więcej

Media niewłaściwie informowały o przeszłości ks. Czajkowskiego?.

PAP | aktualizacja 2006-05-18 (21:48)
drukuj

Rada Etyki Mediów (REM) wyraziła "głębokie oburzenie" sposobem informowania przez część mediów o domniemanej współpracy ks. Michała Czajkowskiego ze służbami specjalnymi PRL.

Krytykę Rady wywołał m.in. przekaz "Życia Warszawy" i "Dziennika". "ŻW" zarzuty określa jako "absurdalne". "Dziennik" - zamierza skomentować je w piątek na swoich łamach.

W oświadczeniu Rada podkreśla, że "ujawnianie prawdy o przeszłości, zwłaszcza osób cieszących się autorytetem i społecznym zaufaniem, musi spełniać warunek najwyższej wiarygodności".

"Niezależnie jednak od tego, czy i w jakim stopniu oskarżenia pod adresem ks. Czajkowskiego okażą się prawdziwe, pisanie o sprawie ważnej dla zbiorowej pamięci a bolesnej dla większości Polaków w tonie sensacji, używanie obraźliwych epitetów i określeń jednoznacznie przesądzających, jest szkodliwe społecznie. Narusza zapisaną w Karcie Etycznej Mediów zasadę kierowania się dobrem odbiorcy i podstawowe normy kultury społecznego komunikowania" - głosi oświadczenie REM.

Zastępca redaktora naczelnego "ŻW" Grzegorz Pawelczyk powiedział, że jest zdumiony tonem oświadczenia REM. Zarzuty są absurdalne. Nie naruszyliśmy żadnych norm i zasad. W całej naszej publikacji nie było ani jednego obraźliwego epitetu; absolutnie nie było sensacyjnego tonu. Była informacja o tym, co jest w aktach IPN i obszerny wywiad z samym zainteresowanym - powiedział Pawelczyk.

Podkreślił, że ksiądz mógł przeczytać dokumenty, które opisano, a dziennikarz spotkał się z duchownym w jego mieszkaniu kilkakrotnie.

Jeżeli padają zarzuty o jakąś "dziką lustrację", to moim zdaniem, Rada Etyki Mediów sama dokonuje "dzikiej lustracji" pracy dziennikarzy "Życia Warszawy", ponieważ nie pytając nas o to, co zrobiliśmy w tej sprawie, wydaje na nas wyroki - dodał.

Redakcja "Dziennika" nie chciała komentować oświadczenia. Rzecznik zarządu Axel Springer Polska - wydawcy "Dziennika" Michał Fijoł powiedział PAP, że komentarz w tej sprawie ukaże się w piątkowym wydaniu gazety.

W środę "ŻW" opublikowało obszerny artykuł Tadeusza Witkowskiego o tym, że ks. Czajkowski miał być agentem SB w latach 1960-1984 pod pseudonimem Jankowski. Artykuł oparty był na dokumentacji IPN, którą Instytut udostępnił Witkowskiemu. Ma wynikać z niej, że duchowny donosił m.in. na ks. Jerzego Popiełuszkę, metropolitę wrocławskiego abpa Bolesława Kominka, Jacka Kuronia i Jana Józefa Lipskiego. Od końca lat 70. oficerem prowadzącym ks. Czajkowskiego miał być Adam Pietruszka, esbek skazany za zabójstwo kapelana "Solidarności". W rozmowie z "ŻW" ks. Czajkowski zaprzeczał, że współpracował z SB. "Nigdy nie byłem tajnym współpracownikiem. Ale jeśli ktoś wykorzystał moją łatwowierność, bardzo przepraszam" - powiedział.

W czwartek "Dziennik" w artykule "Autorytet donosicielem" napisał m.in.: "kreujący się na duchowego przewodnika ksiądz Czajkowski 24 lata pracował dla SB". Gazeta napisała m.in.: "Z dokumentów wynika, że Czajkowski związał się z SB w 1960 r., bo chciał wyjechać na zagraniczne studia. Nie wzbraniał się przed braniem pieniędzy".

(aka)

TAGI: czajkowski, rada, sb, agent
oceń
0
0
Podziel się

Czekamy na Twoje zgłoszenie

Masz ciekawy pomysł na artykuł? Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Napisz do nas, wyślij zdjęcie lub film! Opublikujemy Twój materiał!

Szukaj w serwisie

reporter wp24 chcę wyslać

Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?

Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.

Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.

Sonda

Czy uważasz, że powinny być przedterminowe wybory do parlamentu?

liczba oddanych głosów: 1714
Polecane: Pogoda | Wyznaczanie trasy | BMI | Tarot | Program tv | Plotki | Moje IP | Wiadomości | Sport | Top News
Copyright © 1995-2012 Wirtualna Polska