

Polityka, wp.pl | dodane 2012-02-02 (17:24)
(msz, bart)





Byłeś świadkiem lub uczestnikiem ważnego zdarzenia? Poinformuj Internautów o tym, co dzieje się w Polsce, na świecie, w Twojej okolicy!
Wyślij nam zdjęcie, film lub artykuł! Najciekawsze opublikujemy!
Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu
O tym jak jaruzelski i jego banda z osłami wygrali [postkomunistyczna demokracja=rządy hien nad osłami]: "Okrągły Stół jest dla komunistów niezbędny. Stanowi ostatnią szansę przetrwania materialnego, a zatem i duchowego. Gospodarka kraju leży w ruinie i choć rzecznik komunistycznego rządu twierdzi, że rząd się wyżywi, to jednak zdecydowana większość komunistów znajduje się poza rządem. Dochodzi do tego, że już nie tylko robotnik z Huty Katowice, ale młody aparatczyk partyjny, milicjant i wojskowy, nie od razu dostaje klucze do mieszkania. Dla młodych ludzi zatem dołączenie do komunistów jest na tyle nieatrakcyjne, że przed "partią" zaczyna majaczyć widmo śmierci naturalnej. A przecież przesłanie duchowe bolszewików stanowi, że istnienie Partii jest warunkiem koniecznym do budowy ustroju powszechnej szczęśliwości - komunizmu. Dlatego w momencie zagrożenia bytu Partii prawdziwy komunista chwilowo rezygnuje z doktryny." * "W grze tej komuniści wygrali: majątek państwowy, wojsko, policję, banki, administrację a co najważniejsze, prawne zabezpieczenie nowego porządku dzięki zaklepanej wygranej w "wyborach" roku 1989. Opozycja wygrała posady. 35% Sejmu, cały Senat, trochę stanowisk ministerialnych i możliwość tworzenia nowych posad urzędniczych dla znajomych i pociotków. W okresie rządów Mazowieckiego biurokracja zwiększyła się o 20%. Więcej wygrać nie było można ponieważ komuniści zaprosili do stołu tylko konstruktywną opozycję, która nie odrzucała dotychczasowego systemu ale chciała go jedynie w duchu socjalizmu reformować. Opozycja ta poza możliwością siłową zmiany systemu wyrzekła się również możliwości prawnej, godząc się na mniejszość w parlamencie. Przyjęła natomiast należne jej od dawna posady [proszę panie premierze, ależ proszę panie ministrze] i odtrąbiła zwycięstwo Polski i Polaków z wielką pompą, dzięki teraz już "naszym" mass mediom. Wszyscy bowiem, którzy dotychczas byli "ich", teraz jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki zmienili się w "naszych". A na dodatek nie można było ich usunąć, bo byli fachowcami. Tu anegdota. Rozmawiają Kiszczak i Michnik. Kiszczak: - Panie Adamie, jak nazwałby pan kogoś, kto 40 lat przepracował w jednym fachu? Michnik myśli, myśli: - Już mam, faa..., faa... - jąka się - fachowiec. I tak pozostało. Byli wreszcie przy okrągłym stole ludzie z podwójnymi zaproszeniami. Raz jako uznani opozycjoniści, dwa jako komunistyczni agenci. Ci doświadczyli radości podwójnej."
raczej ten co pisał za Kłamczyńskiego zbiesił się preziowi i nie pisze..........hihihi
On nie zawiesił on nigdy nic nie napisał , a tych co pisali dla niego wyrzucił.Źle pisali ,bo tłumy nie waliły pod dom prosząc o zbawienie, nie było okrzyków Jarosław zbaw :-))
P Jarosław przez 20 lat tylko szkodzi Polsce i ciągle miesza i dzieli naród a jaki ma stosunek do internetu wszyscy doskonale wiemy lepiej niech skończy ze swoimi fobiami i podejrzeniami wyjdzie to jemu i wszystkim na zdrowie
Blagier Kaczyński nie zawiesił i nigdy nie zawiesi swojej "działalności".
Na przykładzie Jarosława Kaczyńskiego widać jak dziś odwaga staniała a rozum poszedł w cenę. Człowiek, który w czasie Solidarności nie istniał próbuje dziś kreować się na jedynego sprawiedliwego. Jak było naprawdę? Otóż Kaczyński po zatrzymaniu na kilka godzin przez SB po 13 grudnia ( grubo po 13 bo, jak sam pisze o ogłoszeniu stanu wojennego dowiedział się na WIECZORNEJ mszy Św.!) ustnie zobowiązał do przestrzegania przepisów stanu wojennego. Esbek, który go przesłuchiwał nie pisze, czy przysięgał przy tym, jak podobno robił to Wałęsa w roku 1970, na medalik (co dziś z rechotem powtarza to prawicowa prasa). Jedno jest pewne- w roku 1970 Lech Wałęsa, młody, 27-letni robotnik z żoną i dzieckiem, był sam, na łasce i niełasce esbeków, nie miał zielonego pojęcia, jakie prawa mu przysługują, ale chyba słusznie wyczuwał, że żadne. Kaczyński rozmawiał z SB w innym czasie. W roku 1981 Jarosław Kaczyńskiemu zdarzało się współpracować z KOR-em, był doktorem prawa (rozprawa doktorska z leninowskiego prawa pracy), mężczyzną dojrzałym, 32-letnim, człowiekiem, który wie, jak się zachować w kontaktach z SB. Jednak wnioski, które przesłuchujący go funkcjonariusz wysnuwa z tej rozmowy są dla dzisiejszego Kaczyńskiego niebezpieczne. Bo stwierdza w notatce, że nie traktuje Kaczyńskiego jako "I kategorii ekstremisty Solidarności" i w związku z tym go nie internuje, ale będzie kontrolował operacyjnie. Jak zinterpretować tę notatkę? Prezes PiS twierdzi, że "zawiera ona wiele pominięć i przeinaczeń". Na pewno tak jest. Ale na pewno jest też tak, że Kaczyński musiał swoim zachowaniem przekonać esbeka, że jest mało groźny dla ustroju, że nie ma potrzeby go zamykać. Jakąś deklarację potulności musiał więc złożyć. To jest oczywiste. Wstępem do niej było rozmawianie z SB - choć wiedział, po lekturze broszury" Obywatel a Służba Bezpieczeństwa", że z SB się nie rozmawia. Jest w notatce SB-eka więcej. Jest tam o chwaleniu przez Kaczyńskiego studentów - pracowników MSW, obietnice rozmowy z SB "w innych czasach". To wszystko można wielorako interpretować. Na pewno jako gadatliwość, chęć przypodobania się funkcjonariuszowi. Gontarczyk i Cenckiewicz z wielkim obrzydzeniem traktują Lecha Wałęsę i jego rozmowy z SB, które miały miejsce na początku lat 70. Owszem, przyznają, że nie ma jego zobowiązania do współpracy, nie ma jego podpisu, ale już sam fakt, że Wałęsa rozmawiał z SB i BYĆ MOŻE przekazywał tej służbie jakieś informacje, jest (według nich) dla byłego prezydenta kompromitujący. Bardzo więc ciekawe, jak potraktowaliby gadulstwo Jarosława Kaczyńskiego z SB. Wałęsa, Niesiołowski, Geremek, Frasyniuk, Lis, Lech Kaczyński siedzieli. . . Jedno jest raczej pewne - do odważnych Jarosława Kaczyńskiego w tamtym czasie zaliczyć nie można. Ani do odważnych, ani do ważnych.
Nigdy nie wyjadę z Polski. Tu jest moja Ojczyzna i to tu moi przodkowie walczyli z czerwono-brunatną zarazą, przelewając krew za Wolność i Prawdę. Ja też walczę i będę walczył z PISowską sektą i laickim lewactwem. Do skutku lub do śmierci. Tak mi dopomóż Bóg.
"MOWIA O MNIE MIS USZATEK OKLAPNIETE USZKO MAM, JESTEM SOBIE MALY MIS GRUBY MIS ....LALALLLALLALL"- "PORA NA DOBRANOC , BO JUZ KIEZYC SWIECI_DZIECI LUBIA MISIE MISIE LUBIA DZIECI"- PATRZ ZDJECIE JW.
Blagier Kaczyński nie zawiesił działalności, kłamie cały czas...
Wszystkie kraje na świecie musza podpisać przysiege pokoju światowego. Europa Ameryka Azja Afryka Australia wszystkie wyspy. Musicie podpisać przysiege pokoju. Wszystkie narody musza życ w jedności i szcześciu. Ludzie pokój na świecie to podstawa.
MOJA SIOSTRZENICA ZAWIESILA SZKOLE I KONIA TO OBCHODZI !
Pewnie tak zapamiętale wyrzucał ze swoich szeregów że zapomniał iż wyrzuca również piszącego jemu blogi
Dlaczego niedodano mojego waznego komentarza.Platfusi boja sie prawdy
A JA SIE UPRZEJMIE ZAPYTOWYWUJE, JAK MA SIE KACARABA!?
NAJLEPIEJ TO ON NIE WYGLADA- A WYCHODNE PEWNIE MA W NOCY- TO TAK TROCHE Z BAREJI ZERZNALEM!!
chcę wyslać
Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?
Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.
Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.
Pogoda długoterminowa
dodane przez: Internauta WP24
Prognoza pogody
dodane przez: Internauta WP24