Słynny astronom prof. Aleksander Wolszczan
odmówił przyjęcia tytułu honorowego obywatela Torunia. Uważa, że
to przedwczesny zaszczyt i jeszcze wiele może uczynić dla miasta,
polskiej nauki i macierzystego Uniwersytetu Mikołaja Kopernika.
O decyzji prof. Wolszczana poinformował przewodniczący rady
miasta Waldemar Przybyszewski.
Prof.
Wolszczan podczas rozmowy z przewodniczącym rady
podziękował za przyznanie zaszczytnego tytułu i zapewnił, że swoją
decyzję głęboko przemyślał.
Astronom argumentował, że już został wyróżniony tytułem obywatela
Torunia XX wieku i jest uwieczniony w Piernikowej Alei Gwiazd na
Starym Mieście. Wyraził też nadzieję, że może jeszcze wiele
uczynić dla miasta, polskiej nauki i toruńskiej uczelni.
Prof. Wolszczan miał otrzymać tytuł "za wybitne osiągnięcia i
dokonanie odkrycia o światowym, fundamentalnym znaczeniu w
dziedzinie astronomii i astrofizyki, za podnoszenie rangi
toruńskiego ośrodka naukowego jako silnego i dynamicznego centrum
intelektualnego, znanego i cenionego w całej Polsce i za granicą,
za wybitne i trwałe zasługi dla miasta Torunia".
Uchwałę w sprawie honorowego obywatelstwa dla wybitnego astronoma
rada miasta przyjęła jednogłośnie.
Wolszczan ma 62 lata. W 1969 r. ukończył astronomię na
Uniwersytecie Mikołaja Kopernika. Obecnie wykłada na toruńskiej
uczelni i na Uniwersytecie Stanowym Pensylwania (USA). W 1990 r.,
korzystając z radioteleskopu w Arecibo (Portoryko), odkrył
pierwsze trzy planety poza Układem Słonecznym, krążące wokół
pulsara.
Jest laureatem wielu prestiżowych nagród. W 2006 r. został
honorowym obywatelem Szczecina, w którym mieszkał do rozpoczęcia
studiów.
(mj)