więcej

Oto cela matki Madzi. Siedzi w niej 23 godziny na dobę.

Fakt  Fakt | dodane 2012-02-08 (05:19)
drukuj

W wielkim napięciu oczekiwała na wyniki sekcji ciała córeczki. Pisała list, a potem połknęła płyn do zmywania.

Katarzyna W. (22 l.) od soboty przebywa w katowickim areszcie śledczym. Przynajmniej przez dwa najbliższe miesiące to będzie jej dom. W poniedziałek z napięciem czekała na wyniki sekcji zwłok swej córeczki. Czy bała się, że będą dla nie niekorzystne? Czy też, że wyjdzie coś, co jeszcze ukrywa, a czego nie powiedziała śledczym? Tego nikomu nie chce ujawnić. Od rana pisała nerwowo list do męża. – Jej list przekazany został prokuraturze jako dowód – tłumaczy rzeczniczka służby więziennej.

Kobieta, z którą Katarzyna W. dzieliła celę zauważyła jej nerwowe, dziwne zachowanie. Obserwowała ją i dostrzegła, że podczas mycia naczyń wypiła kilka łyżek rozcieńczonego wodą płynu do zmywania. Wszczęła alarm, pojawiła się oddziałowa. Na stoliku leżał list.

– Osadzona odmówiła odpowiedzi, czy połknęła płyn. Wezwaliśmy lekarza i zatrzymaliśmy list – mówi ppłk. Luiza Sałapa, rzeczniczka służby więziennej.

Pogotowie ratunkowe w Katowicach dostało zgłoszenie od pielęgniarki z aresztu o godz. 7:52 . Otrzymano wezwanie o podejrzeniu zatrucia. Lekarze byli już dwie minuty po zgłoszeniu. Kobieta nie miała jednak żadnych dolegliwości. Nie chciała też odpowiadać na pytania lekarza, ani przyjąć żadnych lekarstw. Katarzyna W. uspokoiła się dopiero po południu. Wtedy dowiedziała się, że śledczy na razie podtrzymują jej wersję wydarzeń.

– Sprzątała celę, jadła posiłki, zachowywała się normalnie. Jednak ze względów bezpieczeństwa została przeniesiona do celi z kamerami. Od początku pobytu w areszcie miała założoną kartę osadzonego zagrożonego samobójstwem. Teraz przebywa z dwoma współosadzonymi. Rozmawia z nimi, ale zamyka się, gdy pojawi się psycholog. Została objęta też wzmożoną opieką psychologiczną i wychowawczą oraz ochronną – mówi ppłk. Luiza Sałapa.

Zgodnie z regulaminem Katarzynie W. przysługuje godzinny spacer w ciągu dnia. Jednak nie skorzystała z niego. W celi, którą dzieli z dwoma kobietami znajdują się trzy łóżka, taborety oraz stolik, sedes i umywalka. Każdy osadzony może mieć też środki czystości i higieniczne, bo osadzeni myją po sobie naczynia po każdym posiłku. Do ich dyspozycji w celi jest także telewizor, książki i gazety. Katarzyna W. może też raz w tygodniu uczestniczyć w zajęciach świetlicowych. Jednak z niczego jeszcze nie skorzystała. Przez 23 godziny w ciągu dnia siedzi w celi.

Polecamy wydanie internetowe Fakt.pl:
Nikt nie chce odebrać ciałka małej Madzi!


oceń
32
129
Podziel się

Przeczytaj też

Nowe informacje ws. incydentu w celi matki Magdy

aktualizacja 2012-02-08 (15:23)


Nikt nie odebrał ciała małej Madzi!

dodane 2012-02-08 (05:39)

"To ojciec Magdy odmówił pomocy"

dodane 2012-02-07 (20:20)

Rutkowski: niebawem będzie niespodzianka

dodane 2012-02-07 (17:18)
materiał foto

Miejsce znalezienia ciała Madzi

dodane 2012-02-04 (08:55)

materiał foto

Konferencja w Mysłowicach

dodane 2012-02-03 (15:59)
materiał foto

Poszukiwania ciała Madzi

dodane 2012-02-03 (07:57)

materiał foto

Madzia z Sosnowca nie żyje

dodane 2012-02-03 (01:31)

Czekamy na Twoje zgłoszenie!

Byłeś świadkiem lub uczestnikiem ważnego zdarzenia? Poinformuj Internautów o tym, co dzieje się w Polsce, na świecie, w Twojej okolicy!

Wyślij nam zdjęcie, film lub artykuł! Najciekawsze opublikujemy!


  • Skomentuj
  • WP.PL
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN
Ocena: 0 [0]
~bestialstwo [2012-02-22 23:23]

powinna siedziec w zimnym lochu Jej dziecko było zabite i lezało na mrozie przykryte kamieniem Bestialsko to zrobiła !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Po co jej ochrona niech ja zakamieniuja !!!! Powinni zrobic samosad Mam dosyc jej matactwa i cackaja sie znia Dlaczego???Co znaczy ze nie zgodziła sie na rekonstrukcje zdarzen Dlaczego inni przestepcy moga uczestniczyc a ona nie Co tu jest zgrane Uwazam ze ta pania prokurator powinni zmienic

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
BURN, BURN, BURN [2012-02-14 19:38]

A gdzie tygrys, ja się pytam???

odpowiedz

Ocena: +10 [22]
~Iza [2012-02-11 14:31]

Pięknie , ona siedzi w cieple a sama dziecko zagrzebała pod gruzami , tak się bała sekcji zwłok dziecka a teraz pewnie obmyśla co jeszcze nakłamać - co za dziewczyna , szkoda że już nie palą na stosach !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! A mąż jej wybaczy - normalnie śmieszny jest ten chłopak i co urodzi mu drugie dziecko i też powie że się potknęła i dziecku znowu krzywdę zrobi - wyciąć jej jajniki żeby pamiętała że dziecko to też człowiek i chce żyć !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: +3 [11]
~gliwiczanka [2012-02-11 13:50]

ona siedzi w cieple ogląda telewizor, je , pije a jej dziecko nie żyje zakopała jes pod gruzem teraz mąż jej i jego rodzina i obrońcy jej , nad nią sie rozczulają. Jeśli ona zostanie uniewinniona to będzie zezwolenie dla matek które nie chcą niechcianych dzieci do zabicia ich i nic nie będzie im grozić.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +7 [15]
~Magda [2012-02-11 21:34]

nie jest mi szkoda matki Madzi - dziwi mnie jej zachowanie i słowa, gdy p.Rutkowski po uzyskaniu informacji, że jednak Madzia nie żyje zapytał matkę co zdobiła z ciałem, gdzie jest Madzia? matka na to: "...tam gdzie jest, jest jej dobrze..."SZOK! w mrozie i pod gruzami ma Maleństwu być dobrze? tak mówi matka, zasypała Madzię gruzem i mam Jej być dobrze. Jeszcze do kina wybrała się aby zrelaksować się. Tacy ludzie nie powinni mieć dzieci

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: -1 [9]
~edzia [2012-02-11 13:59]

....sznurek pod stolem jest.....

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +5 [11]
~y8 [2012-02-09 10:51]

nie zazdrośccie im tego kaloryfera i reszty. żaden z was nie chciałby znaleźc się w tym miejscu

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: +4 [4]
~ej [2012-02-12 11:35]

nie Katarzyna tu jest ofiarą!!!!!!!!! lecz dziecko- powinna ponieść karę za swoje cwaniactwo przebiegłość i draństwo- dożywocie-----

odpowiedz

Ocena: +3 [3]
~gniewko [2012-02-12 10:27]

A mnie dziwi zachowanie "idealnego" męża i jego rezolutnej mamusi. Katarzyna miała ciężkie dzieciństwo z racji sytuacji w jej rodzinie a jej psychike zrujnowała doszczętnie sytuacja w rodzinie męża. Czy nie mają tu znaczenia słowa teściowej "Kasia była dla mnie obcą osobą", może gdyby potraktowała synową jako członka rodziny nerwy Katarzyny nie doprowadziłyby do tragedii?Czy aby Bartłomiej nie deklaruje miłości, wybaczenia i troski o żonę by ona milczała i nie obnazyła prawdy o jej małżeńskim życiu. Rutkowskiemu zapłaci rodzina Bartłomieja więc teraz robi wszystko by wyszła z opresji bez szwanku. Rękawiczki.........................a kto udowodni na czyich rękach i kiedy były, to nie jest zaden dowód w srawie.

odpowiedz

Ocena: +11 [13]
~grazyna [2012-02-11 19:32]

Bez przesady! Znam takie zachowania. Takie osoby boją się śmierci , ale bardziej boja się ludzi i bycia na zewnątrz..... A cela? w porównaniu z kupą cegieł .....luksus

odpowiedz

Ocena: +9 [9]
~mamma [2012-02-11 19:13]

Dziwne to wszystko... zachowanie obojga rodziców dzieciątka, jest moim zdaniem, jest bardzo nietypowe i naprawdę nie można wszystkiego usprawiedliwiać traumami z dzieciństwa. mamy w końcu pewne normy obowiązujące w społeczeństwie i zachowania uznawane za prawidłowe, "normalne", jeśli odbiegają od tej normy, to znaczy, że z ta osoba jest coś nie tak. Trudno zaś uznać, że pogrzebanie dziecka w tajemnicy, ciszy, na odludziu i tworzenie fikcji dla ogółu, było zachowaniem normalnym... Relacje w tej rodzinie są strasznie zaburzone, co widać gołym okiem, szok spowodowany utratą dziecka może trwać, ale wymyślanie, mataczenie i kolejne kłamstwa, raczej trudno uznać, za jego skutek. Poza tym, tłumaczenie, że nikt nie wie jak by się zachował w takiej sytuacji, jakoś do mnie nie przemawia, bo któż z nas nie przeżył wypadku, nie był świadkiem śmierci, zasłabnięcia, utraty przytomności itd? Moje dziecko, jak miało pół roku, spadło mi z łóżka i mimo, że z 30 cm na dywan, narobiłam takiego rabanu, że chyba sąsiedzi słyszeli, dzwoniłam do meża i obserwując maleńką, chodziłam z telefonem, by w razie czego NATYCHMIAST wzywać pogotowie.

odpowiedz

Ocena: +39 [45]
Udeh [2012-02-08 20:38]

Ojciec pil,matka sie puszczala,tesciowa trajkotala,maz bawil sie w rycerza i wilkolaka,kocyk byl sliski,a swistak siedzi i zawija pieczarki w pampersy.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: -5 [7]
~była studentka [2012-02-11 13:48]

Prawie jak u mnie w akademiku:) Eh:)

odpowiedz

Ocena: 0 [8]
~bolo [2012-02-10 17:29]

ja w domu mam gorsze warunki

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~aga [2012-02-10 12:37]

to nie jest cela z aresztu na mikołowskiej w zyciu to jakas inna pucha

odpowiedz

Ocena: -3 [9]
~cela cz pogrzeb? [2012-02-10 12:13]

Łeeee... Nawet telewizora w celi nie ma, żeby se horror obejrzeć na odstresowanie.

odpowiedz

Ocena: +2 [24]
~maciej [2012-02-09 10:34]

nie osądzajcie nie macie prawa do tego, szkodam mi dziewczyny. nie wiadomo co naprawde sie dzialo w jej zyciu. zamiast tak jezdzic po niej popatrzcie na boki moze jest ktos kto potrzebuje pomocy. uwazam ze w niej cos pekło - wybuchło. szkoda dziecka to wielka tragedia ale i szkoda człowieka który ni mógł liczyc na niczyją pomoc i wsparcie. pomyslcie zanik wydacie na kogos wyrok. uważam ze ona powinna wyjsc i byc objeta pomocą bo napewno takiej potrzebuje.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +24 [30]
~gość [2012-02-09 16:48]

Coś tu nadal śmierdzi. Czemu nikt nie chce powiedziec co wynikło z sekcji zwłok? Czemu matka czekała z niecierpliwością na jej wyniki? Może naprawde się bała, że coś wyniknie. Od samego początku kłamie. Udawała, prosiła żeby porywacze oddali jej dziecko. A tu co sie okazała? Malutki aniołek , którego ludzie szukali nie żyje. Nawet jeśłi to był wypadek to czy nie mogłą zadzwonić po pogotowie a nie zakopać pod gruzami jak jakieś zwierze? juz zwierzęta lepiej sie traktuje niż została potraktowana Madzia. Miejmy nadzoeje , że naprawde był to nieszczęśliwy wypadek. Śpij spokojnie Aniołeczku [*]

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +2 [16]
~lukas [2012-02-10 01:07]

ludzie co za zwierze z teo bartka(celowo pisze przez male b )...mowi moge zabrac JEJ cialo....to byla jego corka a on w ten sposob sie wyraza, ,, JEJ.,,..kochajacy ojciec powiedzial by ,, moge zbrac cialo Madzi lub Magdy ale nie JEJ...co za zwyrodnialec, taki sam jak matka..gdzie sa ci wszysscy madrzy psycholodzy , nie widzicie i nie czujecie tego

odpowiedz

Ocena: +5 [11]
~lukas [2012-02-10 01:07]

ludzie co za zwierze z teo bartka(celowo pisze przez male b )...mowi moge zabrac JEJ cialo....to byla jego corka a on w ten sposob sie wyraza, ,, JEJ.,,..kochajacy ojciec powiedzial by ,, moge zbrac cialo Madzi lub Magdy ale nie JEJ...co za zwyrodnialec, taki sam jak matka..gdzie sa ci wszysscy madrzy psycholodzy , nie widzicie i nie czujecie tego

odpowiedz

Szukaj w serwisie

reporter wp24 chcę wyslać

Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?

Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.

Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.

Ostatnio dodane przez reporterów WP24

Pogoda długoterminowa materiał foto Pogoda długoterminowa dodane przez: Internauta WP24
Prognoza pogody materiał foto Prognoza pogody dodane przez: Internauta WP24

więcej