Strona główna serwisu
Marcin Bartnicki

Marcin Bartnicki

Paweł Załęcki: po abdykacji Benedykta XVI w Watykanie do głosu dojdą skrajności

Paweł Załęcki: po abdykacji Benedykta XVI w Watykanie do głosu dojdą skrajności

Wśród kandydatów na papieża dużą rolę odegrają reprezentanci skrajnych nurtów w Kościele - tradycjonaliści i zwolennicy radykalnych zmian. - To nie jest dobry czas na wybranie drogi środka, tzn. na trzymanie się utartych schematów w przekładaniu doktryny na działania - mówi w rozmowie z WP.PL dr Paweł Załęcki, socjolog religii z UMK w Toruniu. W jego opinii na abdykację Benedykta XVI mogły mieć wpływ rozgrywki różnych frakcji w Watykanie i sprawa wycieku tajnych dokumentów. - Nie było by to nic nowego. Takie rzeczy działy się wcześniej wielokrotnie - zauważa dr Załęcki.
Benedykt XVI Benedykt XVI ()
Przeczytaj też:
Benedykt XVI abdykuje: przepraszam za moje błędy


Marcin Bartnicki: Z czego może wynikać decyzja Benedykta XVI o abdykacji?

Dr Paweł Załęcki: Papież nie musi podawać powodów rezygnacji, to jego suwerenne prawo. Do abdykacji dochodzi, gdy papież nie może sprawować swojej funkcji z istotnych powodów. Podawane są względy zdrowotne, ale niespecjalnie ufam tej argumentacji. To powód bezpieczny i nie zachęcający do spekulacji. Nie ma przesłanek, aby wskazywać na którykolwiek z wielu innych prawdopodobnych powodów, ale może być ich wiele.

Rezygnacja Benedykta XVI kontrastuje z postawą Jana Pawła II, który pełnił swoją funkcję do końca, mimo choroby.

Rzeczy, które teologicznie dopuszczał wcześniej jako profesor i teolog, porzucił, gdy został biskupem Rzymu. To Ratzinger czterdzieści lat temu mówił, że celibat jest sprawą tradycji, a nie niezmienialnej doktryny, jednakże za jego pontyfikatu ta tematyka została porzucona dr Paweł Załęcki
- W czasie pontyfikatu Jana Pawła II pojawiały się naciski, aby doszło do abdykacji. To może być wewnętrzna rozgrywka różnych frakcji w Watykanie. Nie było by to nic nowego. Takie rzeczy działy się wcześniej wielokrotnie. Karol Wojtyła był papieżem niezwykle charyzmatycznym. W sprawach związanych z zarządzaniem Kościołem Ratzinger jest nieco inny. Doskonale sprawdzał się jako teolog - jest w tym wybitny, ale jego funkcjonowanie wygląda dużo słabiej, odkąd zaczął pełnić najwyższą funkcję "administracyjno-duchową". Przed pontyfikatem jego poglądy wyglądały nieco inaczej. Rzeczy, które teologicznie dopuszczał wcześniej jako profesor i teolog, porzucił, gdy został biskupem Rzymu. To Ratzinger czterdzieści lat temu mówił, że celibat jest sprawą tradycji, a nie niezmienialnej doktryny, jednakże za jego pontyfikatu ta tematyka została porzucona.

Na początku jego pontyfikatu przypominano jego twierdzenie, że w krajach dotkniętych epidemią wirusa HIV, stosowanie prezerwatyw w niektórych przypadkach powinno być dopuszczalne. Z czego wynikała zmiana poglądów, gdy został papieżem? Musiał poddać się naciskom ze strony innych duchownych z Watykanu?

- Mogło tak być. Jako prefekt Kongregacji Nauki Wiary, gdzie dba się o kształt doktryny, zastanawiał się nad różnymi kwestiami, ale w momencie, gdy został papieżem, zaczął pełnić inną funkcję, z zupełnie odmienną odpowiedzialnością, w ramach której podejmowane decyzje posiadają moc sprawczą. Wcześniej mógł spekulować, jako papież już nie. To trochę jak ze ślubem - przed nim jest się kawalerem, a po ślubie mężem. Niby jest się tym samym człowiekiem, ale pewne rzeczy odchodzą, a w ich miejsce pojawiają się nowe obowiązki, które trzeba brać pod uwagę. Tak samo było w przypadku Ratzingera - pojawiła się zupełnie nowa odpowiedzialność i musiał podejmować decyzje biorąc pod uwagę znacznie więcej elementów. Jako papież nie był na tyle odważny, czy rewolucyjny, jak - i tak przecież konserwatywny w wielu kwestiach - Karol Wojtyła. Nie potrafię ocenić, czy Kościół potrzebował konkretnych rewolucji lub zmian i czy papież dostrzega, że pewnych rzeczy nie jest w stanie zrobić.
Opcja modernistyczna, jeśli będzie realizowana mądrze, będzie objawiała się "ludzką", uśmiechniętą twarzą Kościoła, która zapewne będzie pozwalała na więcej zmian. Pierwszymi tematami, będą te poruszające opinię publiczną - dopuszczenie używania prezerwatyw, celibat dr Paweł Załęcki


Czy ta zmiana deklarowanych poglądów mogła wynikać z dogmatu o nieomylności papieża w sprawach wiary?

- Tak, w twierdzeniach głoszonych ex cathedra, jeśli oficjalnie występuje jako głowa Kościoła, jego poglądy i oficjalne dokumenty są traktowane jako oficjalny głos i stanowisko Kościoła w sprawach wiary i moralności.

Można spekulować, kto może zostać następcą Benedykta XVI?

- Z punktu widzenia prawa kanonicznego nawet ja mogę zostać wybrany na papieża. To, że nie jestem duchownym, nie stanowi problemu, ponieważ święcenia biskupie otrzymałbym w momencie wyniesienia na tron papieski. Tak na poważnie, nie jestem w stanie wskazać, kto to może być. To tak naprawdę wielka polityka. O tym, kto zgodzi się "wystartować" w wyborach, będziemy dowiadywali się z opóźnieniem. Kościół stoi teraz przed wielkimi wyzwaniami. Pojawia się wielki kryzys wiary, a Kościół działa jeszcze starymi metodami.

Będziemy świadkami, jeśli nie rewolucji, to przynajmniej dużej zmiany w Kościele?

- To nie jest dobry czas na wybranie drogi środka, tzn. na trzymanie się utartych schematów w przekładaniu doktryny na działania w różnych obszarach. W wielu rejonach świata - przede wszystkim w Europie i w Ameryce Północnej, nie przynosi to oczekiwanych rezultatów. Ze względu na daleko posunięty tradycjonalizm naszego, polskiego katolicyzmu, mamy trochę spaczoną wizję tego, co dzieje się w naszym najbliższym otoczeniu. Dzieje się u nas trochę gorzej niż nam się wydaje. W statystykach dobrze wygląda to, że ponad połowa ludzi uczęszcza w niedzielę do kościołów, ale gorzej przekłada się to na "jakość" wiary. Z tych osób, które w praktyce będą brane pod uwagę jako kandydaci na papieża, do głosu dochodziły będą skrajności. Z jednej strony będzie to opcja super konserwatywna, z drugiej opcja nastawiona na bardzo silne zmiany, stawiająca na odnowienie twarzy Kościoła. W jakimś sensie każda z nich byłaby dla Kościoła sensowna.

Kościół katolicki prowadzi na różnych obszarach w świecie, w tym również w Polsce, katechizację i formację duchową dla osób w sytuacjach trudnych, np. dla rozwodników pozostających w związkach nieformalnych, dla osób homoseksualnych, także dla par homoseksualnych. O tym się nie mówi i tego się nie nagłaśnia, dlatego większość z nas o tym nie wie dr Paweł Załęcki
Opcja modernistyczna, jeśli będzie realizowana mądrze, będzie objawiała się "ludzką", uśmiechniętą twarzą Kościoła, która zapewne będzie pozwalała na więcej zmian. Pierwszymi tematami, będą te poruszające opinię publiczną - dopuszczenie używania prezerwatyw, celibat. Z drugiej strony do głosu będzie dochodziła opcja konserwatywna, która będzie stawiała w sposób bardziej radykalny na zgodność funkcjonowania z literą Pisma Świętego i tradycją Kościoła. Z punktu widzenia dalszego przetrwania Kościoła, każda z tych opcji jest dobra. Pierwsza w prosty sposób "przygarnia" ludzi, którzy do tej pory nie brali pod uwagę zaangażowania w wiarę i rozbudza tych, którzy są już w Kościele. Opcja "twardsza" po pewnym czasie również generuje wzrost liczby osób należących do Kościoła i jakości uczestnictwa. Istnieją analizy i badania mówiące o tym, że kościoły i organizacje religijne, które są bardziej restrykcyjne i wymagające, notują w świecie, w kościołach chrześcijańskich, największy wzrost liczby członków. Wynika to z faktu, że w takich kościołach trzeba zainwestować więcej czasu i własnego myślenia, przez co trudniej zrezygnować z uczestnictwa w takiej organizacji. W tym sensie potrzebne są jakieś zmiany. Świat szybko się zmienia i trzeba znaleźć nowy sposób, żeby dotrzeć do ludzi z uniwersalnym nauczaniem Kościoła. Można zrobić to, albo w sposób intensywny, proponowany przez opcję bardziej tradycyjną lub w sposób ekstensywny, przygarniający te grupy społeczne, które w tej chwili są trochę zaniedbywane.

Czy część najbliższego otoczenia papieża mogła wiedzieć wcześniej o tej decyzji? Przewodniczący Papieskiej Rady ds. Rodziny arcybiskup Vincenzo Paglia mówił kilka dni temu o swoim poparciu dla praw homoseksualistów do zawierania związków partnerskich.

- Proszę pamiętać, że Kościół katolicki prowadzi na różnych obszarach w świecie, w tym również w Polsce, katechizację i formację duchową dla osób w sytuacjach trudnych, np. dla rozwodników pozostających w związkach nieformalnych, dla osób homoseksualnych, także dla par homoseksualnych. O tym się nie mówi i tego się nie nagłaśnia, dlatego większość z nas o tym nie wie. W odróżnieniu od innych kościołów, Kościół katolicki jest w tym sensie niezwykle liberalny. Można powiedzieć, w oparciu o oficjalne nauczanie Kościoła, że jest on zainteresowany wszystkimi ludźmi uzasadniając, że Bóg też jest wszystkimi zainteresowany i wszystkich kocha. Właśnie w tym kontekście należy odczytywać słowa arcybiskupa. To nie jest nic nowego, myślę, że niektóre z tych poglądów można by przypisać Ratzingerowi, jako teologowi sprzed pontyfikatu. Przestał to głosić, gdy został papieżem, m.in. ze względu na fakt, na który zwrócił pan uwagę, tzn. głoszenie stanowisk i poglądów ex cathedra jako papież, staje się w określonych sytuacjach obowiązującą interpretacją i obowiązującymi regulacjami.

Joseph Ratzinger po śmierci Jana Pawła II był wymieniany jako główny kandydat na papieża, czy obecnie również można wskazać jedną osobę, która najprawdopodobniej zostanie papieżem?

- W tej chwili nie można wymienić nikogo takiego. Choć jestem przekonany, że będą pojawiały się także kandydatury spoza Europy. Otwartość Watykanu na "szerszą publiczność", nieco przymknęła się w czasie obecnego pontyfikatu, w porównaniu do tego, co działo się za czasów Jana Pawła II. Nie wiadomo, czy i jaki związek z abdykacją może mieć sprawa wyciekania pewnych tajemnic z biura papieskiego. To interesująca sprawa, ponieważ z jednej strony jest związana z wątkami etyczno-kryminalnymi, a z drugiej, o której nie było prawie w ogóle mowy, mogła ujawnić niezwykle wiele informacji na temat funkcjonowania Watykanu i wpływu wielu osób i środowisk na samego papieża. Być może bliżej przyjrzał się on temu, jak funkcjonują rzeczy, na które nie ma wpływu. Benedykt XVI mógł zatem poznać mechanizmy, które rządzą kurią rzymską, temu jakie dokumenty docierają do niego, a jakie nie i to również mogło być w jakiejś części przyczynkiem do abdykacji.

Rozmawiał Marcin Bartnicki, Wirtualna Polska

Pozostało znaków: 4000

REGULAMIN

Wszystkie (751)
Nie zgadzam się z opinią
4
Zgadzam się z opinią
27
~ALL 2013-02-11 (19:38) 10 godzin i 47 minut temu

Mafia dalej bedzie prala siano przez Watykan

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Nie zgadzam się z opinią
33
Zgadzam się z opinią
54
~didi 2013-02-14 (23:10) 7 godzin i 15 minut temu

KOŚCIÓŁ JEZUSA CHRYSTUSA BĘDZIE TRWAĆ A BRAMY PIEKIELNE GO NIE PRZEMOGĄ i plugawe wpisy internautów, którzy są usłużni diabłu

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Pokaż najnowsze odpowiedzi 13

Nie zgadzam się z opinią
28
Zgadzam się z opinią
49
~Moher 2013-02-14 (15:01) 15 godzin i 24 minut temu

Szalony Panie dr. Bzdury Pan opowiadasz. Poczytaj Pan Biblię i to co Jezus mówił do Piotra. Liberalny to może być polityk. Ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Zakonie aż się wszystko wypełni. I bramy piekielne nie przemogą Go ( czytaj Kościoła). Ludzie dla własnych celów mogą sobie zmieniać prawo i swoje zachowania. Prawo Boże jest niezmienne. Kto nie chce być z Chrystusem, z Kościołem to nie musi być.

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Pokaż najnowsze odpowiedzi 9

Nie zgadzam się z opinią
39
Zgadzam się z opinią
60
~szionka 2013-02-12 (18:47) 11 godzin i 38 minut temu

Na nic się zdadzą Wasze szczucia na Kościół. On już przetrwał gorsze czasy i ponad 2000 lat. W tym czasie powstało setki ideologii,prądów filozoficznych i dyktatur i przepadło a on TRWA ! I tak będzie,bo jest dziełem Bożym.

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Pokaż najnowsze odpowiedzi 11

Nie zgadzam się z opinią
0
Zgadzam się z opinią
21
~Marek 2013-02-12 (10:17) 20 godzin i 8 minut temu

Papierz odkrył ogrom zbrodni kościoła katolickiego która Go przeraziła -nie chce mieć z tą nieludzką organizacją nic wspólnego

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Nie zgadzam się z opinią
3
Zgadzam się z opinią
24
~Watykanista 2013-02-12 (09:11) 21 godzin i 14 minut temu

Poznał tajemnice Watykanu i gorzko zapłakał w jakim bagnie musi przebywać. Ma dwa wyjścia teraz, zrobić z tym porządek albo odejść.

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Pokaż najnowsze odpowiedzi 2

Nie zgadzam się z opinią
13
Zgadzam się z opinią
34
~Ewa 2013-02-11 (22:37) 7 godzin i 48 minut temu

Polityka jest wszędzie, w Kościele również - tylko "maluczkim" mówi się, że to "Duch Święty" wybiera Papieża.Kto chce, niech wierzy. Ładna bajka.

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Pokaż najnowsze odpowiedzi 1

Nie zgadzam się z opinią
6
Zgadzam się z opinią
27
~lolik 2013-02-11 (20:48) 9 godzin i 37 minut temu
Nie zgadzam się z opinią
5
Zgadzam się z opinią
25
~Loli 2013-02-15 (07:40) 22 godzin i 45 minut temu

Co do przepychu i bogactwa Watykanu to myślę że słowa Jezusa o "wielbłądzie przechodzącym przez ucho igły" są wciąż aktualne. Gdyby nie Reformacja pewnie odpusty można by było teraz nabyć w sklepie internetowym.

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Pokaż najnowsze odpowiedzi 2

Nie zgadzam się z opinią
15
Zgadzam się z opinią
35
~borek 2013-02-12 (08:33) 21 godzin i 52 minut temu

Odezwała się mądrość Polaka. NA razie Polska na bok bo jest temat zastępczy.Przy POminam że bezrobocie w Polsce rośnie.

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Pokaż najnowsze odpowiedzi 6

Nie zgadzam się z opinią
33
Zgadzam się z opinią
52
~MK 2013-02-12 (17:35) 12 godzin i 50 minut temu

A ja uważam, że nie ma pośredniego ogniwa pomiędzy Bogiem a człowiekiem. Kościół katolicki powinien zostać zdelegalizowany.

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Pokaż najnowsze odpowiedzi 8

Nie zgadzam się z opinią
1
Zgadzam się z opinią
20
~lech 2013-02-12 (10:10) 20 godzin i 15 minut temu

.. kościół to organizacja POLITYCZNO -religijna ! Taką od początku była, jest i, jak widać, będzie. W tym wszystkim, gdzieś zapodział się Bóg.

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Pokaż najnowsze odpowiedzi 1

Nie zgadzam się z opinią
3
Zgadzam się z opinią
22
~SZARA EMINENCJA 2013-02-12 (09:02) 21 godzin i 23 minut temu

WOLI ŻYĆ NIŻ ,ŻEBY GO OTRULI JAK WIELU JEGO POPRZEDNIKÓW

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Nie zgadzam się z opinią
6
Zgadzam się z opinią
24
~cynik 2013-02-15 (03:45) 2 godziny i 40 minut temu

Papież - nieomylny w sprawach wiary podjął decyzję, że od wieczora 28 lutego 2013 już nie będzie w sprawach wiary nieomylny. I wszystko oczywiście jest ok. Podobno Duch Święty czuwa nad wyborem papieża. W 2005 roku Wielebny J.R. był najlepszym kandydatem na zastępcę Chrystusa na Ziemi. A teraz już nim nie jest? Zaszła pomyłka, czy co? Nikt nie przewidział że papież za 8 lat będzie starszy i być może za bardzo już strudzony posługą? Czy może Duch Święty wiedział, że Papież po 8 latach abdykuje? I pewnie to też można sobie wytłumaczyć. No nie róbcie sobie jaj z ludzi, bo to już jest niesmaczne.

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Pokaż najnowsze odpowiedzi 3

Nie zgadzam się z opinią
4
Zgadzam się z opinią
22
~Witek 2013-02-12 (15:29) 14 godzin i 56 minut temu

Jezus rzekł:Kościół Boży będzie trwał do końca świata a bramy piekielne go nie przemogą.

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Nie zgadzam się z opinią
1
Zgadzam się z opinią
19
~Jolka 2013-02-12 (08:28) 21 godzin i 57 minut temu

" Tak na poważnie, nie jestem w stanie wskazać, kto to może być. To tak naprawdę wielka polityka." Wreszcie ktoś to głośno powiedział w tym naszym katolickim kraju. Polityka, nie wiara. Dlatego wierzę w Boga, nie w kościół.

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Pokaż najnowsze odpowiedzi 2

Nie zgadzam się z opinią
12
Zgadzam się z opinią
30
~stachu 2013-02-11 (21:09) 9 godzin i 16 minut temu

Trudno się dziwić, że tak wielu ludzi nie pojmuje decyzji Benedykta: aby ją zrozumieć, trzeba nie tylko rozumieć, ale i kochać Kościół. On zna rzeczywistość Kościoła w stopniu, jaki nie jest w zasadzie dostępny większości z nas. Nie psychologizujmy tej decyzji - to decyzja podjęta z myślą o dobru Kościoła, a nie ze względu na jakieś osobiste, np. zdrowotne problemy jednego człowieka. Wierzę w głęboki sens i odwagę tej decyzji.

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Pokaż najnowsze odpowiedzi 5

Nie zgadzam się z opinią
4
Zgadzam się z opinią
21
~Pm3 2013-02-12 (09:06) 21 godzin i 19 minut temu

Wewnętrzne frakcje w Watykanie? A mnie się cały czas wmawia, że to palec boży naznacza papieża. Rozumiem, że ten palec boży nazywa się koteria?

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Pokaż najnowsze odpowiedzi 1

Nie zgadzam się z opinią
3
Zgadzam się z opinią
20
~ulala 2013-02-12 (09:05) 21 godzin i 20 minut temu

Nie dał rady z tym całym "towarzystwem"

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Nie zgadzam się z opinią
57
Zgadzam się z opinią
74
~były katolik 2013-02-12 (07:05) 23 godzin i 20 minut temu

Od roku przestałem chodzić do kościoła, więc ten cały Benek i jego podwładni w sukienkach są mi całkiem obojętni.

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Pokaż najnowsze odpowiedzi 13