wp.pl | dodane 2008-07-10 (08:00)
fot. AFP
Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu
jeden z badanych
po eksperymencie został polskim premierem
Religia
Też swoje widziałem i myślę że na 100% !! wiecej pytań !
POKARM BOGÓW
"Skoro już w XIX wieku zgodziliśmy się przyznać, że człowiek pochodzi od małpy, najwyższy czas pogodzić się z faktem, że były to naćpane małpy" - pisze Terrence McKenna w książce, która zapewniła mu sławę jednego z najwybitniejszych badaczy natury ludzkiej.
polecam!
POKARM BOGÓW
"Skoro już w XIX wieku zgodziliśmy się przyznać, że człowiek pochodzi od małpy, najwyższy czas pogodzić się z faktem, że były to naćpane małpy" - pisze Terrence McKenna w książce, która zapewniła mu sławę jednego z najwybitniejszych badaczy natury ludzkiej.
polecam!
ładnie ubrane kłamstwo
co mają psychotropy do religii? ten cały tekst już w swojej hipotezie jest zbudowany na zakamuflowanym kłamstwie. kolejna wielka sensacja wymyślona pod publikę. co to za mistyka pod wpływem narkotyków? czy to znaczy, że każdy narkoman jest mistykiem? przecież to ewidentna bzdura. mowa o religii zupełnie poza kontekstem religijnym i bez zrozumienia specyfiki religijnego doświadczenia. czy zatruwając swój organizm można mieć kontakt z "innym światem"? jaśnie oświeceni naukowcy - skoro wierzycie rozumowi, to róbcie z niego właściwy użytek...
A kapelusz z rydza - czy ktoś tu wybrzydza?!
Pono skumulowany efekt halucynogenny występuje po zjedzeniu czerwonego, rozwiniętego na maxa bereta z rydza... a stare panny, podstarzałe panie mają odlot, gdy wchłoną korzeń... koniecznie w śmietanie...
Ciekawe, jakie grzybki rosną w Radyju...
Jakaś dawno wygasła, zapomniana prareligia - pramatka wszystkich religii niewątpliwie wypełzła zarówno z wewnętrznych lęków egzystencjalnych troglodytów, jak i z zamieszkiwanych przez nich jaskiń, gdzie bujnie rosły wszelakie grzyby, pleśnie... oraz gdzie od czasu do czasu zabijały całe gromady ludzkie trujące, niewidzialne(niczego tak się nie boimy, jak niewidzialnego i niewyczuwalnego!) bezwonne gazy, brane ad hoc za złe duchy... Reszty grozy dopełniały: pobudzona wyobraźnia, strach, ciemności i pełgające, chwiejące się, ogromniejące do monstrualnych rozmiarów cienie postaci rzucane przez mdłe światełko łuczyw na odległe ściany...
Gdy takiego podtrutego metanem(bezwonny...) czy tlenkiem węgla(takoż...)delikwenta udało się wynieść na zewnątrz, by oblicze jego oświecił i życie w nie tchnął dobry, życiodajny Bóg-Słońce, niejako mimochodem... wynoszono go na świeże powietrze, i to ono, a nie Bóg taki czy owaki takiego omdleńca "przywracało życiu". Kto zaś umarł nieodwołalnie - znaczyło, że "to zły człowiek był", gniew bogów go dosięgnął, a złe duchy zwyciężyły dokonując reszty... Nie muszę dodawać, jak niewiele trzeba było, by - per analogiam do natury ludzkiej tworzacej wszystko - z bogami włącznie! - "na swój wzór i podobieństwo" - takie gromady wykształciły prymitywne zwyczaje przebłagalne w postaci modłów, tańców i innych łamańców, jak niewiele trzeba było, by zaczęto składać (na ręce i do spichlerzyków kapłanów!) ofiary mające przebłagać(czytaj: przekupić, odkupić, zjednać przychylność, złagodzić gniew itp...) bogów odpowiedzialnych a to za to, a to za owo, gdyż każde zjawisko, rzecz, wiaterek, chmurka, miało swego boga, bóstwo opiekuńcze czy innego "demona odpowiedzialnego"...! Plemiona osiadłe mogły sobie pozwolić na "udomowienie", czyli zatrzymanie w obrębie plemienia dobrych duchów i bogów - i tak stanęły pierwsze "bogomieszkalne" budowle sakralne, potem poszło już z górki, zaczęto się prześcigać w "dogadzaniu" bogom (via dogadzanie wciąż obrastającym we wszelakie dobra kapłanom, co trwa do dziś!) - i mamy, co mamy... Swoją drogą ciekawe i niezbadane(?) i wielką tajemnicą wiary zapewne pozostanie, jakie rodzaje grzybków porastają np. Toruńską Rozgłośnię, wszystkie siedziby Diecezjalne i Archidiecezjalne, pałac przy Miodowej czy choćby wnętrza Watykanu, skoro tak długi czas ich tam wszystkich "trzyma", "dzierży", "trzęsie i rozpala płomieniem", a puścić nijak nie chce...? Bo proszę ja Państwa nie tylko same grzybki działają, jak działają, ale i ich zarodniki drogą wziewną się do organzimów dostające też swoje "duchy" potrafią "wywołać"...!!
osobiscie wole inne zielonkosci nie dlamnie ta bomba :) ale jeden lubi jak mu skrzypce graja drugi jak mu skarpetki smierdza ;)
ładnie
rubcie sobie przypał w necie i czekajcie na psy jak do was zapukaja dzieciaki:)
Niekoniecznie niektorzy sa glupi od urodzenia - czyli to nie jest dowod :)
ciesze sie ze w koncu zajmuja sie tym badacze
Cieszy mnie to ze wreszcie a jednak bardzo powoli wychodzimy z tej "ciemnej masy" Ludzie nie maja pojecia o tym co jedza i kupuja w sklepach ale to dla nich jest dobre bo normalne..w TV powiedzieli ze pyszne i jedza...tak samo z narkotykami, czy sub psychoaktywnymi..Dla mnie papierosy sa wiekszym narkotykiem i alkohol niz trawa, haszysz czy LSD...niestety zyjemy w ciemnej masie...przypomina mi to czasy Faraona kiedy to niewyksztalconym ludziom wpajano wszytko co sie dalo tylko dlatego zeby nimi latwiej strowac. Pozdrowienia dla wszytkich eksperymentatorow i badaczy!
Kiedyś były tylko grzyby.
I to znaczne dłużej niż reszta używek. 10000 lat jedzenia grzybów w kontrolowanych przez dawnego naukowca czyli szamana warunkach. Naukowcy po raz kolejny odkryli Amerykę. Jeżeli robisz wszystko odpowiednio grzyby pomagają ale równie dobrze mogą bardzo zaszkodzić.
wszystko dla ludzi ale z umiarem..
był okres kiedy jadłam po 100 ,raz fajna faza raz paranoje ,lęki wszystko zalezy od klimatu i samego siebie ale po roku mialam dziury w pamieci i jakies dziwne odruchy wiec... z umiarem radze;)
Eee tam jakieś cienkie te grzybki
Żadne haluny nie zastąpią borowików, podgrzybków, maślaczków, kurek itd.
grzyby
witam wszystkrzich zielonych konsumentow grzybki som ok jadlem kilka razy jazda na maxa smiechawa co niemiara boki zrywac idzie najlepsze na smiech grzybki....
grzybusie
czesc osob ktore tam pisza nie maja pojecia o grzybach. Ja zjadlem z kolegami w terenie od 45-60 grzybow powiem szczeze ze po 35 dopiero lapie faza.Najpierw czujemy ruch jelit w brzuch to jest tak jak by ktos mial sie zaraz zesrac w lachy niektorzy puszczaja pawia efekt po pol godziny. Najlepiej jest wrzucic grzybki z dala od ludzi ze swoja ekipa najlepszym przykladem jest las (hahaha) jak ktos nie prubowal to polecam przedewszystkim wolna przestrzen bez ludzi bo jak cie zobacza to mozesz skonczyc w osrodku dla czubow ludzie cie nie zrozumieja oczym ty donich bedziesz mowil wezma cie za swira. Dlatego jest najlepiej pojechac w miejsce z dala od ludzi i zarzyc w swoim gronie. Wystepuja rozne etapy faz. NP: kontakt z ludzmi ktorych wogule nie ma. Strach - ktos nas sledzi i uciekamy przed ta osoba (niedaj boze zazyc grzyby w miescie i to miec to dopiero jazda ludzie napewno wezwali by psychiatrykow po ciebie). Byc luzakiem - patrzac sie na inne osoby ciagle sie smiejac bez pochamowania gadanie pod nosem z inna osoba ktora inni nie widza. Rozmowy z duchami , aniolami (smierci), Bogiem , diablem lub innymi istotami nadprzyrodzonymi. Owszem popieram grzyby ale najwazniejsze jest klimat i otoczenie w jakim jestes nie bierz grzybow na noc!!!
1 zasada:
Wyjedz na wycieczke w miejsce odizolowanego od ludzi
2 zasada: wez swoj klimat znajomych
3 zasada wez 45-60 grzybkow
Przezyj ta jazde uwierz mi nigdy jej nie zapomnisz jest to lepsze niz innego rodzaju narkotyki.
pozdrawiam i dzieki za uwage.
FANTAZJUSZ ;-)
na mazurach najlepsze!!!!!
to poprostu zwykli naćpani ludzie dostali dawke grzybów,a"niby lekarze" obserwowali ich jak jakieś małpy
na mazurach najlepsze!!!!!
to poprostu zwykli naćpani ludzie dostali dawke grzybów,a"niby lekarze" obserwowali ich jak jakieś małpy
chcę wyslać
Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?
Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.
Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.
Pogoda długoterminowa
dodane przez: Internauta WP24
Prognoza pogody
dodane przez: Internauta WP24