więcej

Żona b. ministra sportu o swojej znajomości z gangsterem.

PAP | dodane 2011-10-21 (13:45)
drukuj

Janina Drzewiecka., żona b. ministra sportu, zeznawała w procesie w sprawie zabójstwa gen. Marka Papały o swej znajomości ze skruszonym gangsterem, świadkiem koronnym Piotrem K. ps. "Broda". Według niej, K., który w 1998 r. przedstawił się jej jako rzekomy agent tajnych służb i "był przekonujący", oszukał ją na kilka tysięcy marek. Miał też jej grozić, że ją zabije, jeśli kiedyś zezna coś przeciw niemu.

Proces Ryszarda Boguckiego i Andrzeja Z. ps. Słowik - oskarżonych o współudział w zabójstwie b. szefa polskiej policji - toczy się od lutego 2010 r. Obecnie Sąd Okręgowy w Warszawie jest na etapie przesłuchiwania świadków w wątku dotyczącym zeznań Piotra K.

"Broda" to skruszony gangster, który w katowickiej prokuraturze miał złożyć zeznania obciążające bossów gangu pruszkowskiego "Wańkę" i "Maliznę" i otrzymał tam status świadka koronnego. Zeznawał też przed łódzką prokuraturą w sprawie nieznanych wątków sprawy zabójstwa gen. Papały, ale w tym śledztwie nie ma statusu świadka koronnego. K. kilka razy zeznawał już niejawnie przed warszawskim sądem.

"Broda" miał zeznać w łódzkim śledztwie, że zabójstwa Papały dokonali płatni zabójcy - Rosjanin i Białorusin Aleksander A. i Siergiej B. Jak podawały media, "Broda" w 1998 r. dostał polecenie od szefów gangu pruszkowskiego, by zaopiekował się Aleksandrem A. i Siergiejem B. Pewnego dnia "Broda" i Rosjanie bawili się w łódzkiej restauracji "Wiedeńska", gdzie - według "Brody" - mieli poznać ówczesną właścicielkę lokalu, żonę Mirosława Drzewieckiego. Przesłuchano ją kilka miesięcy temu w prokuraturze w Łodzi.

W piątek Drzewiecka potwierdziła, że znała "Brodę". Poznała go pod innym nazwiskiem w 1998 r., gdy zaczął bywać w jej restauracji jako właściciel salonu fryzjerskiego. Dodała, że podawał się wtedy za oficera Urzędu Ochrony Państwa pracującego "pod przykryciem"; pokazywał legitymację UOP i zwierzał się jej z tajnych misji; mówił, że "mafia wydała na niego wyrok". Zeznała, że spotykała go także później, ale - jak podkreśliła - "nie łączyły jej z nim żadne bliższe stosunki".

- To dla mnie krępująca znajomość, bo uwierzyłam, że to oficer śledczy; był przekonujący - powiedziała. - Mówił, że zajmuje się zabójstwem Papały i że "mają podejrzanych" - zeznała Drzewiecka. Nie pamiętała, czy wymienił nazwisko Boguckiego. - Mówił, że zabójca Papały miał gips na ręku - oświadczyła Drzewiecka.

Przyznała, że z K. w jej restauracji bywali rosyjskojęzyczni obcokrajowcy. Pytana, czy zna tych Rosjan, zaprzeczyła. Z otoczenia K. poznała tylko Sławomira O. Zapewniła, że K. nie bywał u niej w domu i nie poznał jej męża.

Kobieta zeznała, że pod koniec 1998 r. przed stołecznym hotelem K. ukradł jej złoty zegarek i portfel z kilkoma tysiącami marek. Ruszyli wtedy za nim w pościg, jej samochodem, którego im w tym celu użyczyła, dwaj mężczyźni - potem okazało się, że to Aleksander A. i Siergiej B.

Jakiś czas potem K. groził jej, że "ją załatwi"; mówił też, że jeśli kiedyś zezna coś przeciw niemu, "to ją zabije". Świadek tłumaczyła to tym, że ci Rosjanie mieli go wtedy "skopać". Obaj potem do niej dzwonili, ale ona "obawiała się tej znajomości", bo policja powiedziała jej, że obaj b. obywatele ZSRR mogli być w zmowie z K. Śledztwo w sprawie tego incydentu zakończyło się niczym - dodała świadek. Skarżyła się, że K. oszukał ją wtedy na kilka tys. marek (były one opłatą za "wykup" auta, które odzyskała).

"Należałoby spytać o to policjantów" - tak świadek odpowiedziała na pytanie sądu, dlaczego w jej restauracji bywali przedstawiciele grup przestępczych. Przyznała, że z powodu ich obecności i "charakterystycznych zachowań" - co odstraszało gości - musiała w końcu zamknąć swój lokal.

Drzewiecka oświadczyła, że nie zna Edwarda Mazura, polonijnego biznesmena z USA podejrzanego o podżeganie do zabójstwa Papały.

Sąd będzie badał, czy uchylić grzywnę 10 tys. zł, nałożoną wcześniej na Drzewiecką za nieusprawiedliwione niestawiennictwo w sierpniu. Proces odroczono do 2 grudnia.

Bogucki jest oskarżony o obserwowanie miejsca zabójstwa Papały i bezskuteczne nakłanianie w 1998 r. za 30 tys. dolarów gangstera Zbigniewa G. do zabicia b. szefa policji. "Słowikowi" prokuratura zarzuciła nakłanianie za 40 tys. dolarów płatnego zabójcy Artura Zirajewskiego do zabójstwa Papały. Oskarżonym grozi dożywocie, nie przyznają się do winy.

Niezależnie od tego procesu Prokuratura Apelacyjna w Łodzi wciąż prowadzi śledztwo ws. zabójstwa Papały i udziału w tej zbrodni Mazura, o którego ekstradycję Polska zwracała się już wcześniej do USA. Amerykański sąd odmówił ekstradycji uznając, że dotychczasowe dowody są niewiarygodne - prokuratura szuka więc nowych. Mają być wśród nich zeznania "Brody".

B. szefa policji gen. Marka Papałę zastrzelono 25 czerwca 1998 r. przed blokiem w Warszawie, gdzie mieszkał. Nie wiadomo, kto strzelał. Wielowątkowe śledztwo przedłużano wiele razy. Według prokuratury sprawcy zabójstwa kierowali się "motywem finansowym"; nie ujawniono motywów osób nakłaniających do zbrodni.

(aka)

oceń
1
7
Podziel się

Czekamy na Twoje zgłoszenie!

Byłeś świadkiem lub uczestnikiem ważnego zdarzenia? Poinformuj Internautów o tym, co dzieje się w Polsce, na świecie, w Twojej okolicy!

Wyślij nam zdjęcie, film lub artykuł! Najciekawsze opublikujemy!


  • Skomentuj
  • WP.PL
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN
Ocena: +2 [2]
~Ewka [2011-10-21 17:53]

Afery hazardowej nie było, pan Arłukowicz , dostał posadkę ministra , przeszedł na prawą stronę . Może mu się to opłacało przecież nie za darmo, ciekawa jestem co sądzą o tym przyjaciele, jeżeli takich ma. O sumieniu nie ma mowy , bo dla kogo jest ważne tylko koryto, nic więcej nie wchodzi w rachubę.

odpowiedz

Ocena: +2 [2]
~Ola [2011-10-21 17:20]

Ci wszyscy z PO mają jakieś dziwne przypadki

odpowiedz

Ocena: +1 [3]
~bg [2011-10-21 17:11]

Jeszcze o mafii Drzewieckich usłyszymy.

odpowiedz

Ocena: +2 [2]
~Ładna znajomość [2011-10-21 16:46]

A bunga - bunga między nimi to czasem nie było?

odpowiedz

Ocena: +8 [10]
~Olo [2011-10-21 14:59]

Polska to dziki kraj! Nie dość, że uniemozliwili Mirowi przewałkę z Rysiem to jeszcze ujawnili kontakty jego żony z mafią... I jak w takich warunkach kręcic lody w tym dzikim kraju???

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +6 [6]
~Anna [2011-10-21 16:31]

Jak na mój nos to żona Drzewieckiego lepsza od swojego męża.Natomiast nasi rządzący to tylko ludzie obsadzeni na stołkach, sterowani przez tych mówiących po rosyjsku.

odpowiedz

Ocena: +7 [7]
~jan [2011-10-21 16:28]

Nie pierwszy i ostatni taki przypadek to sie nazywa biznes a za chwile dadza dyla na Floryde do dziupli

odpowiedz

Ocena: +5 [5]
~romeo [2011-10-21 15:27]

Czy ktos u Drzewieckich ma czyste ręce?

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +12 [12]
~zen [2011-10-21 14:39]

Ale towarzystwo. Gratulujemy wyborcom PO i Palikociarni.

odpowiedz

Ocena: +10 [10]
~TIRowiec [2011-10-21 14:32]

Miro na bank jest czysty ... jak ta dziewczyna co dzis na trasie zachecala mnie bym sie zatrzymał

odpowiedz

Ocena: +10 [10]
~LT [2011-10-21 14:31]

Nie zdziwię sie jeśli słynny Miro bedzie umoczony w tę sprawę...

odpowiedz

Ocena: +8 [8]
~jan [2011-10-21 14:22]

zeznania zony są wiarygodne czy nie bo sądy i prokuratorzy interpretują jak im wygodnie

odpowiedz

Ocena: +12 [14]
~ewa [2011-10-21 14:13]

no to ładne powiazania maja ministrowie PO

odpowiedz

Szukaj w serwisie

reporter wp24 chcę wyslać

Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?

Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.

Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.

Ostatnio dodane przez reporterów WP24

Pogoda długoterminowa materiał foto Pogoda długoterminowa dodane przez: Internauta WP24
Prognoza pogody materiał foto Prognoza pogody dodane przez: Internauta WP24

więcej

Sonda

Jaki prezent dasz swojej Mamie?

liczba oddanych głosów: 944