZET jest szef Parlamentu Europejskiego Jerzy Buzek, wita Monika Olejnik, dzień dobry.

Jerzy Buzek: : Dzień dobry.

Monika Olejnik: : Jeszcze szef do 17 stycznia.

Jerzy Buzek: : Tak, jesteśmy w nowym roku, a więc wszystkiego najlepszego jeszcze raz. Cieszę się, że jestem pierwszym gościem Radia ZET w nowym 2012 roku.

Monika Olejnik: : No właśnie i co będzie w 2012 roku, czy rozpadnie się Unia Europejska, czy – już wiemy, że euro było błędem, wprowadzenie euro.

Jerzy Buzek: : Pani redaktor, ja mówiłem w swoim takim podsumowującym wystąpieniu, że żadne tego typu, twór polityczny, tworzony przez człowieka, szczególnie, jak to jest wspólnota międzynarodowa nie jest wieczny i rozpada się, nawet wspólnota Polaków i Litwinów rozpadła się po jakimś czasie, a funkcjonowała również dobrze. A więc musimy cały czas zabiegać o to żeby się Unia nie rozsypała, bo jest nam bardzo potrzebna. Dopiero jakby nam zabrakło Unii i dopiero jak byśmy zaczęli żyć sami, w tym skomplikowanym świecie, także my, w Europie, to byśmy zobaczyli, jaką wielką wartość miała dla nas Unia. A więc trzeba robić wszystko żeby ją jednak uratować i to się da zrobić.

Monika Olejnik: : Dobrze, ale proszę powiedzieć czy pan jest euroentuzjastą, eurosceptykiem?

Jerzy Buzek: : No, jeśli pani chce mnie tu zakwalifikować to bardziej entuzjastą niż sceptykiem. Ale nie w tym sensie, że chciałbym tworzyć federację, bo ludzie są zupełnie do tego nieprzygotowani, a nawet politycy nie są do tego przygotowani. My musimy tworzyć to, na co dzisiaj może być zgoda obywateli, bo straciliśmy trochę kontakt z obywatelami, pani redaktor ja przez dwa i pół roku...

Monika Olejnik: : No dobrze, czy minister Sikorski stracił kontakt z obywatelami mówiąc o federacji w Berlinie?

Jerzy Buzek: : On wspomniał o tym, on wspomniał używając tego słowa, ale przecież nie proponował żadnych konkretnych rozwiązań, inni też używali tego słowa, o ile wiem...

Monika Olejnik: : No dobrze, ale poszedł o krok za daleko?

Jerzy Buzek: : ...pan śp. pamięci prezydent Kaczyński także użył tego słowa. To jest w pewnym kontekście, że być może jest taka przyszłość za sto lat, albo za dwieście, trudno powiedzieć, kiedy, ale w tej chwili na pewno jest to niemożliwe i też nikt o to nie walczy. Bo trzeba stać na takiej realnej pozycji. Ja zabiegałem przez dwa i pół roku żeby Parlament Europejski naprawdę miał bliskie kontakty z obywatelami, bo to jest ta demokratyczna reprezentacja Unii Europejskiej. My spotykamy się w regionach europejskich, wszyscy, wybierani bezpośrednio, niemal co tydzień na kilka dni, a więc warto o tym pamiętać, ta europejska przestrzeń obywatelska, publicznej debaty jest szalenie ważna, także w naszym kraju żeby wyjaśnić, co Unia może zrobić, co w tej chwili może zrobić. Musi stworzyć wspólną gospodarkę, bo jej nie stworzyliśmy 19 lat temu wprowadzając euro. I z tego punktu widzenia nie stwarzając wspólnej gospodarki, zarządzania gospodarczego, a wprowadzając tylko wspólną walutę na pewno był to błąd.

Monika Olejnik: : Premier mówi, że jest eurosceptykiem.

Jerzy Buzek: : No, jakby go dłużej zapytać to pewnie skończylibyśmy na tych samych sformułowaniach.

Monika Olejnik: : Może przeczytam: „Czasem mam wrażenie, że jestem takim zdroworozsądkowym eurosceptykiem, bo bez jaki niezdrowych fascynacji, ale jak obliczam na wszystkie możliwe sposoby, interes bezpieczeństwa Polaków w wymiarze strategicznym (...) to trzeba robić wszystko żeby Unia się nie rozpadła, a jeśli takie będą wyroki boskie to trzeba zrobić tak żeby stało się to najpóźniej”.

Jerzy Buzek: : No, ja jestem zdroworozsądkowym euroentuzjastą i to na to samo wychodzi.

Monika Olejnik: : Nie, nie zgadzam się euroentuzjasta i eurosceptyk, nie.

Jerzy Buzek: : Nie, proszę bardzo, bardzo zdroworozsądkowy, to znaczy żeby nie przesadzać w tej integracji, żeby nie proponować czegoś, do czego ludzie nie są zupełnie przyzwyczajeni. Proszę pani, myśmy jednak zrobili krok do przodu, bo ten kryzys nauczył nas, jak bardzo państwa europejskie wpływają na siebie, kraje europejskie. Musimy się zarządzać wspólnie, wspólnie się musimy poczuć na tym wspólnym rynku, który się wszystkim opłaca. Nikt nie mówi, że otwarcie granic było niekorzystne, nawet Brytyjczycy, którzy nie bardzo chcą wspólnego zarządzania gospodarczego. A więc musimy doprowadzić do tego żeby Europa była jednolita jeśli chodzi o prowadzenie gospodarki.

Monika Olejnik: : Dobrze, a czy według pana...

Jerzy Buzek: : Konkurencyjność musi być również jednakowa, w miarę jednakowa. Musimy doprowadzić do tego żebyśmy wszyscy byli konkurencyjni, Polska się o to stara, to jest bardzo trudne.

Monika Olejnik: : Dobrze, ale czy powinniśmy wpłacać pieniądze z naszych rezerw bankowych do wspólnego kociołka europejskiego.

Jerzy Buzek: : Głęboko się trzeba nad tym zastanowić. Nie jest to rozwiązanie, moim zdaniem, zbyt ryzykowne, poziom ryzyka jest minimalny, bo i tak te pieniądze lokujemy. Międzynarodowy Fundusz Walutowy, do którego mielibyśmy wpłacić to jest jedna z najlepszych lokat, jaką można sobie wyobrazić na kuli ziemskiej, a więc to jest dobra lokata. Pod tym względem więc nie ryzykujemy niemal nic, nie ma tu ryzyka. Ale trzeba się mimo wszystko nad tym zastanowić, trzeba przeprowadzić poważną debatę. Trzeba mieć na stole papier i propozycje tej umowy międzyrządowej. Ja jeszcze tuż przed świętami rozmawiałem na ten temat z przewodniczącymi grup politycznych, rozmawiałem z Czechami, rozmawiałem z Węgrami, z rządami obydwu krajów, jak widzą to w przyszłości, jestem umówiony z premierem Szwecji, także z prezydentem Klausem z Republiki Czeskiej żeby zobaczyć jak te kraje, czy one widzą możliwość wejścia w to, bo wolelibyśmy mieć 26 krajów, najlepiej 27, ale skoro Wielka Brytania raczej nie...

Monika Olejnik: : Mówi nie.

Jerzy Buzek: : To nie 25, nie 23, ale 26 cała reszta i ten papier, który zostanie położony na stole po wielu negocjacjach, Parlament Europejski jest bardzo aktywny, ja jestem na bieżąco w kontaktach, także z przewodniczącym van Rumpuyem, po to żeby ten papier przede wszystkim zapewniał demokratyczną reprezentację, ta nowa organizacja, międzyrządowa, żeby dawała demokratyczną reprezentację w postaci Parlamentu Europejskiego, po to wybraliśmy Parlament, po to jest silny żeby reprezentować demokratycznie mieszkańców Europy.

Monika Olejnik: : Minister finansów mówi nie unii fiskalnej, słusznie?

Jerzy Buzek: : No musi podać jakie to są powody. Ja słyszałem wypowiedzi pana premiera...

Monika Olejnik: : Powody takie, że nam nic to nie daje.

Jerzy Buzek: : Pana premiera w momencie, jak to zostało postanowione w połowie grudnia i one były pozytywne. Teraz okazuje się, że są pewne elementy, które są niedobre, z punktu widzenia naszego ministra finansów, trzeba się nad tym zastanowić, dlatego mówiłem, że potrzebna nam jest poważna debata.

Monika Olejnik: : Ja właśnie mam wrażenie, że nie ma debaty, bo najpierw premier ogłasza, że tak dla unii fiskalnej, mówi tak do tego żeby wspólnie wpłacać pieniądze, po czym minister finansów nas przekonuje, że to będzie dobra unia fiskalna, po czym minister finansów mówi, że jednak unia fiskalna – nie, no to co ma myśleć...

Jerzy Buzek: : No co, ja nie chciałbym wchodzić w dyskusję, jeśli ktoś dyskutuje sam ze sobą. Ja wolałbym powiedzieć tak, że dla nas ważne jest żebyśmy uczestniczyli, dla każdego kraju Unii Europejskiej jest ważne, że jeśli nawet nie jest w euro, żeby nie tylko uczestniczył w rozmowach, ale miał wpływ na decyzje, bo wiele krajów, jak Polska chciałoby być w przyszłości, za pięć lat, za siedem, chciałyby być członkiem tej grupy euro, bo to jest jednak grupa awangardowa. Jak się to uporządkuje, jak się euro uporządkuje to być może za dwa, trzy lata będzie wielkim zyskiem dla nas jeśli się będziemy zbliżać do euro, jeśli będziemy w euro, a więc wpływajmy na decyzje, to jest dla mnie kluczowe, żeby Polska mogła wpływać na decyzje w strefie euro.

Monika Olejnik: : Czy obawia się pan Iranu i tego, co tam się dzieje?

Jerzy Buzek: : Oczywiście, że się obawiamy, wszyscy się obawiamy. Doświadczenia ostatnich dziesięcioleci uczą, że takie trochę nieobliczalne potęgi, jak najpierw Związek Sowiecki, potem Chiny, potem kolejne kraje, które zdobywały broń atomową Pakistan, Indie, mieliśmy zastrzeżenia, wątpliwości czy mogą mieć broń atomową, czy to nie będzie groźne, a jednak okazało się, że tam zwyciężał zdrowy rozsądek. Zakładać to samo w przypadku Iranu jest oczywiście, to nie jest pewne bezpieczeństwo, ja mimo wszystko mam nadzieję, że mieszkańcy tego kraju, a przede wszystkim reżim, który tam rządzi, że nie będzie samobójczy, ale trzeba robić wszystko żeby nie dopuścić do rozprzestrzeniania broni atomowej, bo to może być groźne szczególnie w tym regionie, szczególnie dla Izraela, a wtedy wojna gotowa.

Monika Olejnik: : Jerzy Buzek jest gościem Radia ZET, www.radiozet.pl i Monika Olejnik.m

Monika Olejnik: : No tak, ale należy nałożyć sankcje na Iran, bo Iran szantażuje, że jak będą sankcje, to będzie pokazywał broń.

Jerzy Buzek: : To jest dzisiaj rozgrywka na najwyższym szczeblu. I mnie się wydaje, że jeśli zdobędziemy w Organizacji Narodów Zjednoczonych zdecydowane poparcie dla sankcji, a widzę, że w tej chwili jest jednak większość, są ogromne obawy jeśli chodzi o rozwój sytuacji w Iranie, to nałożenie sankcji będzie zapewne nieodzowne, nie będziemy mogli zrobić nic innego. Trzeba się przygotować również na takie najgorsze scenariusze, póki jeszcze te najgorsze scenariusze są możliwe, póki o ile wiemy tam nie ma jeszcze broni atomowej. Natomiast ja ciągle mam nadzieję, powtarzam jeszcze raz, że kolejny raz takie wielkie obawy wobec mocarstwa nuklearnego, nowego, które zgłaszaliśmy przez całe dziesięciolecia, że one się nie potwierdzą w ten najgorszy, możliwy sposób, że posiadanie broni nuklearnej będzie być może jedynie straszakiem, a nie będzie wykorzystane, bo nie ma żadnych wątpliwości, że byłby to atak samobójczy.

Monika Olejnik: : Cieśnina, jeżeli cieśnina Ormuz zostanie zablokowana przez Irańczyków to co wtedy się może wydarzyć.

Jerzy Buzek: : Wie pani, ceny ropy naftowej, ceny gazu, gospodarka światowa to będą zaburzenia w skali światowej, przy czym tu ucierpią już wtedy nie tylko Europa czy Stany Zjednoczone, bo w tym ostatnim kryzysie...

Monika Olejnik: : Chiny...

Jerzy Buzek: : ...trzeba przyznać, że najtrudniej było Europejczykom i Stanom Zjednoczonym, cały czas jest trudno, innym poszło dobrze w tym kryzysie, nawet niektórzy się relatywnie wzbogacili, natomiast w tym przypadku będzie również bardzo źle dla Japończyków...

Monika Olejnik: : Chińczyków.

Jerzy Buzek: : Dla Chińczyków, dla Ameryki Południowej, w pewnym ograniczonym zakresie, oni mają swoją Kolumbię, mają swoje źródła ropy naftowej i także bogactwa naturalne, niezależne od cieśniny Ormuz.

Monika Olejnik: : Jarosław Kaczyński mówi, że ta nasza prezydenta to była skulona prezydencja.

Jerzy Buzek: : Ja bym tak nie powiedział. To jest opinia odosobniona, to jest opinia polskiej opozycji, głównie. Padały pewne uwagi, zastrzeżenia w czasie dyskusji, na przykład odnośnie pakietu klimatycznego, ale wiadomo doskonale, że Polska tu walczy o bardzo zdroworozsądkowe zasady działania, jeśli chodzi o pakiet klimatyczny, tego typu uwagi były. To znaczy nie wszystkie działania prezydencji polskiej były w pełni zgodne z tym ogólnym trendem europejskim, ale to jest naturalne, to jest zwykła rzecz. Tam, gdzie trafialiśmy, na przykład wspólny rynek, nikt tego nie negował, partnerstwo wschodnie, próba rozwinięcia znacznie lepszych relacji na tym odcinku, również otwieranie Unii Europejskiej na następnych członków, to jest także grupa Schengen, to znaczy Bułgaria i Rumunia, krok po kroku jednak Polska przybliżyła otwarcie granic dla Bułgarii i Rumunii, przyjęliśmy Chorwację, również działania wewnątrz Unii Europejskiej, te gospodarcze, związane z przezwyciężaniem kryzysu, były bardzo mocne działania. To przecież te zasady bezpieczeństwa budżetowego, bo chcemy żeby odpowiedzialnie działały kraje Unii Europejskiej, a nie tylko solidarność jest nam potrzebna w Unii, to wszystko była zasługa Polski. Również działania w zakresie na przykład tego patentu wspólnego, na który czekamy od trzydziestu chyba lat.

Monika Olejnik: : Ale Unia Europejska i my, i nasza prezydencja poniosła klęskę w sprawie Julii Tymoszenko, bo nie da się przekonać Janukowycza, że Julia Tymoszenko może odpowiadać z wolnej stopy, jest teraz w kolonii karnej.

Jerzy Buzek: : Pani redaktor, to jest dramat, rzeczywiście. Ja półtora roku temu byłem trzykrotnie na Ukrainie, w czasie, jak wybierano prezydenta Janukowycza, bo chodziło mi o przesterowanie Ukrainy na proeuropejski kierunek i to się udało. Bo rozmowy, które były prowadzone z rządem od półtora roku, od roku, proszę pamiętać, że po zaprzysiężeniu Janukowycza pierwszą osobą, którą przyjął był przewodniczący Parlamentu Europejskiego, ja byłem pierwszym jego gościem, czekali w kolejce prezydenci wielu krajów, a potem była pani Catherine Ashton, to znaczy szefowa dyplomacji europejskiej...

Monika Olejnik: : No tak, to wszystko bardzo pięknie, ale...

Jerzy Buzek: : Tak, a negocjacje przebiegały wyjątkowo dobrze, lepiej niż dwa lata temu, natomiast tutaj jest czysta walka o władzę. Jeśli chodzi o Julię Tymoszenko, to jak twierdzą znawcy, ja też trochę czuję Ukrainę, jak zresztą wszyscy Polacy, to wypuszczenie Julii Tymoszenko mogłoby spowodować kolejną, pomarańczową rewolucję, gdyby ona chodziła...

Monika Olejnik: : Tego się obawia.

Jerzy Buzek: : I ja uważam, że to była główna obawa Janukowycza, zwykła, czysta walka o władzę, są wybory za parę miesięcy, jest również Euro 2012, niejako chcą zapewnić taki spokój, to jest sztuczny spokój, wywołany tym, że nie ma lidera w tej chwili. Były prezydent Juszczenko jest trochę, trochę schowany, nie widać go, a więc jedynym liderem mogłaby być Julia Tymoszenko, co innego są demonstracje pod więzieniami, pod jakimiś miejscami odosobnienia, kolonią karną, a co innego wyjście na wolność takiej liderki opozycji, od wielu lat zresztą liderki na Ukrainie, a więc to było groźne. To był główny powód. Natomiast ja ciągle mam nadzieję, że ten proeuropejski trend, który rozpoczął Janukowycz, że on jest trwały, mamy na to nadal szanse. Proszę pamiętać, że on się jednak opiera Rosjanom w wielu istotnych sprawach.

Monika Olejnik: : No właśnie, ja chciałam zapytać o Rosję, czy według pana rok 2012 będzie przełomowy dla Rosji, czy opozycja zdoła obalić Putina.

Jerzy Buzek: : Tego nikt nie wie. Pani redaktor to zwykle jest tak, że jak się czegoś nie spodziewamy to to nagle się pojawia, arabska wiosna, rok temu gdybyśmy rozmawiali pewnie mało byłoby ludzi, którzy by mówili, że tak się to wszystko rozwinie, chociaż to jeszcze nie koniec sprawy, ja tam byłem kilkakrotnie w tych krajach, również w momencie, kiedy następował przełom, daleko jest od dobrych rozwiązań za wyjątkiem Tunezji, która ma szanse. Natomiast w Rosji to jest pierwszy od wielu lat tego rodzaju zryw. Nam, w Polsce nie udawało się wiele razy, proszę sobie przypomnieć 56, 68, 70, 76, my pamiętamy te daty, teraz czas płynie szybciej, bo mamy media społecznościowe, trudno Rosjanom wyłączyć cały internet, oni jednak niemal wszystko wiedzą, a zła sytuacja ekonomiczna, albo też sytuacja ekonomiczna oparta wyłącznie o sprzedaż ropy i gazu nie będzie zbyt długo służyła władcom Rosji.

Monika Olejnik: : Dziękuję bardzo, gościem Radia ZET był Jerzy Buzek, dziękuję bardzo.

Jerzy Buzek: : Dziękuję.


oceń
6
40
Podziel się

Czekamy na Twoje zgłoszenie!

Byłeś świadkiem lub uczestnikiem ważnego zdarzenia? Poinformuj Internautów o tym, co dzieje się w Polsce, na świecie, w Twojej okolicy!

Wyślij nam zdjęcie, film lub artykuł! Najciekawsze opublikujemy!


  • Skomentuj
  • WP.PL
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN
Ocena: +1 [1]
~abc [2012-02-20 13:43]

Niech ci krętacze wezmą się w końcu za rządzenie i niech budują tej kraj i jego gospodarkę w taki sposób aby maksymalnie uniezależnić się od innych. Wtedy żadne unie nie będą nam potrzebne.

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~ano [2012-02-06 18:18]

popieram "A ja czekam na rozpad Unii z niecierpliwością ! .Wtedy Buzek i Lewandowski stracą immunitety. Wtedy wreszcie staną przed POLSKIM sadem za sprzeniewierzenie polskiego majątku narodowego oraz za geszefty prywatyzacyjne, w tym także za aferę PZU !."

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~miczi [2012-01-03 22:13]

Żarłaczom Ekonomicznym potrzeba Unijnej Sfory. Kowalski ma duże opory.Jej rozpad wznieci niepokój u dworzan.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~andre [2012-01-03 21:59]

więcej urzędników trzeba zatrudnić oni na pewno coś poradzą żeby unia się utrzymała.najlepiej tych z Polski niech wezmą do Brukseli to szybko będzie po kryzysie ,(w Polsce)

odpowiedz

Ocena: 0 [2]
~Amito Wisi [2012-01-02 22:17]

Wasi politycy nie wiedza nic. Unia Europejska nie rozleci sie tylko zmniejszy sie do 10 krajow pod przewodnictwem Niemiec. Zostanie w krotkim czasie potega swiatowa i zepchnie na margines US. Tak przepowiada Biblia a poniewaz 97% przepowiedni Biblii juz sie sprawdzilo wiec i ta przepowiednia musi.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~Polak normalny [2012-01-03 13:45]

Unia wcześniej czy później w takim kształcie się nie utrzyma i nie będzie rozszerzana.A ja podpowiadam,że państwa środka Europy niech zaczynają myśleć po wizjonersku w przyszłość.

odpowiedz

Ocena: +20 [20]
~księgowy. [2012-01-02 11:55]

"Illuminaci" ukradli nam majątek o wartości ok. 2 bilionów złotych, nazywając to "prywatyzacją" Ponadto zadłużyli kraj na ok. 3,5 bln złotych !. Oficjalnie rząd przyznaje się do ok. 0,9 bln długu, ale nie uwzględnia w tych statystykach zobowiązań zamiecionych pod dywan w różnych agendach i agencjach rządowych i samorządowych. Zobowiązania ZUS to ponad 2 bln złotych !. KIEDY Naród rozliczy geszefciarzy ? ? ? !.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +29 [33]
~OKRADZIONY [2012-01-02 11:29]

JAK SIĘ ROZPADNIE UNIA , TO JUŻ NIE BĘDZIE GRUBEJ KRESKI DLA BALCEROWICZÓW , LEWANDOWSKICH , BUZKÓW , BIELECKICH , MAZOWIECKICH KWAŚNIEWSKICH , TUSKÓW I INNYCH CWANIAKÓW ...

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: -2 [4]
~radiosluchacz [2012-01-02 22:16]

A kiedy do tej polanalfabetki dotrze, ze zadnego zdania na poczatku rozmowy nie zaczyna sie od lierki " A' ? To zenujace, zeby takie niedouczone zero prowadzilo rozmowy z powaznymi ludzmi jak np. profesor Buzek!

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~Niewierny. [2012-01-03 10:49]

Pasożyci są wśród nas.
Rozumiem, najbardziej żal tego koszernego kołchozu Buzkowi, bo z czego będzie się utrzymywał taki "fachowiec" od 7 boleści. Polacy już zdążyli poznać jego zdolności i zdolności Aarona Langmana w rozkradaniu Polski. Swołocze wypili niemało polskiej krwi. Mają na sumieniu niemało osób, którzy odebrali sobie życie z utraty pracy, domu, firmy i środków do życia. Mam nadzieję, że uzyskają stosowną zapłatę w dniu rozliczeń.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Adam K. [2012-01-03 01:20]

A co jak zostanie smród - znaczy g..no warta?

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Gabriel [2012-01-02 23:42]

Dobry wywiad tylko pewne przejezyczeni8e Pana Prof. Chyba każdy wie o co chodzi.

odpowiedz

Ocena: +5 [5]
~nn [2012-01-02 22:50]

OOOO , to jednak sie rozpadnie. Niemcy przestrzegali Polakow aby sie nie pchali w euro . Dunczycy jak w referendum oparli sie euro to wyzywali Ich od glupkow , nasze media wtorowaly. Niech sie rozpada

odpowiedz

Ocena: +5 [5]
~Nid [2012-01-02 22:46]

Co zrobił Buzek dla Polski ? podczas swojego rządzenia ?

odpowiedz

Ocena: +3 [3]
~bolko1 [2012-01-02 22:40]

buzek się boi bo unia jest jego ostatnią szansą w Polsce już nie ma co szukać buzek i olejnik na wózek i do moskwy wont

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~Norka [2012-01-02 22:33]

Pan Buzek odpowiada na pytania p. Olejnik jak uczeń, który jest mało przygotowany lu nie chce szczerze odpowiadać

odpowiedz

Ocena: +5 [5]
~1kv [2012-01-02 22:20]

Ten Pajac sprzedał Polskę min naszą elektrownię atomową Finom,która tam pracuje już 16 lat a my spłacamy dług za nią.

odpowiedz

Ocena: +8 [12]
~osioł [2012-01-02 18:26]

O tym jak jaruzelski i jego banda z osłami wygrali [demokracja=rządy hien nad osłami]: "Okrągły Stół jest dla komunistów niezbędny. Stanowi ostatnią szansę przetrwania materialnego, a zatem i duchowego. Gospodarka kraju leży w ruinie i choć rzecznik komunistycznego rządu twierdzi, że rząd się wyżywi, to jednak zdecydowana większość komunistów znajduje się poza rządem. Dochodzi do tego, że już nie tylko robotnik z Huty Katowice, ale młody aparatczyk partyjny, milicjant i wojskowy, nie od razu dostaje klucze do mieszkania. Dla młodych ludzi zatem dołączenie do komunistów jest na tyle nieatrakcyjne, że przed "partią" zaczyna majaczyć widmo śmierci naturalnej. A przecież przesłanie duchowe bolszewików stanowi, że istnienie Partii jest warunkiem koniecznym do budowy ustroju powszechnej szczęśliwości - komunizmu. Dlatego w momencie zagrożenia bytu Partii prawdziwy komunista chwilowo rezygnuje z doktryny." * "W grze tej komuniści wygrali: majątek państwowy, wojsko, policję, banki, administrację a co najważniejsze, prawne zabezpieczenie nowego porządku dzięki zaklepanej wygranej w "wyborach" roku 1989. Opozycja wygrała posady. 35% Sejmu, cały Senat, trochę stanowisk ministerialnych i możliwość tworzenia nowych posad urzędniczych dla znajomych i pociotków. W okresie rządów Mazowieckiego biurokracja zwiększyła się o 20%. Więcej wygrać nie było można ponieważ komuniści zaprosili do stołu tylko konstruktywną opozycję, która nie odrzucała dotychczasowego systemu ale chciała go jedynie w duchu socjalizmu reformować. Opozycja ta poza możliwością siłową zmiany systemu wyrzekła się również możliwości prawnej, godząc się na mniejszość w parlamencie. Przyjęła natomiast należne jej od dawna posady [proszę panie premierze, ależ proszę panie ministrze] i odtrąbiła zwycięstwo Polski i Polaków z wielką pompą, dzięki teraz już "naszym" mass mediom. Wszyscy bowiem, którzy dotychczas byli "ich", teraz jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki zmienili się w "naszych". A na dodatek nie można było ich usunąć, bo byli fachowcami. Tu anegdota. Rozmawiają Kiszczak i Michnik. Kiszczak: - Panie Adamie, jak nazwałby pan kogoś, kto 40 lat przepracował w jednym fachu? Michnik myśli, myśli: - Już mam, faa..., faa... - jąka się - fachowiec. I tak pozostało. Byli wreszcie przy okrągłym stole ludzie z podwójnymi zaproszeniami. Raz jako uznani opozycjoniści, dwa jako komunistyczni agenci. Ci doświadczyli radości podwójnej."

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +2 [4]
~polak [2012-01-02 22:09]

tez jestem za rozpadme uni, oni pchaja nas w bagno jak wprowadza euro

odpowiedz

Ocena: +18 [22]
~mściwy. [2012-01-02 11:37]

A ja czekam na rozpad Unii z niecierpliwością ! .Wtedy Buzek i Lewandowski stracą immunitety. Wtedy wreszcie staną przed POLSKIM sadem za sprzeniewierzenie polskiego majątku narodowego oraz za geszefty prywatyzacyjne, w tym także za aferę PZU !.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Szukaj w serwisie

reporter wp24 chcę wyslać

Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?

Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.

Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.

Ostatnio dodane przez reporterów WP24

Pogoda długoterminowa materiał foto Pogoda długoterminowa dodane przez: Internauta WP24
Prognoza pogody materiał foto Prognoza pogody dodane przez: Internauta WP24

więcej

Sonda

Jaki prezent dasz swojej Mamie?

liczba oddanych głosów: 938