

Fakt | dodane 2011-12-02 (07:09)
(kab)



Byłeś świadkiem lub uczestnikiem ważnego zdarzenia? Poinformuj Internautów o tym, co dzieje się w Polsce, na świecie, w Twojej okolicy!
Wyślij nam zdjęcie, film lub artykuł! Najciekawsze opublikujemy!
Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu
Ale eksperci. Ludzie znacie procedury B767? Jest jasno napisane,że nie wolno wciskac bezpiecznika który wybił!!!! Bo nie wiadomo co może się stać , musiał być powdó wybicia bezpiecznika!
W domu gaśnie ci światło. Bohatersko zmagasz się z mrokiem, ratujesz spanikowaną rodzinę, , kosztem dziesiątek potłuczonych naczyń i spalonego świecami obrusu pokonujesz ciemności, ale jakoś nie przychodzi ci do głowy, by sprawdzić automatyczny bezpiecznik i może go tak wcisnąć na powrót, by znów zaświeciło i przyczyny do bohaterskich czynów ustały. Sąsiedzi na rękach cię obnoszą... Czy to aby nie scenariusz sławetnego lądowania na Okęciu? Aż głupio pomyśleć: gdyby ktoś z załogi rozejrzał się i jeden guzik wcisnął, Polska nie miałaby się czym pasjonować, pławić z dumy i powtarzać, że jednak nasz lotnik potrafi.
To, że jest problem, okazało się zaraz po stracie w USA. Czymś totalnie kuriozalnym jest to, że Warszawa nakazała pilotowi lecieć do Polski. To jest niedopuszczalne. Co by było, gdyby ta usterka była czymś wstępnym i awaria by się rozwinęła nad oceanem? Lądowanie "brzuchem" na oceanie??? Ktoś sobie jaja robi. Jak jest zgłaszana awaria, samolot powinien zostać zawrócony, a nie kierowany na lot przez ocean z niepewnym rezultatem. Jako osoba korzystająca z lotów, nie życzę sobie aby ktoś w ten sposób ryzykował moim zdrowiem i życiem.
rozumiem, że wszystkim specjalistom z tego forum wydaje się, że bezpiecznik wyskakuje tak bez powodu. Będąc w powietrzu, nad oceanem po prostu wciskamy bezpiecznik nie wiedząc dlaczego wyskoczył? A gdyby było jakieś zwarcie i wybuchł by pożar to gdzie byście się ewakuowali?
jak sie sprzedalo obsluge techniczna i pozwalnialo mechanikow, zabrano im pieniadze, gdy mechanicy zwalniaja sie calymi stadami bo wszedzie nawet na okeciu w innych firmach zarabiaja wiecej to nalezy sie spodziewac roznych rzeczy na samolotach PLL LOT. jak jest sie pilotem to nie jest sie mechanikiem , a ludzie ktorzy dowadza w pll lot nie bardzo znaja sie na lotnictwie , ..moj maz z zawodu jest prezesem....
ja tam nie wiem czy gdyby ktoś wcisnął ten bezpiecznik to coś by się moglo zapalić od zwarcia. Bo gdyby było jakieś zwarcie to chyba by ten bezpiecznik znowu wybiło? Oczywiście nie wiem czy go wybiło w trakcie lotu czy już lądowania, bo mogło go wywalić gdy samolot tarł podwoziem po ziemi. Co innego jest ciekawe. Podobno fachowcy nie mieli pojęcia że ten bezpiecznik powoduje opuszczenie podwozia.
To sa wlasnie piloci z LOT-u zarabiaja ogromne pieniadze a w awaryjnej sytuacji narazaja ludzi zamiast ruszyc glowa. Ale po co przeciez to pan pilot...... Kazano mu sprawdzic bezpieczniki to sprawdzil tak ze jeden byl "wybity" latali godzine nie mogl sie przychylic i sprawdzic???? Wielki bohater..... Zafundował firmie ogomne straty ludziom kupe strachu ale bohater pelna geba. Dzieki Bogu ze tak sie to skonczylo. Ukreca leb sprawie i pozamiatane. Mechanicy wcisneli bezpiecznik na ziemi i wypuscili awaryjnie...... Caly lot jest jak kapitan Wrona ....... :)
Smile[pół godziny temu] "Nasuwa sie pytanie, czemu nie ladowali w USA ;)" O tak... trzeba wszystko robić, aby w jakiś sposób uwalić Wronę z załogą,co tu im wcisnąć.?!
Widzę, że jest duże zapotrzebowanie na Wronę - bohatera, a minimalne na nieudolność firmy, która nie była w stanie w ciągu godziny ustalić, że bezpiecznik był wyłączony.
A na jakiej wysokości latają te boeingi ? 11000m o ile się nie mylę i czy przypadkiem to nie niskie temperatury spowodowały totalna blokadę podwozia samolotu.Płyn wyciekał z pękniętego przewodu.
Czy to było testowanie przez xx możliwości i skuteczności następnego zamachu.
A to wszystko pewnie przez PiS, Kaczyńskiego i Rydzyka!!!!
polscy piloci to jednak laicy i polskie pany. Zabije się ale nie zainteresuje się stanem samolotu, którym lata. Antybohater naraził pasażerów i zniszczył samolot. A przecież wystarczyło schylić kark panie wrona. Ale duma na to nie pozwalała albo brak wiedzy.
Podpiłowany przewód i wyciśnięty bezpiecznik systemu awaryjnego - to mi wyglada na sabotaż. Albo tym samolotem leciała czyjaś teściowa, albo może ktoś chciał przetestowć skuteczność działania wiezionych relikwii. Czas pokaże...
To był błąd któregoś pilota, poniważ powinni wiedzieć, że jeżeli płyn wypłynie to mechanizmy zamarzną i podwozie się nie otworzy. Powinni wiec lądować w Nowym Jorku.
w naszym pięknym kraju sa fachowcy z wszystkich dziedzin zycia, a najwiecej na forach internetowych- wiele talentów sie marnuje...
kto jest w końcu odpowiedzialny za ten bezpiecznik ! ?
taki sam przewod hydrauliczny ma moj traktor, naprawde
Gdzie nagrania z kamer pokładowych ,tam widać co robił pilot w czasie lotu i lądowania. i nie wciskajcie kitu o braku monitoringu.
Tępota i nieudolność pilota mogła się skończyć tragicznie.Bezpieczniki to sprawdza facet po ZSZ. Na pokładzie był "inż" pokładowy. Jak można być taką miernotą. Ci ludzie powinni być dyscyplinarnie zwolnieni ,a koszty naprawy powinni pokryć z własnej kieszeni.
chcę wyslać
Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?
Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.
Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.
Pogoda długoterminowa
dodane przez: Internauta WP24
Prognoza pogody
dodane przez: Internauta WP24