Strona główna serwisu
Niezwykłe odkrycie polskich naukowców

Niezwykłe odkrycie polskich naukowców

Rośliny dysponują specyficznym rodzajem pamięci, która jest wyrazem pewnej formy inteligencji - odkrył zespół naukowców kierowany przez prof. Stanisława Karpińskiego z Katedry Genetyki, Hodowli i Biotechnologii Roślin Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie.
Badacze ustalili, że roślinne liście - cenne dla nich informacje zapisane w świetle - potrafią przekazać do innych części rośliny i je zapamiętać. Zdolność zapamiętywania tych informacji pomaga roślinom uodpornić się na wiele różnych sezonowych chorób.

- Do tej pory sądzono, że jeśli na roślinę zaświeci się silniejszym światłem to zareaguje ona zaledwie przez chwilę. Okazało się jednak, że gdy wygasimy światło, to roślina w dalszym ciągu jest aktywna - powiedział Karpiński. Zdaniem naukowca, oznacza to, że zapamiętała informacje zapisane w świetle.

Jednak, zanim takie informacje zostaną zapamiętane, muszą dotrzeć do wszystkich części rośliny. Choć zakodowaną w świetle wiadomość przede wszystkim odbierają liście lub ich części - wystawione na pełne słońce - to rośliny wypracowały system, powodujący że wkrótce wszystkie ich części są "odpowiednio poinformowane".


Jest to bardzo ważne - podkreśla badacz - bo przecież w koronach drzew, czy krzewach większość liści pozostaje w cieniu, przysłonięta innymi liśćmi. - Jeden sektor liścia, może przesłać informację do drugiego sektora liścia, ale również na całą roślinę: od koniuszka korzenia po szczyt drzewa - opisuje Karpiński.

Do czego rośliny wykorzystują taką świetlną informacje i czym ona właściwie jest? - Odkryliśmy, że informację o natężeniu światła zawartą w fotonach roślina przetwarza na informację chemiczną, która umożliwia roślinom ochronę przed chorobami - wyjaśnia naukowiec.

Jak tłumaczy, rośliny wykorzystują światło m.in. do ochrony przed różnymi chorobami, na które są narażone. - Światło może sprawić, że nabiorą odporności immunologicznej - dodaje.


Dzięki działającemu w ten sposób systemowi, w sezonie, gdy świeci silne słońce, prawdopodobieństwo, że roślina zapadnie na chorobę, na którą nie jest genetycznie uodporniona, jest bardzo małe. - Rośliny mają wówczas niesamowicie podwyższony próg infekcyjności - zaznacza Karpiński.

Odkrycie badaczy, jest tym ważniejsze, że do tej pory uważano, iż aby roślina nabrała odporności na daną chorobę, musi najpierw wystąpić czynnik chorobotwórczy, który ją uodporni.

W jaki sposób przebiega cały proces przekazywania i zapamiętywania informacji? - Cały czas myśleliśmy, że informacja - której źródłem jest światło - jest wysyłana w postaci hormonów i sygnałów chemicznych. Tymczasem odkryliśmy że jest wysyłana sygnałem elektro-chemicznym, tak jak w naszych wiązkach nerwowych - tłumaczy Karpiński. Dlatego system ten można porównać do ludzkiego systemu nerwowego.

Badacz tłumaczy, że komórka roślinna raz aktywowana przez słońce wywołuje całą kaskadę reakcji. - W komórkach roślin znajdują się m.in. chloroplasty, które w procesie fotosyntezy zamieniają energię słoneczną na energię chemiczną. A chloroplasty generują również ładunek elektryczny, który jest właśnie tą przekazywaną z liścia na liść informacją - opisuje naukowiec.

- Za przekazywanie tej informacji do innych części rośliny odpowiadają tzw. komórki wiązki okołopochwowej, otaczające nerwy liści. Można je porównać do ludzkich komórek nerwowych - mówi Karpiński. Naukowiec zwraca uwagę, że prymitywne roślinne systemy nerwowe opisywano już w 1925 roku, ale nikt dotychczas nie dostrzegł, że ten system reaguje na światło.


- Mówiąc w uproszczeniu, w całym procesie światło jest częściowo zamieniane na prąd elektryczny, czyli sygnał elektrochemiczny. To jest kompletnie nowe odkrycie - podkreśla Karpiński.

Jak dodaje, by cały system przekazywania i zapamiętywania informacji zaistniał, roślina musi działać niczym biologiczny komputer kwantowy, który umożliwi przeliczenie absorbowanych fotonów i ich energii, a potem przeprowadzenie procesu immunizacji.

Prace badawcze zespołu Karpińskiego przeprowadzono w ramach programu "Welcome" Fundacji na rzecz Nauki Polskiej. Odkrycia mogą się przyczynić do opracowania nowatorskich biotechnologicznych rozwiązań pozwalających na zwiększenie asymilacji dwutlenku węgla i produkcji tlenu. Umożliwią również poprawienie odporności roślin na niektóre choroby.
PAP Zamieszczone na stronach internetowych portalu WP.PL materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie, chronionych przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez WP.PL na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Pozostało znaków: 4000

REGULAMIN

Wszystkie (47)
Nie zgadzam się z opinią
0
Zgadzam się z opinią
0
~bez_entuzjazmu 2010-07-19 (15:03) 17 godzin i 12 minut temu

Wydaje mi się, że fakt iż w czasie fotosyntezy wytwarzany jest gradient elektrochemiczny, nie jest niczym... nowym. I śmieszne jest przedstawienie tu tego truizmu jako odkrycie epokowe. To, że światło -> fotosynteza i powstające przy okazji reaktywne formy tlenu biorą udział w reakcji rośliny na atak patogenów też nie jest wcale odkrywcze. Myślę, że ktoś, kto pisał ten artykuł nie zrozumiał istoty badań i spłycił to "z deczka".

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Nie zgadzam się z opinią
0
Zgadzam się z opinią
0
łodzianka 2010-07-19 (14:36) 17 godzin i 39 minut temu

Te niezwykłe i jakże skomplikowane procesy dowodzą jakiego mamy Wspaniałego Stwórcę.

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Nie zgadzam się z opinią
0
Zgadzam się z opinią
0
aluminium 2010-07-19 (12:16) 19 godzin i 59 minut temu

czują, myślą , przeżywają. Inaczej ich istnienie nia miałoby dla nich sensu. Kiedyś się z nimi dogadamy. Powstanie wtedy ruch - obrońców trawy

odpowiedz

zgłoś do moderacji