Nie będzie dalszych ustępstw - powiedział na konferencji przewodniczący OZZL Krzysztof Bukiel w drugim dniu strajku lekarzy. Związek domaga się przeznaczenia od października 1 mld zł z budżetu Narodowego
Funduszu Zdrowia na podwyżki dla lekarzy. Chce też, by rząd przedstawił do końca lipca 2007 r. ustawę
budżetową na rok 2008, w której będzie zagwarantowany wzrost
nakładów na opiekę zdrowotną do 5% PKB.
OZZL chce, by w 2009 r. nakłady na opiekę zdrowotną wzrosły do 6% PKB brutto, tak jak - według związkowców - PiS obiecywał to
w swoim programie wyborczym.
My jesteśmy naiwni i czytamy
programy wyborcze partii - mówił Bukiel.
Związek chce też, by samodzielne publiczne zakłady opieki
zdrowotnej przekształcić w spółki prawa handlowego, a ich długi
przejął budżet państwa.
I koniec, niech one zaczną funkcjonować
jak przedsiębiorstwa - oświadczył.
"Po raz ostatni wyciągamy rękę do rządu"
Protestujący lekarze nie rezygnują ze swoich żądań i po raz ostatni wyciągają do rządu rękę do porozumienia - powiedział Tomasz Underman, wiceprzewodniczący OZZL.
Według Związku
strajk obejmuje obecnie 50 -60% łóżek szpitalnych w Polsce.
Bukiel powiedział, że propozycja przeznaczenia 1 mld zł z NFZ na
podwyżki dla lekarzy od października to "ostateczne ustępstwo" ze
strony związku.
Nie będzie dalszych ustępstw - podkreślił.
Jeśli słyszymy, że nie ma 11 mld zł na podwyżki dla personelu
medycznego (...), a jednak rządzący twierdzą, że chcieliby wyjść
nam przeciw - to jest 1 miliard zł nadzwyczajnych przychodów w NFZ
ze wzrostu gospodarczego. Proponujemy przeznaczyć go na wzrost
wynagrodzeń dla lekarzy, np. od października - powiedział szef
Związku Krzysztof Bukiel na konferencji prasowej w
siedzibie Naczelnej Izby Lekarskiej w Warszawie.
Przeznaczenie 1 mld zł z budżetu Narodowego
Funduszu Zdrowia na podwyżki dla lekarzy nie zadowoliłoby tej
grupy zawodowej, a wpłynęłoby na mniejszą ilość świadczeń dla
pacjentów i w związku z tym dłuższe kolejki - powiedziała
rzeczniczka prasowa NFZ Jolanta Kocjan.