(db)
Byłeś świadkiem lub uczestnikiem ważnego zdarzenia? Poinformuj Internautów o tym, co dzieje się w Polsce, na świecie, w Twojej okolicy!
Wyślij nam zdjęcie, film lub artykuł! Najciekawsze opublikujemy!
Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu
przechodzę depresję ciąży niechcianej!!!! więc wara księżom od mojej aborcji!
jaki szok poporodowy? ludzie! ja przeszłam dwie ciąże dwie niechciane, przy pierwszej poważnie rozważałam aborcję, a po jednym i drugim porodzie nie wyobrażałam sobie życia bez tej maleńkiej osóbki, pierwsze chwile kiedy zobaczyłam na oczy nie da się zapomnieć, a dodam że z pierwszym dzieckiem będąc w ciąży zostałam sama, bez pracy i ojca dziecka, nikt mi nie wmówi że istnieje jakiś szok poporodowy! dzisiaj mam już odrośnięte dzieciaczki i są moimi skarbami mimo wielu ciężkich chwil,nie pojmuję jak można zrobić dziecku krzywdę ja byłam zawsze gotowa oddać życie za życie moich dzieci!
W krajach arabskich to mąż zagania swoją żonę do pracy w domu już kilkanaście godzin po porodzie. Dzieki temu o żadnej "depresji poporodowej" nikt tam nawet nie słyszał. A w Polsce baby się wylegują "w połogu" przez tydzień, to się nie ma co dziwić, że im potem różne głupoty przychodzą do głowy. Większość "depresji" i "nerwic" to z nieróbstwa się bierze.
Słuszne niektóre komentarze. teraz jest tłumaczenie depresją poporodową. Czyli można faktycznie trzasnąć dzieciakiem, u g...... zrobia matce ( depresja poporodowa (Jak by facet to zrobił - to nie ma usprawiedlienia tylko zwierze, bandyta itp. itd ). Może i jest depresja poporoda, tylko raptem jest jej coraz więcej. No i jakie to proste do tłumczenia każdej zbrodni.
najwiencej kobiet po porodzie ma syndrom zajonca
Ciężko wam ludzie zrozumieć,że to zależy od organizmu. Każdy jest inny !!! Poziomy hormonów są różne, jedne baby mają takie, inne mają inne. Nie oceniajcie ludzi po sobie!!!!!!!!
Was pogięło. No teraz to jest modne na topie dysleksja w szkole - wystarczy zaświadczenie od lekarza no i inne takie schorzenie,które zwlaniają z odpowiedzialności a teraz DEPRESJA POPorodowa, która u eks matki trwa już pół roku - lepiej żeby to dziecko rzeczywiście porwano - bo by żyło. Szkoda ,że nie ma depresji po zajściu w ciążę - a może jest takie wnaturzenie starczy tylko zaświadczenie i na skrobankę.
Psychiatrzy wymyslili depresje poporodową, żeby napędzać sobie pacjentki i otwierć gabinety prywatne, bo na prawdziwych wariatach dużo nie zarobią. Taka jest geneza tej "choroby".
to sie czesto zdarza gdy osoba ma cos na sumieni,jest mlodocianna,tabletki ,jedyna normalnosc,a przy normalnym mezu,chcianym dziecku depresja nie dopada kobiety!
To są, normalnie, jakieś kpiny XXI wieku. Na wszystko znajdujemy wygodne usprawiedliwienie. Wszystkie niepowodzenia życiowe, tłumaczymy depresją. Nie chce mi się dalej pisać - chyba dopadła mnie deprecha.
Wniosek więc nasówa się sam POlską żądzi żydokomuna tylko jej zależy by zniszczyć Polskich Katolików !! Tusk będzie kiedyś odpowiadał za POdział rodaków !za Totalitarne rządy w POlsce !!
Dawniej śmiertelność dzieci była wyższa , słabe nie dożywały dorosłości . Może to miało wpływ na mniejszą skłonność do kalectw , do chorób wpływających na zdrowie - na różne aspekty zdrowia np. przebieg ciąży , porodu i połogu .Oczywiście to nie dotyczy 100% osób , ale mówimy o nieco wyższym procentowym udziale . Poza tym , dawniej malutkie dzieci umierały z byle powodu , o wiele częściej niż obecnie i policja się tym nie interesowała . Jak ktoś udusił dziecko poduszką , albo zostawił na mrozie przez parę godzin (zapalenie płuc) , to zwykle nie wychodziło to na jaw .
No jak ma nie być depresji jak się rodzina żywca 4 kilowe dziecko i się wyje jak zarzynane prosie?? To jest wina bardzo traumatycznego porodu,, gdy kobieta nie ma traumy porodowej,, to jest wszystko w porządku,, i nie ma schiz... a tak się składa, ze 25 % kobiet ma bóle porodowe nie do wytrzymania.. wiec jak po takim koszmarze można się cieszyć dzieckiem?? Skoro matka ma zal podświadomy do dziecka, które jej zgotowało taki potworny ból? Ale lekarzy to nie obchodzi.. myślą, że jak kobieta koncernu wycisnęła z siebie dziecko to już wszystko w porządku .. hahha ....
Stresy powstaja głownie z braku pieniędzy . Głod i bieda zagladaja ludziom w oczy a strach przed utrata pracy trawi ich od środka i z nikąd pomocy bo we wszystkich dziedzinach gospodarki brudżetowej wciąz brakuje pieniędzy a jacyś ludzie, trenerzy, posłowie czy urzędnicy ..etc, ... rozwiń całość zarabiali np:po 600-800 tyś miesięcznie + 500 tyś zł premi!!+ X dieta, X rozłakowe! i inne dodatki..... Ludzie w jakim kraju my zyjemy?
Mam pytanie do znawców. Czy dawniej kobiety, rodząc zdecydowanie więcej dzieci uodporniały się na depresję poporodową, czy może wszelkie depresje są wprost proporcjonalne do dobrobytu i postępu cywilizacyjnego oraz zaniku podstawowych funkcji społecznych?
Mysle,ze depresja poporodowa to brak milosc matki do nienarodzonego dziecka,ktos kto pragnie miec dzieci,jakos tej depresji nie ma.Warto sie nad tym zjawiskiem zastanowic i nie bronic tych kobiet,lepiej by aborcja byla,to jest mniejsze ZLO niz zabicie juz urodzonego dzidziusia.
Po komentarzach widac ze ten kraj to ciemnogrod!!! Wiekszosc wypowiedzi typu: znowu baby wymyslily jakas depresje. Depresja poporodowa jest i byla. Tylko w Polsce nikt nie interesuje sie kobietami po prorodzie. Za granica jest norma ze polozna przychodzac (niejednokrotnie) do' swiezej 'matki pyta o samopoczucie i obserwuje czy wszystko jest ok (w PL tyko gapi sie po katach czy bogato czy biednie w domu).
"Istotne znacznie ma też karmienie piersią, gdyż w jego trakcie wytwarza się większa więź z dzieckiem, co ma też korzystny wpływ zarówno na stan psychiczny matki, jak rozwój dziecka. "- wlasnie przez takie slogany o malo nie wpadlam w depresje. Terror laktacyjny juz w szpitalu, a potem w domu, bo karmic piersia trzeba. Karmilam , wbrew sobie, w mysl zasady wszystko dla dziecka, zmuszalam sie do kazdego karmienia, nienawidzilam tego, ale robilam to ze wzgledu na malego, bo trzeba. Na szczescie jak juz bylam na skraju wytrzymania nerwowego, po 9 miesiacach koszmaru karmienia, moje dziecko same sie od piersi odstawilo i chwala mu za to bo poczatkowe syndomy depresji juz mialam. Dopiero wtedy moglam zaczac cieszyc sie macierzynstwem i dopiero wtedy odzylam. Dziecko tez sie jakos uspokoilo i stalo mniej nerwowe. Za karmieniem piersia owszem jestem , ale nie wbrew sobie, bo trudno mi uwierzyc , ze komfortem dla dziecka jest mama, dla ktorej karmienie piersia jest najwieksza kara za chec posiadania dziecka, mama ktora sie do tej czynnosci zmusza i dziecko tak naprawde oglada tylko jej lzy i rozpacz. Tak wiec, precz sloganom, kazdym jednym mowiacym co nam wypada a co nie, dla "dobra" dziecka.
matko bachory to jednak same kłopoty! lepiej nie rodzić !
chcę wyslać
Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?
Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.
Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.
Pogoda długoterminowa
dodane przez: Internauta WP24
Prognoza pogody
dodane przez: Internauta WP24