Strona główna serwisu
Ewa Koszowska

Ewa Koszowska

Prof. Idzi Panic dla WP: na twarzy człowieka z Całunu Turyńskiego nie widać złości

Prof. Idzi Panic dla WP: na twarzy człowieka z Całunu Turyńskiego nie widać złości

Wiadomo, że człowiek na całunie został ukrzyżowany. Badania genetyczne potwierdzają, że krew ma 2000 lat. Całun ukazuje nam mękę tego człowieka bardzo dokładnie. Można tam dostrzec każdą ranę, którą mu zadano - mówi prof. Idzi Panic, historyk, autor książki "Tajemnice Całunu". Na twarzy człowieka z płótna, pomimo ogromnego cierpienia, nie widać złości. - Dla mnie to jest najbardziej szokujące - wyznaje badacz.
Zdjęcie Całunu Turyńskiego Zdjęcie Całunu Turyńskiego ()
Ewa Koszowska: Które ślady na płótnie potwierdzają relację, jaką znamy z Ewangelii?

Prof. Idzi Panic: Wszystkie. Wiadomo, że człowiek na całunie został ukrzyżowany. Badania genetyczne potwierdzają, że krew ma 2000 lat. Całun ukazuje nam mękę tego człowieka bardzo dokładnie. Można tam dostrzec każdą ranę, którą mu zadano. Jan dokładnie tego nie opisał, bo po prostu tego nie widział. Na całunie widać sam fakt biczowania oraz koronowania cierniem. Widać przebity bok, potwornie zniszczoną jamę brzuszną. Został maltretowany przed śmiercią. Miał rozbity łuk brwiowy, zmiażdżony nos, spuchnięte usta od uderzeń i złamaną kość jarzmową. Nie ulega wątpliwości, że człowiek ten został przybity do krzyża. Gwoździe wbito w nadgarstki, by nie rozerwać rąk. Amerykańcy naukowcy robili eksperymenty na nieboszczykach, które wykazywały, że gwoździe wbite w takim miejscu powodują obkurczenie kciuków (tak zwana Bruzda Destota). Stąd jedna ręka na całunie ma cztery palce.

Czy można wyczytać z całunu, jaka była przyczyna śmierci?


- Na podstawie badań wiemy, że nastąpiło pęknięcie serca z powodu niedotlenienia płuc. Organizm był tak wyczerpany wcześniejszymi biczowaniem i całą tą drogą, aż pękały pęcherzyki płucne. To jest potworna śmieć. Tak jakby połączenie rozrywanego serca z męką topielca. Można powiedzieć, że temu człowiekowi zadano wszelkie możliwe katusze, żeby go skutecznie zabić. Całun ukazuje to dokładnie. Widać także przebity włócznią bok. Z rany polała się krew oraz osocze (czyli dla postronnego świadka krew i woda), które wytrąca się u osoby martwej jeszcze przed stężeniem ciała.

Osoba na płótnie rzeczywiście przypomina wizerunek Chrystusa?

- Mając zdjęcie całunu można odtworzyć, jak wyglądał Jezus. Zrobiono eksperyment i wyczyszczono komputerowo wizerunek na całunie z ran i wszystkich cierpień. Jest to człowiek bardzo przystojny. Mniej więcej 180 cm wzrostu, o bardzo spokojnej twarzy. I co ciekawe, mimo tego makabrycznego cierpienia, które ma zadano, na twarzy człowieka z całunu nie ma złości. Dla mnie to jest najbardziej szokujące.


Całun jest chyba najdokładniej przebadanym przedmiotem w historii, a mimo tego wciąż nie ma jasnego wytłumaczenia, w jaki sposób powstał obraz na płótnie. Dlaczego?

- Tam jest tyle niespodzianek, tyle zagadek już rozwiązanych, które nawzajem się wykluczają, że na obecnym etapie wiedzy naukowej wyjaśnienie jak powstał całun, jest niemożliwe. Według mnie to autentyk, świadek Zmartwychwstania. Mnie, jako historykowi wolno tak napisać. Przedstawicie nauk ścisłych, którzy badali całun: radiolodzy, fizycy, matematycy, chemicy, specjaliści od rentgena itd. nie mogą tego powiedzieć, ponieważ to by oznaczało, iż uznają, że to jest kres badań. Dla mnie - historyka - kres badań to punkt wyjścia. Włosi pod kierunkiem prof. Paolo di Lazaro z Agenzia Nazionale PER LE nuove Technologie oraz Odoardo Linoli z Arezzo podjęli próbę wykonania całunu. Pracowali nad tym ponad pięć lat. Eksperyment zakończył się niepowodzeniem. Uzyskali wynik mniej więcej w 30 proc. tego, czym jest całun.

Czy całun został rzeczywiście dokładnie zbadany? Do dyspozycji naukowców był w pełni dostępny przecież tylko raz. W 1978 roku.

- Wcześniej były znane tylko wyniki zdjęć fotograficznych z maja 1898 roku wykonane przez Secondo Pia. Okazało się, że obraz na całunie to negatyw, a poprzez procesy fotograficzne na kliszy ukazuje się jako pozytyw. Pia oskarżony został o fałszerstwo i dokonanie retuszu, co w tamtych czasach było niemożliwe. Potem sprawa przycichła.

Aż do 1931 roku...


- Wtedy zostało wykonane kolejne zdjęcie przez zawodowego fotografa Giuseppe Enrie. I to już zrobiono pod nadzorem, żeby nie było zarzutów o fałszerstwo. Efekt był ten sam. Tyle, że zdjęć trochę więcej.

Natomiast każdorazowo na kliszy zamiast negatywu uzyskiwano pozytyw. Z tego wiosek był taki, że całun jest sam w sobie negatywem. W latach 60. i 70. na prośbę arcybiskupów z Turynu utworzono specjalne komisje i podjęto szereg badań, które miały wyjaśnić, czym jest płótno. Członkini jednej z komisji - Noemi Gabrielli - stwierdziła, że jest to obraz namalowany przez Leonardo da Vinci. Nie wiem, na jakiej podstawie wysnuła ten wiosek, gdyż w rękach książąt sabaudzkich całun pojawił się dwa lata przed narodzeniem Leonardo. Sprawozdania z nich znalazły się w "Science".

Któregoś dnia czasopismo wpadło w ręce prof. Johna Jacksona?

- Wybitnego specjalisty w zakresie fizyki i matematyki, pracownika laboratorium jednego z najbardziej znanych ośrodków badań nuklearnych na świecie w Albuquerque w Stanach Zjednoczonych. Zebrał kolegów, których znał z ważnych konferencji naukowych m in. Johna Hellera czy Alfreda Adlera i wspólnie postanowili się temu przyjrzeć. Przy czym na początku niektórzy uczeni podchodzili do tego z lekką ironią. Byli tam np. specjaliści zajmujący się najbardziej skomplikowanymi technologiami, włącznie z nuklearnymi i kosmicznymi. Myśleli, że parę tygodni badań i sprawa będzie zamknięta. W końcu wyjaśni się, czym jest płótno. Kilka lat później powstały dwie nowe komisje - włoska profesora Baime Bollone i francuska profesora André Marion (grupa CIELT).

Co wykazały badania grupy Jacksona?


- Naukowcy z tej grupy zakładali, że jeśli jest to obraz, to oni to bez problemu wykażą. Od tego mieli najnowocześniejszą aparaturę. Jeżeli jest to jakieś zjawisko przyrodnicze też bez problemu to udowodnią. Utworzono specjalny zespół, poświęcony w całości tylko Całunowi Turyńskiemu. Nazwali go w skrócie STURP (The Shroud of Turin Research Project), czyli Projekt Badań nad Całunem z Turynu. Byli tu przedstawiciele dokładnie 13 dyscyplin naukowych m.in.: matematycy, fizycy, chemicy, biolodzy, medycy, kryminolodzy, historycy itd. Byli nie tylko wybitnymi specjalistami, ale pracowali także w znakomitych laboratoriach naukowych, korzystając z doskonałej aparatury badawczej. Po dwóch spotkaniach od stworzenia grupy STURP postanowili uzyskać zgodę badania na całunie, co na początku było nieosiągalne. Ale im się to udało, gdyż w 1978 roku miało miejsce publiczne wystawienie całunu. Przylecieli do Europy samolotem. Przywieźli ze sobą kilkadziesiąt skrzyń aparatury, o której wtedy Europejczycy mogli sobie co najwyżej pomarzyć. Prowadzili badania nad całunem przez ponad 100 godzin! Pobrali z niego ponad 2500 próbek, które można badać do dzisiaj. Jeśli tylko ktoś ma kompetencje i odpowiednią aparaturę. Doszli do wniosku, że rany na płótnie są autentyczne, a krew jest ludzka. Płótno musi pochodzić z Bliskiego Wschodu, na co wskazują między innymi pyłki roślin z tamtego regionu. Człowiek owinięty w całun został ukrzyżowany. Amerykanie z grupy STURP kiedy wyczerpali możliwości naukowe, zawiesili swoje działania. Na początku lat 90. grupa się rozwiązała. Powiedzieli, że wrócą do sprawy, jeżeli zostanie wynaleziona jakakolwiek nowa technika badawcza. To mówi o tym, jak doskonały był ten materiał.

Jednak metoda radiowęglowa dowiodła, że całun pochodzi ze średniowiecza.

- Metoda izotopu C14 polega na spaleniu danej próbki, by obliczyć ilość znajdującego się w niej radioaktywnego węgla C-14. Jego ilość zmniejsza się bowiem w wyniku rozpadu z upływem lat, co umożliwia wskazanie daty danego przedmiotu. W czasie spalania obróbce powinien podlegać tylko materiał badany. Nie mogą się tam znajdować inne fragmenty np. nadszycia, bo to wszystko zmienia obraz. Tego nie zrobiono. Wynik, który uzyskano wskazywał, że całun jest pochodzenia od XII do XIV wieku. Skąd taka rozbieżność? Tam były trzy różne wyniki. Moim zdaniem to jest wina technologii. Nie winiłbym laboratoriów. Eksperyment z powodu sposobu pobrania próbek budzi wiele wątpliwości. Dotyczy to zarówno sposobu dostarczenia do laboratoriów, jak i braku wykonania badań weryfikujących w oparciu o próbki kontrolne. Próbki kontrolne zresztą nigdy nie zostały zwrócone przez osoby je pobierające, którymi - niestety - nie byli przedstawiciele nauk ścisłych.

Co można powiedzieć o człowieku, którego ciało odbiło się na całunie?

- Mamy na nim odzwierciedlenie części grzbietowej i strony piersiowej pełnego człowieka potwornie umęczonego. Wizerunek jest mniej więcej zgodny z opisami Ewangelii Janowej.


Dlaczego mniej więcej?

- Dlatego, że Jan nie był medykiem. Natomiast całun oddaje całość tej męki w sposób wręcz anatomiczny. Jan nie był przy biczowaniu, widział dopiero efekt końcowy zamęczonego człowieka. Badania lekarzy sądowych wykazały, że całun zawiera na sobie elementy biczowania, jak i inne zadane razy, które można odczytać w sposób niewyobrażalnie dokładny. Naukowcy uważają, że jest ich około 600. Męka była nieprawdopodobnie brutalna.

Badania przy użyciu aparatury do badań kosmicznych wykazały, że obraz jest trójwymiarowy.

- Mimo, że wizerunek ma zaledwie 40 mikronów grubości, więc jest zaledwie muśnięciem, to jednak ma charakter trójwymiarowy: nie da się tego uzyskać przed wynalezieniem komputerów. Nikt nie jest w stanie osiągnąć zależności matematycznej odległości płótna od ciała, a takie zjawisko wystąpiło na całunie. Żadne zjawisko przyrodnicze, ani żaden artysta nie są w stanie uzyskać takiego efektu. To jest możliwe tylko przy użyciu aparatów czy kamer cyfrowych. A takie urządzenia nie były dostępnych w tamtych czasach.

Na oczodole zmarłego była położona moneta.

- Po jej powiększeniu okazało się, że to jest lepton Piłata. Leptony były bite w czasie, kiedy Piłat był namiestnikiem Palestyny, w latach 26 do 36 mniej więcej. Leptony odkryto dopiero w latach 60. W czasie kiedy się całun pojawił, kiedy ewentualnie mógłby być sfałszowany, nikt tego nie wiedział. Tym bardziej, że badania były robione pod mikroskopem elektronowym. Normalnie tego nie widać. Natomiast po odpowiednim powiększeniu to zdjęcie jest bardzo wyraźne. Są wyraźne napisy. Każdy przeciętny człowiek, który chodził do szkoły jest w stanie to odczytać. Warunek jest tylko jeden, trzeba mieć odpowiedni sprzęt. Tam wyraźnie jest napisane (w języku łacińskim): Cesarzowi Tyberiuszowi.

Całun widać dopiero z pewnego oddalenia?

- Z odległości do 90 cm wizerunek niknie. To również wyklucza namalowanie obrazu. Jak malarz mógłby malować w momencie gdyby nie widział, a nie jest w stanie malować z odległości większej niż zasięg ręki? Obraz na całunie jest jakby przypadkową grupą plam.

Istnieją opinie, że wizerunek nie mógł powstać przez samo owinięcie płótnem nieżywego człowieka, zwolennicy autentyczności przypuszczali więc, że ciało Chrystusa wydzieliło jakąś nieznaną energię, która spowodowała utrwalenie obrazu, mówiono o termonuklearnym błysku.

- Włosi powiedzieli, że całun powstał przez krótkotrwałe wydzielenie energii. Niewiarygodnie krótkotrwałe, stąd to muśnięcie. Ten człowiek po prostu wyemanował. Innego wyjaśnienia nie ma. Jak ustalili członkowie Sturpu oraz zespołu CIELT, tam nie ma śladów przesunięcia drobinek krwi, które musiałyby wystąpić, gdyby tego człowieka martwego z całunu ściągano. Cokolwiek, jeśli odrywa się z zaschniętej rany, nie odpada pod idealnym kątem prostym. To jest niemożliwe. Gdzieś tam się zawsze coś przesunie w prawo, w lewo i pod mikroskopem byłoby to widać.

Czy w przyszłości badania pójdą tak do przodu, że będziemy mogli się dowiedzieć na 100 proc. czy całun jest prawdziwy?

- Nie wiem. Myślę, że nie. Musielibyśmy być przy Zmartwychwstaniu.

Rozmawiała Ewa Koszowska, Wirtualna Polska



Profesor Idzi Panic - kierownik Zakładu Historii Średniowiecznej Uniwersytetu Śląskiego, zajmuje się m.in. historią Górnego Śląska i Śląska Cieszyńskiego. Od połowy lat 80. XX wieku prowadzi badania nad Całunem Turyńskim, zwieńczone publikacją monografii "Tajemnica Całunu" (wyd. AVALON).

Pozostało znaków: 4000

REGULAMIN

Wszystkie (730)
Nie zgadzam się z opinią
95
Zgadzam się z opinią
1095
~nawrócony ateista 2015-04-04 (11:21) 38 minut temu

kto z Was umiłowanych wierzy ten nie potrzebuje całunu, kto zaś w Niego nie wierzy, tego całun nie przekona.

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Pokaż najnowsze odpowiedzi 16

Nie zgadzam się z opinią
38
Zgadzam się z opinią
790
~Karol 2015-04-04 (11:53) 6 minut temu

Zamiast się licytować, kto lepszy i kto ma rację, żyjcie zgodnie z Ewangelią. Niczego więcej nie trzeba ... Ani procesji, ani manifestacji, ani dyskusji, kto bardziej wierzący. Wyznajesz tę ideologię - żyj według niej. Będzie widać kim jesteś bez chwalenia się i pychy. Pogarda wobec innych jest największym złem !

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Pokaż najnowsze odpowiedzi 19

Nie zgadzam się z opinią
100
Zgadzam się z opinią
244
~tim 2015-04-03 (22:02) 13 godzin i 57 minut temu

Biblia prawdę mówi o niedowiarkach!Choćby sam Bóg im się ukazał to po chwili stwierdzili by,że choroba ich dopadła i mieli zwidy.Co do Całunu to przeczytaj całą książkę zespołu Naukowego STRUP I dowiesz się,że pracowało nad Całunem setki naukowców z najlepszych Uczelni i laboratorium na świecie.Napiszę z dużej litery bo wielu i tak nie zrozumie:DO BADAŃ TYCH ZEBRANO GRUPY LUDZI ATEISTÓW,ŻYDÓW,CHRZEŚCIJAN RÓŻNYCH DENOMINACJI WIARY I NIE WIARY!I tak dalej będą ludzie którzy się uważają za ludzi wiedzy,a nic na ten temat nie wiedzą,że to ściema!Bo boją się,że prawda ich znajdzie i nie będą mogli do woli grzeszyć!Próbki zostały pobrane do badań metodą radiowęglową,ale pobrano z rejonu doszytego po pożarze w 14wieku,klaryski doszyły fragment by Całun nie zniszczył się z powodu nadpalenia.A metoda radiowęglowa działa w taki sposób,że próbka badana jest spalana w trakcie badania(taka to jest metoda)i próbki nie można już odzyskać.Taką macie wiedzę na temat badania radiowęglowego,a wypowiadacie się na temat Całunu iż na pewno to fałszerstwo.Najnowsze rentgeny potwierdzają iż to nie malowidło a obraz trójwymiarowy,oscylatory badały powierzchnię materiału próbki krwi,pyłków, nacięć itd.ale niedowiarek dalej swoje,no tak bo przeczytał dwie książki w życiu:poczytaj mi mamo,i komiks z kapitanem Żbikiem!

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Pokaż najnowsze odpowiedzi 13

Nie zgadzam się z opinią
94
Zgadzam się z opinią
183
~ania 2015-04-04 (11:26) 33 minut temu

Która religia jest tą właściwą? Do katolików- Czy zdajecie sobie sprawę,że gdybyście urodzili się w rodzinie muzułmańskiej wierzylibyście w Allaha? Gdyby to był Tybet to byłby Budda. Cała wiara kreowana jest od dzieciństwa. Wcale nie mamy wolnej woli, bo to co wybieramy dyktuje nam otoczenie w jakim się znajdujemy. Potem trwamy w tym wbrew wszelkiej logice, bo katastrofą dla nas byłoby przyznanie,że poświęciliśmy tyle czasu, tyle energii, często pieniędzy na coś bezsensu, zupełnie niepotrzebnie...

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Pokaż najnowsze odpowiedzi 28

Nie zgadzam się z opinią
31
Zgadzam się z opinią
113
~kazek 2015-04-04 (11:43) 16 minut temu

"Tajemnice zbawienia dostępne są tylko dla tych, którzy chcą je PRZYJĄĆ" - św. Augustyn z Hippony IV wiek. Pozdrawiam Świątecznie

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Pokaż najnowsze odpowiedzi 1

Nie zgadzam się z opinią
48
Zgadzam się z opinią
103
~gość 2015-04-04 (11:08) 51 minut temu

Pozdrowienia dla Profesora Idziego - najcudowniejszego wykładowcy na wydziale WNS :)

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Pokaż najnowsze odpowiedzi 2

Nie zgadzam się z opinią
12
Zgadzam się z opinią
62
~jhzdrg 2015-04-04 (11:48) 11 minut temu

Co to za profesjonalisci któży badaja doszyty fragment z 14 wieku .Powinni badać orginalny fragment płótna ten fakt ich dyskwalifikuje jako specjalistów

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Nie zgadzam się z opinią
120
Zgadzam się z opinią
164
naprzekór2 2015-04-03 (20:17) 15 godzin i 42 minut temu

To od 40 lat nie wiadomo, jak pobrac właściwie próbki do zbadania? Widocznie "ktoś"nie chce jednoznacznej odpowiedzi, bo taka zgodnie z logiką jednoznacznie mogłaby być tylko jedna - ze to nie to - poprzez znalezienie chociaż jednego elementu wykluczającego np. wiek samego materiału (w końcu chyba mozna zbadać sam, nie zanieczyszczony materiał). Zad anie wydaje się logicznie tak proste, że chyba dysponentom całunu po prostu zalezy aby utrzymywać atmosferę "cudu" póki sie da ze wzgledów "marketingowych" bo o cuda coraz trudniej :)

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Pokaż najnowsze odpowiedzi 4

Nie zgadzam się z opinią
33
Zgadzam się z opinią
69
~JanuszR 2015-04-04 (11:26) 33 minut temu

"Badania genetyczne potwierdzają, że krew ma 2000 lat" Oj Pani profesor GENETYCZNE??!! Czyżby w tak krótkim czasie następowały zmiany w genomie? To rewelacja naukowa w niebywały sposób potwierdzająca teorię ewolucji.

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Pokaż najnowsze odpowiedzi 4

Nie zgadzam się z opinią
15
Zgadzam się z opinią
50
~lenio 2015-04-04 (11:32) 27 minut temu

Skoro taką teorię wysnuł pan profesor to mam pytanie, kto na prawdę był zawiniety w ten całun?

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Nie zgadzam się z opinią
30
Zgadzam się z opinią
61
~a 2015-04-04 (11:48) 11 minut temu

Szkoda, ze prof Panic nigdy nie wykladal przedmiotow za ktore mu placono... obojetnie jaki przedmiot mielismy z nim - zawsze ta sama gadka o calunie. OK, rozumiem i szanuje fascynacje calunem ale nie po to czlowiek przychodzil na zajecia, zeby o tym sluchac...

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Pokaż najnowsze odpowiedzi 3

Nie zgadzam się z opinią
95
Zgadzam się z opinią
122
~janusz 2015-04-04 (00:34) 11 godzin i 25 minut temu

Niestety badania metodą C14 są uważane za jak najbardziej miarodajne przez świat nauki, zaś stwierdzenia typu "krew ma 2000 lat" akurat są całkowicie gołosłowne. Niestety, dopóki chcemy posługiwać się rozumem, sprawa jest przesądzona. Nie wspominając o takich "drobiazgach" jak to, że proporcje "człowieka z całunu" nie odpowiadają proporcjom człowieka, lecz za to odpowiadają proporcjom... rzeźb z XIV wieku, tego samego wieku na który wskazują i badania radiochemiczne i wiarygodne przekazy historyczne.

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Pokaż najnowsze odpowiedzi 2

Nie zgadzam się z opinią
30
Zgadzam się z opinią
56
~SAH 2015-04-04 (14:53) 21 godzin i 6 minut temu

Od samego początku ten artykuł jest kłamliwy . Badaniami DNA nie ma możliwości określenia wieku .

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Nie zgadzam się z opinią
24
Zgadzam się z opinią
48
~bolo 2015-04-04 (11:35) 24 minut temu

a ja taki sam mądry artykuł czytałem, w którym było napisane , że całun turyński pochodzi z XIV wieku. Bądź tu mądry i pisz wiersze, komu wierzyć

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Nie zgadzam się z opinią
62
Zgadzam się z opinią
79
~~Prawdziwy Polak 2015-04-04 (12:08) 23 godzin i 51 minut temu

Gdzie jest Rzecznik Praw Dziecka? Programy dla dzieci są przerywane na reklamy i pokazują egzekucję kary śmierci wykonanej na żydzie Jezusie, sceny ociekające krwią, wnuczki widząc te obrazy uciekły z pokoju. Pokazywanie takich scen zniszczy psychikę dzieci na całe życie.

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Pokaż najnowsze odpowiedzi 3

Nie zgadzam się z opinią
29
Zgadzam się z opinią
45
rockgirl 2015-04-04 (11:39) 20 minut temu

Wypisałam się z wiary gdy dotarły do mnie słowa o spożywaniu ciała i krwi. Jestem szczęśliwa bo nie obciąża mnie wiara w jakiegoś boga. Żyję i pracuję dla siebie, rodziny i społeczeństwa. Ludzie mojego pokroju, nie mają emocji religijnych prowadzących często do kontrowersji a nawet wojen. Namawiam do upowrzechniania wiary w człowieka. Pozdrawiam wszystkich.

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Pokaż najnowsze odpowiedzi 8

Nie zgadzam się z opinią
46
Zgadzam się z opinią
62
~qdwqdwqw 2015-04-04 (11:14) 45 minut temu

A mnie pęka mózg, gdy widze takie głupoty opowiadane przez kogoś z tytułem.

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Pokaż najnowsze odpowiedzi 2

Nie zgadzam się z opinią
11
Zgadzam się z opinią
25
~Romulus 2015-04-04 (14:24) 21 godzin i 35 minut temu

Nie, nie zatkało, to bzdury, ten całun to fałszerstwo, a ten niby profesor opowiada brednie, ale ja ateista to rozumiem, są jakieś święta, więc jest zapotrzebowanie na bajki.

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Pokaż najnowsze odpowiedzi 1

Nie zgadzam się z opinią
10
Zgadzam się z opinią
24
~juzwa 2015-04-04 (12:11) 23 godzin i 48 minut temu

sprzedam szczebel z drabiny,ktora sie przysnila sw Jakubowi,

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Pokaż najnowsze odpowiedzi 1

Nie zgadzam się z opinią
6
Zgadzam się z opinią
20
~inter 2015-04-04 (12:06) 23 godzin i 53 minut temu

Jeżeli ktoś był zawiniety w ten material to na pewno nie Jezus! Pan profesor powinien się trochę douczyć, Jezusowi nie została złamana żadna kość /Psalm 34.21/ Profesor liczy na naiwnych odbiorców jego szumnych wypocin zwanych parafianami.

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Pokaż najnowsze odpowiedzi 1