więcej

Wojskowa twarz Bronisława Komorowskiego.

Gazeta Polska  Gazeta Polska | dodane 2012-02-21 (10:32)
drukuj

Śmierć płk. Leszka Tobiasza i kryjące się za nim okoliczności dotyczące afery marszałkowej powinny zwrócić uwagę na bezprecedensowy w demokratycznych krajach fakt, iż głową państwa jest dziś człowiek uwikłany w rozliczne kontakty z ludźmi wojskowej bezpieki i wysokimi oficerami „ludowego” wojska.

Zmarły przed kilkoma dniami główny świadek oskarżenia w procesie przeciwko Wojciechowi Sumlińskiemu należał z pewnością do ludzi, którzy posiadali istotną wiedzę o Bronisławie Komorowskim. To płk Leszek Tobiasz miał zgłosić się do Komorowskiego 21 listopada 2007 r. z propozycją przedstawienia dowodów na korupcyjną działalność Komisji Weryfikacyjnej i przez kolejne tygodnie wielokrotnie odwiedzał ówczesnego marszałka Sejmu. To ten człowiek był uczestnikiem tajnej narady z Bronisławem Komorowskim, Krzysztofem Bondarykiem, Grzegorzem Reszką i Pawłem Grasiem, podczas której poczyniono ustalenia w zakresie działań dotyczących członków Komisji Weryfikacyjnej. W następstwie tych ustaleń Tobiasz został przewieziony przez Bondaryka do siedziby ABW, gdzie złożył zawiadomienie o podejrzeniu rzekomej korupcji. Choć wobec Tobiasza toczyły się postępowania prokuratorskie, a w roku 2011 został skazany prawomocnym wyrokiem na pół roku więzienia w zawieszeniu – należał do osób obdarzonych szczególnym zaufaniem organów III RP.

Mit o „patriotach w mundurach LWP”

Nagła śmierć głównego świadka oskarżenia uniemożliwi realizację wniosku Wojciecha Sumlińskiego o przeprowadzenie konfrontacji pomiędzy płk. Tobiaszem, płk. Aleksandrem L. oraz Bronisławem Komorowskim – w celu wyjaśnienia rozlicznych rozbieżności istniejących w zeznaniach tych osób. To wydarzenie nakazuje spojrzeć w stronę samego Bronisława Komorowskiego. Ludzie, których darzył zaufaniem, nie służyli bowiem w armii stojącej na straży polskich granic, a ich zadanie nie polegało na obronie naszej niepodległości. Służby wojskowe PRL nie miały zaś nic wspólnego z ich odpowiednikami w armiach wolnego świata.

Z instrukcji „o działalności kontrwywiadowczej w siłach zbrojnych PRL” wynika, iż podstawowe zadanie kontrwywiadu wojskowego polegało na „ochronie wojska przed oddziaływaniem sił antysocjalistycznych i ośrodków dywersji ideologicznej” oraz „wykrywaniu w wojsku przestępstw, zwłaszcza charakteru politycznego”, a tzw. wywiad wojskowy miał zajmować się „zdobywaniem, opracowywaniem i przekazywaniem kierownictwu Partii i Rządu, kierownictwu Ministerstwa Obrony Narodowej i siłom zbrojnym PRL materiałów i informacji wywiadowczych o potencjalnych przeciwnikach PRL i państw wspólnoty socjalistycznej”.

Sławomir Cenckiewicz, który przez lata studiował archiwa LWP, nie miał najmniejszych wątpliwości pisząc, że „armia PRL stała się głównym gwarantem wpływów i kontroli sowieckiej nad Polską”, zaś na zakończenie swojej fundamentalnej pracy „Długie ramię Moskwy” doszedł do jednoznacznej konkluzji: „Przez wiele lat byłem skłonny wierzyć tym wszystkim, którzy powtarzali, że wyjąwszy politruków z Głównego Zarządu Politycznego, większość oficerów LWP była polskimi patriotami. Badania nad wywiadem wojskowym PRL (...) nakazały negatywnie zweryfikować te zapewnienia. Analizując przez lata tysiące dokumentów, materiałów operacyjnych i akt personalnych oficerów, doszedłem do przekonania, że LWP było niemal w pełni zsowietyzowane. Ta książka jest ostatecznym pożegnaniem z mitem o »patriotach w mundurach« z LWP”.

Choć głos historyka dalece odbiega od oficjalnej propagandy III RP, nakazującej postrzegać w żołnierzach LWP „ludzi honoru” i porównywać tradycje tej armii z dziejami polskiego oręża, warto na związki Bronisława Komorowskiego patrzeć nie tylko w perspektywie historycznej, ale też poprzez obecną postawę lokatora Belwederu i jego stosunek do kremlowskiego reżimu. Tym bardziej jeśli mamy świadomość, że dla Komorowskiego istnieje cienka granica między dwiema skrajnymi postawami, a granicę tę wyznacza... przypadek.

oceń
24
1
Podziel się

Przeczytaj też

Czekamy na Twoje zgłoszenie!

Byłeś świadkiem lub uczestnikiem ważnego zdarzenia? Poinformuj Internautów o tym, co dzieje się w Polsce, na świecie, w Twojej okolicy!

Wyślij nam zdjęcie, film lub artykuł! Najciekawsze opublikujemy!


  • Skomentuj
  • WP.PL
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN
Ocena: +14 [18]
~Roman [2012-02-21 15:30]

Komorowski jest ruskim agentem ale przeciez sam jest ruskiem brawo polacy wybraliscie na prezydenta ruskiego agenta ruska no to sie nie dziwcie ze pomalu znow bendziemy ruska republika

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +2 [2]
~WITEK [2012-02-21 13:25]

WITOLD KUBIAK

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +7 [7]
~peter [2012-02-21 22:38]

OBCY-ruski całą gębą.Nawet na polowaniach-bo polował w towarzystwie wysokich rangą oficerów LWP, był ruski-ZAKONSPIROWANY

odpowiedz

Ocena: +3 [3]
~peter [2012-02-21 22:35]

OBCY-ruski całą gębą.Nawet na polowaniach-bo polował w towarzystwie wysokich rangą oficerów LWP, był ruski-ZAKONSPIROWANY

odpowiedz

Ocena: +17 [17]
~pterozutus [2012-02-21 15:32]

Teraz rozumiecie lemigi dla czego Macierewicz tak zaciekle walczyl o rozwiazanie WSI?

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +56 [62]
~j [2012-02-21 15:08]

A przy okazji zauważcie jak żydo-komuszy śmieć medialny i ich sondażownie robią w perfidny, bezczelny sposób z Polaka idiotę...Im większy smieć tym większe według nich zaufanie u Polaków!

odpowiedz

Ocena: -20 [30]
bara123 [2012-02-21 13:23]

Postawienie gen.Siwickiego w stan oskarżenia jeszcze nie jest stwierdzeniem prawomocnym, że jest winien. Jeżeli nawet tak by było to Pan Komorowski ani nikt inny przecież nie mógł nawet w ''życiowej filozofii'' widzieć w oficerach LWP zbrodniarzy i zdrajców ponieważ byłoby to zbiorowe pomawianie. Trudno mieć do niego o to pretensje.

odpowiedz

Ocena: +25 [27]
~§ [2012-02-21 13:19]

SZCZYNUKOWICZ - bUl jest od zawsze jak cale peło uwiklany jak nie w wojsko to afery wroclawskie grzecha - smierc to SYMBOL PEŁO!

odpowiedz

Ocena: -13 [37]
dbk [2012-02-21 12:33]

Tak należy zgodzić się z takim poglądem prezydenta Komorowskiego , że o losie człowieka decyduje przypadek .Tak bywało nieraz w historii tego świata.Byli generałowie polscy którzy służyli w armii napoleońskiej i po jej upadku służyli w armii carskiej.Taka jest po prostu prawd, że pojedynczy człowiek nie ma wpływu na politykę.''Gazeta Polska'' pisze coś o widzeniu w oficerach LWP rzekomych zbrodniarzy i zdrajców.Jest to skandal i zbiorowe pomawianie, ponieważ od uznania kto jest zbrodniarzem i zdrajcą jest niezależny sąd orzekający o winie w prawomocnym wyroku. Jest to tylko polityczna nagonka co jest bardzo modne w tym kraju.Po uzyskaniu niepodległości przez Polskę po zaborach w armii polskiej służyli oficerowie którzy byli poprzednio wręcz w armiach zaborców i nikt im nie ubliżał od zdrajców bo musieli by chyba sobie nawzajem ubliżać. Byli to tacy dzisiaj modni bohaterowie jak gen.Sikorski ,gen.Anders. Oficerowie z PRL nie decydowali o takim czy innym ustroju państwa.Jedyną ''winą'' ich było to że urodzili się w PRL tak jak i miliony Polaków. Jeżeli byli wśród nich zbrodniarze ,zdrajcy bo zawsze w każdym środowisku mogą tacy być to należy iść z tym do sądu.

odpowiedz

Szukaj w serwisie

reporter wp24 chcę wyslać

Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?

Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.

Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.

Ostatnio dodane przez reporterów WP24

Pogoda długoterminowa materiał foto Pogoda długoterminowa dodane przez: Internauta WP24
Prognoza pogody materiał foto Prognoza pogody dodane przez: Internauta WP24

więcej